profil

Aluzje do historii i współczesności w "Balladynie".

poleca 85% 277 głosów

Treść Grafika Filmy
Komentarze
powstanie listopadowe Juliusz Słowacki

Głównym wyznacznikiem tej tragedii staje się chęć zdobycia władzy i chęć kierowania państwem.
Ale czym właściwie jest władza? Władza jest definiowana najczęściej jako stosunek społeczny między dwiema jednostkami, między jednostką a grupą lub między dwiema grupami, polegający na tym, że jedna ze stron tego stosunku może w sposób trwały i zinstytucjonalizowany oddziaływać na postępowanie drugiej strony i ma środki zapewniające jej kontrolę tego postępowania. Władza w tym znaczeniu to możliwość kierowania, rządzenia, wpływania na postępowanie ludzi, zmuszania do pewnych działań lub do ich zaniechania, narzucania im swojej woli itp.
Tylko, że główna bohaterka do władzy dochodzi po trupach, jedna zbrodnia powoduje kolejną, lecz to ciągle nie wystarcza, ciągle jest mało.
Balladyna osiąga zamierzony cel, staje się królową, pokonując tym samym niewiarygodną odległość, dzielącą wiejską dziewczynę od królewskich komnat. Jednak osiągnąwszy ów, krwawy sukces - ginie. Fakt ten można tłumaczy wielorako. W istnienie więc wyższej sprawiedliwości, która wymierza karę. Czyli Bóg może istnieć choć Blladyna stara się o tym nie wiedzieć, zamykając swe działania w obrębie spraw ziemskich. A przecież, po zabójstwie siostry na jej czole pojawia się nie dająca się usunąć krwawa plama. Plama "nadnaturalna", symboliczne piętno zbrodni, które może wskazywać na więź między ziemskim i metafizycznym porządkiem rzeczy. Piorun wiec byłby wykonawcą boskiego sądu.
Należy więc uważać jak się postępuje dążąc do realizacji swoich celów. Bowiem, każda zbrodnia, kłamstwo zawsze wychodzą na jaw, nie ma zbrodni bez kary.
Tak, jest niestety i dziś...
Gdyż w pogoni za pieniędzmi stajemy się zamknięci na potrzeby innych, jesteśmy egoistami własnego życia, dążymy do zaspokojenia własnych potrzeb. Nie patrzymy na tych, których mijamy po drodze. To, życie dyktuje nam warunki, rzuca pod nogi kłody i wyzwania. To ono staje się wyznacznikiem naszych potrzeb fizjologicznych. Zatracamy nasze wartości moralne, które wpajali nam nasi dziadkowie, dla zaspokojenia własnych życiowych ambicji i planów. Realizacja planów, i osiągnięcie przez nas celów, nie jest złem - złem jest tylko sposób dojścia do nich...
Należy brać pod uwagę, przeciwności i nie poddawać się pod naciskiem pierwszego niepowodzenia, a już broń boże popełniać zbrodnie na innym człowieku, tak jak to uczyniła główna bohaterka. Bowiem, nie my daliśmy życie i nie nam sądzić czy powinno się on już skończyć.
Tragedia "Balladyna" - odnosi się do czasów powstania listopadowego, w którym Polacy ponieśli klęskę. To zwrot do nich, do ich wnętrza o powstanie i walkę o nie załamywanie się...
To cios w rządzące głowy państwa...

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty