"Labiryntem życia" można nazwać trudności, które spotykamy w naszej codzienności. W literaturze często pojawiają się postacie, które znalazły się właśnie w takim labiryncie. W tej pracy mam zamiar przywołać i omówić kilka przykładów takich bohaterów.
Pierwszą postacią przemierzającą labirynt życia jest Tadek - główny bohater opowiadania "Proszę państwa do gazu" autorstwa Tadeusza Borowskiego. Postać tę można utożsamiać z autorem, ponieważ Borowski pisząc swoje opowiadania bazował na własnych doświadczeniach z pobytu w obozie koncentracyjnym. W utworze autor prezentuje realia życia obozowego i opisuje odbiór transportu nowych więźniów. Problematyka opowiadania skupia się głównie na obrazie człowieka zlagrowanego, czyli takiego, który odrzucił wartości etyczne i moralne przez zbrodnicze traktowanie. Więźniów komanda "Kanada" można nazwać zlagrowanymi. Znaczna większość z nich nie przejmuje się losem nowo przybyłych więźniów, pomagają oni Niemcom przy ich "rozładunku", a ponadto grabią pozostawione w wagonach jedzenie i kosztowności należące do transportowanych osób. Jedynie Tadek ma wątpliwości co do takiego postępowania i snuje refleksje czy na pewno jest on człowiekiem dobrym. Z perspektywy czytelnika nie można oceniać moralności Tadka ani innych więźniów obozu. W obliczu trudności, jakie ich spotkały, ich zachowanie jest usprawiedliwione - każdy walczył jedynie o przetrwanie, w przypadku sprzeciwu Niemcom więźniom prawdopodobnie groziłaby natychmiastowa śmierć.
"Inny świat" również jest lekturą prezentującą obraz życia w obozie - tutaj jest to jednak sowiecki łagier. Herling-Grudziński, podobnie do Borowskiego, opisał w książce swoje własne doświadczenia związane ze swoim pobytem w łagrze, więc w tym przypadku również można utożsamić autora z głównym bohaterem. Tutaj, w łagrze, więźniowie znajdują się w labiryncie życia. Często fałszywie oskarżani trafiają do obozu na długie lata katorżniczej pracy, przez co muszą dostosowywać się do warunków obozowego życia. Niedogodna pogoda, hierarchia panująca w łagrze oraz minimalne racje żywnościowe pchają więźniów ku samookaleczaniu. Jednym z bohaterów, który się do tego posunął był Kostylew. Opalał on swoją rękę nad ogniem, by nie musieć pracować dla wroga. Bunt więźniów mógł przybierać również inne formy, jak głodówka, którą podjął Grudziński wraz z innymi Polakami. Takie postępowanie nie powinno nas dziwić - w końcu aby wydostać się z "labiryntu" i uciec od życia w łagrze, zrobiliby oni wszystko.
Jak widać, czasem naprawdę trudno jest żyć w "labiryncie". Nie oznacza to jednak, że należy stanąć w miejscu i się poddać. Żadna trudność jaką napotkamy na swojej drodze nie jest bez rozwiązania, a nawet jeśli przez długi czas będziemy błądzić w poszukiwaniu wyjścia, prędzej czy później znajdziemy je.