profil

Dążenie do poznania siebie jest najpotężniejszym elementem moralności.

poleca 83% 729 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Gabriela Zapolska Juliusz Słowacki

Wzorce moralne to wzorce oparte na zasadach postępowania uznawanych za właściwe w określonych środowiskach i epokach historycznych. Literatura stała się źródłem ideałów, postaw i wzorców osobowych. W każdej epoce poeci i pisarze dostrzegali złożoność ludzkiej psychiki, ich dążeniem było ukazanie motywacji ludzkich postępowań oraz opisanie cech godnych naśladowania. Ogromna jest ilość dzieł, które mówią o tym, jak powinniśmy żyć aby odróżniać dobro od zła.
Jedną z najważniejszych ksiąg zawierających prawdy życiowe jest Biblia. Z niej wyrasta światopogląd, system wartości i ocen, bogactwo literatury i sztuki. Dzięki niej możemy zrozumieć samych siebie, dostrzec własne wady i uwidocznić zalety. Dla chrześcijan Biblia odgrywa bardzo ważną rolę. Jest autorytetem religijnym - wyjaśnia stworzenie świata, opisuje też jego koniec w zgodzie z wiarą swoich wyznawców. Oprócz tego, jest świętą księgą dla całej ludzkości, gdyż stworzyła obowiązujący do dzisiaj kodeks wartości i zasad, których należy przestrzegać. Biblia jest historią człowieka, jego życia, pomyłek, słusznych decyzji, a także jego zachowań i uczuć. Jest opowieścią o złożoności jego natury. Pokazuje ludzką znakomitość, ale też jego błąd. Tworzy optymistyczny wizerunek człowieka, który choć jest istotą kruchą i słabą, często upadającą, ale zawsze korzystając z bezcennego daru Boga, czyli rozumu i wolnej woli, może piąć się do doskonałości i wybrać dobro. Pismo Święte porusza również wiele trudnych problemów, takich jak ból. Dzięki mądrości tej księgi znalazłam odpowiedź na pytanie „czy cierpienie ma sens?” zawartą w "Księdze Hioba". Jego historia pozwoliła mi zrozumieć czym tak naprawdę jest wiara w Boga. Wcześniej nie pojmowałam w jaki sposób można poświecić się dla Pana, oddać mu swoje życie i dobra materialne. Dzięki tej opowieści doszłam do wniosku, że ludzka egzystencja to nie tylko określona religia i postępowanie według jej zasad, czyli regularne chodzenie do kościoła i obchodzenie wszystkich świąt chrześcijańskich, ale przede wszystkim wiara i chęć działania. Z „Księgi Hioba” dowiadujemy się iż żył on w kraju Hus. Był wiernym i sprawiedliwym wyznawcą Boga, który zaś pozwolił szatanowi wystawić wiarę Hioba na próbę. Zostaje on pozbawiony majątku, umierają mu dzieci, dotyka go choroba, lecz jest on cały czas wierny Bogu, nie bluźni przeciw Niemu, choć nie znajduje wytłumaczenia, dlaczego go tak karze.
Z "Księgi Hioba" wynika, że Bóg ma swoje plany, nie są one zrozumiałe dla człowieka, który powinien je przyjąć z pokorą. Hiob uświadamia sobie, że cierpienie może mieć sens, tak jak w przypadku męczeństwa Chrystusa. Nawet w dzisiejszych czasach człowiek żyjący uczciwie, nie robiący nikomu krzywdy, nie może zrozumieć, dlaczego spotykają go nieszczęścia. Szczególnie gdy widzi ludzi złych i nieuczciwych, którym żyje się dobrze i wszystko im się pomyślnie układa. Hiob jest symbolem człowieka, który w nieszczęściu i cierpieniu potrafi zachować wiarę. Przekazuje potomnym, że w złych sytuacjach trzeba zawsze wierzyć w Boga, który jest najbardziej sprawiedliwym władcą i dokonuje słusznych wyborów. Dlatego i ja utożsamiam się z tytułowym Hiobem, którego historia dała mi możliwość zrozumienia samej siebie. Teraz już wiem, że w życiu powinnam się kierować wyższymi wartościami, a nie tylko iść przed siebie, nie zwracając uwagi na otaczający mnie świat. Sama zauważam jak łatwo przejść z radości do agresji i bezproblemowo w gniewie, obrażać najbliższych.
Czego jeszcze nauczyła mnie Biblia? Nowy Testament posiada głęboką interpretację istoty człowieczeństwa, zawartą w nauce Chrystusa. Według niej ludzie wobec Boga są równi, a miarą ich wartości nie jest pozycja społeczna ani materialna czy wykształcenie, lecz zdolność do miłości bliźniego. Doskonale jest to widoczne w "Kazaniu na górze". Jezus wędrujący po Galilei zebrał swoich wyznawców i aby przemówić do nich, wstąpił na górę i nauczał. Najważniejsze są dwa pouczenia: o zemście i o szanowaniu bliźnich. Nie jest rzeczą trudną miłować przyjaciół, wysiłkiem jest przebaczyć temu, kto wobec nas zawinił. Jest to wyrazem etyki chrześcijan, ich humanizmu, tak różne od słynnego "oko za oko" Hammurabiego. Dzisiaj już nie ma jako takiego Chrystusa. Nikomu z nas nie uda się Go dotknąć, wysłuchać czy spytać o radę. Od wielu, wielu lat wszystko ulega zmianom, także religia. Ja, jako czynna chrześcijanka nauczyłam się wierzyć w Boga, początkowo mi tą wiarę wpajano, lecz dzisiaj, jako dorosła kobieta decyduje sama o sobie. Chociaż nigdy nie miałam i nie będę mieć okazji poznać Jezusa, to nosze go w sercu. Stał się On moim autorytetem, a przez dobro, które dawał i naukę, którą głosił do dziś postępuje według zasad, które ustanowił bardzo dawno temu. Najistotniejszą z cnót jest ideał miłości, który realizuje się poprzez pomoc bliźniemu, dążenie do prawdy i sprawiedliwości. Do końca życia będę się uczyć tego, jak kochać, szanować, wybaczać i odróżniać dobro od zła, ale dzięki Biblii jest to znacznie łatwiejsze.
W średniowieczu myśl ludzka wykształciła pewne ideały życiowe. Wynikały one z uznawanej wówczas filozofii i dotyczyły dwóch uprzywilejowanych stanów: rycerstwa i duchowieństwa. Powstał więc ideał rycerza i człowieka pobożnego. Święty Franciszek z Asyżu stworzył inny ideał ascety. Uważał, że człowiek religijny nie musi bać się swoich uczuć ani wyrzekać się przynależności do społeczeństwa. Powinien doceniać świat i wszystkie jego elementy. W „Kwiatkach św. Franciszka” przedstawiona jest postać szanująca całe dzieło Boga i pragnąca znaleźć w nim dla siebie miejsce. Dzieje Św. Franciszka pokazane są tu jako zawsze aktualny wzorzec do naśladowania, niezależnie od czasu historycznego. Poszczególne opowiadania, czasami bardzo krótkie, kilkuzdaniowe, składają się na kompletny obraz nauki świętego Franciszka. Przyznawał on, że na świecie istnieje zło, a człowiek jest istotą grzeszną, ale ze wszystkim co złe można walczyć bez użycia siły. Wystarczy miłość i wiara w Boga. Głosił braterstwo wszystkich ludzi. Grzesznikami i złoczyńcami zalecał się opiekować, przekonywać ich, zmieniać, wybaczać i nawracać na dobrą drogę. Św. Franciszek stworzył program wiary radosnej, płynącej z miłości do całego świata, ludzi, zwierząt i wszelkiego stworzenia. Żył w ubóstwie, ale miłował i kochał wszystkie istoty. Propagował braterstwo i miłość. "Kwiatki św. Franciszka” mają ponadczasowy i uniwersalny charakter bowiem miłość i umiejętność radowania się każdym przeżytym dniem stanowią już wartość same w sobie i powinien o nie zabiegać każdy człowiek. Franciszkanizm to filozofia zgody ze światem takim, jaki został nam dany, miłości wszystkich dzieł stworzenia, a poprzez nie - samego Boga. Wiele pouczeń tej odległej epoki uległo dezaktualizacji, obce nam są asceza, mit rycerza czy króla, lecz miłość do świata, poczucie więzi z przyrodą, wiara radosna i postawa człowieka szczęśliwego, cieszącego się życiem jest ponadczasowa. Ludzie współcześni mają coraz mniej czasu, są zabiegani, ogarnięci szałem osiągania sukcesu, pogłębiania wiedzy i otaczania się wartościowymi przedmiotami. Kto z nas, w XXI wieku potrafi w pełni cieszyć się przyroda, codziennie dziękować Bogu za danie mu życia, być wdzięcznym za to co ma? Wystarczy rozejrzeć się dookoła by być świadkiem cudu, bo czy życie samo w sobie nim nie jest? Wydaje mi się, że dostrzeganie piękna przyrody jest dużo trudniejsze teraz, niż w czasach, w których żył chociażby Św. Franciszek. Obecnie rozwój techniki stworzył pewnego rodzaju barierę, nie pozwalającą nam dostrzec tego, co dała nam natura. W jakimkolwiek wieku bym się urodziła i tak przeszłabym metamorfozę, ponieważ z roku na rok wszystko ulega zmianie. Dzisiaj zachwycam się światem inaczej niż kiedy byłam dzieckiem. Więcej widziałam i wiem niż kiedyś, co sprawia, że mniej rzeczy jest dla mnie tajemnicą. Pomimo tego wszystkiego staram się cieszyć tym co mnie otacza, a dzięki filozofii Św. Franciszka lepiej zrozumiałam, że warto jest kochać, szanować i żyć w zgodzie z całym światem.
Wiele jest dzieł literatury romantycznej wartych uwzględnienia przy ustalaniu kodeksu moralnego, lecz najbardziej jego zasady widoczne są w balladach. Najbliżej natury żyje lud, który kieruje się pierwotnymi, naturalnymi prawami. Natura pełni funkcję strażnika, często wymierzającego za przekroczenie tych praw, surową karę. Ta pierwotna sprawiedliwość jest niejednokrotnie bardzo daleka od chrześcijańskiego rozumienia problemu winy i kary. Zasada ta jest nadal aktualna. Człowiek nieustannie niszczy przyrodę, by móc się rozwijać. Wycina się lasy, aby na ich miejscu wybudować domy, a tym samym niszczy się naturalne środowisko tysięcy zwierząt i ptaków. Może ten aksjomat jest przyczyną tego, że kiedy zabijam chociażby owada, zaczynam się zastanawiać czy nie spotka mnie z tego powodu jakaś kara.
Jedną z wielu interesujących ballad jest "Świtezianka" Adama Mickiewicza o efektach próżności i niestałych uczuciach. Bohaterka utworu przemienia się w niewiastę z jeziora, która kusi wybranka swego serca. W konsekwencji chłopak wraz z dziewczyną zostaje wciągnięty przez wodę. Głównym wątkiem tej ballady jest kwestia miłości, wierności i zdrady. Człowiek jest słaby, nie potrafiący dochować wierności, ulegający pokusom i dlatego zostaje ukarany. Jest to opowieść o winie i jej następstwach, przypomnienie, że nie można ranić uczuć innych. Ta historia uświadomiła mi, że w życiu nie można myśleć tylko o sobie, ponieważ egoizm prowadzi do wielu konfliktów, a co ważniejsze jest przyczyną samolubstwa i wielu niepowodzeń. Ja kieruje się przykazaniem „nie rób bliźniemu co Tobie niemiłe”, dzięki któremu traktuje innych tak, jak sama chciałabym być traktowana.
Podobny problem jest także widoczny w "Balladynie" Juliusza Słowackiego. Tragizm tej opowieści polega na tym, że jej bohaterowie, jakkolwiek by nie postąpili, to i tak czeka ich zagłada. Końcem wszystkich ich zmagań najprawdopodobniej jest śmierć. Nikt nie uniknął klęski, nawet końcowa tryumfatorka, Balladyna. Z jej losów można wysnuć wniosek, że popełniona zbrodnia zawsze będzie towarzyszyć osobie, która się jej dopuściła. W którymś momencie życia trzeba się będzie spotkać ze sprawiedliwością ludzką i boską.
Zarówno "Świtezianka" Adama Mickiewicza, jak i "Balladyna" Juliusza Słowackiego uświadamiają mi, że każdy z nas może podjąć decyzję, czy chce być po dobrej, czy złej stronie. Bóg stworzył ludzi i dał im wolną wolę. Każdy z nas kiedyś będzie musiał zapłacić za swoje czyny. I właśnie dzięki tym balladom zrozumiałam, że lepiej się dwa razy zastanowić przed wprowadzeniem tej myśli w czyn.
W pozytywizmie ideałem epoki była praca użyteczna, przynosząca dobra materialne i duchowe jednostce, a zarazem całemu społeczeństwu. Pozytywiści wypowiedzieli walkę wszelkim pozostałościom feudalizmu, wysunęli program dźwignięcia gospodarczego kraju. Głosili hasło pracy organicznej, według której każdy człowiek powinien działać użytecznie, tylko wtedy całe społeczeństwo będzie mogło poprawnie funkcjonować. Kierowali się również hasłem pracy u podstaw wśród najuboższych warstw społecznych. Utwory pozytywistyczne kształtują racjonalistyczną postawę światopoglądową połączoną z tolerancją wobec odmiennych przekonań. Mają charakter dydaktyczno-moralny: pouczają, oświecają w kwestiach moralnych, kwestiach prawdy o człowieku, przedstawiają wzorce godne naśladowania. Ponadto literatura pozytywizmu wychowywała całe społeczeństwo w duchu ideałów demokratycznych, uczyła szanowania każdego człowieka, jako pełnoprawnego i pełnowartościowego obywatela niezależnie od miejsca w hierarchii społecznej, od rasy i przekonań religijnych. Chyba właśnie ta epoka wywarła na mnie największy wpływ jeśli chodzi o poznanie samej siebie i zrozumienie wielu sytuacji życiowych. Wspaniałą charakterystykę społeczeństwa, osąd ówczesnej rzeczywistości oraz naukę dla potomnych opisał Bolesław Prus w "Lalce".
Ta powieść, jak żaden inny z pozytywistycznych utworów, ukazuje strukturę społeczną uniemożliwiającą rozwój młodych sił, pokazuje bezradność jednostek twórczych i myślących, spętanych niewolą oraz przytłoczonych egoizmem i bezczynnością arystokracji, inteligencji i mieszczaństwa. Główny bohater, Stanisław Wokulski, to człowiek o bardzo bogatym życiu wewnętrznym, pełen sprzecznych pragnień i ambicji. Był marzycielem, pragnął naprawić świat, miał receptę na polepszenie warunków życia rodzin robotniczych oraz rozwój przemysłu polskiego. Nieustannie do czegoś dążył, lecz czuł się wyobcowany, nie potrafił znaleźć swojego miejsca w otaczającej go społeczności. W końcu zrozumiał, że zmarnował swoje życie na walkę z otoczeniem. Pozytywną cechą Wokulskiego było to, że potrafił on znaleźć sobie w życiu cel, do którego dążył. We współczesnym świecie coraz częściej jedyną ambicją jest osiągnięcie dobrobytu, w którym najważniejsze są pieniądze, a ich sile niewielu potrafi się oprzeć. Wokulski miał majątek, ale nie uważał go za cel nadrzędny i umiał się z nim rozstać. Dzisiaj jest niewielu takich ludzi, jak Stanisław. Zmieniły się wzorce do naśladowania i prawa. Nie trudno zauważyć, że człowiek XXI wieku, to inteligentna, wykształcona i ambitna jednostka ludzka. „Lalka” uczuliła mnie wielu rzeczy, a przede wszystkim tego, że trzeba osiągać obrane cele, kształcić się, a przy tym nie zapominać o bliskich mi ludziach.
Inną książką, która pomogła mi zrozumieć siebie jest powieść Gabrieli Zapolskiej „Moralnośc pani Dulskiej”, której głównym problemem jest kryzys moralności mieszczańskiej, na początku XX wieku. Autorka przede wszystkim zainteresowała się ludzkimi charakterami i reakcją bohaterów. Idealnie uchwyciła realizm tamtych czasów. Brzydziła się sztucznością ich moralności, która deformowała psychikę i kształtowała dwulicowości. W utworze przedstawione są zabawne sytuacje, dzięki którym lepiej poznajemy bohaterów. Okazują się oni obłudni, niezbyt inteligentni i z dziwnymi zasadami, zrozumiałymi wyłącznie dla nich samych.
Uważam, że komedia Gabrieli Zapolskiej porusza szereg problemów, ukazuje postawy moralne bohaterów, postawionych w niecodziennych, trudnych sytuacjach, każe im wybierać, daje im szansę na zmianę, walkę ze złem. Mimo kilkudziesięciu lat, jakie minęły od powstania utworu on nadal jest aktualny. Zmieniły się bowiem tylko rekwizyty, oprawa życia, ale ono samo ciągle nie jest jednoznaczne. Wśród nas żyje wielu ludzi odznaczających się podwójną moralnością. I to właśnie zachowanie państwa Dulskich pozwoliło mi na zrozumienie mentalności niektórych ludzi i tego jak bardzo się między sobą różnią. Zrozumiałam, że w życiu nie należy się kierować chęcią posiadania, czy gromadzenia dóbr materialnych, ale postępować według wyższych wartości, co w przyszłości może pozwolić mi na chociażby założenie kochającej się rodziny i szczęśliwego bytowania.

Kodeks zasad moralnych jest doskonale widoczny w całym dorobku literatury. Wiele utworów literackich jest źródłem kultury moralnej, prezentuje wzorce postępowania, pewien kodeks tego, co dobre lub złe, i ma to na celu wykształcenie osobowości każdego człowieka. Dzięki tym zasadom łatwiej mi było zrozumieć samą siebie, odnaleźć się w społeczeństwie i obrać własne cele. Jako odbiorca tegoż kodeksu mogę odrzucić podsuwane mi wzory, bądź przyjąć te, które są postępowe w danej epoce historycznej oraz wyrażają ideały i dążenia społeczne. W literaturze bardzo widoczna jest obecność przykazań boskich, Dekalogu i zawartych w nim zasad. Dowiedziałam się jak powinnam żyć, aby zasługiwać na miano prawdziwej istoty ludzkiej. Po pierwsze takim człowiekiem powinien być ktoś, kto żyje z czystym sumieniem, prowadzi szlachetny tryb życia, wydaje sądy bezstronne i sprawiedliwe. Pełnię człowieczeństwa osiąga ten, kto potrafi cierpieć w ciszy i z cierpliwością znosić niedogodności życia, nie porzucając nadziei. Cierpienie uszlachetnia, uczy wytrwałości i pokory. Człowiek prawy nie krzywdzi innych, lecz zawsze stara się pomagać, pocieszać i wspierać ludzi pokrzywdzonych przez los, zgodnie z przykazaniem "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Staram się osiągnąć ten ideał, pokonując przeciwności losu i postępując według odgórnie ustalonych zasad.
Wiele utworów uświadamia nam, że problem winy i kary, nie jest taki prosty, dobro i zło najczęściej splatają się ze sobą, a my zmuszeni jesteśmy dokonywać wyborów. Ważną sprawą jest postępowanie według określonych norm etycznych i moralnych, zgodnie z Dekalogiem i nauką Chrystusa, gdyż nadal pozwalają nam one zrozumieć i poznać siebie.
Uważam, że wiele jest dzieł literackich, które wpłynęły na mnie i na to jak postępuje, ale mimo wszystko zostały one stworzone przez człowieka, więc my sami również potrafimy siebie pojąć.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 14 minuty