profil

Adam Mickiewicz

drukuj
poleca 77% 406 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Adam Bernard Mickiewicz urodził się 24 grudnia 1798 roku, najprawdopodobniej w Zaosiu koło Nowogródka (inne wersje mówią o Nowogródku, Litówce lub Osowcu; karczma „Wygoda”). Gdziekolwiek jednak się urodził miało to miejsce na pięknej nadniemeńskiej ziemi. Adam był drugim spośród pięciu synów Mikołaja i Barbary z Majewskich Mickiewiczów. Miał starszego brata Franciszka i młodszych: Aleksandra, Jerzego i Antoniego (zmarłego w dzieciństwie). Wychowywał się w trudnych warunkach materialnych. Ojciec poety sprawował urząd komornika mińskiego i miał praktykę adwokacką w Nowogródku, mimo to jego dochody były niskie,. Z matką, córką ekonoma z Czombrowa, pisarz był silnie związany. Ona ofiarowała go Ostrobramskiej, gdy maleńki wypadł z okna. Ona wychowywała go po śmierci ojca. Ją wspominał, gdy zmarła: „Matka to moja i udręczenie największe, i cała osłoda, cała pociecha”.

W powiatowej szkole dominikanów Mickiewicz uczył się dobrze, ale świadectwa jego nie były szczególnie błyszczące. Powtarzał trzecią klasę – pewnie z powodu słabego zdrowia. Zarówno Adam jak i jego koledzy nie wspominali miło ani nauki, ani nauczycieli. Milej zapamiętali zabawy w wojsko, zorganizowane w bataliony pod patronatem wychowawców. Pisarz grywał również w teatrze, jednak ze względu na swoją drobną budowę, grywał postacie kobiece, podobno także tytułową rolę w świeżo napisanej przez Felińskiego „Barbarze Radziwiłłównie”. Mając jedenaście lat zaczął pisać wiersze, co zresztą należało wtedy do programu nauczania; nauczyciel retoryki i poezji kazał układać bajeczki i epigramaty. Adamowe podobno – jak wspominał jego młodszy brat Aleksander – nie wyróżniały się niczym szczególnym. W roku 1811 ułożył jednak swój pierwszy ważniejszy wiersz o pożarze Nowogródka. Mikołaj Mickiewicz ratował wówczas jakieś dokumenty przechowywane na dzwonnicy, zachorował. Zmarł 16 maja 1812, pozostawiając długi; żona i czterej nieletni synowie znaleźli się w niedostatku. Po wybuchu wojny i wkroczeniu armii Napoleona na tereny Litwę Barbara Mickiewicz wraz ze swymi dziećmi przeniosła się do drewnianej oficyny. Adam od września 1813 roku przebywał pewien czas w pobliskiej Rucie u Medarda Rostockiego, gdzie piętnastolatek kochał się w poznanej tam Józi czy Johasi. Przerwy w nauce spowodowały, że powtarzał także klasę piątą. W 1815 roku skończył klasę szóstą i swoją średnią edukację. Starał się o przyjęcie do Instytutu Medycznego, jednak bezskutecznie. 12 września przyjechał bryką do Wilna, gdzie rozpoczął studia na świetnym wówczas Uniwersytecie Wileńskim. Adam zamieszkał u księdza Józefa Mickiewicza, dziakana Wydziału Fizyko – Matematycznego, który dbał o jego wykształcenie. Za jego radą pisarz przystąpił z powodzeniem do konkursu o miejsce w seminarium stanu nauczycielskiego. Związane z tym było stypendium, ale i zobowiązanie odpracowania za każdy rok nauki dwóch lat w wyznaczonej szkole. Z okresem wileńskim łączą się nauka, przyjaźń, miłość i twórczość.

