profil

Wegetarianie - dlaczego nie jemy mięsa?

drukuj
poleca 85% 115 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

"OTO CZŁOWIEK, W SWOICH CZYNACH OKRUCIEŃSTWA POZBAWIONYCH CZŁOWIECZEŃSTWA..."
FATE


"WEGETARIANIE - DLACZEGO NIE JEMY MIĘSA?"


Abym mogła mówić o wegetarianiźmie, muszę go najpierw zdefiniować. Jest to system żywienia, w którym wyłącza się pokarmy mięsne łącznie z drobiem, dziczyzną czy rybami. Pytanie brzmi, dlaczego mając do wyboru dziesiątki gatunków różnych kiełbas, polędwic itp. wegetarianie decydują się ich nie jeść. Bardzo często słyszymy, że nie jedząc mięsa sprzeciwiamy się naturze. Jednak spójrzmy np. na panterę. Trudno mieć wątpliwości do czego służą jej długie białe kły i pazury. A teraz przypatrzmy się człowiekowi. Do jakiego zwierzęcia możemy się porównać? Ano do szympansa. Wiedzę o ich życiu czerpać można z książek D. Fossey*. Z jej obserwacji wynika, że szympansy żywią się głównie roślinami. Jedynie samce bardzo rzadko polują w stadach - częściowo dla rozrywki. Zostawiając w spokoju szympansy proponuję przyjrzeć się bliżej człowiekowi - istocie bądź co bądź słabej, bezbronnej, pozbawionej barw maskujących, kłów, pazurów ... Nasi przodkowie prawdopodobnie zaczęli polować gdyż rośliny niedostępne były na terenach bardzo gorących lub zimnych. Ludzie obdarzeni nie atrybutami drapieżcy a rozumem używali do tego celu intelektu konstruując bronie i zasadzki. Co robią ludzie teraz? Z siateczką wędrują do sklepu i ich trud na tym się kończy. W większości nie zastanawiają się, bądź nie chcą się zastanawiać skąd mięso, które jedzą pochodzi. Masowa hodowla zwierząt wiąże się z ich cierpieniem. Żyją stłoczone w betonowych halach. Młode cielaki oddziela się od matek i całkowicie unieruchamia w specjalnych boksach. Przez kilka miesięcy intensywnie się je tuczy, a potem - zabija. Podobnie wygląda tucz drobiu. Unieruchomione ptaki karmi się podając im hormony, by jak najszybciej uzyskały odpowiednią wagę. Zwierzęta transportuje się do rzeźni bez wody i jedzenia. Każdy z nas widział ciężarówki je przewożące - setki, czasami tysiące kilometrów. Niektóre giną już w trasie, pozostałe oczekują na śmierć wiele godzin. Jest to pierwszy i bardzo ważny powód odrzucenia przez wegetarian mięsa. Bo choć wielu z nas nie potępia tych, którzy polują bo muszą, to mając możliwość wyboru decyduje się nie popierać tzw. przemysłu mięsnego.
Jakie są względy ekonomiczne wegetarianizmu?
Dla nikogo nie stanowi tajemnicy, że w dzisiejszych czasach ludzie umierają z głodu. Oto pewne dane ...
4,5 ha może wyżywić:
-2 osoby przy hodowli zwierząt
-24 osoby przy hodowli pszenicy
-60 osób przy uprawie soi (!)
Myślę, że te liczby mówią same za siebie ... Propagując swój system żywienia, wegetarianie wysuwają problem ekonomiczny jako argument bardzo ważny.





*D. Fossey - kobieta, która przez wiele lat żyła w dżungli wśród małp. Napisała książki oparte na swoich obserwacjach.


Co do ekologii ... Masowy hów zwierząt wiąże się z degradacją środowiska. Każdego dnia tysiące ton gnojownicy zanieczyszczają wody i gleby. Amoniak, który ulatnia się ze zbiorników trafia do atmosfery i powstają kwaśne deszcze niszczące lasy. Na pastwiska trafiają zbyt duże ilości nawozów i pestycydów, które wypłukiwane wodą deszczową trafiają do rzek i jezior powodując ich degradację. Pestycydy niszczą nie tylko szkodniki, ale także żywiące się nimi ptaki. Ponadto hodowla zwierząt powoduje niszczenie lasów tropikalnych, które wycina się pod pastwiska. W ten sposób bezporotnie tracimy połacie Puszczy Amazońskiej - "płuc Ziemi" i magazynu wilgoci.


Oto porównanie pewnych cech ssaków mięsożernych roślinożernymi.
-mięsożerne: krótki przewód pokarmowy do szybkiego wydalania szybko gnijących resztek mięsa zaś roślinożerne mają dłuższy przewód pokarmowy.
-mięsożerne mają kły i pazury do chwytania zdobyczy a u roślinożernych zęby są przystosowane do cięcia roślin i przeżuwania - mają również szczęki boczne.
-mięsożerne nie mają gruczołów potowych w skórze - regulacja cieplna odbywa się przez jamę ustną i oddech. U roślinożernych przez wydzielanie potu.
-mięsożerne nie mają w ślinie fermenty ptialiny, za to w soku żołądkowym mają 10 razy więcej kwasu solnego, co zapewnia im możność rozpuszczania i trawienia kości. Piją przez chłeptania podczas gdy roślinożerne przez ssanie.
Już z tych głównych różnic wywnioskować można, że człowiek musi być zaliczony do grupy roślinożernych.
Jeśli chodzi o względy zdrowotne, najważniejsze dla wielu osób, które decydują się na wegetarianizm to:
Po pierwsze ... w mięsie kumulują się hormony i antybiotyki podawane zwierzętom. Pestycydów jest tu 14 razy mniej niż w produktach roślinnych. Nie jest więc to najzdrowsze pożywienie. Poza tym, jak już napisałam nasz żołądek nie jest przystosowany do diety mięsnej gdyż :
 Ślina trawi skrobię nie mięso
 Żołądek wydziela 10 razy mniej kwasu solnego niż żołądek mięsożercy
 Wątroba jest mniej aktywna
 Budowę zębów mamy typową dla roślinożerców
 W naszych długich jelitach pokarm zalega tak długo, jak wymaga tego pożywienie roślinne
Po zjedzeniu mięsa w naszym organizmie zachodzą procesy gnilne. Wytwarzany jest fenol i skatol - substancje powodujące raka i miażdżycę.
Zamiennikami białek zwierzęcych mogą być orzech (10dkg), które całkowicie zaspokajają dzienne zapotrzebowanie na białko, rośliny strączkowe (12dkg) - zjedzone w dwóch porcjach są znacznie cenniejsze niż 20dkg mięsa czy 30 dkg ryby.

A dlaczego ja sama nie jem mięsa?
Cóż, wydaje mi się, że nie jestem egoistką. Nie mogłabym jeść mięsa dla własnej przyjemności, wiedząc ile przedtem to niczemu nie winne zwierze wycierpiało. Wiem, że nie uratuję tym świata, ale przynajmniej będę mogła z czystym sumieniem pomyśleć, że nie przyczyniłam się do zabijania. Zwierzęta nie są gorsze od nas. Czują. Boli je. Człowiek w swoim egoizmie, dumny z tego jak jest wspaniały zapomina o tym. Być może naiwnie, ale wierzę, że kiedyś ludzie pomyślą co robią i zaprzestaną tego ...
"ZWIERZĘTA SĄ MOIMI PRZYJACIÓŁMI - A JA NIE JADAM PRZYJACIÓŁ"


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (6) Brak komentarzy
27.7.2006 (12:25)

Ja również przestałam jeść mięso w listopadzie 2001 roku . Najpierw chciałam tylko sprawdzić swoją silną wolę , czy uda mi sie wytrzymać bez jedzenia mięsa do końca roku . Udało się . Później doszedł też problem związany z cierpieniem zwierzat i stwierdziłam , że wcale nie muszę go jeść . Teraz mija roczek mojego życia bez spożywania mięsa i nie wyobrażam sobie jak ludzie moga je jeść . Pozdrawiam wszystkich wegetarian !

27.7.2006 (12:21)

przestałam jeść mięso w styczniu 2002 roku. Nie chciałam pzrekonywać się czy wytrzymam lecz chciałam coś zmienić w swoim zyciu. Nie ukrywam, że chodziło mi tez o zwierzęta, o to jak cierpią. Widziałam jak zabija się takie zwierzęta... nie miły widok... Udało się. Nie jem mięsa i tym samym musiałam zmienic swój tryb życia, akle było warto... POZDRAWIAM WSZYSTKICH WEGETARIAN!!!!!

27.7.2006 (12:21)

Ja przestalam jesc mieso juz w 6 klasie podstawowki. Teraz jestem w 4klasie LO. Przeszlam na wegetarianizm przede wszystkim ze wzgledu na obrzydzenie do miesa. Zucie jego nie bylo dla mnie zadna przyjemnoscia, wiec z niego zrezygnowalam. Nigdy nie mialam problemow z dieta, ani zadnych brakow witamin. Jest mi z tym dobrze i wcale nie zaluje swojej decyzji.