profil

List ze starożytnej Sparty.

poleca 85% 182 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Sparta, 15 październik 2002r.

Droga Kasiu!

Przepraszam, że pisze dopiero teraz. Wcześniej nie miałam za bardzo czasu. Byłam bardzo zajęta zwiedzaniem starożytnej Sparty.
Postaram się teraz opisać Ci wszystko, czego się o niej dowiedziałam. W pierwszym dniu jak poszłam na wycieczkę usłyszałam od naszego przewodnika jak mówił, że Sparta inaczej Sparti to starożytne miasto w południowej części Grecji. Położona jest na Półwyspie Peloponeskim (Lakonia) w dolinie rzeki Ewrotas. Miasto to utworzone zostało w wyniku najazdów Dorów w XII w. p.n.e. Podbili oni wtedy miejscową ludność i trzymali siłą w posłuszeństwie. Państwo spartańskie powstało w IX w. p.n.e. Początkowo były to nieliczne wsie, które wkrótce potem powiększyły swój obszar. Sparta podporządkowała sobie kilka polis z najbliższej okolicy tworząc tzw. Związek Symmachie. W połowie VI w. p.n.e. uważano ją za najpotężniejsze państwo greckie! Dzisiaj zwiedziłam niewielką część starożytnej Sparty. W drugim dniu też dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy. Sparta była wyjątkową polisą wśród miast greckich. Różniła się jedynie od innych państw ustrojem, kulturą i stylem życia mieszkańców. Społeczeństwo spartańskie zostało podzielone na trzy odrębne grupy: rodowitych Spartan, zwanych spartanami, periojków i helotów. Liczyli oni kilkanaście tysięcy osób (wraz z kobietami i dziećmi). Tylko oni byli pełnoprawnymi mieszkańcami państwa, mogącymi sprawować urzędy i brać udział w zgromadzeniu ludowym. Ich głównym zajęciem była walka, do której szkolili się przez cale życie. Podstawę ich utrzymania stanowiła ziemia (będąca własnością państwa), podzielona na działki i uprawiana przez helotów. Życie spartan było bardzo skromne. Chlubili się oni, że są "wspólnotą jednakowych". Periojkowie byli kupcami, rzemieślnikami, a także właścicielami ziemskimi. Pracowali oni na potrzeby państwa spartańskiego. Byli osobiście wolni, ale nie mieli wpływu na życie państwa. Trzecia grupę zaś tworzyli heloci, czyli niewolnicy państwowi. Wywodzili się oni z podbitej przez Dorów miejscowej ludności. Nie mieli żadnych praw i utrzymywano ich w posłuszeństwie przy pomocy terroru. Duch militaryzmu przenikał cale życie Sparty. Młodzieniec stawał się mężczyzna dopiero wtedy, gdy przeszedł odpowiedni cykl szkolenia wojskowego. Spartanie służyli w armii jako hoplici, czyli ciężkozbrojni piechurzy. Słynęli z odwagi i bezwzględnego posłuszeństwa swym przełożonym. Sparta posiadała dwóch królów. Jednak ich funkcje zostały z czasem ograniczone do roli religijnej i wojskowej (dowódcy armii). Zgromadzenie teoretycznie podejmowało najważniejsze decyzje, lecz o wszystkim decydowało pięciu urzędników (eforów). Dbali oni o bezpieczeństwo publiczne, kierowali polityką zagraniczną, pełnili funkcje sędziowskie, kierowali obradami zgromadzenia. Mogli nawet postawić w stan oskarżenia królów. Dowiedziałam się też od przewodnika, co kiedyś powiedział Tukidydes, że gdyby kiedykolwiek Spartę opuścili mieszkańcy, to przyszłe pokolenia za nic nie chciałyby uwierzyć w potęgę i równą jej sławę tego miasta. Nie posiadała ona ani wspaniałych świątyń, ani gmachów publicznych, a przez cały okres największej świetności pozostawała nie ufortyfikowana. Likurg, twórca spartańskiej konstytucji, twierdził, że miasto tworzą obywatele, a nie mury. W związku z tym współczesna SPARTA nie może poszczycić się wieloma zabytkami starożytności i jest ośrodkiem przede wszystkim rolniczo - handlowym. Turyści przyjeżdżają tu głównie po to, by zobaczyć Mistrę, bizantyjskie miasto oddalone o 5 km na wschód, które przez pewien czas sprawowało kontrolę nad znacznymi połaciami średniowiecznego świata. Na koniec powiem Ci jeszcze kilka zdań na temat Mistry. Dla wielu ludzi jest największą atrakcją turystyczną na całym Peloponezie. W zdumiewająco dobrym stanie zachowało się tu kompletne miasto w stylu bizantyjskim, zamieszkane niegdyś przez ok. 42 tysięcy obywateli. Krętymi alejkami, przez monumentalne bramy, obok średniowiecznych domów i pałaców, a przede wszystkim licznych kościołów, z których kilka słynie z fenomenalnych fresków, chodzi się jak po jakimś gigantycznym muzeum architektury, malarstwa i rzeźby.

P.S.
Do tego listu dołączam Ci kilka pocztówek z miejsc, które odwiedziłam, a także i z tych, których nie odwiedziłam, ale są bardzo ładne i marzę by odwiedzić je kiedyś razem z Tobą. Mam nadzieję, że Tobie też przypadną one do gustu! Nie mogę się doczekać, kiedy się spotkamy! Mam Ci jeszcze tyle do opowiedzenia.

Pozdrawiam serdecznie
Paulina

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:
Komentarze (1) Brak komentarzy
11.10.2011 (17:51)

super

]]