profil

Człowiek kowalem swego losu czy jego igraszką?

poleca 84% 145 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Życie człowieka ściśle powiązane jest z jego losem – fatum. Mamy na to przykłady zarówno w literaturze antycznej, jak i oddalonej o 2000 lat literaturze XX wieku. Niektóre utwory wskazują na to, że człowiek jest igraszką swojego losu, natomiast inne, że kowalem. Bohater antyczny często stawał pomiędzy dwoma równorzędnymi racjami. Często były to racje, które prowadziły do porażki bohatera. Jednak fatum zawsze musiało się dopełnić. Ulubionym gatunkiem literackim starożytnych była tragedia, która wywodzi się od misteriów dionizyjskich. Bohaterowie tego gatunku znajdują się zawsze w trudnej sytuacji. Istotą tego gatunku jest konflikt tragiczny, który polega na istnieniu przeciwstawnych, równorzędnych racji, pomiędzy którymi nie ma możliwości słusznego wyboru.

Podłożem dramatu Sofoklesa „Antygona” jest mit o Edypie, nieszczęśliwym królu Teb. Po przybyciu z Koryntu zabił swego ojca, nie wiedząc nic o swoim pochodzeniu. Następnie po uwolnieniu państwa od strasznego Sfinksa otrzymał za żonę własną matkę. Kiedy wszystko się wyjaśniło, kobieta powiesiła się, gdyż nie mogła dalej żyć w takiej hańbie. Natomiast Edyp z rozpaczy wykuł sobie oczy i wkrótce umarł pozostawiając czworo dzieci: Eteoklesa, Polinejkesa oraz córkę Ismenę i Antygonę. Dwaj bracia postanowili rządzić Tebami na zmianę, ale po roku władania państwem Eteokles nie chciał ustąpić z tronu. Wygnany Polinejks najechał w niedługim czasie na swoją ojczyznę z ogromna armią. Niestety w bratobójczej walce polegli obydwaj bliźniacy, a rządy nad Tebami objął Kreon.

W tym właśnie momencie rozpoczyna się akcja „Antygony”. Kreon chcąc na przyszłość zapobiec podobnym zajściom, rozkazał pochować bohaterskiego obrońcę ojczyzny z należnymi mu honorami, natomiast Polinejkesa uważanego za zdrajcę, wyrzucić psom i drapieżnym ptakom. Rozkaz ten wzbudził w Antygonie oburzenie i wielką nienawiść do króla. Wbrew wszelkim zakazom postanowiła pogrzebać zwłoki brata, a tym samym złamała stanowione przez Kreona prawa. Na rozkaz króla pojmano \\\\\\\"zdrajczynię\\\\\\\", jednak ona nawet nie próbowała wyprzeć się swojego czynu. Dowodziła, że prawa ustanowione przez bogów są nienaruszalne i niepodważalne przez rozkazy królewskie, a pochowanie królewskiego potomka i brata zarazem było jej świętym obowiązkiem. Jednak argumenty przytaczane przez Antygonę nie przekonały Kreona, który kierując się dobrem państwa postanowił, nie zważając na konsekwencje, ukarać jawny przejaw buntu i skazać nieszczęsną kobietę na pewną śmierć. Oczywiście Kreon nie mógł wiedzieć, jak tragiczne następstwa będzie miała jego decyzja. Śmierć Antygony pociągnęła za sobą samobójstwa dwóch najbliższych Kreonowi osób: Ajmona, który zasztyletował się u stóp ukochanej oraz Eurydyki nie mogącej znieść utraty syna.

Według mnie zarówno Kreon jak i Antygona to postacie tragiczne. Byli oni kolejnymi bohaterami, którzy stali się igraszką swojego losu. Antygona grzebiąc zwłoki swojego brata wybiera prawa boskie, przeciwstawiając się ludzkim. W obu przypadkach nie zaznałaby spokoju sumienia. Kreon także postawiony zostaje w sytuacji wyboru. Musi zadecydować, czy wymierzyć surowa karę, czy też zrezygnować z niej na korzyść swojego syna. Podczas gdy waha się Antygona popełnia samobójstwo. Przeznaczenie musiało się dopełnić. Tytułowa bohaterka może służyć za przykład, jak trudne bywa życie człowieka. Czasami stajemy przed równorzędnymi racjami – jednak wybór każdej z nich prowadzi do porażki.
Jedno z podań głosiło, że człowiek jest tworem Prometeusza, który ulepił go z gliny pomieszanej ze łzami, a duszę dał mu z ognia niebieskiego. Człowiek ten był słaby i nagi. Widząc to tytan zakradł się do spichlerza i przyniósł na ziemię pierwsze zarzewie. Mądry tytan uczył ludzi umiejętności używania ognia. Nie podobało się to bogom, którzy stworzyli piękną kobietę – Pandorę. W posagu otrzymała tajemniczą, glinianą beczkę. Tak wyposażoną Pandorę Hermes wysłał na ziemię przed dom Prometeusza. Mądry tytan wyczuł podstęp. Odesłał ją i kazał tak zrobić wszystkim. Prometeusz miał brata – Epimeteusza, który nie tylko, nie wygnał Pandory, ale się z nią ożenił. Po jej namowach otworzył beczkę i wówczas na świat wyleciały wszystkie smutki, troski i choroby. Prometeusz odtąd zaczął bogom składać w ofierze kości zwierząt. Zeus zemścił się i na jego rozkaz przykuto Prometeusza do skały Kaukazu, gdzie co dzień głodny orzeł zlatywał, by mu wyjadać wątrobę, która wiecznie odrastała. Prometeusz jest przykładem człowieka, który jest kowalem swojego losu. Potrafił przeciwstawić się woli boskiej, a nawet igrać z nią. Jest on jedną z najwznioślejszych postaci w mitologii – bóg, który „ucywilizował” ludzi. Sądzę że gdyby Prometeusz nadal opiekował się ludźmi starożytny świat byłby lepszy.

Bohaterami „Iliady” są zarówno ludzie, jak i bogowie, którzy biorąc udział w wojnie są jak pionki do gry poruszane przez bogów. Głównym tematem utworu jest ostatnie czterdzieści dni oblężenia Troi oraz sprawa Achillesa obrażonego przez Agamemnona, który zabrał mu brankę wojenną. W konsekwencji prowadzi to do wycofania się herosa z walki. Aby dodać otuchy Grekom przyjaciel Achillesa bierze udział w wojnie, na której ginie. Achilles musi więc wrócić na pole walki. Mszcząc śmierć przyjaciela, walczy z Hektorem, którego pokonuje. Jednak nie pozwala na pochowanie zwłok swojego przeciwnika. Dopiero prośby króla Priama prowadzą do oddania zwłok. Hektor mimo iż był pewny swej porażki, nie ukrył się tak jak inni w Troi. Stanowi on przykład kowala swego losu – wie, że zginie z rąk Achillesa, mimo to walczy on z herosem i ginie. Tak jak i Hektor każdy człowiek ma swoje przeznaczenie, przed którym nie uda mu się uciec.
Kolejnym przykładem człowieka, który nie ma wielkiego wpływu na swój los jest główny bohater „Odysei” – Odyseusz, który wraca spod Troi na rodzinną wyspę Itakę. Jego dziesięcioletnią tułaczkę po morzu spowodowali nieprzychylni mu bogowie, mszcząc się za zagładę ulubionego miasta. W końcu dzięki pomocy Ateny Odyseusz dobija szczęśliwie do portu. Wraca na Itakę jako żebrak, gdzie żyje nie rozpoznany we własnym domu.

Dwudziestolecie międzywojenne również przynosi wiele przykładów ludzkiego losu m.in. w utworach: „Proces” F. Kafki, „Ferdydurke” W. Gombrowicza oraz „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa. Głównym bohaterem utworu pt. „Proces” jest trzydziestoletni mężczyzna – Józef K. Jest to przeciętny, niczym nie wyróżniający się prokurator. Pewnego dnia w jego mieszkaniu zjawiają się dwaj mężczyźni, mówiąc mu, że jest oskarżony. Jednak fakt ten strasznie dziwi głównego bohatera, nie może się dowiedzieć o co jest oskarżony, ani spotkać się z wyższym urzędnikiem, dopóki on sam go nie zechce widzieć. Józef K. Strasznie się zdziwił, ponieważ: „K. żył przecież w państwie praworządnym, wszędzie panował pokój, wszystkie prawa były przestrzegane, kto śmiał go we własnym domu napadać?”. Przez całą treść utworu bohater próbuje się bronić, wędruje po urzędach, salach sądowych, aż w końcu zatrudnia adwokata. Jednak wszelkie zabiegi Józefa K. są z góry skazane na niepowodzenie, ponieważ wyrok został już ustalony w momencie postawienia go w stan oskarżenia. Mimo iż nie dowiadujemy się o co ten młody urzędnik został oskarżony, to w końcu zostaje on zabity „jak pies” w opustoszałych kamieniołomach. Los Józefa K. można traktować jako przestrogę. Wystarczy, że w kraju, w którym żyje, zatryumfuje doktryna totalitarna. Utwór ten ukazuje także jakim „pionkiem” może zostać człowiek. Nie ważne czy będzie to zwykły robotnik, czy też wysoko postawiony urzędnik państwowy, zawsze znajdą się ludzie którzy będą mogli jednym „świstkiem” papieru zrujnować mu życie. Właśnie przykład Józefa K. może być wspaniałym przykładem jakimi marionetkami mogą być ludzie.

Głównego bohatera utworu pt. „Ferdydurke” – Józefa Kowalskiego poznajemy jako trzydziestoletniego mężczyznę. Jest on pisarzem i ma już za sobą debiut pt. „Pamiętnik z okresu dojrzewania”. Pewnego dnia w jego domu zjawia się profesor Pimko, który siłą „wpycha” go w dzieciństwo. Rozpoczyna on ponownie naukę w szkole, gdzie odbywa się proces „upupiania”, który polega na ponownym wtrącaniu w dzieciństwo. Jest on świadkiem próby wyzwolenia się z formy, jaką jest pojedynek na miny między Miętusem, a Syfonem, zakończony ogólną bijatyką. Józio podejmuje walkę z formą, która z góry skazana jest na niepowodzenie. Gdy tylko uda mu się uciec przed jedną formą natychmiast popada w drugą. Według Gombrowicza tak dzieje się z każdym człowiekiem. Ludzie są wobec siebie sztuczni. Przed formą nie ma ucieczki. Świat otaczający człowieka jest światem chaotycznym, powodującym zagubienie się jednostki w rzeczywistości. Na końcu utworu autor stwierdza, że „nie ma ucieczki przed gębą jak tylko w inną gębę, a przed człowiekiem schronić się można jedynie w objęciach drugiego człowieka”.
W swoim utworze pt. „Mistrz i Małgorzata” M. Bułhakow ukazał we wspaniały sposób wartość człowieka na ziemi. Życie w Moskwie zdominowane jest przez komunistyczny system totalitarny. Nikt nie jest pewny swojego losu: ludzie są zabijani, giną w niewyjaśnionych okolicznościach, lub znikają bez śladu. Akcja utworu toczy się w latach trzydziestych XX wieku, a więc za czasów stalinowskich. Nie przeszkadza to jednak w stwierdzeniu, iż w zwykłym państwie wystarczy tylko jedna osoba na wysokim stanowisku, a życie każdego człowieka znów stanie się igraszką w rękach „szaleńca”.

Reasumując powyższe wnioski, stwierdzam, że człowiek jest igraszką swojego losu. Oczywiście bywają przykłady bohaterów, którzy są kowalami swego losu – tak jak to było np. w przypadku Prometeusza, mimo to uważam, że człowiek jest jak figura na szachownicy, którą kierują „siły wyższe”. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy jak wielki wpływ na nasze życie mają otaczający nas ludzie. Bywa, że zostajemy przez nich wykorzystani, oszukani a często tez zdradzeni. Literatura antyczna oraz literatura z okresu dwudziestolecia międzywojennego ukazuje nam jak niewiele znaczy ludzkie życie, które ściśle powiązane jest z fatum. Przed przeznaczeniem nie uda się uciec nikomu, obojętnie czy będzie to antyczny Edyp, czy żyjący w XX wieku Józef K.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 9 minut