profil

Czy zmiana na stanowisku przywódcy Palestyny załagodzi konflikt izraelsko – palestyński?

poleca 88% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Pytanie zawarte w temacie jest niezwykle trafne i zadziwiająco aktualne. Chyba każdy mieszkaniec zarówno Izraela, jak i Palestyny zadaje je sobie każdego dnia. Ale i my ludzie zamieszkujący Europę chcielibyśmy, aby na świecie zakończył się ten konflikt, gdyż śmierć niewinnych ludzi nie jest niczym dobrym. Zadając sobie pytanie zawarte w temacie same nasuwają się pytania: czego tak właściwie Izraelczycy chcą od Palestyńczyków? Granic, zie-mi i wody? Czy może chodzi tam o przetrwanie obu zwaśnionych narodów? O ambicje i pozostanie u władzy przywódców? Jakie Palestyńczycy mają szansę w walce z silniejszym wrogiem, którego wspierają nawet Amerykanie?
Aby zacząć cokolwiek pisać o tak popularnym a zarazem tak ważnym temacie, trzeba znać kilka faktów historycznych. Zaczynając od historii do czasów współczesnych - jednym z najważniejszych wydarzeń dla Izraela było posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, które to w dniu 29 listopada 1947 roku zatwierdziło projekt podziału Palestyny na dwa niepodległe państwa - żydowskie i arabskie. Wywołało to etniczne piekło i rozpoczęło krwawy konflikt między Żydami i Arabami. Ci pierwsi żądali prawa do utworzenia swego państwa, wspierając się dyrektywą wydaną przez ONZ, natomiast Arabowie nie chcieli odstępować swoich pale-styńskich terenów i twierdzili, iż Żydzi chcą zagarnąć im ich państwo.
W 1948 roku wybuchła regularna wojna między krajami arabskimi a Izraelitami. Był to ruch, który doprowadził do zajęcia przez Żydów 2/3 byłego mandatu palestyńskiego. Uchodźcy z tych terenów (Arabowie) schronili się w Jordanii i strefie Gazy. Kroplą przepeł-niającą czarę tolerancji zagranicy był rok 1967, kiedy to Żydzi zajęli m.in.: Jordanię i Syrię. ONZ zareagowało stanowczo i wydało dyrektywę wycofania z terytorium okupowanych wojsk żydowskich. Decyzja odbiła się głuchym echem. Od roku 1987 do roku 1991 trwało palestyńskie powstanie (tzw. Intifada) na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Próby zawar-cia pokoju rozpoczęły się w roku 1993, kiedy to podpisano porozumienie palestyńsko-izraelskie.
Jednak, jak wyraźnie widać - pakt pokojowy legł w gruzach, na Bliskim Wschodzie wciąż trwa brudna gra o zajęte tereny. Arabowie pragną odzyskać zagarnięte ziemie, Izraelici nie chcą ich odstąpić, w końcu część z nich została im przyznana przez organ ONZ. Tutaj widać wyraźny paradoks - Żydzi posiłkując się rozporządzeniem ONZ chcą zachować należ-ne im według tego dokumentu tereny, a sami nie stosują się do poleceń Rady Bezpieczeństwa.
Izrael jest silnym państwem. Sprzyja temu wiele czynników, a w szczególności, we-dług mnie, cztery najsilniejsze:
- silny i skuteczny wywiad (MOSAD);
- poparcie USA;
- doskonali międzynarodowi lobbyści;
- ochrona poprzez atak, czyli krótki zarzut stawiany wszystkim przeciwnikom anty-semita
To ostatnie jest jedną z najbardziej drażliwych kwestii. Silna karta wykorzystywana przez rząd. Niewygodni lub próbujący powściągnąć zapał Izraelitów są obarczani określeniem antysemity, na co społeczność międzynarodowa patrzy nieprzyjaznym okiem. Zastanawiają-ce, iż każdy zarzut, nawet ten ślepo wytoczony przez społeczność żydowską w jakimkolwiek miejscu na świecie zostaje natychmiast podchwycony, nie sprawdzając najczęściej podłoża tego oskarżenia. Oto kolejny paradoks i doskonała broń.
Dyskusyjna jest również sprawa budowanego muru mającego zapobiec przenikaniu arabskich terrorystów na tereny zamieszkiwane przez Żydów. W historii mieliśmy wiele prób budowy takich fortyfikacji obronnych, jednak najczęściej nie zdawały one egzaminu. Naj-sławniejszymi z nich są: Wielki Mur Chiński, Linia Maginota we wschodniej Francji czy chociażby mający uchronić Niemców przed inwazją aliantów Wał Atlantycki. Obecnie płotu między Palestyną a Izraelem wybudowano około 20 km, a pozostała jego cześć - 150 km, to zasieki z wyznaczonymi w pobliżu 'martwymi strefami' i strzegącymi przejścia patrolami. Czy jest to skuteczna ochrona? Przy takiej długości ogrodzenia nikt nie jest w stanie upilno-wać go w całości, dlatego przenikanie arabskich assasinów i terrorystów na teren żydowski jest tylko kwestią czasu.
Po śmierci Jasera Arafata (11 listopada 2004) stanowisko premiera Autonomii Pale-styńskiej objął Mahmud Abbas. Który od razu po objęciu rządów zaczął załagadzać wieloletni konflikt. Prowadzone przez niego rozmowy i pertraktacje wojenne prowadzone są w pełni na drodze pokojowej. Do swych poglądów zjednał sobie trzy organizacje zbrojne: Hamas, Islam-ski Dżihir i al-Fatah, które już 29 czerwca ogłosiły zawieszenie broni. Nie zadowoliło to jed-nak konserwatywnych doradców i zwolenników poglądów rządzenia twardą ręką Jasera
Arafata. Po 6 lipca rząd Izraela uwolnił część więźniów palestyńskich, ale i to nie zadowoliło przyjaciół Arafata. Po dalszych rozmowach już w marcu tego roku 16 wojska izraelskie opu-ściły Jerycho, a 22 Tulkarem. W następnej kolejności, czyli 27 Izrael miał opuścić Kalkali, lecz uwolnienie tego miasta zostało opóźnione z powodu nie wywiązania się z obietnicy danej przez Palestyńczyków mówiącej o rozbrojeniu bojowników i skonfiskowaniu ich broni.
Moim zdaniem zmiana na stanowisku przywódcy Autonomii Palestyńskiej jest znacz-nym krokiem w załagodzeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jak mówią fakty zmiana pre-miera palestyńskiego już wiele zmieniła. Co najważniejsze zaczęto nawiązywać nić porozu-mienia, ale ta nić została dopiero nawiązana i gdy już pojawiła się jakaś mała nadzieja, iż ten konflikt zostanie wreszcie zagaszony. Wnet w Palestynie pojawiły się głosy sprzeciwu kryty-kujące formę rządów Mahmuda Abbas’a. Sprzeciwy te ogłosiły inne organizacje zbrojne, których przedstawicielem był niegdyś Jaser Arafat. I napotkawszy opór tych stronnictw ten człowiek, który zrobił już pierwszy krok do pojednania teraz zastanawia się czy nie zrezy-gnować z pełnionej funkcji. Jeśli zrezygnuje z kierowania rządem Palestyny plan załagodze-nia konfliktu z Izraelem może polec w gruzach już na samym początku wprowadzania go w życie. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie i Abbas nie ustąpi swego stanowiska kolejnemu sterowanemu przez organizacje zbrojne „Arafatowi” i doprowadzi zaczęte przez siebie dzieło do końca.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut