profil

Biedermeieryzm, a wzór osobowy bohatera na przykładzie "Kollokacji" Józefa Korzeniowskiego.

poleca 85% 107 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Biedermeier - styl w kulturze niemieckiej, ukształtowany po wygaśnięciu romantyzmu, dostosowujący jego tradycję do zainteresowań i poziomu ówczesnego mieszczaństwa (specyficznie sentymentalna uczuciowość). Literatura bidermeieryzmu charakteryzuje się zwrotem do codzienności i ideałów mieszczaństwa, przedstawia bez dystansu jego dzień powszedni i sposób myślenia. Powieść biedermeierowska miała charakter przede wszystkim obyczajowy, w dramacie dominowały sztuki z życia rodzinnego, w liryce pozycję najważniejsza zdobyły uproszczone formy wypracowane przez romantyzm: wiersze sztambuchowe, liryka pieśniowa, ballada traktowana jako gatunek humorystyczno-satyryczny.
"Kollokacja" - to cykl portretów - np. prezesa Zagartowskiego, Żyda Szlomy - oraz obrazki z życia drobnej szlachty osiadłej we wsi kollokacyjnej, tj. należącej do wielu właścicieli, wcielających śmieszność i wady określonej społeczności, chorej na pańskość, pełnej fumów, podszytej dziadostwem.

Problematyka powieści.
Zjawiskiem rzucającym się w oczy było rozpadanie się odłużonych majątków wielkopańskich, powstawanie zaś na ich miejsce drobnych posiadłości szlacheckich. Fala przemian ekonomicznych wyniosła nowych ludzi, dorobkiewiczów, "spekulatorów", jak ich ówcześnie nazywano, którzy umieją tylko jedno: robić i gromadzić pieniądze.

"Spekulator żyje w pieniądzu, jego oko widzi grosz pod ziemią, w wodzie, w drzewie, w niebie i na każdym miejscu, widzi go we krwi własnych dzieci, w uśmiechu własnej żony; gdyby mógł go z siebie wyciągnąć dla siebie, sam by wlazł tamże".
Był on tryumfującym bohaterem procesu kapitalizacji, tak jak ofiarą stał się niejeden arystokrata rodowy, nie umiejący przystosować swej gospodarki do odmiennych zgoła warunków życia. Lekkomyślne zaś życie nad stan pogłębiało jeszcze kryzys gospodarczy i ostatecznie okazałą fortunę pańską doprowadzało do ruiny.

Rodzinna Starzyckich jako wzór do naśladowania. Hipolit Starzycki - ojciec Józefa, to jego autor stawia na piedestale, wyposaża go we wszystkie
możliwe cnoty i czyni go wzorcem do naśladowania. To mądry i przewidujący gospodarz a także człowiek surowych zasad moralnych, które wprowadza w życie i w których wychowuje swego syna. W moralności jego pierwiastek rozumu i rozsądku góruje nad uczuciem, powściąga namiętności; stąd też konieczność walki, bez której "nie ma cnoty, bez cnoty nie ma zasługi" stąd - wskazanie najwyższe: nałożenie na siebie rygorów umiarkowania, koniecznego dziś zwłaszcza. Diagnoza bowiem stanu moralności w społeczeństwie jest przygnębiająca. Hipolit Starzycki widzi wszędzie:
"tylko chęci nad siły, zamiary nad sferę, wydatki nad możność, dumę nad stan i urodzenie, pretensje nad naukę i talent, a stąd wszędzie wstyd, upadek, klęskę i pośpiech. To powszechnie znane szaleństwo, tę próżność ślepą i występną uważam za powiew tego ducha zemsty, któremu poruczono nas karać za wielkie i ciężkie grzechy naszych ojców."

Zestawia także Korzeniowski rodzinę Starzyckich z domem Płachtów oraz zgromadzoną u nich na imieninach szlachtę czapliniecką, puszącą się i dmącą, pretensjami pańskimi pokrywającą niedostatek, lekkomyślnie wesołą i hałaśliwą. Domostwo Starzyckich, skupisko tak bliskich Korzeniowskiemu cnót i ideałów, stanowiło silny kontrast ze wszystkim, co pisarz ukazał w obrazie "rzeczypospolitej kolokacyjnej" i okolicy; lekkomyślności, próżniactwu i rozrzutności kolokatorów przeciwstawił roztropność, pracowitość i umiarkowanie. Potępił chciwość majątku i bezwzględne sposoby jego zdobycia, których chwytał się Zagartowski; wynosił zaś jako wzór do naśladowania uczciwość i czystość sumienia, jaką wyróżniała się rodzina Starzyckich, szczególnie zasadę wstrzemięźliwości, która ich powstrzymywała od rozszerzenia majątku. Zaniedbanemu, zwłaszcza pod wzglądem moralnym, wychowaniu Henryka Podziemskiego, a nawet w pewnej mierze Kamili, Korzeniowski przeciwstawił, troskliwe, pełne starania o zdrowie molarne, choć twarde i surowe, wychowanie Józefa.

W przedstawieniu rodziny Starzyckich znać wyraźną idealizację, co może być niezgodne z prawdą.
Podobnie moralista - Korzeniowski, kierował końcową akcją powieści. Drapieżnemu i obłudnemu zdobywcy fortuny po okresie powodzenia kazał zaznać odmiany losu, która jego twarde i nieulękłe dotąd serce napełnia trwogą przed odpowiedzialnością za zło wyrządzone i krzywdy. Wynagrodzi je dopiero po śmierci prezesa córka, Kamila. I ona nie jest bez winy w oczach pisarza-moralisty; wypowiadając bezwzględne słowa sądu nad postępkami ojca, naruszyła zasadę patriarchalnego porządku w rodzinie; posłuszeństwa i czci. Dlatego i ona musi pójść drogą ekspiacji, nim sięgnie po szczęście. Ład moralny otrzymuje zadośćuczynienie, stąd akord optymizmu, którym kończy się powieść.
Korzeniowski nie przedstawia typowo sentymentalnej powieści, tylko obok tradycyjnych kochanków (Kamila i Józef) - ludzi ambitnych, o szerokim rozmachu, ogarniętych jednym tylko pragnieniem, jedną żądzą, typową dla kapitalizmu pierwszej połowy XIX wieku, gorączką pieniądza i władzy, którą on daje swemu zdobywcy.

"Kollokacja" zrodzona jest z dydaktycznego zamysłu i przeniknięta moralistyką, mieścić się zatem może w powieści o wychowaniu, ukazującej na przykładzie skutki wadliwej edukacji. Troską pedagogiczną obejmuje pisarz-moralista cała warstwę szlachecką, w pogoni za pieniądzem zmierzającą ku zgubie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 4 minuty

Ciekawostki ze świata
Teksty kultury