profil

Udział Polski w bitwie o Monte Cassino.

poleca 82% 703 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Podczas II wojny światowej miało miejsce wiele krwawych bitew. Niemieckie
wojska plądrowały prawie każdy zakątek świata. Jedną z nich była bitwa o Monte Cassino –wzgórze w Apeninie Środkowym, w południowych Włoszech. W czasie II wojny
światowej, wraz ze wzgórzami Monte Cairo, San Angelo i Passo Corno było kluczową pozycją obronną niemieckiej linii Gustawa, strzegącej drogi z Neapolu do Rzymu. Na przełomie 1943-44 r wojska niemieckie cofając się pod naporem wojsk alianckich, zatrzymały się na linii Ortona- Cassino-Minturno. Tam też postanowiono stawić opór kierującym się na Rzym wojskom sprzymierzonym.
Gdy 3 września 1943 roku Alianci wysadzili desant we Włoszech głównodowodzący frontu Sd Marszałek Kesselring rozpoczął zorganizowany odwrót na północ, gdzie trwały przygotowania do stworzenia linii Gustawa, mającej powstrzymać atakujących nieprzyjaciół. Główną pozycją na wyznaczonej linii obrony stało się małe miasteczko Cassino leżące u stóp wzgórza Monte Cassino. Marszałek Kesselring zamierzał opóźniać "pochód " sił sprzymierzonych przynajmniej do wiosny 1944 roku broniąc przepraw przez rzekę Volturno, aż do momentu całkowitego ukończenia umocnień obronnych. Tymczasem już 8 września 1943 r. Włochy ogłosiły kapitulację a kiedy 1 października 1943 roku. Głównodowodzącym obrony twierdzy Monte Cassino został mianowany generał. Wąskie ścieżki pnące się w kierunku klasztoru zostały zaminowane, stanowiska spadochroniarzy głęboko okopane i zamaskowane a doskonały, szybkostrzelny karabin maszynowy MG 42 z górujących nad atakującymi stanowisk dawał olbrzymią oraz skuteczną siłę ognia. Tym razem taktyczny "odwrót wojsk" niemieckich był rzeczywiście świetnie zaplanowanym manewrem utworzenia skutecznej obrony przed nacierającymi Aliantami, a przygotowana taktyka walki na wzgórzu Monte Cassino stworzyła z niego twierdzę nie do zdobycia. W maju atak na Monte Cassino podjął dowodzony przez generała Andersa Drugi Korpus Polski. Na podstawie relacji ocalałych uczestników, możemy poczuć się jak żołnierze Generała Władysława Andresa. Mogę przytoczyć kilka cytatów, które świadczą o ciężkiej i męczącej walce.
„ 22 stycznia. Jestem skończony. Nieprzyjacielska artyleria doprowadza mnie do szału. Jestem bardziej zmarznięty i zaziębiony niż kiedykolwiek. Przez cały boży dzień nie sposób ruszyć się z tej dziury. Te ostatnie dni całkowicie mnie wypompowały. Tak mi trzeba kogoś, kto mógłby podtrzymać mnie na duchu”
„Serie bomb padały, wciąż bardziej zwarte. Jeżeli nie chodziło tu o zmiecenie nas z powierzchni ziemi, to nie mam pojęcia, o co chodziło w tym nie kończącym się bombardowaniu..(..) rannych towarzyszy zasypały gruzy.. Niektórzy wygrzebali się na powierzchnię tylko po to, aby ponownie zostać pogrzebanym.. Grupki tych, którzy przeżyli , uciekały z przeobrażających się w śmiertelne pułapki budynków, rozsypując się bezładnie po lejach bombowych”.
„Byłem piekielnie zmęczony, ale nie mogłem spać. Co chwilę zbliżałem się do okna i patrzyłem na dalekie błyski artyleryjskiego ognia. Momentami błyski następowały po sobie w tak krótkich odstępach czasu, że tworzyły na ogromnej połaci czarnego nieba jedno długie białe pasmo. Tam jest Monte Cassino. Tam dzieje się coś, czego jeszcze w tej chwili nie mogę objąć myślą . Wyczuwam tylko, że gdzieś pod białym pasmem piekło się zwarło. Tam oni bija się o klasztor.. Położyłem się na łóżku i zamknąłem oczy.. Zapadłem w półsen ... Po głowie tłukły mi się słowa rozkazu generała Andersa: „nadeszła chwila bitwy”
Po nieudanym, trzecim natarciu generał Leese, dowódca 8 Armii brytyjskiej zwrócił się do dowódcy 2 Korpusu Polskiego, generała dywizji W. Andersa, z propozycją zdobycia wzgórza Monte Cassino. Generał Anders, bez konsultacji z naczelnym wodzem, niespodziewanie dla samych Brytyjczyków, podjął się wykonania zadania.2 Korpus Polski liczył 48 tys. żołnierzy i składał się z 3 Dywizji Strzelców Karpackich, dowodzonej przez generała brygady B. Ducha, 5 Kresowej Dywizji Piechoty, dowodzonej przez generała brygady N. Sulika, 2 Brygady Pancernej, dowodzonej przez generała brygady B. Rakowskiego, grupy artylerii (10 pułków artylerii) dowodzonej przez generała brygady R. Odzierzyńskiego. O godzinie "H" (godzina 23.00 11 maja 1944 r.) rozpoczęto zmasowany ogień artyleryjski na wzgórze Monte Cassino z ponad 1 600 ciężkich dział. W przeciągu 40 minut wzgórze zostało pokryte wybuchającymi pociskami burzącymi i odłamkowymi a w chwilę później do ataku ruszyły oddziały II Korpusu Polskiego. Przez cała dobę trwały zaciekłe walki lecz pomimo heroicznego poświęcenia poszczególne ataki zostały odparte przez niemieckich spadochroniarzy, którzy na czas artyleryjskiego bombardowania byli ukryci w piwnicach klasztornych. Przez całe dwa dni polscy żołnierze z 5 Dywizji Kresowej walczyli o wzgórze San Angelo (sąsiadujące z klasztorem), ponawiając atak za atakiem. W niespotykaną dotychczas determinacją polscy żołnierze, pomimo ogromnych strat, kontynuowali natarcie. 17 maja 1944 roku dywizje II korpusu Polskiego rzuciły do ataku na Monte Cassino wszystkie swoje odwody uzupełnione nawet o kierowców, mechaników samochodowych oraz oficerów sztabowych. Rozpoczęła się ostatnia faza bitwy o punkt otwierający drogę ku sercu Włoch. Centymetr po centymetrze żołnierze wypierali z okolicznych wzgórz niemieckich obrońców spychając ich z umocnień. Wobec groźby okrążenia gdy Polacy zdobywali jeden po drugim umocnienia Niemcom pozostał tylko odwrót z klasztoru i 18 maja o godzinie 10.30 patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich zatknął na ruinach klasztornych polską flagę a 3 Dywizja Strzelców Karpackich połączyła się z brytyjskim XIII Korpusem, tym samym Polacy po krwawym boju przerwali obronę na linii Gustawa otwierając nacierającym wojskom alianckim drogę do Rzymu. Bitwa o Monte Cassino była jedną z najtrudniejszych w ciężkiej kampanii włoskiej a walki trwały przez pełne pięć miesięcy. Specyficzne ukształtowanie terenu sprzyjało obrońcom i przyczyniło się do ogromnych strat aliantów - ponad 200 000 zabitych i rannych. Tylko dzięki pełnemu poświęceniu i odwadze natarcia polskich oddziałów niemiecka obrona na linii Gustawa została przełamana. W tej bitwie straty II Korpusu wyniosły 924 zabitych, 2930 rannych i 345 zaginionych. Na stoku Monte Cassino znajduje się cmentarz, na którym pochowany został gen. Władysław Anders.
Polskie wojska odegrały tu największa rolę. Możemy być dumni z tak dobrze zorganizowanej grupy żołnierzy. Straty II Korpusu, jak już wcześniej wspomniałam, były wielkie. Gro wspaniałych, odważnych ludzi poległo w Italii... czy było warto? To nie podlega żadnej dyskusji.. Jednak za każdym razem jak słyszy się o ofiarach to coś ściska w sercu i popadamy w refleksje...

„ Tam dzieje się coś, czego
jeszcze w tej chwili nie
mogę objąć myślą. Wyczuwam
tylko, że gdzieś pod białym
pasmem rozwarło się piekło”


„Aby wydostać się z tego piekła,
niektórzy opuszczali pozycje,
rzucając się w kierunku nieprzyjaciela”

„Runęli w ogień straceńcy,
niejeden z nich dostał i padł..
Jak ci z Samosierry szaleńcy,
Jak ci spod Rokitny sprzed lat..”

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 6 minut