profil

Wpływ pierwszoosobowej narracji w pamiętniku Rzeckiego na nasz odbiór jego postaci.

poleca 85% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

„Czy takim mnie znasz, jakim ja siebie znam? Czy znasz mnie takim, jakim ja bym chciał?” – te słowa napisane przez największego współczesnego polskiego barda, Kazimierza Staszewskiego, obrazują w znakomity sposób prawdę o indywidualności każdego człowieka. Czy właściwe jest, aby ktoś przedstawiał nas światu zamiast nas samych? Przecież nikt nie zna człowieka lepiej, niż on sam. Dlaczego więc nie mielibyśmy sami mówić o sobie, swoich poglądach, uczuciach i wartościach, którymi tak naprawdę kierujemy się w życiu?

Uważam, że najlepszym sposobem na to jest pisanie pamiętnika. To w nim zawieramy nasze najskrytsze myśli, pragnienia, emocje. Przecież nikt inny nie jest w stanie powiedzieć, co czujemy. Pochodzi to od nas, i przez nas powinno być opisywane. Czy, na przykład, historia świętej siostry Faustyny Kowalskiej chwytałaby tak za serce, gdyby była napisana nawet przez najlepszego biografistę? Z całą pewnością można powiedzieć, że nie. Dlatego historia Rzeckiego trafia do nas z taką łatwością. Co więcej, umożliwia nam to niejako kontakt z nim, a przez to możemy bez problemu porównywać się z nim, utożsamiać z jego poglądami itp. Jednak niesie to ze sobą również niebezpieczeństwo, iż pokaże nam się takim, jakim chce być widziany. Niekoniecznie obiektywnie. Trudno jest przecież samemu sobie coś wyrzucać, prezentować swoje wady.

Uważam jednak, że pamiętnik Rzeckiego nie był zbyt subiektywny. Cechowała go szczerość – potrafił przyznać się do popełnianych uchybień w pracy. Poprzez różne wydarzenia swego życia, swoje zachowania udowadnia nam, że jest człowiekiem porządnym i godnym zaufania. Gdybym to ja miała pozostawić interes i wyjechać za granicę, nie bałabym się powierzyć go takiemu właśnie człowiekowi. Miałabym nawet uzasadnione nadzieje, że interes ten pod rządami Rzeckiego nie tylko nie podupadnie, ale wręcz przeciwnie - rozkwitnie. To właśnie historia jego życia, którą opisał w pamiętniku, utwierdza mnie w tym przekonaniu. Był przecież sierotą, a mimo to po śmierci ojca radził sobie dobrze. Wnioskuję z tego, że był osobą silną. Tak wiele można się dowiedzieć o nim czytając pamiętnik: cechowała go skrupulatność, upór, wytrwałość, a także coś, czego osobiście mu zazdroszczę. Potrafił spełniać własne marzenia. Chciał pracować i szkolić się w sklepie Mincla, by w przeszłości stać się doskonałym kupcem. Mimo wszystko, dokonał tego. Nawet w dzisiejszych czasach, pełnych różnych możliwości, nie zawsze się to udaje.

Dowiadujemy się również, że Rzecki był człowiekiem oczytanym. Interesował się historią i polityką. Jednak dla mnie są to rzeczy odległe i dlatego mogę jedynie przypisać mu kolejny plus, tym razem nie identyfikując się z nim.

Myślę, że pamiętniki są przeznaczone dla wrażliwych i inteligentnych osób. Autor nie podaje nam gotowego obrazu postaci, lecz skłania nas do refleksji na jej temat, każe się doszukiwać jakiegoś punktu zaczepienia, na podstawie którego możemy sami wyrobić sobie opinię na jej temat. Widzimy ją więc taką, jaką chcemy ją zobaczyć. Trzeba jednak podkreślić, że tylko w takich aspektach, w jakich ona chce być widziana.
„Czy to ten człowiek sam, czy może inni dwaj?”

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty

Teksty kultury