profil

Stanisław Moniuszko

poleca 85% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Stanisław Moniuszko, uznany za “Ojca opery polskiej”, jest także naszym najwybitniejszym twórcą pieśni. Już sama ich liczba jest imponująca, Jachimecki określił ją na 267, wg innych źródeł ilość pieśni przekroczyła 300. Większość została zebrana i wydana w postaci Śpiewników domowych, z których 6 opublikowano za życia kompozytora, a po śmierci – 6 następnych, zawierających pieśni wydane wcześniej osobno. Już we wczesnym dzieciństwie Moniuszko zetknął się, przy okazji różnych uroczystości i obrzędów, z polską muzyką ludową, nie pozbawioną jednak wpływów białoruskich i ukraińskich. Stanowiło to inspirację dla późniejszej twórczości pieśniarskiej. Wychowywany w muzykalnej rodzinie, Moniuszko poznał także, obok różnych arii operowych oraz utworów fortepianowych, pieśni Schuberta i ballady Loewego, gdyż nuty sprowadzano z Wilna. Pierwsze próby kompozytorskie 18-letniego Moniuszki, poza drobnymi utworami fortepianowymi, stanowiły pieśni wpisane do albumu narzeczonej Aleksandry (Aliny) Mller: Romans (słowa J. Januszkiewicz), Świerszcz (J. N. Kamiński) i próba pieśni do wiersza Mickiewicza Kochanko moja, na co nam rozmowa. W 1837 roku kompozytor rozpoczął studia muzyczne w Berlinie u prof. Rungenhagena i rok później niemiecka firma wydawnicza opublikowała Trzy śpiewy (Sen, Niepewność i Moja pieszczotka) do słów Mickiewicza, ale z tekstem niemieckim. W tym czasie powstała również ballada Trzech Budrysów (A. Mickiewicz), której pierwsze wydanie niestety zaginęło, a wznowienia dokonano w 1858 roku. Ballada ta jest jednym z piękniejszych utworów w całej twórczości pieśniarskiej Moniuszki, a napisana przez 19-letniego kompozytora rokowała mu wspaniałą przyszłość w dziedzinie liryki wokalnej. Zwraca uwagę idealne zespolenie muzyki i tekstu, co jest szczególnie ważne w przypadku pieśni i charakteryzuje twórczość najwybitniejszych kompozytorów tej formy muzycznej. Wydane w Berlinie pieśni uzyskały przychylne recenzje zamieszczone w poznańskim Tygodniku Literackim. Podkreślano, że do czasów Moniuszki polska twórczość pieśniarska ograniczała się do kilku utworów Chopina, Kurpińskiego i Lipińskiego, natomiast reszta była naśladownictwem pieśni włoskich. Rok 1838 – wydanie pierwszych pieśni Moniuszki - należy uznać za datę epokową w historii muzyki polskiej. Podczas pobytu na studiach w Berlinie i po powrocie w roku 1840 do Wilna zbiór pieśni znacznie się powiększył i młody kompozytor podjął decyzję o przygotowaniu utworów w formie wydawanych kolejno zeszytów pod nazwą Śpiewników domowych. Było to artystyczne credo Moniuszki – potrzeba rozwoju kultury śpiewu “domowego” i podnoszenie jego poziomu. Chcąc zrealizować swe ideały, musiał się również kierować rozsądkiem, dostosowując stopień trudności do możliwości wokalnych i akompaniatorskich przyszłych wykonawców. Z założenia były to pieśni na jeden głos z towarzyszeniem fortepianu, komponowane do tekstów największych polskich poetów. Moniuszko chciał, co oczywiste, popularyzować swe pieśni, zwłaszcza że wydane jeszcze w Berlinie Chochlik, Łzy, a zwłaszcza Świtezianka, ofiarowana młodej żonie na imieniny, zdumiały słuchaczy wileńskich swą formą muzyczną. W 1842 roku Moniuszko opublikował w Tygodniku Petersburskim prospekt Śpiewnika domowego zawierającego Piosenki sielskie i Piosnki znad Niemna. Prospekt miał zachęcić do prenumeraty kolejnych zeszytów Śpiewników domowych. Pieśni nie miały treści jawnie patriotycznych, ale oczywisty był ich charakter narodowy, a więc polski, co nie mogło spotkać się z przychylnością cenzury carskiej. Istotnie, wydanie kolejnych zeszytów Śpiewników często związane było z długim oczekiwaniem. W końcu 1843 roku ukazał się I Śpiewnik domowy zawierający 18 utworów, wśród których znalazły się tak znane pieśni jak Morel (A. Chodźko), Triolet (A. E. Odyniec), Dziad i baba (J. I. Kraszewski). Zbiór pieśni był życzliwie przyjęty w Wilnie, Warszawie i Petersburgu. Wg recenzji zamieszczonej w Tygodniku Petersburskim: Gdyby poznano się na talencie Moniuszki, nie zazdroszczono by Niemcom Schuberta i Mendelssohna-Bartoldy’ego. Uznanie to zadowoliło niezwykle skromnego kompozytora, który już miał przygotowane utwory do II Śpiewnika domowego, przeznaczone dla mniej zaawansowanych. Natomiast III Śpiewnik z założenia zawierał pieśni dla zaawansowanych amatorów lub śpiewaków zawodowych. Znalazły się w nim m.in. Tren X (J. Kochanowski), napisany po śmierci synka Kazimierza, Prząśniczka (J. Czeczot) oraz mistrzowska ballada Czaty (A. Mickiewicz). IV Śpiewnik domowy, który ukazał się w 1855 roku, miał charakterystyczny układ pieśni - od łatwych i prostych, do wymagających dużej kultury interpretacyjnej oraz muzycznie trudnych i pełnych dramatyzmu. W tym zbiorze znalazła się pieśń Znasz-li ten kraj wg Mignon Goethego. Autorem przekładu był Adam Mickiewicz, ale ze względu na cenzurę, pominięto nazwisko poety. Wcześniej do tekstu Goethego skomponowali pieśni Beethoven, Schubert, Schumann i Wolf, ale utwór Moniuszki uznano za najpiękniejszy. Ostatnie lata przed opuszczeniem Wilna przez kompozytora charakteryzowała wzmożona twórczość pieśniarska i w 1856 roku ukazał się kolejny, V zeszyt. W 1859 roku, po przeprowadzce do Warszawy, w Gazecie Codziennej zaanonsowano wydanie zeszytów VI i VII, które miały zawierać pieśni do tekstów Mickiewicza. Za życia kompozytora zaniechano wydania VII Śpiewnika, natomiast opublikowanie zeszytu VI było świetnym wprowadzeniem Moniuszki do środowiska warszawskiego, które stosunkowo mało znało jego twórczość pieśniarską. W VI Śpiewniku domowym znalazły się m.in. Powrót taty, Rybka, Czaty (poprzednio w III zeszycie), Do Niemna, Sen, Pieszczotka, Stary kapral, Starość, Kozak. Ogromne są zasługi Stanisława Moniuszki dla polskiej liryki wokalnej. Charakterystyczne jest zróżnicowanie pieśni - od prostych, opartych często na muzyce ludowej, po koncertowe ballady. Szczególnie ten ostatni rodzaj utworów, nieobecnych przed Moniuszką w muzyce polskiej, pieśni o zmiennych nastrojach, daje wykonawcy olbrzymie możliwości interpretacyjne. Wymaga jednocześnie wielkiej wrażliwości, zarówno jeśli chodzi o muzykę, jak i tekst. Przykładami mogą być takie utwory jak Czaty, Trzech Budrysów, Dziad i baba. W tym ostatnim utworze Moniuszko dał wyraz swemu poczuciu subtelnego humoru, później to poczucie humoru osiągnie kulminację w scenie przy zegarze ze Strasznego dworu. Pieśni Moniuszki nie cieszyły się większym uznaniem poza Polską, może jeszcze Rosją, gdzie utwory naszego kompozytora porównywano z pieśniami Glinki i Dargomyżskiego. W 1859 roku historyk opery polskiej Karasowski w następujący sposób wyraził swą opinię o pieśniach Moniuszki: Dla wyśpiewania trudnej do oznaczenia liczby piosnek Moniuszki nie potrzeba ani nadzwyczajnego głosu, ani uczoności. Każden, co czuć umie, z łatwością je wyśpiewa, tak wielką prostotą melodyjnego desenia się odznaczają. I w tym leży największa ich zaleta. Czy dziś można się w pełni zgodzić z tą opinią, jeśli chodzi o łatwość wykonania pieśni Moniuszki? Istotnie, większość osób nie pozbawionych słuchu zapamiętuje je łatwo i może sobie amatorsko zanucić. W tym sensie są to naprawdę Śpiewniki domowe. Natomiast gdy ma to być wykonanie profesjonalne, sprawa nie jest już tak prosta i wymaga od śpiewaka dużych umiejętności, niezbędnych zresztą w całej sztuce pieśniarskiej. Mieliśmy niejednokrotnie tego przykłady podczas niedawnego IV Międzynarodowego Konkursu im. Stanisława Moniuszki. W konkursach wokalnych zwraca się uwagę na wszechstronność śpiewaka, również na znajomość trudnej sztuki pieśniarskiej. Takie też było założenie Konkursu Moniuszkowskiego, co sugerował nawet wystrój sali im. Młynarskiego – podwieszone nad estradą powiększone strony Śpiewnika domowego i na ich tle charakterystyczne okulary kompozytora. Wg regulaminu każdy z uczestników był zobowiązany do zaśpiewania w I etapie jednej pieśni Moniuszki. Niestety, niektórzy śpiewacy, którzy od razu zostali zakwalifikowani do II etapu, nie wykonali tego utworu. Niekiedy pieśń przypominała arię operową z nadużywaniem siły głosu, co w warunkach akustycznych sali kameralnej nie brzmiało dobrze. Czasami także sposób śpiewania pieśni sugerował niezrozumienie jej treści.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Typ pracy