profil

Od Karusi do Jacka Soplicy-czyli o bohaterach wykreowanych przez romantyzm.

poleca 92% 101 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Jacek Soplica

Romantyzm wykreował wiele bardzo konkretnych wzorców osobowości oraz bohatera, na których opierali się zarówno twórcy literaccy tworzący własne postaci jak i młodzież kształtująca dopiero swój charakter. Obraz bohatera romantycznego ewoluował poprzez lata w zależności od obszaru, aktualnej sytuacji politycznej czy rozwoju techniki. I tak werteryczna postać z utworu Goethego poddająca się w obliczu przeciwności losu, przyjmująca postawę pasywną, skoncentrowana tylko na trawiącym go uczuciu z czasem przekształca się w gorliwego patriotę, dla którego sensem istnienia jest już nie tylko miłość, ale głównie ojczyzna. Gdy mówimy o Werterze, należy jeszcze wspomnieć o ogromnym wpływie „mody” na romantyczny świat, po wydaniu dzieła Goethego oraz kilku innych utworów nawiązujących do niego tematyką przez Europę przetoczyła się ogromna fala samobójstw.

Początkowo polska literatura romantyczna również koncentrowała się jedynie na bohaterze nieszczęśliwie zakochanym, niezrozumianym. Klasycznym przykładem jest tu Karusia z „Romantyczności” Adama Mickiewicza. Jednocześnie zapowiada już ona bohatera ludowego - jest wieśniaczką, której prosta niezachwiana wiara, ogromna wrażliwość oraz niezwykła siła uczuć pozwala dostrzec więź miedzy dwoma światami: żywych i umarłych: jest ona pewna, iż duch jej ukochanego odwiedza ją nocą. Autor podkreśla w utworze wyższość ludu kierującego się emocjami nad zimnymi uczonymi, tylko prości ludzie wg poety są w stanie zrozumieć Karusię. Także jasny, nieskomplikowany i jednocześnie ekspresywny język, jakim posługuje się Mickiewicz podkreśla ludowy charakter utworu.

Drugim przykładem polskiego bohatera werterycznego jest Gustaw z IV części „Dziadów” Mickiewicza; jest pełen goryczy, gdyż za swój upadek oskarża romantyczne „książki zdradzieckie” czytane przez niego w młodości. Twierdzi, że niezwykła wizja miłości w nich zawarta sprawiła, że wyznaczył sobie pragnienia niemożliwe do spełnienia, że nie był w stanie cieszyć się z żadnych „ziemskich” przyjemności. Gustaw w swoim monologu miota się od skrajnej idealizacji kochanki do nazywania jej „puchem marnym”, „wietrzną istotą’, oskarża ja o niestałość, pragnie, by cierpiała tak jak on musi pokutować po śmierci, chce zranić ją twierdząc, że nigdy jej nie kochał. Mówi o sobie jako umarłym dla świata, nic poza jego miłością nie jest już ważne, wspomina o reakcji przyjaciół na portret ukochanej, o niemożności zrozumienia przez nich wielkości spalającego go uczucia, co sprawia, ze zdaje on sobie sprawę z tego jak jest wybitna jednostką.

Oba opisane przeze mnie wyżej typy bohaterów romantycznych wykazują wiele cech wspólnych związanych z werteryczynym ich charakterem - zarówno Karusia jak i Gustaw są nieszczęśliwymi kochankami, niezrozumianymi przez otoczenie, już we wczesnej młodości „umarłymi dla świata”, jednostkami wybitnymi, a łączą świat doczesny z wiecznym: poprzez odwiedziny ukochanego bądź własną śmierć i potępienie. Różnią się jednak zasadniczą cechą: Gustaw jest wykształconym młodzieńcem, do którego śmierci w dużej części przyczyniła się właśnie literatura stawiająca wygórowane wymagania. Natomiast rozpacz i miłość Karusi miały źródło jedynie w jej naturalnej wrażliwości, nie pogłębianej sztucznie przez romantyczne książki wzbudzające tęsknotę za uczuciem tak silnym, że aż niszczącym.

W następnych latach powoli zaczynają pojawiać się a z czasem przeważać wątki patriotyczne-tak charakterystyczne dla polskiej literatury tamtego okresu, a bohater romantyczny dojrzewa, dorasta. Jednak w tle wciąż dostrzegamy romantyka zachwyconego pięknem, dzikością i niszczycielską siłą natury. Najwyraźniej zauważyć możemy ten typ zainteresowań w „Sonetach krymskich” Adama Mickiewicza. Spotykamy się tam z wygnanym z ojczyzny, wędrującym (prawdopodobnie „Sonety…” oparte są na własnych doświadczeniach Mickiewicza na obczyźnie) człowiekiem, którego piękno świata zmusza do refleksji i filozoficznych rozważań. Bohater ma już silnie uwypuklone rysy byroniczne - jest znacznie dojrzalszy niż werteryczny, doświadczony przez życie i choć samotny, świadomy własnego bólu zdaje sobie sprawę, ze jego wygnanie jest konieczne. On nie zamierza poddać się losowi.

Kolejnym wzorcem osobowości, uchodzącym już w całości za postacią byroniczną jest Konrad z III części „Dziadów” jako następne wcielenie Gustawa z części IV. Jego dążenia i życie koncentruje się już nie wokół miłości do konkretnej istoty ludzkiej, ale do całej zbiorowości, jaką jest naród. W związku z ogromem jego uczucia oraz celu, do którego dąży, czyli wyzwolenia ojczyzny musi on być samotnikiem i indywidualistą, pragnie tworzyć, jest poetą, uważa że jego siła tkwi właśnie w jego miłości. Chciałby jak Prometeusz zbawić cały naród własnym poświeceniem i wysiłkiem. Jednak w bluźnierczym monologu Konrada dostrzegamy także ciemną stronę jego natury: wyrzuca on Bogu, że ten nie kieruje się miłością a jedynie rozumem, pragnie władzy i opanowuje go żądza zemsty, jest pewny siebie i świadomy własnej mocy, przekonany, że jedynie on jest w stanie sprostać zadaniu pokierowania narodem, gdyż czuje się silniejszy, mądrzejszy oraz wrażliwszy od każdego, kto mógłby starać się temu podołać. Twierdzi nawet, że Bóg celowo nie chce się z nim mierzyć, gdyż obawia się jego potęgi.

Konrad nie widzi, iż w swoim pragnieniu władzy bliski jest tyranii, jego pycha sprawia, że traktuje naród przedmiotowo. W końcu jako postać tragiczna ponosi nieuniknioną klęskę.

Łatwo zauważyć jak diametralnej zmianie ulega właściwie ten sam bohater - miejsce miłości do kobiety zajmuje patriotyzm, który jednak i tak doprowadzi go do upadku, a nawet niemal wiecznego potępienia powstrzymanego jedynie przez pokorę księdza, któremu udaje się uratować go od zatracenia w pysze. Należy więc zadać pytanie czy jakikolwiek bohater romantyczny może odnieść zwycięstwo w swojej walce o niepodległość ojczyzny bądź osiągnąć szczęście z ukochaną?

Odpowiedź na to pytanie przychodzi przy analizowaniu jednego z ostatnich dzieł romantycznych- „Pana Tadeusza”. Przy czytaniu tego utworu zwraca uwagę jego zaskakujący optymizm, a mimo wszystko jednak także dojrzałość. Dostrzega się już pewne nurty pozytywistyczne. Jeden z głównych bohaterów - Jacek Soplica - nie jest postacią wybitną ani tragiczną, jest końcowym efektem ewolucji literatury romantycznej a jednocześnie ten sam rozwój dokonuje się w życiu postaci. Jego historia napawa optymizmem: pokazuje, ze człowiek może się zmienić, jeśli tylko pragnie. Jacek Soplica poznał nieszczęśliwą miłość Gustawa, pychę Konrada, która doprowadziła go do morderstwa i upadku oraz jego patriotyzm.

W końcu poznajemy go jako mnicha służącego pod przebraniem ojczyźnie, nie pragnie on chwały- nie ujawnia swojego imienia nawet jeśli pomogłoby mu to je oczyścić, pokutuje za swoje zbrodnie w pokorze. Mimo swoich wcześniejszych uczynków jest uczciwy, widzi, że do tragedii doprowadziła go bardziej pycha niż prawdziwa miłość, dojrzewa do tego, ze do zwycięstwa konieczna jest współpraca, a zadanie przywrócenia niepodległości jest poza możliwościami jednego człowieka. Na koniec poświęca swoje życie za człowieka, którego krewnego zamordował, ale mimo że umiera odnosi sukces, gdyż dzieło wielu lat jego pracy będzie wciąż żyło i przyniesie owoce, a on sam zyskuje przebaczenie.

Praca ta jest krótkim opisem ewolucji, jakiej podlegał bohater romantyczny na przestrzeni lat: od nieszczęśliwego kochanka, przez patriotę rozkochanego w naturze aż do opętanego pychą i zemstą, a na koniec poznajemy efekt tej ewolucji- człowieka pokornego i całym sercem oddanego ojczyźnie. Nie jest to ktoś szczególnie wybitny, ale ktoś kim może być każdy jeśli tylko zechce. Przypuszczam, ze jest to również historia weryfikacji Mickiewiczowskich poglądów oraz jego własnego dojrzewania i rozwoju.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut

Teksty kultury