profil

Erich Fromm twierdzi, że sumienie odzywa się w człowieku dopóty, dopóki nie „zatracił on siebie”. Skomentuj ten sąd odwołując się do kilku utworów.

poleca 85% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Erich Fromm twierdzi, że sumienie człowieka jest dla niego wskazówką dotycząca tego, jak powinien żyć, aby było to zgodne z nim samym, aby pod koniec swojego życia mógł być z dumny z tego, co osiągnął. Jego życie nie było bezproduktywne i zmierzało do ciągłego ulepszania siebie i kształcenia charakteru. Jest również „kołem ratunkowym” dla ludzi, którzy schodzą z tej ścieżki i występując przeciw swojemu sumieniu – a jednocześnie – przeciw sobie. Jest to czynnik, który - jeśli potrafimy go słuchać – czyni nas ludźmi w najlepszym znaczeniu tego słowa. Odwołanie do tej tezy można znaleźć w wielu utworach literackich w każdej z epok, gdyż jest to temat, który poruszał ludzi od dawna, od kiedy zyskał on świadomość i moralność.

Sumienie odzywa się bardzo często, kiedy ktoś robi coś wbrew niemu. Daje mu wyraźne – z początku – znaki. Nie lubi jednak być ignorowane lub zagłuszane innymi myślami – odchodzi wtedy z kąt, odzywa się coraz ciszej, dopóki całkowicie nie milknie uważając, że skoro ono nic nie zaradziło nic już nie pomoże. Taki przykład wyraźnie jest widoczny w „Makbecie” W. Szekspira. Główny bohater – wierny, oddany i lojalny swemu władcy staje nagle przeciw niemu. Zabija go, lecz potem przez sumienie – wydaje się – reflektuje i żałuje tego, co zrobił, lecz tylko przez chwilę. Sumienie, które zdołało przez chwilę dojść do głosu znów zostaje odsunięte na dalszy plan i zostaje zagłuszone na zawsze. Dla Makbeta nie było już żadnego ratunku, jego wola pozostania dobrym i prawym człowiekiem została przezwyciężona przez chciwość władzy i wpływ Lady Makbet. O negatywnym wpływie osób trzecich na kształtowanie naszej świadomości moralnej pisze także Erich Fromm twierdząc, że jednym z powodów tego, że nie potrafimy słuchać samych siebie – a w rezultacie także swojego sumienia – ponieważ wolimy słuchać opinii innych ludzi i tym się kierować, zamiast własnymi odczuciami. Przez to właśnie zagłuszone sumienie Makbet zupełnie zatracił siebie i w rezultacie nie potrafił go usłyszeć – lub nawet bał się, co mogłoby mu ono podpowiedzieć. Ludzie spychają swoją moralność na samo dno najczęściej wtedy, kiedy wiedzą dobrze, że czynią źle, ale z jakiś powodów nie mogą tego zmienić. Wtedy właśnie – z obawy przez wyrzutami sumienia – po prostu stają się na nie głusi. Takim przykładem może być Sonia Marmieładowa – postać wykreowana przez Fiodora Dostrojewskiego – kobieta, która wykonuje „najstarszy zawód świata” i choć doskonale zdaje sobie sprawę z wagi i konsekwencji swoich czynów, nie czyni nic, aby zmienić swój styl życia. Być może nawet słyszała głos swojego sumienia – w końcu zdawała sobie sprawę, że czyni źle – ale świadomie nie zwracała uwagi na jego głos, a przynajmniej nie robiła nic, aby zniknął.

Przykład Sonii o wiele wyraźniej niż Makbeta obrazuje, że sumienie próbuje nas ratować i naprowadzić na prawidłową ścieżkę. Duński rycerz, a późniejszy król, po krótkiej chwili refleksji na temat swojego czynu znów zstąpił na niewłaściwą drogę, aby już nigdy z niej nie powrócić. U Sonii świadomość złego postępowania była przez cały czas aktywna, można by powiedzieć, że stąpając po złej ścieżce, wciąż spoglądała w stronę tej właściwej, aby nie zgubić jej z oczu. Myślę, że te dwa fragmenty są przykładem na to, że każdy człowiek rodzi się z sumieniem i u każdego jest ono równie silne, dlatego tylko od niego zależy, czy będzie potrafił go słuchać i żyć z nim w zgodzie, czy zatraci się zupełnie gubiąc z oczu ścieżkę, która powinien podążać.

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty