profil

Interpretacja utworu W.Szymborskiej "Dworzec"

drukuj
poleca 85% 446 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Dworzec

Nieprzyjazd mój do miasta N.
odbył się punktualnie.

Zostałeś uprzedzony
niewysłanym listem.

Zdążyłeś nie przyjść
w przewidzianej porze.

Pociąg wjechał na peron trzeci.
Wysiadło dużo ludzi.

Uchodził w tłumie do wyjścia
brak mojej osoby.

Kilka kobiet zastąpiło mnie
pośpiesznie
w tym pośpiechu.

Do jednej podbiegł
ktoś nie znany mi,
ale ona rozpoznała go
natychmiast.

Oboje wymienili
nie nasz pocałunek,
podczas czego zginęła
nie moja walizka.

Dworzec w mieście N.
dobrze zdał egzamin
z istnienia obiektywnego.

Całość stała na swoim miejscu.
Szczegóły poruszały się
po wyznaczonych torach.

Odbyło się nawet
umówione spotkanie.

Poza zasięgiem
naszej obecności.

W raju utraconym
prawdopodobieństwa.

Gdzie indziej.
Gdzie indziej.
Jak te słówka dźwięczą.





Utwór ten jest odzwierciedleniem udręk, jakie przeżywa podmiot liryczny. Wiersz mówi o spotkaniu, które się nie odbyło. Nie znamy szczegółów sytuacji, jednak jedno jest jasne, spotkanie to było dla podmiotu niezwykle ważne. Nie odbyło się jednak. Nie wiemy dlaczego, lecz utwór ukazuje nam jak bardzo fakt ten męczy podmiot. Wyobraża on sobie to spotkanie w najdrobniejszych szczegółach, tak jakby miało to sprawić, że stanie się ono faktem. Podmiot wspomina o innym spotkaniu, które odbyło się zamiast tego jej „Odbyło się nawet umówione spotkanie. Poza zasięgiem naszej obecności”. Fakt, że to, o czym podmiot marzy było osiągalne tylko potęguje ból „W raju utraconym prawdopodobieństwa”. Nie może on powstrzymać od rozmyślań na ten temat, mimo, że jest to tylko dręczenie siebie „Gdzie indziej. Gdzie indziej. Jak te słówka dźwięczą.” To spotkanie miało się odbyć. Nie doszło do niego. Do czegokolwiek miało ono doprowadzić, jest już być może za późno i z tą świadomością przyjdzie podmiotowi żyć. Będzie go to dręczyć być może już do końca życia. Tym bardziej, że wszystko na to spotkanie przygotowane było. Zabrakło tylko czyjejś obecności „Dworzec w mieście N. dobrze zdał egzamin z istnienia obiektywnego. Całość stała na swoim miejscu. Szczegóły poruszały się po wyznaczonych torach” „Uchodził w tłumie do wyjścia brak mojej osoby”.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury