profil

Humor w "Lalce" B. Prusa

poleca 82% 772 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Naszym zadaniem było zdefiniowanie pojęcia humoru i jego odmian. Mieliśmy także wypisać z powieści jak najwięcej przykładów humoru.

Humor - przedstawienie czegoś, na przykład: w dziele literackim, w zabawny sposób; także zabawne komiczne sceny, sytuacje, dialogi, itp.

Rodzaje humoru:

1) Humor czarny - rodzaj komizmu, w którym efekty absurdalne kojarzą się z elementami grozy, makabry, obrzydliwości i są przedstawione w sposób niewinnie zabawny, humorystyczny.

2) Humor sytuacyjny - komizm polegający na zabawnym, nieoczekiwanym spiętrzeniu niefortunnych, niezwykłych przypadków i zachowań bohaterów w utworze literackim.
* (Definicje te pobraliśmy z słownika wyrazów obcych.)

Cechą charkaterystyczną prozy Prusa jest specyficzny humor. Przejawia się on w prezentacji bohaterów, najczęściej postaci drugo i trzecio planowych. Niektóre z nich to wręcz karykatury. Odnajdujemy go także w narracji zarówno autorskiej jak i w "Pamiętnikach starego subiekta", który często jest ironiczny i pełni rolę prezentacji stosunku do przedstawionego świata. Przykładem humoru w "Lalce" jest ukazanie pewnej grupy społecznej, którą stanowią studenci, mieszkańcy kamienicy Łęckich. Z ich postaciami, dowcipami, błazenadą wprowadzony zostaje do powieście humor sytuacyjny.

(Tom 2 Rozdz. 7 str. 410)

"Naprzód ci studenci, z trzeciego piętra od frontu, byli to istotnie ludzie niespokojnego ducha. Do godziny drugiej po północy śpiewali i krzyczeli, czasami nawet ryczeli i w ogóle starali się wydawać jak najwięccj głosów nieludzkich."

Szczególną ofiarą studentów staje się baronowa Krzeszowska, której wścipstwo, ciekawość, pruderia prowokują studentów do psot.

(Tom 2 Rozdz. 7 str. 410)

"W ciągu dnia, gdy choćby jeden z nich był w domu, a zawsze był któryś, jeżeli tylko pani baronowa Krzeszowska wychyliła głowę przez lufcik (robiła to po kilkanaście razy na dzień), zawsze jej ktoś usiłował wylać z góry wodę na głowę. Powiem nawet, że między nią a mieszkającymi nad nią studentami wytworzył się pewien rodzaj sportu; polegający na tym, że ona wyjrzawszy przez lufcik starała się jak najprędzej cofnąć głowę, a oni usiłowali wylewać na nią wodę jak najczęściej i w jak największych ilościach".

Kolejny cytat, w którym pokazane jest jak Krzeszowska pada ofiarą psot studentów to:
(Tom 2 Rozdz 7 str. 413)

"Modliłem się nie na próżno. Kara boska już wisiała nad głową intrygantki, w postaci śledzia, który wysuwał się z lufcika na trzecim piętrze. Śledzia owego trzymała jakaś tajemnicza ręka, odziana w granatowy rękaw ze srebrnym galonem, spoza ręki zaś co kilka sekund wychylała się mizerna twarz ze złośliwym uśmiechem. Nie trzeba było mojej przenikliwości, ażeby zgadnąć, że był to jeden z nie płacących komornego studentów, który tylko czekał na ukazanie się baronowej w lufciku, ażeby na nią puścić śledzia."

Kolejnym przykładem błazenady studentów jest scena przedstawiające ich eksmisję z kamienicy Łęckich.
(Tom 2 Rozdz 9 str. 456-457)

Nawet w tragicznej sytuacji, gdy studenci zostają eksmitowani nie zapominają o zabawie i psotach wobec pani Krzeszowskiej. Najpierw udają że nie mają klucza do mieszkania, a potem wyprowadzają się przez okno przy pomocy linki, odwiedzając i zarazem strasząc baronową Krzeszowską.

Scenę poprzedzającą eksmisję jest rozprawa miedzy baronową Krzeszowską a studentami, która również została nacechowana humorem przez Prusa.

(Tom 2 Rozdz. 8 str. 434-436)

Śmiesznym elementem tej sceny jest to, że student Patkiewicz przez całą rozprawę udawał umarłego rozśmieszając przy tym wszystkich obecnych na sali w celu zawstydzenia baronowej.

Bolesław Prus nacechował swoją książkę humorystycznymi sytuacjami ponieważ chciał rozśmieszyć czytelnika. Uznał, że błazeństwo i ironia mogą być lekami na narodowych chorobach.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury