profil

Napisz charakterystykę Tomasza Judyma z powieści “Ludzie bezdomni” Stefana Żeromskiego

Ostatnia aktualizacja: 2024-10-29
poleca 85% 2969 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Stefan Żeromski

Młodopolski pisarz Stefan Żeromski wykreował w swojej powieści Ludzie bezdomni postać Tomasza Judyma. Główny bohater pochodzi z biednej rodziny. W dzieciństwie wiele doświadczył—zaznał biedy, głodu i cierpienia. Dzięki finansowej pomocy ciotki ukończył studia medyczne w Paryżu. Młody lekarz, pełen wzniosłych idei pomocy najbiedniejszym, wrócił do Polski.

Po powrocie do Warszawy Judym, pełen społecznikowskiego zacięcia, próbował zdobyć uznanie w środowisku lekarskim, jednak nie znalazł zrozumienia i akceptacji. Jako człowiek wywodzący się z najniższych warstw społecznych najlepiej wiedział, czego potrzeba biednym ludziom. Zdawał sobie sprawę, że higiena wśród najuboższych jest kluczem do powstrzymania rozwoju chorób. Jego projekty jednak wyśmiano.

Rozpoczynając pracę w sanatorium w Cisach, bardzo angażował się w swoje obowiązki. Był niezwykle wrażliwy na krzywdę ludzką. Leczył chorych biedaków bez zapłaty za wizytę, a gdy zauważył, że powodem zachorowań na febrę wśród miejscowej ludności jest zamulona rzeka, zaczął domagać się jej oczyszczenia. Stracił przez to pracę i musiał wyjechać, zostawiając w Cisach Joannę Podborską, w której zakochał się z wzajemnością.

Judym, mimo iż był człowiekiem wykształconym, wrażliwym i pełnym idealistycznych zapędów, posiadał także wiele wad. Miał gwałtowne, choleryczne usposobienie. Udowodnił to wielokrotnie, zarówno w salonie Czernisza, jak i w Cisach, pokazując, że często reaguje pasją, gniewem i wściekłością. Autor książki podkreśla jego porywczość charakteru i wytyka mu wstyd, jaki odczuwa na widok nędzy rodziny brata.

Doktor, niezniechęcony swoimi porażkami wynikającymi z jego buntowniczego charakteru, znalazł pracę na Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim. Nędza robotników zaskoczyła go tam najbardziej. Wtedy, po samobójczej śmierci jego przyjaciela Korzeckiego i wizycie u kobiety chorej na gruźlicę, w Judymie dokonała się wewnętrzna przemiana i odnalazł swoje powołanie. Kiedy do Zagłębia przyjechała Joanna, został postawiony przed wyborem—dobro ogółu czy szczęście osobiste. Na pierwszy rzut oka jest to schemat banalny, niczym z powieści romantycznych. Ostatecznie doktor, pod wpływem wcześniejszych refleksji i doznań, odrzuca miłość do Joanny.

Wypowiada wówczas definitywne słowa:

“Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory. Muszę wyrzec się szczęścia. Muszę być sam jeden. Żeby obok mnie nikt nie był, nikt mnie nie trzymał.”

Judym dąży do chrystusowego ideału życia, nawiązując do słów Jezusa: “Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił” (Mt 8,20). Wypowiedź Judyma jest parafrazą tych słów. Tomasz Judym nie jest jednak bohaterem romantycznym. Porzuca Joannę nie po to, by naprawiać cały świat, lecz z poczucia moralnego obowiązku. Potwierdza to, mówiąc: “Muszę to oddać, com wziął ten dług przeklęty”. Uważa, że jest zobowiązany do pomocy potrzebującym.

Tomasz Judym, zostawiając Joannę, bardzo cierpiał. Wiedział, że jest człowiekiem słabym i zdawał sobie sprawę, iż nie będzie w stanie pogodzić swojego powołania z życiem rodzinnym. Obawiał się tej słabości, nie chciał zostać dorobkiewiczem, bo był pewien, że tylko on może pomóc biedakom. O jego prawdziwej miłości świadczy symbol “rozdartej sosny”, do której Judym zostaje porównany. Sosna nie byłaby rozdarta, gdyby naprawdę nie kochał.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty