profil

Wieloaspektowość miłości romantycznej na podstawie wybranych dzieł epoki

poleca 85% 178 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Johann Wolfgang Goethe Juliusz Słowacki

„Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy”. Tak podsumował przedstawicieli oświecenia Adam Mickiewicz, bo ojcowie-klasycy zawiedli, rozczarowali synów. Poprzednia epoka nie może być już autorytetem. Nie liczy się już rozum czy siła wiedzy czerpana z ksiąg, lecz dusza, wiara, intuicja. Pośród tematyki buntu, walki i patriotyzmu, pojawia się najważniejsze uczucie – miłość.
Współcześnie mianem miłości romantycznej określa się uczucie piękne, głębokie, tak silne, że aż przenoszące w inny od rzeczywistego świat, przeznaczony jedynie dla zakochanych. Jednak miłość romantyków z założenia powinna była być nieszczęśliwa co w konsekwencji prowadziło do katastrofy: rozstania na wieki, obłędu a nawet śmierci. Mimo tego podstawowa zasada bohatera romantycznego to przeżycie miłości samej w sobie, bez względu na to czy prowadziłaby do wiecznego szczęścia czy też postradania zmysłów i samobójstwa. Zawsze niespełniona, nigdy nie dająca pełnej satysfakcji, ale w romantyzmie przedstawiana wieloaspektowo, bo widzimy Wertera szalejącego za kobietą, wielki patriotyzm Gustawa czy tęskniącego za matką Słowackiego. Każdy kochający, miłością różną: do kobiety, ojczyzny i matki.
Powieść „Cierpienia młodego Wertera” to historia pierwszego z długiego szeregu romantycznych kochanków. Książka wstrząsnęła czytelnikami, przyniosła rozgłos dla całego nurtu literackiego, Sturm und Drang. W pierwszym wydaniu powieści we wstępie była krótka inskrypcja: „Nie idź moim śladem”. Bohater stał się jednak inspiracją dla młodych ludzi, naśladowali go ubierając sie w niebieski frak i żółtą kamizelkę, niestety stała się również bodźcem do popełniania samobójstw na wzór zrozpaczonego Wertera. Historia zaczyna się niewinnie. Młody, trochę nadwrażliwy artysta przyjeżdża na wieś. Zachwyca się piękną przyrodą, zawiera liczne znajomości, ludzie lubią z nim przebywać. On jednak czuje się przez nich nierozumiany, zamyka się w sobie, przesiaduje samotnie czytając Homera. Ton listów zmienia się pod wpływem nowej znajomości, o której sam pisze: „(...) zawiązałem znajomość, która bliżej obchodzi me serce”. Poznaje Lottę i szybko zakochuje się w tej pięknej, tyle że już zaręczonej pannie. Miłość ogarnia Wertera całkowicie, jest źródłem szczęścia, ale także wielkich cierpień. Narzeczony Lotty - Albert jest mu bardzo przyjazny, nie okazuje zazdrości, nie unika spotkań we trójkę. Zbija tym z tropu zakochanego młodzieńca, Werter postanawia wyjechać. Kiedy dowiaduje się o ślubie Lotty i Alberta jest spokojny, wysyła nawet list z życzeniami. Jego sytuacja zmienia się po tym, jak zostaje wyproszony z arystokratycznego domu. Jest to dla niego ogromne upokorzenie, po którym przychodzi dla niego ciężki czas jesiennego, melancholijnego nastroju. Nie czyta juz Homera, nie potrafi sobie przypomnieć szczęśliwych dni. Spotyka się z Lottą, nie chcąc już ukrywać swoich uczuć wyznaje jej miłość. Nie sprawia to jednak ulgi, Werter ma wyrzuty sumienia, że mąci rodzinną atmosferę. Kiedy zostaje wyproszony przez rozdrażnionego juz Alberta czuje przygnębienie, a jego myśli coraz bardziej skłaniają go ku samobójstwie. Ostatnią nadzieją jest pocałunek złożony na ustach Lotty. Zakochany na zabój Werter zostaje odrzucony, juz wie, że dziewczyna nie darzy go uczuciem. Planuje dokładnie ostatni krok: pożycza od Alberta broń, pisze pożegnalne listy, ubiera się w stój, w którym poznał ukochaną, zostawia wskazówki, gdzie chce zostać pochowany. O północy Werter popełnia samobójstwo, kończy swoje życie przepełnione nieszczęśliwą miłością.
Kolejny bohater romantyczny – Giaur to innowierca w oczach Turków, zakochany w pięknej niewolnicy Hassana – Leili. Przy boku ukochanej Giaur przeżył dni „obfite w rozkosz” , które później przekształciły się w chwile „płodniejsze w bóle”. Zakochani zamierzali uciec, lecz Hassan dowiedział się o zdradach pierwszej żony. Postanowił rozwiązać tą sprawę w okrutny sposób. Zgodnie ze zwyczajem muzułmańskim, polecił utopić ją w morzu w zawiązanym worku. Była to dla Giaura ogromna tragedia, również dlatego, że nie zdążył na ratunek. Jego miłość jest tak ogromna, że wymierza sobie karę jaką jest dalsze życie. Mężczyzna uważa, że śmierć byłaby rozwiązaniem najprostszym. Pozostaje sam, bez ukochanej przy boku, szuka zemsty. Dochodzi do bitwy, w której Hassan zostaje śmiertelnie ranny z ręki Giaura. Nad ciałem okrutnego władcy Giaur wykrzykuje:
„Tak! Tyś pochował w falach mą Leilę,
Jam cię pochował w czerwonej mogile.[...]
Zbójcą zostałem! Jeździłem na wzwiady,
Aż w końcu zdrajca padł ofiara zdrady,
Jam spełnił swoje, zemścił się nad tobą.
A teraz, dalej- w świat – jadę sam z sobą”.
Giaur podróżuje po świecie, a pod koniec życia szuka schronienia w klasztorze. Nie zachowuje się jednak jak typowy zakonnik. Nie modli się, nie spowiada, skrywa się w swej celi. Ciągle pamięta o ukochanej Leili i tuz przed śmiercią postanawia opowiedzieć swoją historię. Stary mnich staje sie jego słuchaczem, poznaje historię tragicznego życia, wielkiej miłości i zemsty. Na łożu śmierci nie prosi o wiele, potrzebuje jedynie ubogiego pogrzebu i prostego krzyża. Wyrzuty sumienia po straceniu jedynej miłości sprawiły, że Giaur zdecydował się kontynuować swoje życie jakiekolwiek by ono miało nie być, a żądza zemsty popchnęła go do zabójstwa, które jednak nie przyniosło mu żadnej ulgi w cierpieniu z miłości.
„Umarł – nie doszedł nikt po jego zgonie,
Jak się nazywał w jakiej świata stronie
Jego ojczyzna; - ostatnie wyznania
Mnich tylko słyszał we chwilach skonania.
Tyle zostało o Giaurze podania,
I o Leili, którą on postradał,
I o Hassanie, któremu śmierć zadał”

Nie ulega wątpliwości, że typowym romantykiem jest także bohater „Dziadów”Adama Mickiewicz. Początkowo jako Gustaw, przeżywa miłość będąca rajem i niebem. Jako młodzieniec zaczytany w romantycznych utworach, bardzo wrażliwy sądził, że miłość dwojga ludzi to mistyczna więź, łącząca ich na całe życie. Zawiódł sie jednak na swoich młodzieńczych ideałach. Zakochany w kobiecie doznał ogromnego zawodu. Zwątpiwszy w sens życia popełnił samobójstwo, ponieważ jego wybranka postanowiła poślubić zamożniejszego kandydata. Przeklina ją słowami:
„Kobieto! Ty puchu marny! Ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...”
Gustaw odrzuca ziemską miłość i postanawia kochać inaczej, kochać ojczyznę. Symbolem tej zmiany jest odrzucenie poprzedniego imienia, Gustaw staje sie Konradem.
Towarzyszy mu przekonanie, że posiada wielką moc, a jego osoba przeżywa wszelkie upadki wraz z narodem.
„Nazywam się Milijon, bo za milijony
kocham i cierpię katusze”
Konrad zdaje sobie sprawę, że nie poradzi sobie sam, potrzebuje mocy samego Stwórcy.
W „Wielkiej improwizacji” mówi mu o swojej miłości do narodu oraz o tym jak bardzo jest rozczarowany tym, że Bóg nie chce Polakom pomóc. Stwierdza nawet, że mógłby lepiej pokierować światem, chce „rządu dusz”, aby odmienić losy ojczyzny. Miłość Konrada do ojczyzny jest tak głęboka, że doprowadza go do bluźnienia przeciwko Bogu, a nawet niejako wyrzeczenia sie wiary, bo Bóg, który nie kocha i nie pomaga jego ojczyźnie nie zasługuje na szacunek.
Wielki patriotą jest też Kordian wykreowany przez Juliusza Słowackiego. Bohater nie może patrzeć, jak jego rodakom brak siły, woli walki. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zabić cara. Jest w swoim działaniu osamotniony, bo jego towarzysze uważają, że takie działanie od początku skazane jest na klęskę, a Polsce nie przyniesie żadnej korzyści, wręcz przeciwnie. Kordian nie rezygnuje jednak z postawionego celu, choć wie, że jego konsekwencją będzie śmierć.
Bohaterowi tak bardzo zależy na poprawieniu sytuacji Polski choć odrobinę, że nie boi się nieuniknionej egzekucji, robi to zgodnie ze swoimi ideałami, nawet gdyby miały oznaczać dla niego śmierć. Kordian to indywidualista, samotnik. Historia człowieka darzącego ojczyznę miłością, jednostki patriotycznej, nawet wybitnej ukazuje jednak, że bohater romantyczny nie poradzi sobie z oswobodzeniem ojczyzny sam, potrzebuje do tego wsparcia całego narodu.
Adresatką wiersza „Rozłączenie” Juliusza Słowackiego jest najprawdopodobniej jego matka. Poetycki list powstał podczas pobytu poety w Szwajcarii, w 1835 roku.
„Rozłączeni – lecz jedno o drugim pamięta”
Poeta z dala od kraju wraca myślami do znanych mu miejsc, wspomina ukochaną osobę. Wyobraża sobie matkę, która wykonuje codzienne czynności, tęskni za tym widokiem. Wspomnienia te, choć poeta chciałby, aby dały mu ukojenie w samotności, wprawiają go w smutek, bo pomiędzy oddalonymi od siebie matką i synem „lata biały gołąb smutku”. Słowacki szuka oparcia w obcej rzeczywistości, widzi odległe światełka, które nazywa „gwiazdami jeziora”. Pojawiają się one codziennie, więc poeta zaczyna je traktować jako namiastkę odległej ojczyzny i matki. Najtragiczniejsza jest ostatnia strofa, w której poeta wyraża pewność, że nigdy nie powróci do Polski, a co za tym idzie nigdy nie spotka się z ukochaną matką. Może wspominać, myśleć o kraju i kochać matkę mimo dzielących ich kilometrów, ale nie będzie mu dane zobaczyć rodzinnego domu, ani adresatki listu. Pozostaje im jedynie wymiana korespondencji, którą porównuje poeta do widoku „dwóch smutnych słowików, co się wabią płaczem”.
Miłość romantyków pod względem darzonej uczuciem jednostki była różna, w utworach widzimy miłość do kobiety, ojczyzny, rzadziej do matki. Pod innymi względami była podobna. Romantyzm oddziela miłość od szczęścia, powodzenia życiowego czy satysfakcji erotycznej. Zawsze nieszczęśliwa, choć odwzajemniona miłość bohatera romantycznego w konsekwencji biegu wydarzeń zazwyczaj doprowadzała do katastrofy.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 8 minut

Gramatyka i formy wypowiedzi