Młodzi studenci świetnie zdawali sobie sprawę z wartości wykształcenia, wiedzieli, że od tego będzie zależało ich przyszłe życie. Stawali się pierwszym, świadomym tego pokoleniem inteligencji. Oto kilku z nich: Adam Mickiewicz, Tomasz Zan, Józef Jeżowski, Franciszek Malewski, Onufry Pietraszkiewicz. Tych pięciu chłopców zaprzyjaźniło się i oni będą odgrywać główne role w założonym 13 października 1817 roku Towarzystwie Filomatów, to znaczy przyjaciół wiedzy. Wiele ich dzieliło od bogatej młodzieży balującej w czasie wileńskich karnawałów. Czym żyli? Co czytali? Co pisali? Czytali mnóstwo i to w paru językach. Po polsku, łacinie, rosyjsku i francusku. Te cztery języki gorzej lub lepiej poznawali wszyscy. Potem wszedł niemiecki i angielski. Młodzi filomaci sądzili jeszcze, że gdy będą rozumne prawa, właściwe ustawy, to reszta musi potoczyć się dobrze. Dlatego właśnie taką wagę przywiązywali do statusów swoich związków. Filomaci nie pozostawali jednak w zaklętej krainie nauki i sztuki. Pragnęli reformować stosunki na wsi, rozwijać przemysł, rozszerzać i udoskonalać oświatę. Członkowie Towarzystwa często przebywali, korzystając z gościny, dobrego jedzenia i wspaniałej biblioteki (Mickiewicz zaczerpną z niej m.in. materiały do swych historycznych poematów: „Grażyny” i „Konrada Wallenroda”) u hrabiego Chreptowicza. Zamieszkiwała tam córka Maria, zwana Marylą, którą wieszcz pokochał. Była jego rówieśnicą, (ówcześnie 22 lata) oczytana, energiczna. Było jej dane pozostawić swoje odbicie w dziele poetyckim. 27 czerwca 1816 roku Adam Bernard Mickiewicz po napisaniu egzaminów uzyskał niższy stopień naukowy kandydata filozofii, w czerwcu zaś 1819 roku zdał ustny egzamin na stopień magistra i otrzymawszy temat rozprawy magisterskiej (De criticae usu ateque praestantia – O użytku i godności krytyki), został przeznaczony do szkoły powiatowej w Kownie. Przybył tam 10 września. Uczył dwadzieścia godzin tygodniowo – jak donosił – tępe żmudzkie łby. Przygotowywał lekcje literatury łacińskiej, wymowy polskiej, historii i prawa. Poczuł się oddalony od przyjaciół i zagubiony, gnębiły go choroby, przede wszystkim ból zębów, co w czasach, kiedy nie było leków przeciwbólowych przyczyniało się do wielu cierpień. Pocieszeniem była korespondencja z wileńskimi przyjaciółmi. Tymczasem w 1819 roku, w grudniu napisał „To lubię”. Na początku roku 1820 powstały zapewne „Rybka”, „Pani Twardowska”. Poeta pisał swe ballady nie tyle dla ludzkości, ile dla Zana, Czeczota, a także dla Johasi, Maryli i innych swoich oblubienic. Z końcem maja 1822 roku spod prasy wileńskiej drukarni wyszedł I tom „Poezji” Mickiewicza, Zawierający „Ballady i romase” – od tej daty zaczęto w Polsce liczyć nową epokę literacką. Kolejnym dziełem był napisany w tym życiowo trudnym dla Adama czasie II tom „Poezji”, którego główną część stanowiły „Dziady”. Ballady pisywali również Zan czy Czeczot, nikt jednak „Dziadom” dorównać nie mógł. Czwartą część „Dziadów” pisał Mickiewicz pomiędzy wrześniem roku 1821 a kwietniem 1822.

W ówczesnym czasie trapiła wieszcza choroba Maryli. Jej tajemnicze omdlenia, wielodniowe stany letargiczne, może pod wpływem używanego wtedy leku laudanum – roztworu opium, którego sam będzie odmawiał przed własną śmiercią. Tymczasem ciągnęły się nieznośne lekcje w szkole kowieńskiej, ogłupiające, odciągające od twórczości. W wyniku śledztwa dotyczącego napisu na tablicy ”Vivat Konstytucja 3 maja” wyszło na jaw istnienie Towarzystwa Filaretów i Adam Mickiewicz wraz z przyjaciółmi zostali osadzeni w więzieniu. Na szczęście 21 kwietnia 1824 roku Adam Mickiewicz został uwolniony za osobistym poręczeniem Joachima Lelewela. Niczego groźnego – przede wszystkim autorstwa „Pieśni filaretów” – mu nie udowodniono. Mickiewicz myślał o wyjeździe za granicę.

Pięcioletni pobyt Mickiewicza w Rosji był z czasem dla niego owocnym. Od razu znalazł się wśród kulturalnych elit Moskwy i Petersburga. Miał powodzenie u kobiet. Wieszcz zawierał znajomości z rodakami – znanym orientalistą Józefem Sękowskim, a także przepowiadającym przyszłe wydarzenia malarzem Józefem Oleszkiewiczem. Mickiewicz został przydzielony do liceum w Odessie. Tam jednak nie było dla niego miejsca, więc poeta pojechał do Moskwy. W takiej atmosferze Adam opracowuje „Sonety” i „Konrada Wallenroda”. W listopadzie 1827 roku poznał Mickiewicz w Moskwie dom Marii Szymanowskiej, pięknej, rozwiedzionej pianistki. Pisarz zaprzyjaźnił się z panią domu, lecz w Moskwie inna kobieta stała się dlań szczególnym przyciągającym magnesem. Była to młoda Niemka, malarka, Karolina Jaenisch, córka profesora fizyki i chemii. Panna o dziewięć lat od niego młodsza zakochała się w nim poważnie. Mowa była nawet o małżeństwie. Z późniejszych jednak wyjaśnień Karoliny wynikało, że to ona zerwała z poetą ze względu na komplikacje majątkowe (utrata spadku). Mickiewicz wyjeżdżając z Moskwy polecał ją swemu przyjacielowi, Daszkiewiczowi, zakochanemu zresztą w pannie Jeanish bez wzajemności, każąc mu jednocześnie jej dla siebie pilnować. Możemy tu zaobserwować niedojrzałość emocjonalną wieszcza.

Rozpoczęła się podróż po Europie. Przed Adamem Mickiewiczem otwierały się kolejne wspaniałe miasta: Berlin, Praga, Florencja, Rzym, Neapol, Genewa oraz Paryż. 6 czerwca 1829 Mickiewicz dotarł do Berlina. W krótkim czasie poznał mieszkających tam Polaków. Większość z nich stanowili studiujący to Wielkopolanie. Z Berlina wyjechał do Drezna, a potem Pragi. Po zwiedzeniu słynnych czeskich kurortów udał się do Weimaru poznać obchodzącego swoje osiemdziesiąte urodziny Goethego. Tam wieszcz poznał swojego przyszłego przyjaciela David’a d’Angers’a który wyrzeźbił znany medalion z wizerunkiem pisarza. Mickiewicz został obdarowany przez Goethego autografem i jednym z używanych gęsich piór. Nadszedł czas na dalszą drogę. Rzym był dla wieszcza od wyjazdu z Rosji pierwszym miejscem długiego postoju. Poznawał ruiny i ślady starożytności. Stworzył wiersz „Arcymistrz” pod wpływem czytanego „O naśladowaniu Chrystusa”. Bywając podobnie jak w Moskwie i Petersburgu pośród wyższych sfer poznał pisarz Henriettę Ewę, zakochał się w niej jednak ojciec nie pozwolił na ślub ponieważ chciał majętniejszego zięcia. Poeta postanowił więc wrócić do Polski. W tym czasie zapewne napisał pierwszą wersję „Reduty Ordona”. Po wyjeździe...

... rozpoczęło się życie emigranta politycznego, wybrane przez Adama Mickiewicza świadomie. W Dreźnie Bernard wynajął mieszkanie, w którym wcześniej, od maja do końca lipca, przebywał Juliusz Słowacki. Znów pisał „Dziady”, ów utwór który nigdy nie miał początku (część I pozostała we fragmentach). Pisał nie po kolei, zmieniał kompozycję, stworzył „Ustęp”. 23 marca 1832 roku, tuż przed rozpoczęciem III części „Dziadów”, Mickiewicz miał przełomowy sen. Natychmiast po przebudzeniu zapisał go wierszem. Utwór ten („Śniła mi się zima”) zachował i przepisał po latach. 23 czerwca otrzymał paszport uprawniający do wyjazdu do Francji Mickiewicz był na emigracji znany jedynie jako twórca „Wallenroda”. III część „Dziadów” spoczywała w rękopisie. Jego „Księgi narodu” i „Księgi pielgrzymstwa polskiego” stały się wówczas najczęściej tłumaczonym i szeroko znanym dziełem. Przełożono je na niemieckie i francuski. Zaczął pisać już początkowe księgi „Pana Tadeusza”. Był poeta osobistością, o której względy warto zabiegać. Toteż zabiegano, a on od prac publicznych nie stronił. Został członkiem Towarzystwa literackiego, a także Towarzystwa Litwy i Ziem Ruskich, a w grudniu 1832 jednym z założycieli Towarzystwa Naukowej Pomocy. Poemat o Soplicowie został ukończony 13 lutego 1834 roku. Traktowano go wówczas jako konserwę polskości. „W tym to dziele narodowość polska nigdy nie umrze” – pisał Witwicki.
22 lipca 1834 roku odbył się ślub Adama Mickiewicza z poznaną w Rosji Celiną. Mickiewiczowie prowadzili polski dom, z dala od hałasu paryskiego bruku. Panna Szymanowska przywykła jednak do innego życia. Miała własne ambicje, nie chciała pozostawać jedynie w cieniu męża, była rozczarowana. Zwłaszcza, że gnębił ich rzeczywisty niedostatek. 7 września 1835 urodziła się córka – Maria Mickiewiczówna, a wkrótce potem syn Władysław. Pani Celina po porodzie zaczęła chorować nerwowo, Adam oddał ją do domu zdrowia, a sam rozpoczął pracę na Uniwersytecie w Lozannie. Pojawił się okres stabilizacji finansowej. W grudniu 1839 zamieszkali w pięknym domu z ogrodem a Celina spodziewała się wkrótce urodzonej córki – Helenki. Kiedy żona znów chorowała Adam gromadził materiały do wykładów, które potem wygłaszał przed licznie zgromadzoną publicznością jako profesor tymczasowy. Miał otrzymać tytuł profesora zwyczajnego po uzyskaniu francuskiego obywatelstwa. Tego jednak nie udało mu się dokonać. Kolejne dziecko – syn Aleksander pojawił się 2 maja 1842. Następne osiem lat swojego życia Adam Mickiewicz spędził na wykładach w College de France i pracach w Kole..

