profil

Przegląd środowisk społecznych w "Granicy" Zofii Nałkowskiej.

drukuj
poleca 83% 528 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

„Granica” nie jest książką o jednym środowisku. Przez ukazanie różnych środowisk, z których wyrośli bohaterowie (Zenon – ze środowiska zubożałego ziemiaństwa, zdegradowanego do służenia możniejszym przedstawicielom tej klasy; Elżbieta – z mieszczaństwa, bazującego na niepewnych interesach i niewielkich rentach) Nałkowska ustawia ich w szerszym kontekście ówczesnego życia społecznego. Losy życiowe bohaterów konstruuje tak, że odbijają się w nich wielkie konflikty społeczne tego czasu.

Przez dramat życia osobistego Z. Ziembiewicza ujawnia się moralno – obyczajowy konflikt pomiędzy modelem życia, charakterystycznym dla ziemiaństwa a wyrosłą z niego krzywdą prostej dziewczyny. Przez karierę zawodową Zenona prowadzącą go do bezwzględnej w końcu zależności od interesów klas posiadających i rządzących – odsłania się cała ostrość walki klasowej, w której bohater Nałkowskiej ma swoich wrogów z drugiej strony barykady w wyzyskiwanych robotnikach i bezrobotnych.

Z najostrzejszym krytycyzmem Nałkowska potraktowała środowisko ziemiańskie. Na przykładzie obrazu życia w Boleborzy ukazała istotę owego podupadłego, jałowego środowiska. Tryb życia tych ludzi, ich wyobrażenie o świecie, o ojczyźnie, o moralności są przykładem anachronizmu, głupoty i ograniczenia horyzontów. Postać pana Waleriana Ziembiewicza przekonuje nas jak kompletna jest jego ignorancja w sprawach współczesnych świata. Nałkowska dyskredytuje życie boleborzańskie. Poprzez boleborzański układ stosunków społecznych i obyczajowych zostało zniszczone życie Justyny Bogutówny.

Boleborza ukształtowała w znacznym stopniu charakter i postępowanie Zenona Ziembiewicza, który w praktyce nie potrafił wyzwolić się z panujących w tym środowisku wzorów moralno – obyczajowych postępowania. Zenon jako redaktor „Niwy” dostaje się poniekąd na służbę u możnych Tczewskich, chociaż niegdyś był przekonany, że nie zniósłby służenia im tak, jak uczynił to jego ojciec, pełniący funkcję rządcy.
Nałkowska zdaje sobie sprawę z kluczowej roli ziemiaństwa w ówczesnym ustroju; ukazuje w tragicznych wymiarach zależności bohatera od tego środowiska, które jego rękoma walczy o swoje sprawy. Tczewscy – jako klasa, jako system są groźni, jako ludzie są śmieszni, groteskowi, błazeńscy. Środowisko ziemiańskie, zarówno ta jego część, która przestała odgrywać już ważną rolę społeczną, zubożała i reprezentowała tylko niczym nieuzasadnione wielkopańskie tradycje, jak i ta część, która stanowiła o jego aktualnej ekonomicznej i politycznej sile – zostało właśnie potraktowane w „Granicy” z najostrzejszym krytycyzmem.

Drugą warstwą społeczną, Którą Nałkowska poddaje krytycznej analizie jest mieszczaństwo, w miarę bogate, żyjące z posiadanych nieruchomości, zadowolone z siebie, bezmyślne, interesujące się przede wszystkim własnym stanem majątkowym. Główną jego przedstawicielką jest ciotka Elżbiety Bieckiej pani Cecylia Kolichowska. Wdowa po bogatym rejencie, właścicielka kilkupiętrowej kamienicy została tu przedstawiona w dwóch aspektach: jako bohaterka psychologicznego studium starzenia się i jako reprezentantka swej klasy wyzyskująca biedotę. Z tego środowiska wywodzi się tez Elżbieta Biecka, ale jej wrażliwość moralna i uczuciowa każe jej cierpieć nad takim układem świata, który dopuszcza, sankcjonuje wyzysk i krzywdę. Ale cierpienie Elżbiety nie przeradza się w praktyce w żadne formy buntu. Jej filantropijno – towarzyska działalność nic nie zmienia. Elżbieta tkwi całkowicie w owym mieszczańskim życiu, jej bunt nie wyjdzie nigdy poza granice bezradnego, biernego moralnego niepokoju.

Scharakteryzowanym tu warstwom społecznym, posiadającym większe lub mniejsze dochody, mniejsze lub większe prawa, mniejszą lub większą władzę – zostali przeciwstawieni w „Granicy” ludzie, którzy nie maja ani dochodów, ani pracy, ani praw. Jest to biedota wiejska i miejska, służba ciężko harująca po dworach i folwarkach, robotnicy pracujący za niewielkie wynagrodzenie, bezrobotni, żyjący w krańcowej nędzy.
Życie i śmierć starej Bogutowej, krzywda Justyny, cierpienie ludzi zamieszkujących piwnicę i strych kamienicy pani Kolichowskiej – to oskarżenie świata nierówności i niesprawiedliwości społecznej. Między klasami, które mają wszystko a klasami, które nie mają nic istnieje przepaść. W tym środowisku nie tylko starzy ludzie umierali zbyt wcześnie, umierały też dzieci. Mówią o tym fragmenty z życia rodziny Gołąbskich, śmierć małej ociemniałej z niedożywienia i piwnicznych ciemności Jadwisi, w kilka miesięcy potem śmierć umierającej na gruźlicę Joasi Gołąbskiej.
Na dalekim tle powieści Nałkowska umieściła postacie ludzi buntujących się przeciwko krzywdzie społecznej, zdecydowanych na walkę. Do nich należy Franek Borbocki, aresztowany za działalność „wywrotową”. Mowa jest tu o robotnikach stawiających opór.

Świat w „Granicy” jest skonstruowany na zasadzie podziałów klasowych. Poszczególne warstwy społeczne dzieli wszystko: sytuacja materialna, pozycja towarzyska, konwencje obyczajowe, prawa życiowe, postawy światopoglądowe, etyczne, uczuciowe. Rzeczywistość społeczna jest tu źródłem nieustających krzywd moralnych. I ona właśnie jest głównym oskarżonym w tej książce.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (8) Brak komentarzy
22.3.2011 (17:09)

przydatna praca. dzięki;))

17.2.2008 (13:28)

super!!! praca na 5 kilka aspektów mi się przydalo

27.7.2006 (12:26)

Muszę powiedzieć że praca ta bardzo mi się przydała. Dzięki!!

Teksty kultury