profil

Konflikt o Irlandię Północną

poleca 86% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Pojęcie “konflikt północnoirlandzki” głównie odnosi się do walk od roku 1968, gdy nastąpiło znaczne rozszerzenie przemocy stosowanej tak przez brytyjskie siły policyjno-wojskowe, jak i paramilitarne organizacje protestanckie i katolickie. Jego źródeł jednak należy szukać w odległej przeszłości.

Już od XII w., gdy Anglia objęła zwierzchnictwo nad Irlandią, Ulster dawał się we znaki jako buntownicza kraina, zarządzana przez rodzime klany. Od połowy XVI w. irlandzki opór przeciw władzy Anglii zaczął nabierać także religijnego charakteru. Działania kolonizacyjne doprowadziły do zmiany struktury etniczno-religijnej Ulsteru, gdzie irlandzka ludność katolicka została zdominowana przez protestanckich przybyszów.
Od 1919 r. trwały nieregularne walki między Irlandzką Armią Republikańską (Irish Republican Army, IRA) a brytyjskimi siłami policyjno-wojskowymi. 6 XII 1921 r. podpisano traktat brytyjsko-irlandzki, na którego mocy dokonano podziału wyspy na Wolne Państwo Irlandzkie oraz Irlandię Północną, pozostającą w granicach Zjednoczonego Królestwa.

Docieramy do przełomowej daty - 5 X 1968 r. - gdy zorganizowano demonstrację skierowaną przeciw dyskryminowaniu katolików przy przyznawaniu mieszkań komunalnych. Wkrótce doszło do kolejnych demonstracji, starć z policją i bojówek, a także do zamachów bombowych, co doprowadziło do wkroczenia jednostek armii brytyjskiej do Irlandii Północnej. Ten wybuch przemocy, jak dziś widzimy, był zwiastunem dziesięciolecia niepokojów w Irlandii Północnej, które licząc do 1998 roku pochłonęło 3000 osób.

W Wielki Piątek 10 IV 1998 r. osiem z dziesięciu najważniejszych północnoirlandzkich partii politycznych ostatecznie uzgodniło i podpisało porozumienie, które jak na razie zażegnało konflikt. Potwierdzono w nich, że Irlandia Północna pozostanie częścią Zjednoczonego Królestwa zgodnie z wolą większości jej mieszkańców. Zadecydowano o zakresie jej autonomii i kształcie demokratycznego ustroju. Porozumienie odnosiło się też do kwestii praw człowieka, bezpieczeństwa i sprawiedliwości oraz zdania broni przez organizacje paramilitarne.


Mój stosunek do tego konfliktu jest taki sam jak do wszystkich innych akcji zbrojnych na świecie. Uważam, że niedopuszczalne jest używanie jakichkolwiek środków przemocy i każdy spór powinien być zażegnywany na drodze dyplomacji i negocjacji. Agresja rodzi agresję, każdy akt przemocy doprowadzi wreszcie do odwetu. Tworzy się spirala przemocy, której nie sposób zatrzymać. Dlatego więc jestem jak najbardziej przeciwna kampaniom zbrojnym. Kolejnym argumentem podtrzymującym moje stanowisko jest fakt, iż głównie w starciach politycznych ginie ludność cywilna, która nie ma zbyt wiele do powiedzenia w tych sprawach.

Jeśli jednak byłabym zmuszona opowiedzieć się po jednej stronie tego konfliktu, chyba stanęłabym po stronie Irlandii. Uważam, że Anglia powinna „oddać” Irlandczykom ich terytoria. Niestety, nie jest to takie proste, ponieważ natychmiast zaczęłyby się protesty ze strony Anglików zamieszkujących tereny Ulsteru, na pewno doszłoby do zamieszek. Po za tym, byłby to akt słabości ze strony Księstwa Brytyjskiego, co mogłoby doprowadzić do obniżenia jego pozycji na świecie.
Ja jednak nie widzę innego rozwiązania tego konfliktu. Co prawda został on w pewien sposób zażegnany, lecz pozostaje pytanie na jak długo. Spokój na wyspach brytyjskich jest bardzo uzależniony od radykalnych grup, które niestety nie akceptują postanowień z 1998 roku.
Jak na razie nie „dają się we znaki”, lecz np. zamach bombowy Prawdziwej IRA w Omagh z dnia 15 VIII 1998r. powinien być w pewien sposób ostrzeżeniem przed tym, co może się wydarzyć, tak samo jak fakt odmowy złożenia broni przez większość organizacji paramilitarnych. Jak dobrze nam wiadomo, organizacje terrorystyczne nie zaprzestają swej działalności od tak sobie i mogą planować jakieś większe akcje wyzwoleńcze.

Moją uwagę bardzo przykuł także fakt, iż konflikt o Irlandię Północną jest nazywany konfliktem na tle religijnym. Uważam to za niezwykle dziwne, ponieważ walczące wyznania wywodzą się z tej samej grupy – chrześcijaństwa, które jest przeciwne przemocy, konfliktom, pragnie szerzyć pokój i tolerancję. Stwierdzenie, więc, że chodzi tu o religię, jest według mnie tylko próbą zatuszowania prawdziwego powodu, którym może być np. chęć dominacji Wielkiej Brytanii.

Sądzę, że próby odzyskania ziem, jakie zaprezentowała nam Irlandia były prymitywne i poniżej ludzkiej godności. Akty terroru, których się dopuściły grupy paramilitarne, nie mogą być przez nic wytłumaczone, bowiem najbardziej dotknęły niewinną ludność cywilną, a osoby prawdziwie odpowiedzialne za zaistniałą sytuację jak zwykle nie poniosły żadnych konsekwencji. Nie można dopuścić do kolejnych takich sytuacji, a jedynym celem tych radykalnych grup jest zjednoczenie wyspy. Jak już wspomniałam, nie pozostaje nic innego jak zrzeczenie się Irlandii Północnej przez Wielką Brytanię.

Uważam, że inne kraje nie mogły zbytnio wypowiedzieć się na temat tego konfliktu, ponieważ wiąże się z tym wiele groźnych konsekwencji. Gdyby opowiedziały się po stronie Irlandii, wtedy „podpadłyby” wielkiemu mocarstwu, jakim jest Anglia, jeśli zaś by stanęły za Anglią, mogłyby zostać napiętnowane przez organizacje terrorystyczne i stać się obiektem kolejnych ataków. Po za tym, w tym konflikcie jest bardzo trudno jest opowiedzieć się całkowicie po jednej stronie. Sądzę, że wyrazem międzynarodowego uznania dla wysiłków pokojowych stała się Pokojowa Nagroda Nobla za rok 1998 przyznana Hume’owi i Trimble’owi, oceniana jako zachęta do wytrwania na tej drodze, choć przez wielu uznawana za przedwczesną.

Podsumowując, konflikt o Irlandię Północną jest niezwykle trudny do rozwiązania, ponieważ według mnie jedynym i ostatecznym sposobem na zakończenie walk jest przyłączenie Irlandii Północnej do Irlandii, na co na pewno nie zgodzi się Anglia. Opowiedzenie się po którejś ze stron, byłoby dla każdego państwa zbyt ryzykownym krokiem.
Mam wielką nadzieję, że Porozumienie Wielkiego Piątku będzie szansą i możliwością pokojowego współżycia dwóch zamieszkujących Ulster i skonfliktowanych społeczności narodowo-religijnych: Brytyjczyków, będących w większości protestantami, i katolickich Irlandczyków.
Sądzę, że zmianom politycznym powinny towarzyszyć reformy ekonomiczne oraz gruntowna zmiana systemu edukacyjnego. Wyrównanie szans oświatowych i zawodowych młodego pokolenia mogą prowadzić do rozładowywania napięć i zaniku negatywnych stereotypów, utrudniających osiągnięcie międzyludzkiego pojednania.



Bibligrafia:
J. Mordawski, W. Wiecki; „Geografia i człowiek”, podręcznik cz.2; 2002; Wyd. Pedagogiczne OPERON; str. 59, 60;
Encyklopedia popularna PWN; 1995; Wyd. Naukowe PWN; str. 324,325;
Oksfordzka encyklopedia historii świata, tom II; 1996; PRO-media CD;
Encyklopedia XXw., Encyklopedie Multimedialne; Polskie Media Amercom Sp. zo.o ;
Enyklopedia popularna A-Z; Encyklopedie Multimedialne; Polskie Media Sp. zo.o;
Nowa Powszechna Encyklopedia PWN; 1999; MNEP PWN;
Multimedialna Encyklopedia Powszechna; 2001 Onet.pl SA., Optimus Pascal multimedia;

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 5 minut