profil

Polak? Europejczyk? Obywatel Świata? – Jak rozumiesz pojęcie: obywatelstwo europejskie.

poleca 81% 760 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Jakie znaczenie ma pojęcie „obywatelstwo”? Niejednokrotnie zauważyłam oglądając filmy, że policjant zwraca się do kogoś używając określenia: „obywatelu!” Nigdy jednak nie zastanawiałam się, co wyraża ten zwrot i przypuszczam, że nie każdy wie, jakie jest jego dokładne znaczenie. Dlatego też postanowiłam zapoznać się z dostępną w tym zakresie literaturą. Zaniepokoiłam się nieco, gdyż myślałam, że rozszyfrowanie tego pojęcia nie stanowi większego problemu. Po lekturze kilku książek dowiedziałam się, że obywatelstwo jest terminem międzynarodowym, nie mającym jednak definicji międzynarodowej, ponieważ określa instytucję prawa wewnętrznego każdego państwa. Najogólniej rzecz biorąc obywatelstwo oznacza przynależność państwową jednostki. Jeżeli konkretna osoba posiada obywatelstwo danego kraju, wówczas przysługują jej uprawnienia określone w konstytucji i aktach prawnych niższego rzędu tego państwa. Wiążą się z tym jednak również ciążące na obywatelu obowiązki wobec danego kraju. Może to wszystko jest jasne, ale zastanawiam się jak było dawniej. Przecież państwa, różnorodne kraje istnieją od tysiącleci. Czy zawsze znano pojęcie obywatelstwa?

Zrozumiałam, że łączy się ono ściśle z pojęciem państwa jako politycznej organizacji społeczeństwa zamieszkującego określone terytorium i posiadającego suwerenność wobec jego politycznych, ekonomicznych i społecznych stosunków. Taka organizacja społeczeństwa może ustanowić normy określające przesłanki nabycia obywatelstwa. Dalej jednak nie jest to dla mnie jasne. Przecież w bardzo odległych czasach nikt nie wiedział, co to jest państwo i obywatelstwo. Istniały plemiona, na ich czele stał jakiś przywódca duchowy lub faktyczny i nikt nie zastanawiał się nad jakimś tam państwem czy obywatelstwem. Kształtowały się ugrupowania nieformalne. Ale po głębszej analizie okazuje się, że członkowie plemienia też mieli uprawnienia i obowiązki. Mogli zakładać rodziny, a także korzystać ze wspólnie zdobytych dóbr. Z drugiej strony zobowiązani byli do zapewnienia bezpieczeństwa tej społeczności oraz zdobywania pożywienia. W tym przypadku trudno mówić o obywatelstwie, niemniej jednak pojęcie to ma źródło w stosunkach plemiennych. Przecież tym się różni człowiek cywilizowany od niecywilizowanego, że powstają (choćby w sposób zwyczajowy) unormowane stosunki międzyludzkie.

Po powstaniu cywilizacji egipskiej przynależność państwowa stała się ewidentna. Najwyraźniej określony został podział ról Egipcjan. Byli oni zobowiązani do łożenia na rzecz państwa podatków w postaci różnego rodzaju danin tj. koni, zboża itp., a także do wykonywania prac np. przy budowie piramid. Władza zaś zapewniała im bezpieczeństwo, organizowała pracę i tworzyła system podatków. Muszę jednak podkreślić, że lektura różnych publikacji uświadomiła mi fakt, że prości Egipcjanie nie byli obywatelami, lecz niewolnikami. Przedstawiciele władzy głosząc teokratyczne pojęcie sprawowania rządów bezwzględnie wykorzystywali Egipcjan. Podobnie było w innych ówczesnych azjatyckich cywilizacjach świata.

Kiedy zaczyna się więc kształtować wizja rozwiniętej, opartej na przejrzystych regułach państwowości? Jakie ma to odniesienie do pojęcia: „obywatel”? Zadając sobie te pytania szybko wyłania się w myślach prawo stworzone przez Rzymian i jego znaczenie. Ktoś napisał, że „prawo rzymskie jest pomnikiem historycznym o nieprzemijającej wartości”. Co ten człowiek miał na myśli? Otóż bardzo wiele, ponieważ nawet po upadku państwa rzymskiego, jego prawo odgrywało istotną rolę w Europie Zachodniej, a jego wpływ był widoczny w ustawodawstwach państw europejskich. Wiele zasad prawnych w Polsce, (ale nie tylko) pochodzi z zasad prawa rzymskiego.

Oprócz doskonałości formy prawa rzymskiego pozostaje jeszcze zaznaczyć wkład osiągnięć sztuki i filozofii greckiej dla wszystkich Europejczyków i całego świata. Także dla nas, Polaków. Dążąc do zrozumienia otaczającego świata, Grecy, Rzymianie i inni Europejczycy podejmowali badania nad rozmaitymi zjawiskami i dziedzinami życia. Z ich osiągnięć korzystamy do dziś. Wspaniałe drogi rzymskie, sieć miast, monumentalne budowle oraz posągi od lat inspirują artystów, budzą zachwyt. Każdy z nas chętnie wybrałby się do Włoch, aby je zobaczyć, poczuć to, co kiedyś czuli mieszkańcy starożytnego imperium. Nie można pominąć również znaczenia języka łacińskiego dla rozwoju wszystkich Europejczyków. Dał on początek grupie języków romańskich np. francuskiemu, portugalskiemu, hiszpańskiemu czy włoskiemu. Nie pozostaje dla nas też bez znaczenia fakt, że rzymskie imperium zjednoczyło w starożytności znaczną część Europy. Przykładem są zwykłe kalendarze wiszące w mieszkaniach wielu przeciętnych obywateli państw europejskich, ale nie tylko. Za barwnymi okładkami przedstawiającymi różne pejzaże lub zwierzaki uwielbiane przez niektórych z nas, mamy ukazany podział roku na miesiące. Zaganiana matka, zapracowany ojciec czy też pospolity biznesmen z pewnością nie zastanawia się nad pochodzeniem kalendarzyka dostępnego w każdym kiosku. A jednak zdumiewające jest to, że podstawowe zasady jego budowy pozostają niezmienne od czasów rzymskich. Często więc nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo my, Polacy możemy czuć się związani z kulturą europejską. Historia naszej ojczyzny, przetrwanie dwóch wojen światowych, konieczność odradzania się państwa polskiego wiąże na stałe Polaków z poczynaniami innych Europejczyków, choćby Niemców, Litwinów czy Ukraińców. Możemy zadawać sobie pytanie, kogo tak właściwie nazywamy Polakiem? Kim jest obywatel Polski? Według mnie jest to z pewnością człowiek, dla którego „ojczyzna” to wielkie i ważne słowo. Na kartach wielu książek polskich autorów pojawia się ono w pełnym bogactwie znaczenia. Polacy doskonale wiedzą, jak bardzo jest z nim związany wyczekiwany pokój, którego tak nam brakowało.

Nasz naród ma za sobą walki narodowowyzwoleńcze, przekreślenie rozbiorów i odbudowę państwa. Potwierdza się znowu stwierdzenie, że: „ojczyzna to wielki –zbiorowy -obowiązek.” Po wielu powstaniach narodowych, walkach, w których ginęliśmy za naszą ziemię, za naród, mamy upragniony pokój, mamy wolność. Jednak smakując jej, musimy pamiętać o równoczesnym rozwoju gospodarczym i społecznym, poszerzaniu horyzontów myślowych, o nowej, lepszej Polsce. Ponieważ od zawsze losy naszej ojczyzny wiązały się z losami innych narodów, dzisiaj zadbajmy o pojednanie. Zadbajmy o pokój i wolność. Przecież właśnie o tę szansę walczyli dawniej polscy patrioci. Walczyli o możliwość wyłonienia bogatej kultury Polski.

Poznając od najmłodszych lat fascynującą historię własnej ojczyzny i regionu, zorientowałam się, że świadectwem znaczenia i kulturowej rangi naszego kraju są rozsypane po terenie grodziska i kurhany. Spacerując czasem po starej części mojego miasta, Radomia, gdy zdąży już ucichnąć gwar uliczny, napełniam płuca świeżością wieczoru i rozmyślam. Widzę wtedy pozostałości grodziska zwanego Piotrówką, gotycki kościół parafialny oraz klasztor Bernardynów z kościołem. Lubię wyobrażać sobie tętniące tu dawniej życie ludzi Gotyku. Nie bez znaczenia dla naszej przyszłości pozostają więc liczne zamki, zespoły pałacowo- parkowe i dwory. Wrosły one w pejzaż Polski i są ostoją tradycji i patriotyzmu, wychowały wielu wielkich Polaków. Godne uwagi są również miasteczka mojego regionu. Myślę, że jednym z ciekawszych jest Szydłowiec z całym zespołem: gotyckim kościołem, zamkiem oraz ratuszem. Jego urok można podziwiać delektując się smakiem śmietankowych lodów, spożywanych w restauracjach usytuowanych na średniowiecznym rynku. Niełatwo jest też wymienić wszystkich sławnych ludzi, którzy nadal wpływają na rozwój regionu spuścizną pozostawioną po sobie. Jednym z nich jest Jan Kochanowski. Inspirowany urokami przyrody i wiejskiego życia napisał wiele fraszek. Przez wiele lat mieszkał w Czarnolesie i trwale związał się z ojczyzną. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej powstanie perspektywa współdziałania pomiędzy takimi miastami jak Radom czy Szydłowiec z podobnymi wielkością miejscowościami np. z Niemiec, Francji, Hiszpanii w ramach współpracy międzyregionalnej. Przyczyni się ona do rozwoju nauki, kultury i turystyki zarówno w Polsce jak i w państwach europejskich.Nie bez znaczenia będzie też wymiana handlowa i gospodarcza.

Mając świadomość tego, co działo się w Polsce i moim regionie na przełomie tysiącleci, zastanawiam się czasami, w jakim kierunku zdążamy. Jak dalej potoczą się nasze losy? Co robią politycy dla lepszego jutra narodu? Czy potrafimy zapomnieć już o tym, co złe i patrzeć w przyszłość, wspólną przyszłość? Chciałabym odpowiedzieć bez wahania: tak. Wiem, że marzy się nam po prostu lepszy świat, świat bez przemocy, wojen, bez zawiści. Wszyscy pragniemy świetlanej przyszłości. Ale jak ją osiągnąć? Jak pogodzić naszą polskość z europejskością? Może wystarczy popatrzeć na życie innych narodów Europy i...Zdać sobie sprawę, że wszyscy tak naprawdę chcemy tego samego. Spoglądając na biało-czerwoną flagę, próbuję odnaleźć ją w tle Europy.

Polska ze względu na swoje położenie jest znaczącym krajem europejskim. Nasza sztuka i architektura jest dorobkiem całego narodu i świadczy o ciągłym rozwoju. Należymy do słowiańskiej grupy językowej i zamieszkiwaliśmy od zawsze tereny w dorzeczach Wisły i Odry. Ludność naszej ojczyzny stanowi około 5% ludności Europy. Naukę tworzą wybitni ludzie jak Mikołaj Kopernik czy też Maria Skłodowska- Curie. Świat poznaje dorobek naszego państwa dzięki takim ludziom jak Wisława Szymborska, laureatka nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Od kilku lat polscy turyści podróżują po rozmaitych zakątkach świata. Ludzie pochodzący z Polski zamieszkują wszystkie kontynenty świata, gdzie kultywują polskie zwyczaje i tradycje. Nasza tradycja ludowa, kultura ludowa odzwierciedla tożsamość społeczną oraz wzorce, wartości a także wyobrażenia o świecie. Pomimo że jesteśmy krajem jednolitym narodowościowo, mamy też na obszarze swojego państwa mniejszości narodowe. Na polskiej ziemi znajdują się malownicze krajobrazy, niezwykłe zabytki i pomniki historii. Posiadamy także wspaniałe zasoby przyrody żywej i nieożywionej. Moja mała ojczyzna wpływa więc na rozkwit Europy. Współpracujemy z innymi państwami w sferze kulturalnej, społecznej i gospodarczej. Podejmujemy też przedsięwzięcia mające na celu ochronę elementów środowiska, ale jednocześnie rozwój infrastruktury technicznej. Ważne jest też nasze członkostwo w NATO, sojuszu, który ma nam, Europejczykom gwarantować bezpieczeństwo. Sięgając do przeszłości wielu z nas może sobie przypomnieć agresywne plany Niemiec i ZSRR. Hitler wykorzystał konflikty narastające pomiędzy Słowakami a Czechami i wydał rozkaz zajęcia całej Czechosłowacji. Nasuwa się na myśl haniebny pakt Ribbentrop - Mołotow i jego straszne konsekwencje. W każdym Polaku-patriocie odzywa się na myśl o tych wydarzeniach żal i złość. Nie zmienimy tego, co było. Pomyślmy jednak, że „upadek, który pozostawia po sobie następstwa żywotne, jest zwycięstwem”. W ciągu ostatnich dziesięcioleci wyłania się dla każdego z nas szansa zażegnania niepowodzeń, poczucia się prawdziwym, pełno wymiarowym obywatelem Europy. Nareszcie interesy Polaków mogą być w znacznym stopniu zbieżne z interesami mieszkańców innych niepodległych państw europejskich.

Uwierzmy, że zorganizowanie, poświęcenie i patriotyzm będą miały okazję w pełni się ustabilizować. Biorąc pod uwagę, że działając razem jest wszystkim łatwiej, dostrzegam w organizacji Unii Europejskiej powszechną wolę całego społeczeństwa Europy. Odbieram ten nowy typ związku między państwami jako swoisty twór ponadklasowy. Głównym jego zadaniem jest organizacja współpracy między krajami członkowskimi i między ich mieszkańcami. Zapewnienie bezpieczeństwa, postępu gospodarczego i społecznego oraz ochrona wolności, praw i interesów obywateli od zawsze stanowiły dla Polaków niedościgniony cel. Któż z nas nie chciałby żyć w poszanowaniu dla własnej osoby i pochodzenia? To właśnie Unia Europejska respektuje tożsamość narodową państw członkowskich, ich historię, tradycję i kulturę. Unia Europejska gwarantuje poszanowanie demokracji i praw człowieka, prywatnej własności i wolnego rynku. Zauważmy, że jej dążenia łączą się więc z naszymi. Jean Monnet mówił: „My nie tworzymy koalicji państw, my jednoczymy ludzi”. Swobodne poruszanie się i przebywanie na terenie państw członkowskich, podjęcie pracy w każdym państwie członkowskim, ochrona dyplomatyczna- jednym słowem jedność i otwartość to marzenie każdego Europejczyka. Także Polaka. Konstrukcja europejska zrodziła się z politycznej wizji zagwarantowania warunków uniemożliwiających powrót wojen, w których cierpiał cały kontynent. Unia Europejska stanowi więc szansę dla młodego pokolenia Polaków, ponieważ jest zbudowana na zasadach poszanowania ludzkiej wolności, równości oraz godności.

Europa to w mitologii greckiej niezwykle piękna córka fenickiego Agenora. Dążmy do tego, abyśmy my, Polacy porównywani byli do piękna Europy rozumianego przez mądrość, europejskość i dążenie do jedności. Unia Europejska staje się kluczem do tego, aby Polak był cenionym i zauważanym obywatelem Europy. Miejmy świadomość, że jesteśmy i zawsze byliśmy ważną i potrzebną dla Europy kolebką cywilizacyjną. Również obecnie, integrując się z Unią Europejską przełamiemy stary „jałtański” porządek w Europie. Poza tym rynek naszego kontynentu stanie się bardziej konkurencyjny z rynkiem USA czy też rynkiem Japonii. Już dzisiaj wzrasta związana z tym wymiana handlowa oraz rośnie liczba korzystnych dla Polaków inwestycji.

Czy polska flaga na podłożu dwunastu żółtych gwiazd na chabrowym tle to dobre rozwiązanie? Tak, bo tysiącletni dorobek kulturowy Polski ma w sobie tyle siły przebicia, atrakcyjności i piękna, by sprostać i jeszcze pożytecznie zaskoczyć integrującą się Europę. W momencie, gdy otworzą się przed nami nowe możliwości i perspektywy wynikające z przystąpienia do Unii Europejskiej- Polacy „rozwiną skrzydła” i dościgną swoje marzenia. Nie zatracimy jednocześnie swoich „korzeni”. Polski policjant krzycząc do kogoś: „obywatelu!”- Będzie miał na myśli zarówno obywatelstwo polskie jak i europejskie. To ostatnie łączy się więc ściśle z obywatelstwem unijnym. Jego posiadanie jest zaś zezwoleniem na przedkładanie petycji do Parlamentu Europejskiego i korzystanie z usług Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Ponadto obywatele Unii Europejskiej mogą korzystać z opieki misji dyplomatycznych i konsularnych jakiegokolwiek z państw członkowskich. Obywatel Polski jako obywatel Europy będzie mógł korzystać z opieki medycznej na terenie zjednoczonej Europy, a także wykonywać pracę zarobkową wraz ze wszystkimi płynącymi stąd przywilejami. Świadectwa ukończenia szkół w poszczególnych krajach Unii Europejskiej zyskają walor ważności na terenie państw członkowskich. Dyplomy wyższych uczelni nie będą wymagały tak jak dotychczas nostryfikacji. Wyroki sądowe staną się zaś tak samo ważne w Polsce jak i w państwach unijnych. Już teraz w naszym kraju widoczna jest unifikacja niektórych dokumentów, takich jak dowody osobiste, paszporty, prawa jazdy. Wiele wymogów formalnych zostanie ujednoliconych, co przyczyni się do ułatwienia funkcjonowania obywateli Unii Europejskiej na jej terenie. Nie ulega jednak wątpliwości, że już dzisiaj każdy z nas może powiedzieć: „Jestem Polakiem, więc jestem Europejczykiem.” Posługujemy się przecież językiem polskim, który jest też językiem europejskim. Każdemu z nas potrzebna jest rodzima tradycja, przyroda, kultura. Uważam podobnie jak Ojciec Święty, że zawsze byliśmy i będziemy Europejczykami. Nie jesteśmy natomiast obywatelami zjednoczonej Europy. Staniemy się nimi, kiedy Polska zintegruje się z Unią Europejską i będziemy korzystać z wyżej wymienionych uprawnień oraz przywilejów. Niewątpliwie zostaniemy zobowiązani do określonych świadczeń na rzecz wspólnoty np. fiskalnych, związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i innych. Jednak to właśnie uprawnienia i obowiązki związane z członkostwem w Unii Europejskiej odróżniają Europejczyka – mieszkańca państwa niezintegrowanego od obywatela Europy. Możemy przecież pielęgnować swoje tradycje narodowe i kulturowe, a jednocześnie otwierać się na Europę i Świat. Jestem głęboko przekonana, że będzie to następowało z korzyścią zarówno dla Polaków jak i reszty ludzkości. Szanując, ceniąc i rozwijając dorobek naszych artystów, ludzi nauki utrzymujmy dobry kontakt z innymi narodami. Będzie to stanowić rozmycie sztucznych granic europejskich, nadal tkwiących jeszcze w pamięci wielu z nas. Umożliwi także Polakom przekraczanie granic europejskich bez okazywania paszportu. Integracja z Europą stanowi dużą możliwość rozkwitu polskości pod wieloma względami. Każdy kochający Polskę patriota, któremu losy ojczyzny nie są obce identyfikuje się ze słowami:

„ W mej pieśni, bogatej, czy biednej-
Przyzna mi ktoś lub nie przyzna-
Żyje, tak rzadka na wargach,
Moja najdroższa Ojczyzna.”

Człowiek taki ma również świadomość europejskości swojego kraju, a także jego światowego znaczenia. „Wstań, Polsko moja!”- Krzyczeli kiedyś powstańcy. Dzisiaj niepodlegli, żyjący w suwerennym państwie Polacy winni są krzyknąć: „Wejdź do Zjednoczonej Europy- Polsko najdroższa!” Zdajmy sobie sprawę- prawdziwe jest stwierdzenie, że „naród składa się nie tylko z tego, co wyróżnia go od innych, lecz i z tego, co go z innymi łączy”.

Zauważyłam, że przyjemnym akcentem naszej rozwijającej się przynależności do Europy jest Dzień Europy i Dzień Unii Europejskiej. Jednak po wejściu Polski do tej wspólnoty nasza europejskość będzie dopełniona. Nie możemy na przykład zapomnieć o roli Polski w duchowym wymiarze Europy, która istnieje także dla wierzących. Uważam, że nie należy mówić o konstruowaniu nowego ładu w Europie bez odniesienia się do polskiego dziedzictwa religijnego. Kościół jest ważnym modelem jedności europejskiej, gdyż zdecydowana większość Europejczyków to ludzie wierzący. Jego działalność była i jest nierozerwalnie związana z budowaniem tożsamości europejskiej. „To patroni Europy- św. Benedykt oraz święci Cyryl i Metody wszczepili w europejską kulturę prawdę o Bogu i o człowieku- nauczał Jan Paweł II w Gnieźnie.-To orszak świętych misjonarzy, których dziś przypomina nam św. Wojciech, biskup i męczennik, niósł europejskim ludom nowinę o miłości bliźniego, miłości nawet nieprzyjaciół- nowinę poświadczoną oddaniem za nich życia. Tą Dobrą Nowiną- Ewangelią żyli w Europie przez kolejne stulecia, aż po dzień dzisiejszy, nasi bracia i siostry. Powtarzały ją mury kościołów, opactw, szpitali i uniwersytetów. Głosiły ją foliały, rzeźby i obrazy, obwieszczały strofy poezji i dzieł kompozytorów. Na Ewangelii kładziono podwaliny jedności Europy.” Te słowa ułatwiają zrozumienie istoty kultury i obyczajów europejskich i pozwalają na odpowiednią realizację idei Unii Europejskiej. Obecnie w Europie działa aż 160 różnego rodzaju kościołów i związków wyznaniowych. Wiara wpaja ludziom bardzo istotne, podstawowe wartości, takie jak znaczenie rodziny jako podstawowej komórki społecznej, odpowiedzialności człowieka, jego uczciwości. Ze względu na liczbę wyznawców dominującą rolę w Europie pełni Kościół katolicki. Reprezentanci Unii Europejskiej przewidzieli przedstawicielstwo dygnitarzy kościelnych w organach unijnych. Papieża reprezentował będzie nuncjusz papieski, natomiast interesy poszczególnych krajów będą reprezentowane przez radę przedstawicieli episkopatu działającą przy Unii.

Każdy z nas powinien znaleźć swoje miejsce w rozkwitającej Europie. Kto nie chciałby żyć na europejskim kontynencie spełnionych marzeń? Jednak, jeśli ma on taki być, to powinniśmy jako naród polski pracować nad wnoszeniem do niego optymizmu. Polak-Europejczyk musi szukać nowych możliwości pogłębiania solidarności, wspominanej już przeze mnie wolności i demokracji. W czasie, gdy Stary Kontynent rozszerza się, jego państwa, a nawet poszczególne miasteczka poczynają wyznaczać nowe kierunki jednoczenia. Dobrym tego przykładem jest dolnośląska miejscowość Zgorzelec. Tam Polacy jednoczą się ze swoimi niemieckimi sąsiadami, tworząc zgrany system porozumienia granicznego. Dobitnym dowodem burzenia podziałów jest także utworzenie korpusu wojskowego w Szczecinie składającego się z żołnierzy polskich i niemieckich. Jako członkowie zintegrowanej Europy będziemy musieli wykazywać jednak dużą tolerancję dla odmienności innych. Będziemy też zobowiązani do poszukiwania ciągle to nowszych środków uatrakcyjniania swoich regionów zamieszkania. Obywatelstwo Unii Europejskiej będzie nakłaniało do ulepszania polskiej rzeczywistości. Lecz czyż nie przyjemnie myśli się o zjednoczonych narodach? Czy brak barier i zbędnych uprzedzeń nie brzmi obiecująco? Myślę, że na pewno tak.

Orzeł z koroną, herb polskości nareszcie będzie mógł odetchnąć z ulgą, ponieważ Unia Europejska stanowi swoistego rodzaju gwarancję wolności. Wchodząc do tej wspólnej Europy trzeba pamiętać, że bez istnienia indywidualności kulturowej każdego z państw Europa byłaby tylko „mnogością bez celu”. Z drugiej jednak strony ludzkość przez swoją naturę „przedstawia nam wielką istotę zbiorową”. Wszelkie cele i motywy działania mają jakąś treść społeczną i mają związek z dążeniem do przybliżania się narodów. Dążenie to opiera się głównie na chęci utrzymywania pokoju. „Unia Europejska to etap powstawania jedności między ludźmi”- usłyszałam kiedyś z ust pewnego euroentuzjasty. Uważam jednak, że w stwierdzeniu tym jest zawarte sporo prawdy. Polska ze względu na swoje położenie geograficzne między dwoma potęgami była kiedyś zmuszona do uczestnictwa w licznych wojnach, była grabiona, najeżdżana, traciła niepodległość. Nasza ojczyzna zwykła kojarzyć się z „wielkim dzieckiem z zalanymi łzą oczyma”. Chyba wszyscy zgodzą się ze mną, że nadszedł czas, aby zmienić to na dobre. Zyskanie obywatelstwa Unii Europejskiej będzie pierwszym krokiem w tym kierunku. Być może spełnią się słowa Juliana Tuwima:

„ Otwórz nam Polskę, jak piorunem
Otwierasz niebo zachmurzone”

Nie mam tu na myśli Polski bez zasad prawnych, ponieważ one istniały i istnieć będą nadal. Muszę jednak zaznaczyć, że obywatelstwo Unii Europejskiej nie koliduje z prawem konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej. Powinno ono jednak wskazywać zadania i cele, jakie stoją przed naszym społeczeństwem w przyszłości, wyznaczyć główny kierunek jego dalszego rozwoju. Pragnę zaznaczyć również, że programowe znaczenie konstytucji RP nie może być rozumiane w sposóbuproszczony i opaczny. Obowiązujące normy prawne w Polsce, nawet po dostosowaniu do niezbędnych wymogów unijnych mają i będą miały przede wszystkim na celu dobro obywatela- aktualnie Polski, a w najbliższej przyszłości także Unii Europejskiej. Warto zwrócić też uwagę na wprowadzenie waluty euro w krajach członkowskich Unii. Posunięcie to okazuje się dużym sukcesem. Nie tylko jednoczy ono i zbliża do siebie obywateli połączonych traktatem z Maastricht, ale również rynki usług finansowych zjednoczonej Europy. W celu osiągnięcia większej spójności społecznej i gospodarczej Unia Europejska stworzyła wiele programów. Jednym z nich jest też program pomocy ekonomicznej PHARE, w którym nasza ojczyzna bierze udział.

Patrząc jednak na niebieską planetę, przychodzi mi na myśl ukształtowanie czegoś potężniejszego niż zjednoczona Europa. Marzę o zjednoczonym świecie. Na pewno Unia Europejska daje wiele dobrego i stanowi zapowiedź dalszego scalania. Stawiam tylko pytanie, czy uda się połączyć także różnorodne narody świata? Czy taka myśl jest w ogóle możliwa do zrealizowania? Osobiście wierzę, że globalizacja kontynentów istnieje jako kolejny, być może odległy cel obywateli świata. Mam tu na myśli zwłaszcza Europejczyków, lecz także inne narody. Musimy bowiem rozumieć i szanować fakt, że żyjemy na tej samej planecie- Ziemi. To ona łączy nasze losy, nakazuje nam kontaktować się ze sobą. Ale to od nas zależy, czy będziemy potrafili sprostać wyzwaniu, jakim jest posiadanie obywatelstwa światowego. Zwłaszcza my, Polacy wzbogaceni o tak bolesne doświadczenia historyczne powinniśmy być tego świadomi. Unia Europejska jest namiastką próby wytworzenia obywatelstwa światowego- wierzmy i dążmy do tego, aby zasady UE miały w większym stopniu swoje przełożenie na forum światowym.

Ostatnio miałam zwyczajny, może mało znaczący sen. Zwykła wizja, jakich w marach nocnych jest wiele. Jakiś chodnik, obok trawnik, piaskownica...Słońce chętnie wygląda zza nielicznych chmur. Wybieram się do sklepu. Aura otaczająca świat nastraja pozytywnie także mnie. Wakacje. Swoboda działania. To też wpływa na lepsze samopoczucie. Idąc ulicą, widzę uśmiechnięte dzieci. Grają w piłkę. Ania jest podobno z Francji, John pochodzi z Niemiec, a Kasia z Polski. Dzieci przyjaźnie uśmiechają się do siebie. Widać, że te wiedzą, co najbardziej liczy się w ich życiu. Przechodzę dalej. Maluchy machają mi z daleka. Ich radosne twarze napełniłyby optymizmem każdego. One nie są obarczone piętnem nietolerancji, rasizmu, uprzedzeń do innych narodów. One są wolne. Pytasz, dlaczego jestem zwolenniczką Unii Europejskiej? W jakim celu piszę o pojednaniu na świecie? Spójrz na ich twarze...Zobacz to, czego nie ma okazji w dalszym ciągu poznać wielu z nas. Odnajdź w ich promiennych, roześmianych buziach szczęście.

Budzę się. Już ósma. Kolejny dzień, w którym można realizować zamierzone cele. Sen o jedności nie stanie się rzeczywistością w „mgnieniu oka” także dla Polski. Ale wiem, że próbować warto! Być może dużym krokiem w spełnianiu marzeń o Zjednoczonej Europie jest powiedzenie TAK w referendum dotyczącym integracji europejskiej? Być może obywatelstwo europejskie jest właśnie tym, czego nam, Polakom potrzeba?! Polak? Europejczyk? Obywatel świata?- To jest bez większego znaczenia, jeśli będą nam przyświecały najwyższe idee. „Obywatelstwo Europejskie” to przede wszystkim dążenie do wspólnego dobra narodów, to dążenie do uśmiechniętych twarzy dzieci i dorosłych ludzi. „Obywatelstwo europejskie” to lepsze jutro dla nas wszystkich. To jest takie specyficzne określenie, którego powinni chcieć wszyscy kochający Polskę rodacy. Co oznacza pojęcie: „obywatel”, „dobry obywatel”? Uważam, że jest nim przede wszystkim osoba, która wie, co jest najlepsze dla swojego państwa. Bądźmy takimi obywatelami dla Polski. Zauważmy walory idące w parze z naszym członkostwem w Unii Europejskiej. Zakończmy wreszcie ciągnące się niesnaski z przeszłości. Niech:

„Wolność będzie z dobrej woli,
Jak w pieśni rymowej,
Gdzie i z nutą myśl swawoli,
I nuta gra słowy”.

Podoba się? Tak Nie