profil

Zanalizuj fragmenty „Listów do matki”J.Słowackiego.We wnioskach interpretacyjnych powiedz,czym charakteryzowała się epistolografia romantyczna.

poleca 85% 301 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Juliusz Słowacki

Juliusz Słowacki żył w latach 1809-1849, czyli w epoce romantyzmu. W 1831 roku udał się na emigrację ze względu na trudną sytuację polityczną Polski. Wraz z upływem czasu, tęsknota rosła w siłę, brakowało mu nie tylko ojczyzny, ale także jego ukochanej matki. Była ona dla niego kobietą szczególną. Z każdego zakątka świata, jaki zwiedził, pisał do swojej rodzicielki listy. Wszystkie z nich opowiadają Salomei Słowackiej, co wartego uwagi, wydarzyło się w życiu jej jedynego syna.
Pierwszy z listów został napisany 3 września 1832 roku w Paryżu. Słowacki mówi w nim, iż przyjechał do miasta Adam Mickiewicz i o okolicznościach spotkania z nim- na obiedzie zorganizowanym specjalnie z tej okazji. Pisze matce o improwizacji Mickiewicza, która, według niego, wypadła dość słabo. Mieli okazję porozmawiać ze sobą na osobności, poprawić nawzajem komplementy, przypomnieć okoliczności, w jakich poznali się za młodu- kiedy to Adam Mickiewicz wraz z Janem Śniadeckim przyszli do rodzinnego domu Słowackiego. Oboje się zaśmiali się na wspomnienie tego dnia. Następnie Mickiewicz mówi, że czytał wiersze Juliusza, które przysyłał mu Franciszek Maleski. Kiedy znów zaczęli się komplementować, Słowacki powiedział do Mickiewicza, że uważa go za pierwszego poetę, wtedy jeden z Polaków zaczął powtarzać „nadto jesteś skromny”, co przeszkodziło poetom w dalszej rozmowie. Na przyjęciu u Cezarego byli sami mężczyźni-artyści. Szopen, grając na fortepianie, umilał im czas. Przez cały wieczór rozmawiali, bawili się, każdy z artystów pokazywał to, co potrafił najlepiej, a podróżnicy opowiadają o swoich podróżach. W tym liście widać ekscytację i radość autora ostatnimi wydarzeniami.
Drugi list napisany został w szwajcarskiej Genewie 18 grudnia 1834 roku. Na wstępie Słowacki pozdrawia matkę. Następnie opisuje zimę, jaka nadeszła tego roku. Według niego jest bardziej sroga niż w innych latach, 3 dni przedtem spadł śnieg. Miał mieszane uczucia dotyczące białego puchu. Z jednej strony cieszył się „jak dziecko”, z drugiej doznawał „jakiegoś smutnego uczucia”. Śnieg wywołał u niego wspomnienia ostatnich świąt Bożego Narodzenia, kiedy to był Uniwersytecie. Ma wizję: „zajeżdżam z dzwonkiem przed ganek jaszuński… potem wszedłem do ogrodu i robiłem śnieżki, i rzucałem je pod wiatr północy jak na imaginacyjną osobę przeszłości. Chciałem ją śnieżkami zasypać…”. Kolejno mówi, że za każdym razem, gdy patrzy na ogień w kominku, widzi matkę, która leży na małej kanapce pod oknem w średnim pokoju, naprzeciw pieca. Marzy o tym, aby ktoś mu zaśpiewał kolędę, taką, jaką słyszał w czasie ostatnich świąt w Krzemieńcu. Wszystkie wspomnienia „mają dla niego teraz anielską twarz i anielski głos”. Pisze matce, że lektura „Pana Tadeusza” A. Mickiewicza wywołała wiele obrazów z pamięci. Porównuje poemat ten do romansu W. Scotta. Według niego utwór Mickiewicza jest wyborny, świeży, zachwycający prostotą, a także „mistrzowską ręką skreślony”. Jest na pozór dziełem szczęśliwym, choć przywołuje smutne wspomnienia. Według niego „Pan Tadeusz” różni się od pozostałych utworów Mickiewicza. Cieszy się on opisami namalowanymi słowem przez autora, bo przypominają mu postaci z ojczyzny. Pragnie, aby Polacy mogli jak najszybciej zacząć czytać poemat. Pisze matce także o ślubie Mickiewicza z Celiną Szymanowską, wychwala jej zalety i zazdrości im wieczorów w gronie gości, gdyż sam wieczorami jest samotny. W tekście tym widać wielką tęsknotę i smutek.
Kolejny list powstał 5 lutego 1835 roku w Genewie. Zaczyna się od zwrotu do matki. Pisze matce o długim oczekiwaniu na list od niej, jest za niego wdzięczny. Nie wie, co by zrobił bez niej na tym świecie i pragnie być z nią. Marzy czasem o zarobieniu majątku w Indiach, kupieniu pałacu, w którym mógłby zamieszkać wraz matką i jej wiernie służyć. Na samym końcu dodaje, że rodzicielka jest bohaterką jego snów. Na główny plan listu wysuwa się tęsknota Słowackiego za mamą.
Ostatni list został napisany we Florencji, 3 października 1837 roku. Pozdrawia matkę słowami „moja najdroższa!” a następnie pisze, iż, cieszy się z otrzymanego ostatnio listu od niej, gdyż sprawił mu radość, ale też tęsknotę. Pragnie „usiąść na trawie przed domkiem Teofila”, czekać na jej powóz pojawiający się na drodze, rzucić się kobiecie na szyję, zacząć wypłakiwać się w jej ramionach, przy jej sercu, a przestać, gdy nadejdzie zachód cichego, rozpromienionego Słońca nad polami zbóż należącymi do Teofila.
Epistolografia romantyczna Słowackiego zawiera dużo uczuć i emocji, zwłaszcza tęsknoty, smutku, ale też ekscytacji. Każdy z listów odzwierciedla duszę autora, tworzy swoisty rodzaj autobiografii. Opisywane są tam przeżycia, wrażenia, zawierają liczne refleksje dotyczące obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się nadawca. Listy są pozornie improwizatorskie, jednak realizowane są według zamysłu autora. Zawierają liczne poetyzmy i malownicze opisy prowokujące wyobraźnię do działania. Przywołują wspomnienia adresata ze szczęśliwych czasów, nie wspominają jednak o złych przeżyciach.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 4 minuty

Ciekawostki ze świata
Teksty kultury