profil

O młodości dyskusyjnie. Twój głos w tej sprawie, poparty literackimi przykładami

drukuj
poleca 83% 506 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Nie istnieje jednoznaczna definicja młodości. Ogólnie pojęcie to określa się jako okres życia zawarty miedzy dzieciństwem, a wiekiem dojrzałym. Wiek młodzieńczy jest najpiękniejszym momentem w życiu każdego człowieka. Jest to okres przemian zarówno fizycznych jak i psychicznych. To właśnie w tym okresie kształtuje się nasza osobowość, charakter, poglądy a zwłaszcza preferencje seksualne. Młodość rządzi się swoimi prawami. Każdy człowiek ma prawo, a nawet obowiązek buntować się, mieć szalone pomysły, niektórzy nawet twierdzą, iż wyznacznikiem zachowań młodych jest brak odpowiedzialności. Jest to poniekąd beztroski okres, który ma na celu przygotowanie każdego z nas do dorosłego życia. Błędy które popełniamy w trakcie naszej wędrówki przez życie są dla nas nauczycielem życia i tylko w ten sposób zdobędziemy jakże cenne doświadczenie życiowe. Każdy młody człowiek powinien indywidualnie wyznaczyć sobie wyraźną granicę w postępowaniu, aby w przyszłości się nie „sparzyć”. Dorośli natomiast powinni wspomóc swoje pociechy dobrymi radami, słowami otuchy a nie zakazami czy nakazami, twierdząc, że to dla naszego dobra. Możliwe. Jednak z czasem zabraknie rodziców i wtedy nagle każdy będzie musiał w błyskawiczny sposób przeistoczyć się z „dorosłego niemowlaka” w dojrzałego i nieustraszonego herosa, który z podniesioną głową stawi czoła wszystkim problemom świata dorosłych. W literaturze można spotkać wielu młodych bohaterów, którzy maksymalnie wykorzystali możliwości młodości, chwytając ją za rogi niczym groźnego byka, ale także wielu, którzy ją utracili często z przyczyn bezpośrednio niezależnych od nich, gdzie nauczycielem życia była zła sytuacja materialna, patologiczne rodziny czy w końcu najgorsza z możliwych opcji- wybuch wojny.
Młodość, jak już zostało wspomniane wcześniej ma swoje prawa, podstawowym jest prawo do buntu bowiem jak udowodnił Artur- bohater „Tanga” Sławomira Mrożka bez niego młody człowiek nie jest w stanie się prawidłowo rozwijać. Wręcz konieczne jest zanegowanie tego co dorosłe, nudne i odległe. Choćby dla chwilowej, kojącej ulgi jaką niesie zapomnienie o tym, że kiedyś my wszyscy staniemy się częścią tego zabieganego, potwornie okrutnego świata władzy, pieniądza i ciągłej walki. Dlatego czasem jak Ikar pozwalamy sobie na chwilę uniesienia wbrew zakazom i instrukcjom starszych, doświadczonych rodziców. Wielu potępia Ikara za jego występek. Dotykając słońca, pozwalając sobie na chwilę uniesienia skazał ojca na wieczne cierpienie spowodowane stratą jedynego i ukochanego dziecka. Egoistyczny występek? Możliwe. Jednak czy to właśnie Dedal chcąc zachować syna przy sobie nie okazałby się egoistą? Każdy młody człowiek musi odczuć na własnej skórze wszystko co niebezpieczne i nieprzyjemne, aby w przyszłości nie narażając siebie i bliskich móc odróżnić dobro od zła. Podobnie uczynił Ikar „lecąc wysoko ponad zakazami ojca”. Wosk roztopił mu skrzydła, skazując go tym samym na śmierć. Utrata życia w przypadku tego młodego bohatera była trafnym wyborem, o wiele lepszym niż jego przyszła egzystencja w świecie dorosłych- przepełniona żałością i tęsknotą za jedynym młodzieńczym uniesieniem, którego sobie odmówił z miłości do ojca.
Bohaterem, który również zdecydował się realizować swoje idee wbrew woli rodziców jest Cezary Baryka, bohater „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. Autor ukazuje nam fizyczne, emocjonalne, a także intelektualne i narodowe dojrzewanie głównego bohatera. Cezary jest przykładem bohatera o bardzo buntowniczym charakterze i trudnej osobowości. Całkowicie poświęca się własnym ideałom. Nie bacząc przy tym na dobro bliskich. Nie ma ochoty ani zamiaru się uczyć, występuje przeciwko nauczycielom i bierze czynny udział w rozbojach przeciwko „burżujom”. Nic więc dziwnego, ze w wieku siedemnastu lat Baryka czuje się silny i niepokonany. Jego wybryki pozostają bezkarne. Bohater staje po stronie rewolucji, a swój udział w niej rozpoczyna od publicznego znieważenia dyrektora szkoły, do której uczęszcza. Konsekwencją tego jest usunięcie go ze szkoły z tzw. "wilczym biletem". Kolejnym krokiem młodego Baryki jest wskazanie rewolucjonistom miejsca, w którym jego matka ukryła kosztowności. Cezary robi to "dla idei", nie uważa tego za zdradę. Chcąc zapomnieć o wydarzeniach w Baku za namową ojca udaje się do Polski. Próbuje zacząć swoje życie od nowa, pragnie się ustatkować i zdobyć wykształcenie medyczne. Jednakże jego plany krzyżuje wybuch wojny polsko-radzieckiej. Znowu nad intelektem bohatera górę biorą uczucia. Bryka decyduje się wziąć czynny udział w walkach przeciwko Sowietom, gdzie daje upust swojemu męstwu i odwadze. Wojna była dla niego prawdziwa szkołą życia, która pokazała mu prawdę o pełnym nienawiści świecie dorosłych. Jednak dopiero pierwszy raz zdaje sobie sprawę z niesprawiedliwości społecznej przebywając w Nawłoci, gdzie obserwuje sytuację bogatych ziemian i ubogich chłopów. Przebywając w Chłodku uświadamia sobie przy tym, że nie ma najmniejszej możliwości na poprawę warunków. Jak każdy młody mężczyzna, targany namiętnościami, ma problemy z kobietami. Początkowo romansuje z Karoliną, jednak z czasem miejsce w jego sercu zajmuje dojrzała kobieta – Laura. Jest nią zafascynowany, a z czasem to uczucie przeradza się w miłość. Jednak próżność Laury i jej pogoń za pieniądzem niweczy wszystko.
Powodem rozterek i różnych fascynacji bohatera jest fakt, iż Cezary Baryka pragnie znaleźć odpowiedź na podstawowe pytania: kim jest, gdzie jest jego miejsce w życiu, jaki system wartości - moralnych, społecznych i narodowych - chciałby realizować. Stosunek bohatera do rewolucji społeczno-politycznej ulega w trakcie rozwoju akcji powieści istotnym przemianom. Zebranie partyjne odsłania przed nim bolesne prawdy o Polsce: o upośledzeniu klasy robotniczej, o prześladowaniach policyjnych, o torturach i bezprawiu. Zarazem jednak środowisko komunistów i ich postawa ideowa działają na niego odpychająco. Alternatywą są dla niego poglądy Szymona Gajowca, który uważa, że Polskę można odbudować drogą stopniowych reform i przeobrażeń. Poglądy głoszone przez Gajowca zyskują jednocześnie aprobatę i wywołują niechęć Baryki. Z jednej strony fascynuje go program "rewolucji bez ofiar", z drugiej - niepokoi go iluzoryczność tej ideologii, która nie ma szans rozwiązać pogłębiającego się kryzysu.
Bohaterem, który podobnie jak Cezary Baryka próbował znaleźć odpowiedź na nurtujące go pytanie i uwikłany był w niespełnioną miłość był Kordian. Poznajemy go jako piętnastoletniego chłopca, bardzo wrażliwego, delikatnego, o wybujałej wyobraźni poetyckiej. Jest niezadowolony z siebie, oderwany od rzeczywistości, rozgoryczony wobec świata, nie widzi sensu życia. Uważa się za niezdolnego do czynu, przeżywa rozterki duchowe, zwątpienia i wahania. Widać zatem, że Kordian jest chłopcem bardzo rozwiniętym duchowo i psychiczne jak na swój wiek. Marzy o wielkim, bohaterskim czynie, który nadałby sens jego życiu, ale zdaje sobie sprawę z nierealności swoich marzeń, a źródeł niepowodzeń upatruje w otaczającym świecie. Z odrętwienia duchowego mogą wyrwać Kordiana nauki służącego Grzegorza, ale wystarczy jeden głos Laury, w której kocha się nasz bohater, aby cała nauka umoralniająca Grzegorza nie dała żadnego efektu. Młodemu mężczyźnie w wędrówce przez życie towarzyszy ogrom rozczarowań. Podróże Kordiana, tak jak wojna Baryce, pokazały prawdę o otaczającym go świecie dorosłych. Już w Londynie zauważył, że na świecie nie ma sprawiedliwości, a prawo można oszukać, kryjąc się przed dłużnikami. Z czasem, czytając Szekspira, zauważa bezsens poetyckich uniesień i ogromną przepaść między poetyką, a rzeczywistością. Co za tym idzie po rozterkach z Weroniką przestaje wierzyć w romantyczną, wyidealizowaną miłość. Przekonuje się, ze dziewczynę można kupić, a miłość jest złudzeniem i fałszem. Świat przesiąknięty jest kultem pieniądza, chciwością i zepsuciem. Jak każdy młody człowiek postanowił on znaleźć cel w swoim życiu. Zwyciężyła miłość do ojczyzny. Chciał wyzwolić Polskę spod jarzma Carskiej Rosji. Naiwnie myślał, że zabicie cara przyniesie Polsce wolność. Przegrywa z samym sobą i z otoczeniem. Uświadamia sobie bezcelowość i bezsens jednostkowego poświęcenia, bo ono odsuwa na później zryw ogólnonarodowy. Kordiana zgubiła jego słaba psychika i wybujała wyobraźnia. Po przegranym czynie nie może opanować przerażenia okropnością planowanego zabójstwa i trafia do szpitala psychiatrycznego. Ważny jednak jest sam akt niezgody na niewolę i bunt przeciwko carowi i to czyni Kordiana bohaterem. Trzeba buntować się przeciwko przemocy, niesprawiedliwości i krzywdzie. Można na początku przegrać, ale trzeba walczyć aż do zwycięstwa. Bo "przegrywając bitwę, można wygrać całą wojnę."
Młodość to również okres, w którym każdy człowiek zaczyna zagłębiać się w ludzką psychikę. Zaczyna poznawać prawdę o tym co tak naprawdę rządzi każdym z nas- uczucia, słabostki, przywiązanie do materialnej strony świata, luksus, wygoda. Człowiek wydaje się być jednostką skąplikowaną, jednak władzę nad nami sprawują rzeczy zupełnie proste, przyziemne. Dlatego wielu młodym trudno jest się z tym pogodzić. Nie potrafią oni przyjąć do wiadomości, że człowiek jest tak naprawdę słabą jednostką o kruchym umyśle, maluteńką, nic nie znaczącą kropla w oceanie jaki tworzą czas i wszechświat. Powyższą tezę bardzo wyraźnie obrazuje osoba Narcyza. Wielu postrzega młodzieńca jako zuchwalczego egoistę, który widząc swoje odbicie zakochuje się w sobie bez reszty. Nic bardziej mylnego. Bohater patrząc w lustro źródła oddaje się kontemplacji na temat człowieczeństwa i dorosłości. Na razie jest wolny, młody, piękny ale jak każdy nie oprze się upływowi czasu. Jest obiektem zainteresowań wielu kobiet i boginek. Jest jeszcze chłopcem, więc jest to naturalne, ze nie jest jeszcze podatny na piękno i wdzięki kobiet. Woli oddawać się przyjemności polowań i zgłębiania tajemniczej prawdy o człowieku. Istoty ludzkie jak odkrył Narcyz są niedoskonałe, pozbawione wewnętrznego piękna, nastawione jedynie na branie, a zarazem tak próżne, że budzą współczucie. Rozczarowanie i gorycz ludzką naturą było tak silne, że zniszczyło życie młodzieńca. Wolał on umrzeć niż stać się jednym z schematycznych uzależnionych od swoich potrzeb i powinności tworów.
Już jako młodzi ludzie zaczynamy budować naszą indywidualność. Okres między dzieciństwem a dorosłością spędzamy na poszukiwaniu naszych talentów, tego co lubimy i tego co dla nas ważne. Jest to bardzo trudne i wymaga nielada wysiłku i poświęceń. Jednak efekty warte są najwyższej ceny. Uczymy się odpowiedzialności, konsekwencji i wytrwałości a co więcej zyskujemy poczucie wartości. Literatura zna wielu młodych, „szukających” bohaterów. Jednym z nich jest Holden Caufield- bohater książki pt. „Buszujący w Zbożu” Jest to postać, która bardzo wyraźnie nakreśla swój wizerunek i niepowtarzalność. Dzieje się tak poniekąd dzięki silnej osobowości młodzieńca, który gotowy jest na wszystko, aby odnaleźć swoje miejsce i pasję. Nie zawahał się nawet opuścić dobrze strzeżonej, prywatnej szkoły i zafundować sobie prawdziwej szkoły życia, spędzając święta w obskurnym hotelu, z dala od rodzinnego domu. Historia Holdena pokazuje jest jak trudno odnaleźć swoje miejsce w świecie. Czasami towarzyszą temu rozczarowanie, gorycz i łzy, a czasami uczucie pustki i zbędności. Jednak gdy przezwyciężymy wszelkie stojące nam na drodze niedogodności otrzymamy najcenniejszą nagrodę, dzięki której nasze dorosłe życie będzie przyjemniejsze i łatwiejsze do zniesienia. Przecież każdy z nas chciałby robić to w czym się sprawdza i co sprawia mu niebywałą radość. Owszem, jest to możliwe, ale najpierw trzeba odnaleźć ten maleńki, ale bardzo istotny „pierwiastek” ludzkiej egzystencji- pasję.
Bohater „Madame” Antoniego Libery, podobnie jak Caufield, szukał swojego miejsca na ziemi. Choć młodzieniec miał trochę bardziej sprecyzowane plany, doskonalenie swojego warsztatu aktorskiego okupione było ogromnym wysiłkiem i poświęceniem. Przełomowym wydarzeniem w jego karierze aktorskiej była ostentacyjna demonstracja swoich możliwości podczas finałowego przedstawienia. Bohater kunsztowną i niezwykle przejmującą grą zdołał uciszyć zgromadzoną z tyłu sali „czerń”. Mianem „czerni” określeni zostają wszyscy ci, którzy zawsze usadawiają się na samym końcu i, nie szczędząc swoich uwag, drażniącym szeptem komentują każdy ruch aktorów. Jak widać był to nie lada wyczyn dla młodego, początkującego artysty, udokumentowanie jego zdolności i predyspozycji teatralnych. Od owego pamiętnego wydarzenia wiele zmieniło się w życiu chłopca. Stał się nieprzeciętną jednostką, zyskał rozgłos, ale także poczucie własnej wartości i szacunek innych. Przymioty były tak duże, że umiejscowiły go, jak każdego bardziej ukształtowanego indywidualistę, z dala od motłochu i szarości społeczeństwa. Nie zrobiło to na nim negatywnego wrażenia, wręcz przeciwnie, traktował to jak cenną nagrodę. Miał on swoją pasję, dzięki której zapominał o problemach życia doczesnego, a przy tym otarł się o doskonałość.
Naszą młodość warunkują czasy, w których żyjemy. Czasami to, w jaki sposób ją spędzimy zależy od mody, osobowości, finansów, a przede wszystkim od sytuacji politycznej w kraju i na świecie. Nie wszystkim pokoleniom młodych ludzi dane było przeżyć swoją młodość „wzorcowo”. Istnieje wiele pokoleń, które z przyczyn od nich niezależnych nie miały możliwości przygotowania się do dorosłego życia. Jednym z nich jest pokolenie Kolumbów, ludzi, którzy przez wybuch wojny pozbawieni zostali najpiękniejszych lat swojego życia. Nie mieli oni prawa do wiedzy, nauki, wolności czy w końcu prawa do jakże ważnej dla młodego człowieka miłości. Odcisnęło to duże piętno na ich sposobie postrzegania świata. Jest to również bardzo widoczne w ich twórczości, która nacechowana jest tematyką wojenną, a przy tym przepełniona bólem, cierpieniem i tęsknotą. Jednym z najbardziej znanych przedstawicieli straconego pokolenia jest Krzysztof Kamil Baczyński. Określał on swoją epokę mianem: „mroczny czas”. Jego bohaterem był „poeta, żołnierz – czasu kurz”, rozerwany wewnętrznie między walką a tworzeniem. Poecie przyszło pisać w „czasie nieludzkim”, w oparach krwi. Ukazywał swoje pokolenie, uczucia ludzi zmuszonych do zabijania. Pragnął, aby zapamiętano Kolumbów, którzy zostali zmuszeni do pisania w ukryciu, do publikowania swoich utworów w podziemnych wydawnictwach. Baczyński ukazał przyszłym pokoleniom okrucieństwa wojny, pisał o przeżyciach ludzi walczących na ulicach, opisywał potworne obrazy z walk, w których sam uczestniczył, pisał o ogromnych tragediach i dramatach ludzkich, których jedyną przyczyną była wojna. Jest to widoczne w wierszu pt. „Młodość”, w którym autor bardzo wyraźnie przedstawia swoje pokolenie jako pokolenie stracone. Są oni traktowani jak ludzie dorośli, odpowiedzialni i odporni na otaczającą ich sytuację, a zarazem skazani z góry na niepowodzenie niczym „łodyżki strzelające pod grad”, które z czasem staną się „drzewem w zmierzchanie nachylonym martwych siniejących skał.” martwych siniejących skał.” martwych siniejących skał.”
Nie zawsze jednak to wojna odbierała ludziom prawo do młodości. Jak już zostało wspomniane we wstępie, nieodzownym elementem wizerunku ludzi młodych jest bunt. Bez niego nikt tak naprawdę nie może ukształtować swojej osobowości i przygotować się do wejścia w dorosłość. Życie bez możliwości zanegowania istniejącej sytuacji, chęć i próba zmiany otaczającego świata jest zgubna w skutkach. Bardzo dobrze widać to na przykładzie Artura, bohatera „Tanga” Stanisława Mrożka. Młodzieniec, dzięki aktywnej działalności swoich rodziców, został pozbawiony prawa do buntu. Państwo Stomilowie w latach swojej młodości aktywnie negowali wszystko, co ich otaczało, wprowadzając przy tym nowe, bardziej nowoczesne zasady. Wszystko w nowym świecie stało się dozwolone, to co niegdyś szokowało dziś staje się oczywiste i powszechne. Artur nie ma możliwości sprzeciwić się temu, co konwencjonalne i sztywne, bo nic takiego, oprócz niego samego nie istnieje. Jedyną szansą normalnego rozwoju bohatera jest powrót do „sztywnych czasów”, tradycji, której przeciwstawiali się jego rodzice. Bohater jest zrozpaczony otaczającą go sytuacją, zrobi wszystko, by tylko powrócić do dawnych czasów, odbudować sztywne i chłodne zasady, a później je zanegować. Niestety inteligencja przegrywa w starciu z naturą i siłą. Inicjatywę przejmuje Edek, uśmiercając Artura, który zagradzał mu drogę do władzy. Podobnie zagubienie towarzyszy wszystkim ludziom, którzy pozbawieni zostali prawa do młodości.
Okres pomiędzy dzieciństwem, a dorosłością jest istotny dla każdego człowieka. Bardzo ważne jest, żeby przeżyć go z możliwie największą intensywnością i spontanicznością, której później brakuje w zapracowanej egzystencji dorosłych. Każdy powinien zarysować swoją indywidualność, podkreślić cechy osobowości, które wyróżniają go od innych ludzi. Dzięki temu zyska poczucie wartości i niepowtarzalności. Młodości często towarzyszy konflikt z doświadczonymi osobami. Do końca nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Może jest to zwykły przejaw opiekuńczości tych którzy przeżywają już jesień własnego życia, a może zwyczajna zazdrość, tęsknota za tym co odeszło w dal i już nigdy nie wróci. Dorośli chcą kierować życiem młodych tak aby uniknęli oni błędów. Jest to jedna z możliwości wychowywania swoich pociech. Jednak bardziej edukacyjne i efektowne jest zezwolenie młodym na podejmowanie własnych decyzji. Dzięki temu w dorosłym życiu łatwiej będzie uniknąć „oparzeń” . Nie można uniknąć rozczarowania dorosłością. Każdy młody człowiek ma swoje plany. Jednak jego entuzjazm z czasem upływu lat słabnie, aż w końcu znika bezpowrotnie. Wielu wówczas jak Narcyz rezygnuje z własnego człowieczeństwa. Dlatego też każdy człowiek powinien „wycisnąć” ze swojej młodości możliwie najwięcej „soków”, tak by móc się upajać całą wieczność wspomnieniami, co choć trochę złagodzi rozczarowanie.


Polecasz? Tak Nie
W słownikach:
Komentarze (7) Brak komentarzy
21.2.2011 (20:06)

Jednak bardziej edukacyjne i efektowne jest (...) chodziło Ci chyba o efektywne. Pomimo to praca przydatna i dobrze skonstruowana.

27.7.2006 (12:21)

Polecam przeczytanie tej pracy...temat ujety poprawnie i przede wszystkim odpowiednio wybrane postacie literackie...

27.7.2006 (12:17)

Ha wszystkie moje prace są dobre! To nie jest trudne, tylko trzeba ćwiczyć. No leniuszki do roboty!!! :)