profil

Zinterpretuj wybrany mit, pozostawiając bez zmian jego bohaterów i sytuacje, ale przekształcając sens

poleca 85% 121 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Sylwester Syzyf był prezydentem Korantu. Było to miasto położone w centralnej Grocji, piękne i zadbane oraz szanowane nie tylko przez jego mieszkańców, ale również przez większość grocjanczyków.
Sylwester Syzyf był wspaniałym człowiekiem, który dzięki bliskim znajomościom z członkami Unii Grockiej zapewniał mieszkańcom swojego miasta pracę, dobytek i wygody. Był on częstym gościem na unijnych spotkaniach, ponieważ podziwiali go wszyscy członkowie towarzystwa i uważali za osobę z niezwykłą klasą i inteligencją. Sylwestrowi bardzo to sprzyjało, gdyż UG posiadało prywatnych lekarzy i specjalistów, którzy w wyjątkowy sposób strzegli zdrowia i młodości uczestników programu. Produkowali oni syropy oraz koktajle, które pozwalały na dłuższą żywotność i uczucie ciągłej młodości. Ta informacja była wielką tajemnicą, ponieważ gdyby zwykli mieszkańcy Grocji dowiedzieli się o takich produktach, to żądaliby również o udostępnienia ich na powszechnym rynku.
Życie toczyło się w ogólnym szczęściu, póki Sylwester Syzyf nie wrócił do swojego miasta z jednej z uczt unijnych i nie podzielił się ze swoją służbą informacjami na temat niesamowitych właściwości, jakie posiadają trunki podawane na owych ucztach. Taka ciekawostka szybko rozniosła się po mieście Korantu, a jeszcze szybciej do najdalszych zakątków Grocji. Ludzie zaczęli zjeżdżać się pod rezydencję przewodniczącego Unii Grockiej, Zenona Zeusa, organizując sprzeciwy, zawieruchy, powołując komisję śledczą, zgłaszając sprawę do różnorodnych sądów, itp. Zenonowi zależało na szacunku wśród ludzi, więc zaproponował im układ – każdy z mieszkańców Grocji dostanie jedną buteleczkę nieśmiertelnego syropu, która pozwoli im na jakiś czas uniknąć śmierci, pod warunkiem że skończą się ciągłe protesty. Ludzie z chęcią zgodzili się na tę propozycję. Do mieszkańców przychodzili specjalni wysłannicy z wyjątkowymi przesyłkami, tylko do Sylwestra Syzyfa nie przybyli owi dostarczyciele, ale osobista mafia Zenona Zeusa, który polecił im zabicie prezydenta Korantu. Sylwester jako inteligentny człowiek przewidział niecne plany Zenona. Przygotował pułapkę dla członków mafii i zamknął ich w piwnicy.
Zenon Zeus po miesiącu czekania na swoich posłanników, których wysłał do Sylwestra Syzyfa, zorientował się, że zostali oni uwięzieni. Wysłał do Korantu swojego najstraszniejszego prywatnego ochroniarza – Arniego Aresa. Nie wiadomo, czy był to człowiek, czy zmutowany goryl, bo jego wymiary były pośrednie między tymi dwoma postaciami. Arni uwolnił z pułapki członków mafii i liczył również na to, że wszyscy razem zamordują Sylwestra, ale okazało się, że jest on już martwy. Naprawdę był pod wpływem śpiączki, w którą wprowadziła go jego żona. Arni i reszta ze smutkiem wrócili do swojego szefa, a Sylwester po przebudzeniu żył w ukryciu, by Zenon nie dowiedział się o całym oszustwie.
Minęło 30 lat życia Sylwestra Syzyfa w ciszy i spokoju, ale w końcu do Zenona Zeusa doszły słuchy, że sprytny szeląg żyje. Przewodniczący Unii Grockiej był bardzo mściwym człowiekiem, dlatego chciał za wszelką cenę odpłacić się Sylwestrowi za jego długi język. Wiedział, że nie będzie to możliwe szukając go po Korancie, bo mieszkańcy miasta żyjący w ciągłym szczęściu dzięki swojemu byłemu prezydentowi, a po jego „śmierci” dzięki jego żonie, będą go dobrze strzec. Dlatego Zenon użył podstępu. Na każdej stacji telewizyjnej ogłaszał swoją skruchę co do nasłania mafii na Sylwestra i prosił go o ujawnienie się i zakopanie wojennego topora. Sylwester nabrał się na działania Zenona zmęczony swą ciągłą ucieczką przed światem i pojechał do rezydencji swojego nieprzyjaciela załagodzić atmosferę między nimi. Zenon jednak nie przywitał go z uniesionymi rękami, ale z nożem w jednej z nich, którym odciął mu za długi język. Lekarze Zenona stworzyli syrop, który nie pozwalał na gojenie się ran. Wypił Sylwester więc dwa syropy – jeden nie pozwalający na wyzdrowienie i zaprzestanie bólu, a drugi na nieśmiertelność, by cierpiał on długie wieki.

Podoba się? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Więcej informacji
Teksty kultury