profil

Gladiatorzy wg M.Granta (pochodzenie)

poleca 85% 271 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Kim byli gladiatorzy?
Wśród tych, których zmuszano do występowania na arenie byli nie tylko jeńcy, lecz także przestępcy. W okresach straszliwych prześladowań za wiarę byli wśród nich liczni chrześcijanie; wielu z nich zyskało trwałą chwałę męczenników. Walka na arenie była, więc jednym z wyroków skazujących wyznawców religii chrześcijańskiej z powodu zarzucanej im wyraźnie anarchistycznej, aspołecznej, zdradzieckiej odmowy oddawania czci cesarzowi.

Wśród gladiatorów znajdowali się też przestępcy skazywani na śmierć. Zbrodniami, za jakie skazywano na walkę na arenie, były: morderstwo, zdrada, rabunek i podpalenie.

Przestępców skazanych na przymusowe roboty często zmuszano do służby gladiatorskiej i skazywano kolejno na 3 lata występów na arenie i 2 lata pobytu w szkole. Ten wyrok dawał się porównać z zesłaniem do kopalni, choć ten pierwszy rodzaj kary (występy na arenie), mimo że dawał stosunkowo nikłą szansę przetrwania, uznawano za mniej surowy. Czasami wyroki różnicowano w zależności od przynależności klasowej.

Większość gladiatorów, w Rzymie i poza nim, była niewolnikami. Zawsze jednak znajdowali się ludzie wolni, którzy zostawali gladiatorami z własnej woli. Profesja ta stanowiła swoisty azyl dla różnych mętów społecznych. Na taką karierę decydowali się desperaci i awanturnicy. Podobnie czynili ludzie spragnieni przygód, których nużyła monotonia pax Romana.

Z licznych inskrypcji, wiadomo iż, wysłużeni gladiatorzy powracali do zawodu. Świadczy to o wielkim zapotrzebowaniu na nich. Taki powrót następował już na innych zasadach, niż pierwsze walki. Jeśli bowiem gladiatorzy byli niewolnikami w okresie służby gladiatorskiej, wyzwalano ich, gdy ją kończyli, a kiedy powracali na arenę, czynili to już jako ludzie wolni. W śród nowo zebranych rekrutów znajdował się zawsze pewien odsetek ludzi wolnych. Pochodzili oni zazwyczaj z najniższych kategorii ludzi wolnych, mianowicie wyzwoleńcy, którzy sami byli kiedyś niewolnikami lub synami niewolników.

Swoistym rekordzistą w sztuce przetrwania był gladiator Publiusz Ostorius w Pompejach, wyzwoleniec walczący jako ochotnik, który wystąpił w 51 pojedynkach. Taki ochotnik zwykle dostawał dodatek, jeżeli dożył końca kontraktu. W okresie kontraktu musiał jednak składać straszliwą przysięgę, że godzi się na palenie ogniem, zakłucie w kajdany, chłostanie rózgami, zabijanie mieczem (uri, uinciri, uerberari, ferroque necari). Musiał też przedstawić oficjalne deklaracje posłuszeństwa urzędnikowi państwowemu - pretorowi. W istocie cała ta procedura równoznaczna była z uznaniem właściciela do jego życia i śmierci. Na czas trwania służby gladiator stawał się po prostu niewolnikiem, niemniej jednak mógł nadal kupić sobie wolność, jeszcze przed rozpoczęciem występów na arenie.

Arystokraci lub zwykli obywatele rzymscy, którzy obrali taka karierę, byli wielkim źródłem niepokoju i przedmiotem potępienia moralistów i satyryków. Ochotników z wyższych klas społecznych było stosunkowo niewielu, lecz znaczących. Np. Kaliguli wielką przyjemność sprawiało zmuszanie patrycjuszy i senatorów do walki na arenie. Cyceron ustawicznie wyszydzał brata Antoniusza, Lucjusza, za to że walczył jako gladiator w Azji Mniejszej i poderznął gardło swemu przeciwnikowi. Walki możnych uważano za skandal i hańbę.

Innym bogatym źródłem skandali było obieranie kariery gladiatorskiej przez kobiety. Porównywano je do amazonek. Walczyły często o zmierzchu przy blasku pochodni. Petroniusz wspomina o essedarii, gladiatorce walczącej z brytyjskiego rydwanu. Za najbardziej poniżające jednak uznawano czynny udział arystokratek rzymskich w widowiskach. Według Tacyta praktyka ta stała się zastraszająco częsta w za panowania Nerona (63r. n.e.).

W 200r. n.e., po szczególnie intensywnej serii walk gladiatorskich między kobietami, cesarz Septymiusz Sewerus zakazał pojedynków kobiet gladiatorek.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty