profil

Konflikt izraelsko-palestyński

poleca 86% 103 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze
bitwa pod Kurskiem

Do zrozumienia konfliktu palestyńskiego niezbędna jest wiedza z zakresu historii. Niby nie tak odległej, jak to by się każdemu człowiekowi wydawało (bo czym jesteśmy w porównaniu do Matki Natury…?), a jednak początki miały miejsce już w starożytności (ach ten język polski…). Omawiany konflikt ma swoje główne ognisko na obszarze dzisiejszej Palestyny. Dochodzi tu do starć z dwoma narodami – izraelskim i palestyńskim. Można to podzielić na trzy główne gałęzie (jest to tylko i wyłącznie czysta interpretacja Autora niniejszego tekstu, nie podparta żadnymi dowodami ani źródłami naukowymi).
Pierwsza z nich, to wspomniany już wcześniej wątek starożytny. Pismo Święte, zwane również Biblią, dostarcza wielu informacji na temat cywilizacji osiedlającej się na terenie południowo – wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Mowa tu o Żydach, którzy w wyniku wielu prześladowań, mających miejsce powielekroć na przestrzeni czasu docisnął na nich piętno. Wielokrotni e się buntowali i ostatecznie w II w n.e. zostali stłumieni . Konsekwencje tego możemy obserwować aż po dziś dzień. Mowa tu o rozproszeniu narodu żydowskiego po całym świecie. Nazywa się to diaspora.
Drugą gałęzią konfliktu jest wzrost tendencji antysemickich i nacjonalistycznych pod koniec XIX wieku. Gdy Adolf Hitler doszedł do władzy w 1933 roku, rozpoczął tragiczny w skutkach proces usuwania nacji żydowskiej najpierw z terenów Rzeszy, a po rozpoczęciu Drugiej Wojny Światowej rozszerzył swoje działania na obszary przejętych terenów. Nazwane to zostało Holocaustem. Męczeńska praca w obozach pracy, rozstrzeliwanie na ulicy, eksperymenty na ludziach czy w końcu (Boże, wybacz mi za tak dosłowny, nieprzyjemny i wręcz ohydny zwrot…) mordowanie w komorach gazowych i palenie w wielkich piecach ustawianych zazwyczaj niedaleko wyjścia z obozów…
To wszystko dało Żydom podstawy do rozpoczęcia walki o utworzenie swojego niepodległego państwa, które da im poczucie bezpieczeństwa i świadomość społeczną. W ty miejscu zaczyna się trzecia i najbardziej obecna gałąź konfliktu.
15 maja 1948 roku Żydowska Rada Narodowa proklamowała powstanie niepodległego państwa Izraelskiego na terenie Palestyny. Nie spodobało się to Arabom. Faktem jest bowiem to, że powstało ono (państwo Izraelskie przyp. Red. :P) w Palestynie, która od wielu stuleci była sensu stricte islamska, ba, arabska! W kilka dni po proklamacji, wygasł mandat brytyjski, który chronił Izrael. To dało Palestyńczykom możliwość do ataku. Na nieszczęście Izraelitów, do wojny przystąpiły nie tylko wojska Palestyny, ale i egipskie, irackie, syryjskie, transjordańskie i libańskie. Jak jednak wiadomo z kart historii (ach, jakie to piękne!), nie zawsze ilość idzie na równi z jakością (Armia Czerwona…). Wojska izraelskie, choć mniejsze, były zdecydowanie lepiej wyszkolone i zorganizowane. Podstawy te zepchnęły Uzurpatora i ostatecznie państwa sojusznicze poniosły druzgocącą klęskę. Druzgocącą, gdyż Izrael nie tylko pobił okupanta, ale i zagarnął część terenów Palestyny. W 1949 podpisano porozumienia rozejmowe między walczącymi stronami. Izrael poszerzył swoje terytorium w stosunku do obszaru przyznanego przez ONZ o zachodnią Galileę, zachodni Negew i część Jerozolimy. Pod kontrolą Transjordanii pozostał Zachodni Brzeg Jordanu, a Egipt zachował pozycję w Strefie Gazy. Egipt ograniczył się do okupacji strefy, Transjordania zaanektowała zdobyte ziemie, zmieniając nazwę na Jordania.

Kolejny konflikt miał miejsce w 1967 roku. Do historii przeszło to jako wojna sześciodniowa. 5 czerwca 1967 roku wojska egipskie zaczęły ostrzeliwać żydowskie osiedla w Stefie Gazy. To stało się pretekstem dla Izraela do ataku. Powołując się na prawo do samoobrony, podstawową doktrynę międzynarodowego prawa zawartego w Artykule 51 Karty Narodów Zjednoczonych, Izrael przystąpi l do błyskawicznego ataku. Zbombardowano egipskie lotniska na półwyspie Synaj. Atak ten przyniósł straty w postaci 197 zniszczonych samolotów egipskich i 11 lotnisk ze stacjami radarowymi. Podczas drugiej fazy zniszczono kolejnych 16 lotnisk z radarami. W ciągu niespełna trzech godzin Izrael zniszczył przeszło 300 samolotów egipskich, co pozbawiło go obrony przestrzeni lotniczej. To w zasadzie było przypieczętowaniem wyniku wojny.
O godzinie 8.15 atak przypuściły wojska lądowe Izraela. Rozgorzały walki i Egipt po ciężkim boju został zmuszony do opuszczenia stanowisk obronnych pod Chan-Junis i brzegiem morza wojska doszły do miasta Rafah. Tu odznaczyły się oddziały komandosów, które wyszkolone w dywersji, dały wysokie pole manewru dla piechoty.
Egipskie rozgłośnie radiowe podawały informację o zniszczeniu 75% samolotów izraelskich i równoważnym unicestwieniu wojsk lądowych. Cel tego był bardzo jasny. Chciano zachęcić państwa oboczne, by przystąpiły do wojny. Założenie odniosło sukces i wojsko syryjskie rozpoczęło ostrzał artyleryjski na pozycje izraelskie. Zniszczono 390 domów żydowskich. Lotnictwo syryjskie zbombardowało rafinerię naftową i lotnisko w Medigo, natomiast siły jordańskie zaatakowały bazę lotniczą w Kefar Sirkin. Równocześnie zaczęli ostrzał Tel Awiwu i Lod. Oddziały lądowe natomiast rozpoczęły atak na izraelską enklawę na górze Skopus.
Izrael wystosował, w odpowiedzi na ten atak pokojowym przesłaniem wysłanym za pośrednictwem ONZ. Niestety, Jordania nie wycofała swoich wojsk. W odpowiedzi na to, późnym popołudniem 5 czerwca 1967 roku syryjskie i jordańskie pozycje (głównie lotniska) zostały zbombardowane przez izraelskie bombowce. Konsekwencją tego ataku było całkowite zniszczenie jordańskich sił powietrznych i poważne uszkodzenie syryjskich, włączając w to zniszczone bazy lotnicze. Jakby tego było mało, została zaatakowana baza lotnicza H-3 w Iraku i zniszczono 10 bombowców Tu-16 (oczywiście produkcji radzieckiej, z zakładów Tupolewa – stąd skrót „Tu” ). Wieczorem ponownie przystąpiono do ataku na lotnisko Ras Banas w Egipcie. No, jak wojna, to na całego. Przy okazji zniszczono kilka arabskich stacji radiolokacyjnych, a wszystko to pochłonęło tylko (czy może aż…?) 19 samolotów izraelskich i zabrało na wieczną ucztę 10 pilotów…
Jakże wielkie było zaskoczenie Jordanii nalotami! Myślano, że są to samoloty USA startujące z lotniskowców. Czemu tak? Ano odpowiedz jest bardzo prosta. Egipska propaganda, wspomniana nieco wyżej, wprowadziła błędne dane od umysłów społeczeństwa, że większość izraelskiego lotnictwa została zniszczona w Egipcie…
Rankiem, 6 czerwca Izrael przystąpił do koncentrycznego ataku na Gazę i do południa obalili opory. Arabskie rozgłośnie nadały komunikat, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania współpracują z Izraelem. Wywołało to ataki arabskich tłumów na placówki dyplomatyczne USA i Zjednoczonego Królestwa. Egipt, Syria, Sudan, Algieria, Jemen i Irak zerwały stosunki dyplomatyczne z USA.

Tego samego dnia Izraelczycy przerzucili z półwyspu Synaj w rejon Jerozolimy brygadę spadochronową, która natychmiast zaatakowała pozycje wojsk jordańskich w mieście. Walki we wschodniej Jerozolimie były wyjątkowo krwawe, gdyż Izraelczycy nie używali w tym mieście artylerii i wsparcia lotnictwa. We wczesnych godzinach popołudniowych miasto Jerozolima zostało wyzwolone.
Równocześnie z tymi działaniami, Izrael prowadził walki na froncie jordańskim w kierunku Ramallah i Dżeninu opanowując je. Ciężkie walki miały miejsce podczas zdobywania Nablusu. Zniszczone zostały brygady pancerne i piechota jordańska. Włącza się do wojny Irak. Pojedynczy bombowiec (Tu-16) zrzuca trzy bomby na izraelski miasto Natanja i podejmuje atak na lotnisko Ramat David. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Izrael błyskawicznie bombarduje lotniska w Iraku i może sobie dopisać kolejnych 18 samolotów do karty zniszczeń.
7 czerwca to kolejny dzień manewrów wojsk sprzymierzonych i Izraela. Ten ostatni zaczął zamykać w kleszczach wojska egipskie w rejonie Kanału Sueskiego. Udało się izraelitom zająć przełęcz Mitla, co spowodowało odcięcie rozbitych oddziałów egipskich na bezwodnych terenach Półwyspu Synaj…
Sytuacja w Jerozolimie nie była lepsza. Legiony Arabskie zostały zmuszone od odwrotu, a komandosi izraelscy natychmiast przejęli miasto. Jednocześnie izraelskie oddziały opanowały wszystkie główne rejony Zachodniego Brzegu Jordanu.
Gdy miasto Jerozolima zostało zajęte, naczelny rabin Szlomo Goren zażądał od zwycięskiego Dajana, by ten natychmiast wysadził w powietrze znajdujące się na Wzgórzu Świątynnym meczety, przygotowując tym samym grunt pod budowę Trzeciej Świątyni. Minister obrony nie tylko odmówił, lecz także kazał ściągnąć wywieszoną już nad Meczetem al-Aksa izraelską flagę a na spotkaniu z muzułmańskimi dostojnikami zapowiedział, ku ich zdumieniu, że nadal będą sprawować kontrolę nad tym świętym dla islamu miejscem. W ciągu kilku dni wyburzono natomiast arabską dzielnicę lepianek, która wyrosła u stóp Zachodniej Ściany, tworząc wielki plac dla religijnych uroczystości.
7 czerwca 1967 roku to koniec podziału Jerozolimy na muzułmańską i izraelską. Rozpoczyna się odbudowa miasta. Noc przyniosła Izraelowi opanowanie miasta Nahl w centrum Synaju. Do tego cały Synaj wrze w ogniu walki i jest największą bitwą pancerną od czasów Drugiej Wielkiej Wojny (bierze w niej udział 1100 pojazdów pancernych po obu stronach… W bitwie pod Kurskiem na przełomie lipca i sierpnia 1943 roku brało udział przeszło 6200 jednostek pancernych plus piechota i artyleria…). Dopiero wieczorem, 8 czerwca wiele wykrwawionych oddziałów egipskich złożyło broń. Jednak nie tylko to zostało zapisane. Tego dnia miał miejsce wypadek – izraelski samolot zbombardował amerykańską okręt wywiadowczy USS „Liberty”. Zginęło 34 marynarzy, a 75 zostało rannych. Po tym niemiłym incydencie Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała strony walczące do wstrzymania ognia. Tak też się stało i o 23.30 strzały ucichły.
Niedługo jednak trwał rozejm. 9 czerwca Izrael uderzył ze zdwojoną siłą. Natarcie szło na południe od Jeziora Tyberiadzkiego w kierunku Wzgórz Golan. Rejon wzgórz El-Kutreira był istnym placem śmierci dla izraelskich żołnierzy.
Jako że arabowie byli szkoleni i uzbrajani przez Układ Warszawski, państwa UW poczuły się dotknięte i ogłosiły deklarację solidarności z państwami arabskimi. Zerwały stosunki dyplomatyczne (za wyjątkiem Rumunii) z Izraelem. Wynikiem tego było zagrożenie przez ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich) 10 czerwca interwencji militarnej w przypadku braku zakończenia walk. Flota amerykańska odpowiedziała w sposób podobny (oczywiście dopowiedź tyczyła się ZSRR) – skierowała całą swoją flotę ku wybrzeżom Syrii. Jednak mając na względzie Zimną Wojnę, dyplomaci amerykańscy zaczęli naciskać na Izrael, by ten podpisał rozejm. O 18.30, 6 czerwca 1967 podpisano pakt pokojowy między Izraelem i Syrią. Jaki jest bilans wojny? Bardzo ciekawy. Izrael stracił 766 żołnierzy, 46 samolotów i 80 czołgów. Zajęty został cały półwysep Synaj, a wojska izraelskie ufortyfikowały się na wschodnim brzegu Kanału Sueskiego. Zajęcie strategicznych Wzgórz Golan uwolniło osiedla w Górnej Galilei od nieustannego nękania syryjskim ostrzałem. Zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu zabezpieczyło natomiast Tel Awiw, i co ważniejsze dało Izraelowi cenne ziemie z Jerozolimą w ich centrum. W sytuacji dalszych agresywnych działań ze strony krajów arabskich, armia izraelska miała w zasięgu działań taktycznych Kair, Amman i Damaszek. Zajęte terytoria dawały gwarancję, że ewentualny atak arabski zostanie powstrzymany, zanim będzie mógł osiągnąć dotychczasowe granice żydowskiego państwa. Po raz pierwszy Izrael był militarnie bezpieczny.
Egipt stracił około 12 tysięcy żołnierzy, 625 czołgów, 750 artylerii i całe lotnictwo. Syria i Jordania straciły około 7 tysięcy żołnierzy, 100 czołgów. Armie arabskie straciły większość posiadanego sprzętu. Nie zamierzały się jednak poddać. W okresie 1967-1970 na granicy izraelsko-jordańskiej doszło do 5.840 incydentów zbrojnych, w większości ostrzału artyleryjskiego i moździerzowego z terytorium Jordanii. W 1973 roku doszło do kolejnych starć izraelitów z arabami. Wojna pomiędzy Egiptem i Syrią, pragnącymi odzyskać ziemie utracone w 1967 roku a Izraelem, wybuchła 6 października 1973 roku w dniu żydowskiego święta Jom Kippur (dnia pojednania). Po początkowych sukcesach wojsk arabskich wynikających w dużej mierze z zaskoczenia sił izraelskich, armia Izraela po błyskawicznej mobilizacji odrzuciła Arabów poza linię zawieszenia broni z 1967 roku, a nawet przekroczyła kanał sueski i zagroziła Kairowi. Kontrofensywę izraelską wspierały naloty bombowe na Kair i Damaszek. Dzięki wysiłkom mediacyjnym USA i ZSRR (które notabene dostarczały stronom konfliktu ogromnych ilości broni) 25 października podpisano zawieszenie broni.
Trzeba nadmienić, ba, jest to obowiązkiem każdego człowieka, który stara się w skrócie opisać konflikt pomiędzy Izraelem a Palestyną, kilka słów o Intifadach. Pierwsza z nich wybuchła w 1987 roku, 9 grudnia. Przyczyną był sprzeciw wobec okupacji izraelskiej na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Celem było zwrócenie oczu świata na trudną sytuację, w jakiej znaleźli się Palestyńczycy. Starcia uliczne, ustawianie barykad i obrzucanie żołnierzy izraelskich kamieniami. Odpowiedź była prosta. Izrael zaczął używać broni palnej, zaczęto buldożerami niszczyć domy, zaczęły się masowe aresztowania. W 1991 r. impet Intifady zaczął słabnąć. Od jej wybuchu w grudniu 1987 r. zginęło 1225 Palestyńczyków, 2 tysiące palestyńskich domów zostało zburzonych.
Od 2000 roku Palestyńczycy prowadzą swoje drugie powstanie. Rozpoczęte 28 września działanie trwa aż do dziś. Główną przyczyną wybuchu była wizyta Ariela Szarona na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie. Armia Autonomii Palestyńskiej nie może uczestniczyć w walkach z żołnierzami izraelskimi ponieważ spowodowałoby to otwartą wojnę między rządami obu państw.
Jak wyglądają dalsze perspektywy konfliktu? Niezbędnym w tym miejscu będzie umiejscowienie kilku ważnych aspektów, które powinny nasunąć odpowiednie wnioski. Przede wszystkim każda ze stron roszczy sobie prawo do władania terenami dzisiejszego Izraela. Związane są one (strony konfliktu – przyp. Red.) historycznie z daną powierzchnią. Trzeba dodać, że w obydwu przypadkach występują tendencje ekstremistyczne. Palestyńczycy uciekają się do działań dziś nazywanych terrorystycznymi, które niewątpliwe zaburzają stabilizację państwa i wpływają na zagrożenie bezpieczeństwa jego obywateli. Izrael nie pozostaje dłużny i w odpowiedzi dochodzi do otwartych ataków na ludność palestyńską. Do tego dochodzi problem samej Jerozolimy – jedno miasto, dwie skrajnie różne stolice. W końcu wyłania się jeden z ważniejszych problemów konfliktu – środowisko zewnętrzne. Palestyńczykom sprzyjają kraje islamskie, dla których Izrael jest obcą jednostką w świecie arabskim. Izrael natomiast ma poparcie diaspory żydowskiej żyjącej w bogatych krajach Zachodu.
To wszystko pokazuje nam, zwykłym, szarym obywatelom, że konflikt Izraelsko – Palestyński ma zbyt wiele antagonizmów i prawdopodobnie nieprędko się zakończy.
Ten krótki tekst nie wyczerpuje całej wiedzy z zakresu konfliktu izraelsko-palestyńskiego, ale może znacząco przyczynić się do lepszego zrozumienia. Autor z całej siły przeprasza, jeśli popełnił jakiekolwiek gafy i jeżeli pominął istotne szczegóły. Skupienie się na wojnie sześciodniowej miało pokazać zróżnicowanie sił. Autor przeprasza również, jeśli tekst jest zbyt subiektywny.

Podoba się? Tak Nie