profil

Największa klęska parlamentaryzmu polskiego

poleca 83% 109 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Niedawne wydarzenia w sejmie (okupacja sali obrad, blokowanie mównicy) powszechnie uznano za przejaw kryzysu parlamentaryzmu. Jakie wydarzenia z przeszłości uważacie za największą klęskę parlamentaryzmu?

W mojej pracy nie chcę roztrząsać źle podjętych postanowień parlamentarzystów, bo nie umiem ich oceniać. Wydaje mi się, że każda ustawa, ma swoje „plusy” i „minusy”, a więc w większości przypadków nie można jednoznacznie stwierdzić czy jest dobra czy zła. Chcę skupić się bardziej na sposobie uchwalania decyzji, na błędach jakie popełniano i to postaram się ocenić.

Zacząć chyba należy od krótkiego omówienia ustroju państwa polskiego w poszczególnych okresach. Dokonując takiej periodyzacji będę potrzebowała jakiegoś kryterium. W przypadku historii ustroju będą nim zmiany w instytucjach politycznych i prawie. Zaznaczyć trzeba, że daty trwania poszczególnych okresów są sporne, np. początek Rzeczpospolitej szlacheckiej jedni upatrują od statutów nieszawskich (1454), inni od konstytucji „Nihil Novi” (1505). Zależy to od tego, czy autor za datę początkową przyjmuje pojawienie się nowych zjawisk, czy moment, gdy zdobędą one już znaczną przewagę. Ja skorzystam z periodyzacji ustalonej przez profesorów Juliusza Bardacha, Bogusława Leśnodorskiego i Michała Pietrzaka. Według nich historię ustroju państwa polskiego można podzielić na 8 okresów:

1. Państwa plemienne i powstanie państwa polskiego (VIII w. - połowa X w.)
Wiedza o tych pierwszych organizacjach jest bardzo skąpa, polega więcej na domysłach niż autentycznych faktach. Badania archeologiczne stwierdziły istnienie na terytorium Polski szeregu komleksów grodziskowych.
2. Monarchia patrymonialna (II połowa X w. - lata trzydzieste XIV wieku)
Na czele kraju stoi jeden władca, który reprezentuje je w świecie i dba o jego sprawy, a państwo jest jego dziedzictwem.
a) monarchia wczesnośredniowieczna (do 1138r.)- zjednoczona
b) rozbicie dzielnicowe (do 1320r.- koronacja Władysława Łokietka)- luźne zgrupowanie księstw dzielnicowych; każde z nich miało swojego władcę.
3. Monarchia stanowa (1320 - 1454)
Państwo polskie nie miało już jednego władcy, udział we władzy uzyskali duchowni, stan szlachecki oraz w ograniczonej mierze mieszczaństwo (stan ostatni- chłopi- nie miał prawa głosu). Rozróżniono też odmienne prawa dla poszczególnych stanów oraz odrębnych grup etnicznych.
4. Rzeczpospolita szlachecka (do upadku dawnej państwowości polskiej)
Od drugiej połowy XIV wieku dominuje w Polsce swoista forma monarchii stanowej, gdzie władzę „trzyma” w ręku tylko jeden stan- szlachecki, a w późniejszym okresie jego „bogatsza” warstwa- oligarchia magnacka. Było to coś zupełnie innego niż w większości państw Europy, gdzie przemiany monarchii stanowej doprowadziły do absolutyzmu.


a) demokracja szlachecka (1454 - 1652)
b) oligarchia magnacka (1652 - 1764)
c) początki monarchii konstytucyjnej (1764 - 1794)
5. Rządy zaborcze na ziemiach polskich (1772/1795 - 1918)
Nowa epoka- Oświecenie- przyniosła chęć narodu do zmian. Zaczęto wprowadzać reformy, dążono do utworzenia monarchi konstytucyjnej. Udało się uchwalić Konstytucję 3-go Maja (1791 r.), ale państwa ościenne (szczególnie Rosja, Prusy, Austria) nie pozwoliły długo się nią cieszyć. Nastąpiły rozbiory Polski, w 1795 roku Polska zniknęła z mapy Europy. Okres do III rozbioru zwykło określać się Pierwszą Rzeczypospolitą.
Przez 123 lata Polacy mieli walczyć o swoją wolność. Takimi próbami odbudowy państwowości było na pewno Księstwo Warszawskie, a po kongresie wiedeńskim w 1815r. Królestwo Polskie, nie zapominajmy też o Wolnym Mieście Kraków.
6. Druga Rzeczypospolita (1918 - 1939)
Po I wojnie światowej odradza się Polska Niepodległa. Zjednoczenie ziem polskich stworzyło warunki do kształtowania się ustroju parlamentarnego, który funkcjonował do przewrotu majowego 1926r. W latach trzydziestych nasilają się tendencje antydemokratyczne, które jednak napotykają na opór społeczeństwa.
7. Rządy okupacyjne na ziemiach II Rzeczypospolitej (1939 - 1944/45)
Okres II wojny światowej (1939 - 1945) to lata okupacji niemieckiej i radzieckiej (do 1941r.) oraz walki wyzwoleńczej narodu.
8. Polska po zakończeniu II wojny światowej
a) Mała Konstytucja (19 II 1947)
b) Konstytucja PRL (22 VII 1952)
c) Mała Konstytucja (17 X 1992)
d) Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (2 IV 1997)

Wiemy już jak zmieniał się ustrój państwa polskiego w poszczególnych wiekach, latach. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie. Ale aby to zrobić należy najpierw wyjaśnić co to jest parlamentaryzm? Otóż jest to system rządów, w którym organ przedstawicielski (parlament) uchwala ustawy i ma uprawnienia w zakresie rządów.

Wiek XVIII to dla Polski najbardziej niechlubny okres. Najpierw pod rządami Saskich Wettinów Rzeczpospolita Obojga Narodów przestała być państwem suwerennym- jej polityka stała się wypadkową sił Austrii, Prus, a zwłaszcza Rosji. Władcy państw sąsiednich zobowiązali się chronić „szlachecką wolność”, system polityczny był całkowicie niesprawny, a Rzeczpospolita zamieniła się w luźną federację latyfundiów, magnatów opłacały państwa ościenne. Samowola szlachty, jej marnotrawny tryb życia i ciemnota powodowały upadek polskiej siły politycznej. Jednak nawet w tak zrujnowanym kraju pojawiła się myśl o konieczności reform. Po śmierci Augusta III Wettina (1763r.) polska szlachta podzieliła się na dwa stronnictwa: obóz konserwatywny (hetmański) nie dopuszczający myśli o zmianach i obóz Czartoryskich (familia), który dążył do zmian, szczególnie w sejmie. Oba obozy starały się o poparcie państw ościennych. „Wygrała” familia- dzięki pomocy zbrojnej carycy rosyjskiej, Katarzyny II, dnia 6. września 1764 roku Stanisław Antoni Poniatowski został królem Rzeczpospolitej, ale Rzeczpospolita musiała potwierdzić zależność od Rosji. Nacisk Rosji był tak duży, że konserwatyści założyli w lutym 1768 konfederację w Barze. Nie doprowadziła ona jednak do niczego dobrego- konserwatyści przegrali, a Rosja zgodziła się na rozbiór Polski. 5. sierpnia 1772 roku Rosja, Prusy i Austria podpisały uroczystą deklarację petersburską o podziale niektórych ziem Rzeczpospolitej. Aby zalegalizować grabież zaborcy zażądali potwierdzenia rozbioru przez sejm Rzeczpospolitej (!). Wybory posłów na sejm odbyły się przez zdrajców i pod dyktando zaborców. Sejm zawiązano na zasadach konfederacji, a więc miano kierować się zasadą większości głosów, sejm nie mógł być zerwany. Sprzedajni posłowie uchwalili rozbiór Polski!

Mimo obcej kontroli udało się w Polsce przeprowadzić kilka reform- założono Komisję Edukacji Narodowej, rozpoczęto reformę armii. I rozbiór Polski pobudził dążenia reformatorskie. W 1787r. zaistniała dodatkowo sprzyjająca sytuacja- Katarzyna II, zajęta wojną z Turcją wyraziła zgodę na zwołanie w Polsce sejmu na zasadzie konfederacji, który miał doprowadzić do reform w kraju. 5. października 1788r. zaczynają się obrady Sejmu Wielkiego. Zaczęcony sojuszem z Prusami sejm zarządał ewakuacji baz rosyjskich, a gdy te zniknęły, czując wolność, zniósł Radę Nieustającą (jednym z postanowień sejmu rozbiorowego było stworzenie Rady Nieustającej przy królu, która „trzymała” władzę) i rosyjskie gwarancje „praw kardynalnych” (m.in. równouprawnienie różnowierców). We wrześniu 1790 roku sejm uchwala integralność ziem Rzeczpospolitej- nie można „oderwać” żadnej ziemi od Polski.

W grudniu 1790 roku przeprowadzono nowe wybory i pochodzący z nich posłowie dołączyli do dotychczas obradujących, wzmocnieniu uległo stronnictwo reformatorskie. Do kwietnia 1791r. udało się uchwalić wiele zmian, m.in. wzmocniono armię, nałożono podatek na szlachtę, wprowadzono zasadę większości głosów. Wiosna 1791 przyniosła korzystną dla Polski, jak się wydawało, sytuację: Anglia i Prusy zażądały od Rosji zaprzestania wojny z Turcją, a nawet planowały wspólną akcję przeciw cesarstwu. Prace reformatorskie odbywały się w Warszawie, w ukryciu, w obawie przed przeciwnikami reform. Przyspieszono je, gdy na czele reformatorów stanął król. Z zamiaru przeciwstawienia się opozycjonistom zrodziło się postanowienie o wzniesieniu projektu konstytucji pod obrady sejmu i uchwalenia go na jednodniowej sesji bez zmian i poprawek. Jak pisze Jerzy Łojek: „to wszystko, co stało się w Warszawie we wtorek 3-go maja 1791 roku, wydaje się od dawna doskanale znane we wszystkich szczegółach. Otóż jest to mniemanie w znacznym stopniu mylne. Zakulisowe działania króla i przywódców stronnictwa patriotycznego, które doprowadziły do uchwalenia Ustawy Rządowej, są znane niwystarczająco”. Co zatem wydarzyło się na sali obrad? Zacznijmy od początku. Około godziny 10 rano, gdy miały zacząć się obrady, na Placu Zamkowym stał regiment piechoty, dając sejmowi gwarancję bezpieczeństwa obrad; gromadziły się tłumy mieszczan, cechy z chorągwiami, radni miasta Starej Warszawy- ogółem około 20 tysięcy mieszczan, tworząc mocny, emocjonalno-poliyczny, nastrój. Z powodu niezakończonych jeszcze ferii wielkanocnych w mieście przebywało tylko 150-180 posłów spośród 346 oraz niektórzy senatorowie i chyba wszyscy ministrowie. Było to z góry zaplanowane- na sali znajdowało się niewielu opozycjonistów, z których zakłóceniem obrad groził tylko psychicznie niezrównoważony i gotów do błazeńskich demonstracji poseł kaliski Jan Suchorzewski. Po dziś dzień niewiadomo, co tego dnia dokładnie odczytanio w sejmie, ale zrobiło to na posłach duże wrażenie i spowodowało wzrost napięcia. Po odczytaniu
sprawozdania Deputacji Interesów król wezwał do przyjęcia Ustawy Rządowej. Tekst jej

- 3 -
przedstawił sekretarz sejmowy Antoni Siarczyński. Oklaski i powszechna aprobata świadczyły o poparciu opinii publicznej dla projektu rządowego.
Jednak wydarzenia na sali sejmowej dnia 3-go maja 1791 roku nie są jasne. Wielogodzinne obrady obfitowały w gwałtowne spory i dramatyczne gesty, zwolennicy jak i przeciwnicy mieli prawo wypowiedzenia się. Jan Suchorzewski wystąpił przeciwko projektowi konstytucji dodając, iż chodzi o tekst, „którego nie czytałem wprawdzie, ale który, jak mi mówiono, wywraca wolność polską”. Tego dnia wygłoszono wiele przemówień i trudno się było zorientować, jaki nurt zyskuje przewagę w opinii sejmu. Sesja trwała ponad sześć godzin; nie można się dziwić, że Stanisław August był kompletnie znużony. Formalnego głosowania nie planowano w tym dniu. Najwięcej kontrowersji budził projekt tronu sukcesyjnego dla dynastii saskiej, ale gdy marszałek Małachowski zaproponował by zabierali głos tylko przeciwnicy Ustawy, odezwało się jedynie kilkanaście głosów. Przesądził sprawę poseł inflancki Michał Zabiełło. Gdy król podniósł rękę by zabrać głos, poseł ów zawołał, że król przysięga na Ustawę Rządową (jak powiedział Stanisław August: „Jeden z oponentów wypowiedział słowa, które mnie zniewoliły, żem rękę podniósł chcący zacząć mówić czwarty raz. A to nasi wzięli za znak mojej przysięgi. Rzucili się hurmem do tronu, a ja widząc, że się rzecz daje zrobić, zrobiłem.”). Posłowie uznali, że Ustawa Rządowa jest już przyjęta mocą królewskiego akcesu. Zapanowało powszechne uniesienie; nikt nie domagał się już liczenia głosów. Malkontenci, pojmując swoją porażkę, umilkli całkowicie, a pozostali posłowie z radością krzyczeli: ”Vivat król! Vivat nowa konstytucja!” Z izby entuzjazm przeniósł się dalej, tłumy wiwatowały. Ogół sejmu na pytanie marszałka Małachowskiego odpowiadał wielokrotnie „zgoda!”, co wypełniło całkowicie formalny warunek ustalenia jednomyślności, której faktycznie nie było, ale nie ustalono liczby przeciwnych nowej konstytucji. Około godziny szóstej wieczorem król stanął na krześle, by być lepiej widocznym i rzekł: „Gdy widzę stałą i wyraźną sejmujących wolę, abym wykonał przysięgę na konstytucję narodową, wzywam zatem ciebie, pierwszy kapłanie tu przytomny, mości biskupie krakowski, ażebyś mi przeczytać raczył rotę przysięgi”. Tak oto, w atmosferze zamieszania i niejasności Ustawa Rządowa została przyjęta. Następnego dnia nie zabrakło jednak protestów, lecz tylko 5,6% posłów było przeciwnych Ustawie, i choć nie było to zgodne z regulaminem sejmowym, wydaje się, że pozorna, wymuszona jednomyślność byłaby o wiele gorsza.
Podsumowując, konstytucję uchwalono przy niepełnej liczbie posłów (nie skończyła się jeszcze przerwa świąteczna), z której większość stanowili zwolennicy Ustawy. Nie odbyło się żadne głosowanie, konstytucję uchwalono przez aklamację, przy ogólnym zamieszaniu i presji opinii publicznej (urabianej przez zwolenników „Kuźnicy Kołłątajowskiej”). To wszystko upoważnia do stwierdzenia, że Konstytucję 3-go Maja zatwierdzono w drodze swoistego zamachu stanu!

Uważam opisane wyżej wydarzenia za największy kryzys parlamentaryzmu polskiego- szlachta nie myślała o dobru państwa, lecz tylko o sobie. Taka polityka doprowadziła do I rozbioru, zatwierdzonego przez polski sejm. Na nic się zdała bohaterska obrona Tadeusza Rejtana, ok. 29% polskiego terytorium trafiło w ręce zaborców. Uchwalona właściwie bezprawnie konstytucja przetrwała ponad rok. Co się nie podobało Szczęsnemu Potockiemu, Ksaweremu Branickiemu i Sewerynowi Rzewuskiemu, że założyli w Targowicy konfederację przeciw Ustawie Rządowej? Prawda jest taka, że państwom ościennym nie odpowiadało umocnienie Polski. Konstytucja, spisana zwięźle, w jedenastu artykułach zawierała najważniejsze zagadnienia społecznwgo i politycznego ustroju Rzeczypospolitej, po jej uchwaleniu Polacy zaczęli wierzyć w możliwość zmian. Jednak pojawiły się wspomniane wyżej osoby, które lamentowały nad rzekomym despotyzmem uchwalonym przez Konstytucję. Tak naprawdę Targowiczanie utożsamiali wolność z anarchią i zależnością od obcych państw. Ich polityka doprowadziła do wojny polsko-rosyjskiej, a dalej do II rozbioru Polski, znów zatwierdzonego przez polski sejm (posłów wybierali zdrajcy naciskani przez Rosję i jej wojsko). Co było dalej? Nieudane powstanie kościuszkowskie i III rozbiór Polski, po którym Rzeczypospolita zniknęła na ponad 120 lat z mapy Europy.
Kto jest winny upadkowi Rzeczpospolitej? Czy król Stanisław August, mecenas sztuki, człowiek Oświecenia, polityk, który jako monarcha państwa o słabej suwerenności próbował prowadzić jeszcze własną grę z Rosją? A może wrogie knowania sąsiadów? Według mnie winą za upadek Rzeczypospolitej, państwa kiedyś wielkiego i potężnego, obarczać należy przede wszystkim rozkładający się parlamentaryzm. Szlachta, „polski naród polityczny”, zamiast walczyć o kraj, podporządkowywała się obcym państwom, bo było im tak wygodniej- dostawali pieniądze i mogli żyć tak jak im się podobało. Za późno pojawiła się myśl o odbudowie, zapoczątkowaniu reform, państwa ościenne, a także polscy posłowie nie pozwolili na to.
Wiek XVIII jest dla mnie najsmutniejszym okresem w dziejach Polski, uważam go za wielki upadek, zapoczątkowany przez kryzys parlamentaryzmu.

Oczywiście przykłady można mnożyć, np. „Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego” z dnia 22 lipca 1944r. (wyrażał tylko wolę organów nowej władzy co uznano za wystarczający powód by uznać go za dokument prawny), rządy komunistów w Polsce (np. pożyczki zaciągnięte z Zachodu), wprowadzenie stanu wojennego, itp. Jednak według mnie, choć zdaję sobie sprawę, że jest to odważna i kontrowersyjna teoria, największą porażką polskiego parlamentaryzmu jest jego praca w wieku XVIII i uchwalenie Konstytucji 3-go Maja.


Bibliografia:
* Walerian Kalinka „Sejm Czteroletni” tom 1-2, Warszawa 1991
* Jerzy Łojek „Ku naprawie Rzeczypospolitej.Konstytucja 3 Maja”, Warszawa 1996
* Marian Kallas „Historia ustroju Polski X-XXw.” Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2001
* Juliusz Bardach, Bogusław Leśnodorski, Michał Pietrzak „Historia ustroju i prawa polskiego”
Wyd. Prawnicze PWN, Warszawa 1998
* Anna Radziwił, Wojciech Roszkowski „Historia 1789-1871” Wyd. Szkolne PWN, Warszawa 2002
* Emanuel Roztworowski „Ostatni król Rzeczypospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 maja”
„Wiedza Powszechna”, Warszawa 1966

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 13 minuty