profil

"Syzyfowe prace".

poleca 85% 170 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Gdy dowiedziałam się, że następną lekturą do przeczytania z języka polskiego będą „Syzyfowe prace” S. Żeromskiego, wydawało mi się, że będzie to książka okropnie nudna. Pomyślałam tak, ponieważ ogromną męką jest dla mnie czytanie mitologii greckich, a z tytułu wynikało, że to właśnie mitologia. Nudzą mnie długie i często niezrozumiałe opisy które w nich występują. Jednak gdy moje koleżanki zaczęły mi mówić, że ta książka wcale nie jest mitologią, postanowiłam ją przeczytać. Wywarła na mnie duże wrażenie, ponieważ nigdy wcześniej nie czytałam powieść która rozgrywała by się blisko mojej miejscowości, a jej akcja sięgała roku 1871-1881 gdy Polska była pod zaborami. Książka ta dała mi dużo do myślenia i wiele pomysłów na rozwiązanie pewnych problemów. Główni bohaterowie mieli prawie tyle samo lat co ja, więc ich problemy wydawały mi się bardzo zbliżone do własnych. Rusyfikacja w tamtych czasach była na porządku dziennym, natomiast walka z nią była bardzo trudna. Na przykład w szkole, jak i na stancjach na każdym kroku pilnowano uczniów przed mówieniem po Polsku lub przed czytaniem polskiej literatury. Namawiano na wyjścia do teatru ale tylko na sztuki wystawiane po rosyjsku. Nauczyciele rosyjscy przymilali się do uczniów dostając w zamian ich zaufanie, a wtedy wmawiali im, różne nieprawdziwe rzeczy o Polsce. Uczniowie najczęściej wierzyli w nie, ponieważ nikt z polskich nauczycieli nie miał odwagi powiedzieć prawdy, bojąc się, że wyrzucą go z pracy. Gdy główni bohaterowie dorośli, zauważyli ten problem i zaczęli z nim walczyć. W pewnym stopniu podziwiam tamtą młodzież, ponieważ musieli oni przezwyciężyć swój jakże ogromny strach. Na przykład przy złapaniu kogoś na czytaniu polskich książek groziła kara wyrzucenia ze szkoły. Rodziny z których wywodzili się bohaterowie nie były bogate więc nie mogli oni sobie pozwolić na jakieś przewinienia kończące się jakąkolwiek karą związaną ze szkołą. A jednak próbowali walczyć z rusyfikacją na wszelkie możliwe sposoby. Ta wiara i znalezienie w sobie choćby cząstki patriotyzmu zaimponowało mi. Drugą rzeczą, która mnie zaciekawiła, była sprawa ubogich dzieci. Ich rodziny nie miały pieniędzy na opłacanie korepetycji czy stancji. Najczęściej biedne dzieci były mądre oraz bystre i bardzo zależało im na dostaniu się do szkoły. Jednym z takich osób był Andrzej Radek, który choć z wieloma przeciwnościami losu, postawił na wykształceniu się. Musiał pokonać wiele przeszkód aby dostać się do szkoły, jednak dokonał tego. Ile razy było takich momentów, kiedy załamywałam się i nie mogłam nic z tym zrobić. Po przeczytaniu tej książki, uwierzyłam w niektóre rzeczy, oraz w to że trzeba zawsze dążyć do celu.

Ta książka dała mi wiele do przemyślenia. Zrozumiałam, że nawet w najtrudniejszych momentach nie można się załamywać, trzeba wierzyć i walczyć o swoje myśli, prawa i poglądy.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty