profil

Wierność ideałom młodości, kariera i nadzieja na sukces życiowy - wybory moralne bohaterów literatury polskiej okresu pozytywizmu, Młodej Polski i dwudziestolecia międzywojennego. Przedstaw na wybranych przykładach różne ujęcia tego dylematu.

poleca 83% 710 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Przejawem zawierzenia własnym ideałom, są wybory życiowe i kluczowe wartości przyświecające bohaterom, takie jak: honor, odwaga, odpowiedzialność, uczciwość, wolność wyboru czy miłość. Owe ideały, w zgodzie z zainteresowaniami często przejawiają się w wybieraniu ścieżki zawodowej - kariery i przyszłości człowieka, na przykład: lekarz jest przedstawiany i kojarzony z osobą wrażliwą na ból i krzywdę innych, pomocną, godną powierzenia naszego życia w jego ręce, ksiądz jako człowiek podążający samotnie za głosem powołania, poświęcający siebie służbie innym. Ważnym aspektem jest motywacja, która przyświeca jednostce w dążeniu do celu, jakim jest zachowanie ideałów. Może nią być chęci spłacenia długu społecznego, ufność tradycji narodowej, patriotyzm, miłość, wychowanie. Licznych przykładów sukcesu - osiągnięcia owego celu dostarcza literatura, która od swych początków stała się źródłem i propagatorem ideałów, postaw i wzorców osobowych. Przed wyborami stają między innymi bohaterowie noweli Stefana Żeromskiego „Siłaczka”, „Lalki” Bolesława Prusa, a także powieści Zofii Nałkowskiej „Granica”. Jedną z najjaśniejszych postaci borykających się z rozterkami moralnymi jest Tomasz Judym z „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego. Wybór między wiernością ścieżce obranej w młodości a karierą nieobcy jest także bohaterowi noweli „Doktor Piotr”. Ciekawą postacią jest niewątpliwie bohater „Ferdydurke” - Józio. Jest to człowiek działający mechanicznie, osoba, której postępowanie zostało ukształtowane przez otoczenie, sterowana, pozbawiona świadomości, że może dokonywać wyborów. Jednak najpiękniejszych wzorców według mnie dostarcza życie. Papież Jan Paweł II stał się autorytetem moralnym, Osobą, która zjednała sobie miliony, dzięki niezłomnej wierze, szczerości i radości życia, odwadze w cierpieniu, a przede wszystkim ufności ideałom.
Ważnym zagadnieniem jest stopień realizacji owych ideałów i odpowiedź na pytanie, czy możliwe są kompromisy lub ustępstwa, pozwalające jednostce pozostać wiernej własnemu sumieniu, honorowej i uczciwej, a jednocześnie realizującej się w życiu społecznym i zawodowym. Jak pokazuje literatura, bohaterowie, którzy nie zaprzedawali własnych wartości byli jednostkami wybitnymi, odpornymi psychicznie na wszelkie niedogodności i cierpienia, ale przede wszystkim osobami samotnymi. Wielcy idealiści, jak na przykład doktor Tomasz Judym świadomie rezygnowali ze szczęścia osobistego, z możliwości zrobienia błyskotliwej kariery, pozostając za wszelką cenę wiernymi obranej ścieżce. On i osoby jemu podobne, jak Stanisława Bozowska z noweli „Siłaczka” Stefana Żeromskiego, pełniły swoją misję z wiarą i ufnością w jej słuszność, i jak każdy młody człowiek wierzyły, że są w stanie zmienić świat.
Z pośród wymienionego przeze mnie grona bohaterów literackich wybieram postacie Stasi Bozowskiej, Tomasza Judyma, Stanisława Wokulskiego, Pawła Obareckiego i Zenona Ziembiewicza. Uważam, że to właśnie te postacie ukazują wszelkie konsekwencje podążenia ścieżką ideałów, bądź zaprzedania ich za cenę kariery, sukcesu zawodowego i łatwego życia. Problemy, z którymi borykają się te jednostki, są uniwersalne i ciągle aktualne. Towarzyszą ludziom na przełomie dziejów. Każde młode pokolenie staje przed podobnymi sytuacjami i wyborami, zmienia się tylko ich podłoże. Jako kryterium sukcesu uważam życie w zgodzie z własnym sumieniem i uczciwość i odpowiedzialność za swoje wybory przed sobą, jak również, a może przede wszystkim przed bliskimi, rodziną, społecznością, narodem oraz całą ludzkością i przyszłością planety.



Ścieżka, którą podążają bohaterowie zachowujący ideały jest drogą trudną, pełną wyrzeczeń. Postacie te są, jak już wspominałem najczęściej samotnymi buntownikami. Bunt jest charakterystyczny dla osób młodych. Jednak ci bohaterowie przedstawiają bunt dojrzały, można rzec konstruktywny. W oparciu o niego i przyświecające im ideały, ufni we własne umiejętności i przekonania starają się zmieniać świat poprzez walkę z obłudą, nieuczciwością i sprzedawaniem siebie w zamian za lekkie, dostatnie życie karierowicza, podporządkowane sukcesowi, rozumianemu jako posiadanie majątku i ugruntowanej pozycji społecznej. Literatura dostarcza nam wzorce skrajnych postaw i podejść do dylematu moralnego, jakim niewątpliwie jest wybór między podążaniem za ideałami, czasami zbyt odległymi, a karierą. Do grona bezkompromisowych bohaterów, broniących swojej uczciwości i honoru należą doktor Tomasz Judym i Stanisława Bozowska. Wybory dokonywane przez te jednostki, były doskonałym świadectwem drogi życiowej, jaką obrali.
Zawód lekarza, jaki pełni Tomasz jest w jego oczach posłannictwem wzniosłym i nastawionym na służbę ludziom. Judym jest przerażony, gdy spostrzega, że jego koledzy po fachu traktują ten zawód jako doskonałą okazję do zarobienia dużych pieniędzy, poprzez staranny dobór pacjentów. On zaś swoje życie podporządkowuje spłaceniu długu, za który uważa zdobycie wykształcenia i pozycji, które wprowadzają go do elity. Walcząc o sprawiedliwy porządek społeczny jest zdania, że aby skutecznie to robić, trzeba żyć w samotności, co jest głównym powodem odrzucenia ukochanej osoby. Boi się, że poprzez założenie rodziny zapomni o przyświecających mu ideałach i zmieni się w zwykłego dorobkiewicza.
Z tej przyczyny w pełni świadomie wybiera symboliczną bezdomność, która w jego przypadku oznacza brak rodzinnego domu i poświęcenie się pracy na rzecz najuboższych i najsłabiej wykształconych. Żeromski na jego przykładzie pokazuje, że samotny jest każdy człowiek walczący o nowy porządek społeczny. Judym okazuje na tyle silną osobowością, że potrafi oddalić wizję szczęścia osobistego na rzecz procesu prowadzącego go do urzeczywistnienia własnych ideałów. W ten sposób szybko traci możliwość zrobienia kariery zawodowej, stając w obronie swojej koncepcji uzdrowiska, ufając własnej racji i umiejętnością oceny. Wartościami nadrzędnymi jest tutaj honor i godność lekarza. Judym jest świadomy słów przysięgi Hipokratesa, jaką składał kończąc medycynę. Nie rozumie lekarzy, którzy ignorują najniższe warstwy społeczne, jako niedochodowe. Budzi to w nim odrazę i wyraźny sprzeciw przed taką formą wypełniania zawodu, który powinien być służbą właśnie tym pomijanym - najbiedniejszym. Wartości takie jak uczciwość, współczucie i odpowiedzialność, nie są na sprzedaż. Stanowczo broni swojej racji, nie obawiając się konsekwencji. Ma świadomość, że w zgodzie z wyznawanymi ideałami, zrobił wszystko, co w jego mocy, aby służyć innym. Najdonioślejszym czynem, ukazującym całkowite poświęcenie dla idei jest odrzucenie miłości Joasi Podborskiej i jednoczesna rezygnacja ze stabilizacji życiowej. Nie należy już do żadnej warstwy społecznej. Wypierają się go elity i grono lekarskie, ponieważ zadaje się z nędzarzami. Odrzucają go także ludzie, którym pragnie nieść pomoc. Jest on dla nich osobą z zewnątrz, wykształconą i posiadającą nieporównywalnie wyższy status społeczny. Traktują go nieufnie. Judym jednak wielokrotnie mimo obopólnej krytyki zwraca uwagę na problemy najbiedniejszych. Walce z otaczającym złem i niesprawiedliwością podporządkowuje całego siebie, nie obawiając się utraty pracy i pozbawienia się perspektyw zrobienia kariery. Jest osobą stanowczą, wytrwale dążącą do wyznaczonego sobie celu, niepozwalającą na zburzenie własnego systemu wartości.
Doktor Tomasz jest jednostką zdolną do niebywałych poświęceń. Dzięki stanowczości udaje mu się ocalić świat swych wartości i pozostaje wierny sobie. Równocześnie widać, jak wysokie koszty ponosi Judym za wierność ideałom, uczciwość i szlachetność. Utrata stanowiska, ukochanej, niezrozumienie i życie na granicy dwóch skrajnie różnych warstw społecznych są skutkami jego wyborów. Jako lekarz posiadał wiele sposobności do spełnienia swego wyjątkowego posłannictwa. Mógł także podążać łatwą ścieżka karierowicza. Wymagałby to jednak od niego wyzbycia się współczucia i poczucia jedności z najbiedniejszymi, na co Judym nie chciał sobie pozwolić za żadną cenę. Stawał przed licznymi problemami, zarówno moralnymi jak i zawodowymi. Jednak całyczas przyświecała mu idea, która prowadziła doktora do osiągnięcia celu swego życia - spłacenia długu społecznego.
Podobną bezkompromisową postawą charakteryzuje się Stasia Bozowska, tytułowa bohaterka "Siłaczki". Młoda i zdolna dziewczyna znajduje się w trudnej sytuacji materialnej. Ideałem, który jej przyświeca jest chęć niesienia wiedzy osobą z najniższej warstwy społecznej. Stanisława bezgranicznie oddaje się nauce. Jednym z jej pragnień jest studiowanie medycyny. Na podstawie "Ludzi bezdomnych" i "Siłaczki" widać, że zawód lekarza staje się symbolem osoby chcącej nieść pomoc, idealisty walczącego z niesprawiedliwością społeczną. Jednak losy Stasi potoczyły się inaczej niż historia doktora Judyma. Uboga studentka podjęła pracę guwernantki, a następnie wyjechała jako prywatna nauczycielka do bogatego domu na Podolu. Przed wyjazdem podjęła jedną z najważniejszych decyzji w życiu. Odrzuciła oświadczyny Pawła Obareckiego. Jej postawa jest analogiczna do postawy Judyma. Obie postacie nie zważają na szczęście osobiste. Oboje wierzą, że są w stanie poprzez swoje czyny zmienić świat.
Bozowska jest typową altruistką. Mimo ciężkiej sytuacji materialnej przyjmuje pod swój dach głodującą i bezdomną kobietę. Swoje ideały realizuje oddając się pracy nad podręcznikiem, mimo faktu, że z pewnością i tak nikt się nim nie zainteresuje, a tym bardziej go nie wyda. Do ostatnich chwil swojego życia stara się urzeczywistnić swoje ideały i nie traci wiary w ich słuszność, o czym świadczy fakt, że w pożegnalnym liście za najważniejsze uważa przekazanie do druku swojego owego podręcznika. Jej praca jest pracą, a wręcz ofiarą na rzecz ubogich. Jako osoba wykształcona stara się wpajać wiedzę i pomagać najniższej warstwie społecznej na miarę swoich możliwości. Prowadzi wiejską szkółkę, jest bezgranicznie oddana nauce. Stanisława trwa we własnych przekonaniach. Jej postawę cechuje honor, godność i uczciwość. Jest osobą, która nie wacha się pomagać innym, samemu będąc w ciężkiej sytuacji.
Jednak, jak już wspominałem, każdy indywidualista, idealista i wizjoner jest jednostką samotną. Nie inaczej jest z Bozowską. Najwydatniejszym faktem potwierdzającym tą tezę jest jej śmierć. Stanisława umiera w samotności. Jedyną bliską jej osobą jest kobieta, którą przygarnęła. Jej pogrzeb będzie skromną ceremonią, pozbawioną splendoru. Jej trumna będzie zbita z kilku desek. Mimo tragicznych losów, Stanisława jest moralną zwyciężczynią. Nie zmienia to jednak pesymistycznej wymowy utworu Żeromskiego – niezwykle trudno jest w istniejącym systemie społecznym zachować wierność ideałom, a o wiele trudniej w praktyce te ideały realizować.
Z punktu widzenia społeczeństwa, ani Tomasz Judym, ani Stasia Bozowska nie odnieśli sukcesu. Doktor stracił ukochaną i odrzucił perspektywę dochodowej pracy. Nie zdobył ani majątku ani poklasku. Bozowska nie przyjęła zaręczyn Pawła Obareckiego. W ciężkich warunkach materialnych starała się nauczać wiejskie dzieci, jednocześnie prowadząc pracę nad podręcznikiem, który był dziełem jej życia. Należy się jednak zastanowić, czy poklask i sukces byłby szczerym podziwem, jaki niewątpliwie budzi niezłomność ich charakterów, czy tylko chwilowym zaskarbieniem sobie uwagi ludzi, którzy wcześniej czy później odwróciliby się od nich. Godnym rozwagi jest też fakt, czy aby odnieść moralne zwycięstwo, jakiego z pewnością doświadczył doktor Tomasz i Stanisława, trzeba być równie bezkompromisowym. Postawa prezentowana przez Judyma i Bozowską jest według mnie postawą skrajną. Nie dopuszczają oni do siebie ani cząstki szczęścia osobistego. Ich czyny są z pewnością szlachetne i godne naśladowania. Jednak według mnie budują oni wewnętrzny mur, zza którego chcą pomagać ludziom, nie dopuszczając tym samym nikogo do siebie. Okazują się postaciami szlachetnymi, uczciwymi, honorowymi i bezkompromisowymi. Owa bezkompromisowość przekreśla ich szczęście osobiste. Cechuje ich niezwykła godność osobista, przejawiająca się nie tylko w wyborach, ale przede wszystkim w postawach, z jakimi znoszą niepowodzenia. Ich losy splata symboliczna bezdomność - przejaw samotności. Są ostojami wartości swoich społecznościach.

Z podobnymi problemami borykają się bohaterowie „Lalki” Bolesława Prusa. Utwór ten jest realistyczną powieścią doby pozytywizmu. Prus ukazuje obraz jednostki w społeczeństwie, prawdę o niej, o stosunkach społecznych i współczesnym świecie. Podczas lektury widać słabości bohaterów, poznajemy ich losy, wybory i problemy, z którymi się borykają.
Postać, którą wybrałem to główny bohater owej powieści – Stanisław Wokulski. Jest on jednostką nietypową, człowiekiem kompromisu. Robi olśniewającą karierę, nie zatracając przy tym wszystkich swoich ideałów. Jednak jest świadomy istnienia pewnej bariery – granicy, której robiąc karierę przekroczyć nie może. Warto podkreślić jego elastyczność moralną, gdyż jest to cecha niewystępująca u żadnej innej z omawianych przez mnie postaci.
Jego czyny charakteryzuje godność osobista. Postawy wobec bliskich i współpracowników są pełne honoru i szacunku. Jego historia jest pełna wyrzeczeń i szukania własnej tożsamości, miłości i szczęścia. Ojciec Wokulskiego to zubożały szlachcic, od lat procesujący się o utracony majątek, starał się wychować syna w duchu wartości szlacheckich. Niechętnie odnosił się do wyborów syna, który zafascynowany nauką pogrążał się w lekturze i studiowaniu kolejnych książek. Młody Wokulski z wielką pasją poświęcał się nauce. Miłość do niej i ogromna chęć zmiany świata, odkrycia czegoś nowego odzywała się w nim w licznych rozmowach z Ochockim, czy też w Paryżu podczas pobytu u doktora Geista. Wokulski jest postacią ciekawą, nie jest do końca ani pozytywistą, ani romantykiem. Jego wybory między karierą, a ulotnym i nieosiągalnym szczęściem są niejednoznaczne. Porzuca pracę w winiarni Hopfera, aby wstąpić do Szkoły Przygotowawczej. Po okresie wytężonej nauki i ciężkiej pracy udaje mu się rozpocząć naukę w Szkole Głównej. Przyświecają mu pozytywistyczne ideały pracy organicznej i pracy u podstaw. Jest osobą zdolną a do tego niebywale pracowitą. Na sukces, jakim było dostanie się na studia zapracował własnymi siłami. Szansę na karierę naukową porzuca po raz pierwszy rezygnując z nauki i biorąc udział w Powstaniu Styczniowym. Wiedziony ideałami romantycznego zrywu narodowego, w zgodzie z własnym sumieniem staje na barykadach. Po klęsce powstania zostaje zesłany na Syberię w okolice Irkucka, gdzie nawiązuje liczne znajomości z przebywającymi na wygnaniu profesorami. Ponownie poświęca swój czas na zgłębianie wiedzy. Po powrocie do Warszawy, posiadając rozległą wiedzę, ale brak funduszy rozpoczyna bezskuteczne poszukiwania pracy. W popowstaniowej rzeczywistości nie może realizować się jako intelektualista.
Stanowisko znajduje dopiero dzięki protekcji starego romantyka, jak sam określał się Ignacy Rzecki. Pracę rozpoczyna w zakładzie Mincla. W tym czasie dokonuje się w nim przemiana. Zaczyna myśleć nad ułożeniem i uporządkowaniem swojego targanego różnymi przeciwnościami losu życia. Czuł się oszukany, zwłaszcza, że nie znalazł uznania ani jako bohater powstania, ani jako uczony. W rok po objęciu posady żeni się z wdową po swoim pracodawcy. Czyn ten jest zaprzedaniem pewnej cząstki siebie w zamian za stabilizację życiową i majątkową. Wokulski po raz pierwszy rezygnuje z ścieżki idealisty. Swoje życie dzieli między pracę w sklepie a domowe obowiązki. Po czterech latach małżonka umiera, a Wokulski dziedziczy dorobek kilku pokoleń Minclów i staje się właścicielem sklepu. Jego niebywałe zdolności i nos do interesów pozwalają mu dorobić się fortuny na niebezpiecznym handlu bronią podczas wojny bułgarskiej.
Dalsze losy Wokulskiego związane są z jego nieodwzajemnioną miłością do Izabeli Łęckiej. Uważam, że zauroczenie, które przeżywał Stanisław, było dążeniem romantyka do idealnej miłości. Wokulskiemu do szczęścia wystarczała obecność ukochanej osoby, jej spojrzenie i kilka ciepłych słów wypowiedzianych pod jego adresem. To w dążeniu do tego ideału zaprzepaszczał swoją karierę i porzucał wcześniejsze dokonania, odwracał się od wartości, które mu niegdyś przyświecały. Z podziwem traktował osoby takie jak Ochocki, skłonne poświęcić się dla nauki. Sam Wokulski, gdyby nie miłość do Łęckiej z chęcią podążyłby drogą obraną przez Ochockiego. Jednak nie potrafił być osobą aż tak bezkompromisową. Uczucie do Izabeli było wartością, której nie mógł poświęcić. Błyskotliwa kariera, jaką zrobił zakładając spółkę handlową, poważanie i szacunek, jaki starał się zbudować wśród szlachty, pomoc materialna dla Łęckich, przelicytowanie kamiennicy były tylko krokami, mającymi doprowadzić bohatera na salony szlacheckie, gdzie mógłby przebywać w towarzystwie ukochanej.
Brnął w to będąc świadomym, że Izabela nie odwzajemnia jego uczuć. Miał jednak nadzieje, że sytuacja ta kiedyś ulegnie zmianie. Pierwsze poważne rozterki przeżywał podczas pobytu w Paryżu, kiedy stanął przed wyborem, czy podążać za ideałami, które przyświecały mu w młodości zostając współpracownikiem profesora Geista, genialnego, ale niedocenianego naukowca, czy powrócić do Warszawy w pobliże ukochanej, poniekąd z powodu której zdecydował się na wyjazd. To od niej usłyszał bolesne słowa, że prześladuje swoją nadgorliwością dom Łęckich. Jego rozterki wynikały także z tego, iż był świadkiem spotkania Izabeli ze Starskim, jej kuzynem, który traktował ją z dużą zuchwałością. W Paryżu bohater przeżywa głębokie załamanie psychiczne, wspomina i analizuje swoje uczucia, obnaża je przed samym sobą. Nie potrafi jednak przestać kochać Izabeli, mimo iż miłość ta działa na niego niszcząco. Dodatkowo jawi się przed nim perspektywa spełnienia naukowego, w pracowni Geista ma wszystko, o czym pragnął za młodu.
Wybór, przed jakim staje jest może nie tyle wyborem między ideałami a karierą, ale z pewnością między tymi wartościami, które przyświecały mu za młodu, miedzy jego marzeniami, a romantyczną miłością. Wybór pada na drugą opcję, po otrzymaniu listy od prezesowej Zasławskiej, w którym wspomina ona, że Łęcka nie jest obojętna wobec niego. Wyrusza więc w podróż do Warszawy, gdzie zostaje przyjęty przez ukochaną, staje się oficjalnym pretendentem do małżeństwa, a z biegiem czasu narzeczonym Izabeli. Podczas podróży do Krakowa w pociągu podsłuchuje jednak rozmowę Łęckiej ze Starskim prowadzoną w języku angielskim. Wysiada na dworcu w Skierniewicach i próbuje popełnić samobójstwo. Przemawia przez niego postawa romantyka. Przed śmiercią ratuje go Wysocki, brat człowieka, któremu kiedyś Wokulski pomógł. Powraca do Warszawy i wpada w swojego rodzaju letarg, swoje wątpliwości dzieli jedynie z doktorem Szumanem. Rozmyśla nad przyszłością. Porzuca karierę i szanse, jakie dawała mu spółka. Po raz kolejny staje przed wyborem drogi życiowej. Waha się, czy powinien uwierzyć w ideały i oddać się pracy w laboratoriach Geista. Dalsze losy bohatera nie są znane.
Jego życie było targane poważnymi wyborami moralnymi. Wokulski wielokrotnie mógł podążyć ścieżką zarówno kariery, jak i wierności ideałom młodości. Całą sprawę komplikowała nieszczęśliwa miłość i fakt, że Stanisław nie był do końca ani pozytywistą, ani romantykiem. Wokulski, co jest warte podkreślenia, potrafił zrobić karierę, nie sprzedając się i nie poddając presji otoczenia. Jako intelektualista, romantyk i pozytywista miał jasno określone granice, których przekroczyć nie chciał. Ważna była dla niego uczciwość, godność i honor. Był osobą, która nie wąchała się pomagać innym, niezależnie od pochodzenia, czy wykształcenia. Momenty, w których Stanisław rezygnował z wierności ideałom wynikały z jego doświadczeń życiowych i zdrowego rozsądku. Ślub z wdową po Janie Minclu zapewnił mu godziwy byt, za co Wokulski potrafił się odwdzięczyć we właściwy dla siebie sposób. Nie czuje miłości do Małgorzaty, jednak mimo tego faktu jest dobrym mężem, spełniającym wszelkie zachcianki żony. Można rzec, że Stanisław dokonał uczciwej transakcji. Ze wszystkich sił starał się sprostać roli męża, darząc małżonkę szacunkiem i oddaniem. Pomoc okazywana przez Wokulskiego między innymi pani Stawskiej, szczerość i uczciwy stosunek i szacunek, jakim ją darzył, świadczą o pozytywnych przymiotach bohatera. Stanisław potrafił zachować zdrowy rozsądek i swojego rodzaju umiar na ścieżce idealisty. Rysuje się jako postać rozsądna, pełna mądrości życiowej, dokonująca świadomych wyborów i z godnością ponosząca ich konsekwencje.

Jednak oprócz wyżej omówionych postaci występuje także grupa osób, dla których kariera, poklask, złudne poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa są wartościami nadrzędnymi. Można do nich zaliczyć między innymi: Zenona Ziembiewicza, Pawła Obareckiego i lekarzy – kolegów Tomasza Judyma. Osoby te mimo wielu sposobności do zachowania ideałów poddawały się biegowi zdarzeń, nie podejmowały walki. Stawały się bierne, co w efekcie hamowało ich rozwój jako jednostek.
Zenon Ziembiewicz to przede wszystkim oportunista, człowiek który dla poklasku społecznego jest w stanie bez wahania zrujnować życie innych. To osoba pozbawiona kręgosłupa moralnego. Jest przeświadczony, że jego romans z Justyną nie był żadną formą oszustwa, ani wykorzystania młodej i ufnej dziewczyny. Nie znajduje w sobie żadnej winy. Ziembiewicz stwarzał na poczekaniu teorie i samousprawiedliwienia, które kreowały fałszywy obraz jego osoby. Zachowuje się jak człowiek pozbawiony wyrzutów sumienia. Wszelkie ideały jakie przyświecały mu w młodości, chęć pomocy robotnikom (budowa osiedli) zostały przez niego zaprzedane. Nie potrafił ponieść odpowiedzialności za swoje czyny. Ucieka się do najłatwiejszych, najprzychylniejszych dla siebie i jednocześnie budzących odrazę środków. Opłaca zabieg aborcji, zabijając tym samym własne dziecko i rujnując życie Justyny. Poprzez swoje wybory i czyny wprowadza młodą, wrażliwą dziewczynę w stan depresji, a wręcz obłędu. Jej uczucia i jej dobro nie mają dla niego znaczenia. Dla Zenona liczy się świat ludzi jego pokroju, oportunistów, kupujących za cenę własnej moralności złudne poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty. Postrzega siebie tylko z własnej perspektyw, a ocenia – według własnych kryteriów moralnych.
Swoich najbliższych traktuje przedmiotowo. Są oni tylko kolejnymi szczeblami na drodze do osiągnięcia sukcesu społecznego. Wszystkie szlachetne ideały, które przyświecały młodemu Zenonowi upadają w konfrontacji ze społecznością. Ziembiewicz nie ma ochoty walczyć, co jest przyczyną zahamowania jego rozwoju jako człowieka. Wybiera ścieżkę łatwiejszą, nie napiętnowaną, a wręcz dającą społeczny poklask. Jego stosunek do Justyny budzi odrazę. Zachowuje się jak tchórz, nie potrafi przyjąć faktów z należytą godnością i odpowiedzialnością. Po raz kolejny udowadnia, że ludzkie życie nie ma dla niego znaczenia, wydając zezwolenia na użycie siły wobec manifestujących robotników.
Uważam i bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na postępowanie i wybory Zenona był sposób, w jaki go wychowano. Zenon dziedziczy po rodzicach pewne cechy, a na jego światopogląd wpływa bez wątpienia panujący w Boleborzy , rodzinnym dworku atmosfera. Jego nawyki kształtowały się przez panujące tam obyczaje, szlachecki sposób myślenia.. Jednak nie jest to sposób myślenia szlachcica – patrioty, walczącego o dobro ojczyzny. Ziembiewicz przejmuje najgorsze cechy sarmaty – egoizm, oportunizm, dbanie wyłącznie o własne dobro, brak odwagi i w ponoszeniu konsekwencji swoich wyborów.
Za swoje czyny poniósł w moim przekonaniu słuszną karę, świadczącą o tym, że wszystkie wybory odciskają piętno na naszych losach. Śmierć Zenona dowodzi, że to co udało mu się zyskać poprzez zatracenie ideałów jest wartością ulotną. Odchodzi on w niesławie, pozbawiony godności i honoru. Swoimi czynami i wyborami zrujnował życie otaczających go osób, za cenę chwilowego i fałszywego sukcesu.
Kolejnym bohaterem, który sprzeniewierzył się ideałom młodości jest Paweł Barecki z noweli „Siłaczka” Stefana Żeromskiego. Jego postawa jest kontrastująca z pełną poświęceń i wyrzeczeń ścieżką obrana przez Stanisławę Bozowską. Autor ukazuje na jego przykładzie rozdźwięk między postawą idealisty, a rzeczywistością.
Paweł Obarecki jako student jest człowiekiem szczęśliwym, pełnym zapału, nastawionym idealistycznie do życia. Chce zmieniać świat i wierzy we własne możliwości. Największą wadą młodego doktora jest jednak brak wytrwałości. Jako lekarz starał się nieść pomoc najuboższym mieszkańcom wsi. Własnoręcznie przygotowywał środki medyczne, nie zważając na nieprzychylność otoczenia. Jednak jego postawa spotkała się z dezaprobatą społeczną. Rozpoczyna się proces prześladowania młodego buntowniczego doktora. W konflikcie z aptekarzem, pod presją otoczenia i wobec licznych nieprzyjemności jakie go spotykały Obarecki porzuca swoje ideały i przekonania. Brak aprobaty społecznej, wybijanie szyb i wątpliwa wdzięczność ludzi, którym pomaga stopniowo załamują młodego doktora. Paweł stopniowo przywiązywał się do wygód i pieniędzy. Jego chwiejny charakter, słaba wola i podatność na wpływy zewnętrzne powodują zaprzestanie walki, którą prowadził zgodnie z własnymi przekonaniami, dbając przede wszystkim o dobro innych. Dobre jedzenie, służąca – to wszystko sprawia, że doktor egoistycznie wybiera własną korzyść, wygodę i wątpliwą prowincjonalną karierę. Uświadamia sobie, jak wiele stracił dopiero w momencie, kiedy staje przy łóżku umierającej Stasi. Widzi skrajną do swojej – heroiczną postawę wiary w możliwość zmiany świata, pełną uczciwości i radości z życia. Doktor natomiast porzucił swoje ideały. Nie potrafił przeciwstawić się trudnej sytuacji materialnej i dezaprobacie społecznej. Podporządkował swoje postępowanie woli wpływowych przedstawicieli społeczeństwa. Skazał się na swojego rodzaju śmierć za życia, zabijając w sobie poglądy i marzenia.
Śmierć ukochanej była dla niego sygnałem, do przemyślenia swojego postępowania. Paweł ma świadomość, że prawdziwej kariery i tak nie zrobi na zapadłej prowincji – ogranicza się do minimum, choć to, co może otrzymać, i tak go nie zadawala. Dnie są ciągłą tułaczką w poszukiwaniu wartości, takich jak miłość, honor, poczucie bezpieczeństwa. Sumienie nie daje mu spokoju, a życie przeradza się w czasową egzystencje.



Problem wierności ideałom i wyboru miedzy nimi a karierą nie jest tylko i wyłącznie problemem bohaterów literackich. Każdy z nich prezentuje swoją postawą, dylematy człowieka XX wieku. W świetle omówionych utworów, widać iż często moralność i droga jaką obiera jednostka podlega zbyt mocnemu wpływowi otoczenia. Rozwój takich dziedzin nauki jak psychologia pozwalał autorom na głębsze rozpatrywanie dylematów i tworzenie bohaterów bardziej złożonych, takich jak na przykład Stanisław Wokulski, czy Zenon Ziembiewicz. Cokolwiek bohaterowie by nie zrobili, jakichkolwiek prób nie podjęli, to i tak dochodzą do wniosku, że masy społeczne (czy to widziane z perspektywy etycznej czy politycznej) mają decydujący głos w ocenie człowieka jako jednostki. Drogi, którymi podążają i które uważają za słuszne, z innej perspektywy niż ich własna mogą wydawać się niezrozumiałe bądź wręcz złe. Wielkie znaczenie ma ustosunkowanie się bohaterów do tego, w co wierzyli. Bohaterka "Siłaczki" wierni podąża wytyczoną przez siebie ścieżką, mimo iż jest to droga prowadząca do destrukcji. Nie zaprzedaje swoich ideałów, podobnie jak Tomasz Judym, który dla ich spełnienia poświęca własne szczęście. Bohaterowi ci są moralnymi zwycięzcami, jednak ich postawy są skrajne. Nie zgadzają się nawet na najmniejsze ustępstwa. Bohaterem jawiącym się w nieprzychylnym świetle i według mnie postacią negatywną jest Zenon Ziembiewicz, człowiek, który zatracił własne ja. Jego sposób postrzegania siebie był zgoła odmienny od reszty. Był w stanie usprawiedliwić przed własnym sumieniem zdradę, morderstwo, aborcję. Zrujnował życie nie tylko własne, ale przede wszystkim Justyny i swoich bliskich. Poniósł za to w moim przekonaniu słuszną karę, świadczącą o tym, że wszystkie wybory odciskają piętno na naszych losach. Z perspektywy doświadczeń bohaterów literackich, zaryzykuję sformułowanie, że szczęście i spełnienie, a przede wszystkim życie w zgodności z własną moralnością dają te wybory, w których nie zaprzedajemy i nie zatracamy własnych ideałów. Warto również zastanowić się nad możliwością kompromisu. Doskonałym przykładem takiej postawy jest według mnie Stanisław Wokulski, osoba której błyskotliwa kariera nie przeszkodziła w zachowaniu wierności ideałom. Wiedział on, z czego może zrezygnować. Był również gotowy z godnością, odwagą i pokorą ponosić konsekwencje swoich wyborów.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 24 minuty