Dawni znajomi odeszli. Wśród nowych Mickiewicz utrzymywał głównie kontakty z Norwidem, parokrotnie spotkał Aleksandra Fredrę, Edmonda Mainara. 20 grudnia 1950 roku urodziło się ostatnie dziecko Mickiewiczów – Józio. Adam wrócił do swych dawnych lektów, zabierał się do dalszego ciągu „Pana Tadeusza” obejmującego powstanie listopadowe. Z ostatnich lat pozostały dwa epickie urywki – „Pan baron” oraz „Królewicz Bobo i królewna Lala”, nie wydaje się aby były związane z kontynuacją szlacheckiej epopei. 20 października 1852 roku Mickiewicz otrzymał stanowisko bibliotekarza w Bibliotece Arsenału. Rozpoczął pracę po miesiącu pełniąc dyżury trzy razy w tygodniu, za niewielką, lecz stałą pensję. Na przełomie sierpnia i września 1853 roku choroba Celiny znacznie się rozwinęła. 18 lutego 1855 Celina po raz ostatni wstała z łóżka i przeszła do jadalni na obiad. 3 marca przyjęła ostatnie namaszczenie, a 5 umarła. W drugiej dekadzie października Mickiewicz rozchorował się w Burgas po zjedzeniu bigosu z tłustą baraniną. Chory jechał do Konstantynopola gdzie wciąż niedomagał. Pisarz nie przestrzegał diety jadając w garkuchniach tureckich. 25 listopada zjadł obiad złożony z kurczęcia czy kaczki i pół butelki wina. W nocy poczuł się gorzej, następnego dnia przed południem jeszcze pił kawę i palił, rozmawiał ze znajomymi. Około południa przeszedł ostry atak, po południu zjawili się lekarze. Choroba wyglądała na „cholerę najgwałtowniejszą”. Mickiewicz nie chciał przyjmować lekarstw, wił się z bólu na łóżku. Przyszedł ksiądz z ostatnim namaszczeniem. Przed dziewiątą wieczorem Adam Bernard Mickiewicz umarł. Przyczyną śmierci było prawdopodobnie zakażenie cholerą, choć wysuwano też przypuszczenia otrucia, opierając się głównie na tym, że ciało po zgonie nie sczerniało. Zmarłego pochowano na polskim cmentarzu w Montmorency obok ekshumowanej żony.

Po pierwszym pogrzebie Mickiewicza odbył się drugi. Przed zbliżającym się stuleciem urodzin, w roku 1980 sprowadzono jego trumnę pod Wawel. Została ustawiona obok trumien królewskich. Było w tym uznanie szczególnej roli Mickiewicza i szczególnej roli jego poezji w życiu narodu, nie mającego swojego państwa, żyjącego pod trzema zaborami. Mickiewicz był znakiem i symbolem jego tożsamości.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (15) Brak komentarzy
14.9.2008 (11:39)

wreszcie cokolwiek jest coś napisane o wypadku w dzieciństwie. Tylko zdanie ale zawsze coś:)))

Dzieki:)

27.7.2006 (14:24)

Nie czytałem ale wiem co piszę

27.7.2006 (14:21)

praca jest ok tylko ze duzo jest tego

Teksty kultury