profil

Martyrologia chrześcijan w starożytnym Rzymie/Quo Vadis

poleca 85% 151 głosów

Treść Grafika
Filmy
Komentarze
Henryk Sienkiewicz

Zarówno w centrum starożytnego Rzymu jak i w jego dalszych prowincjach dochodziło do prześladowań reprezentantów wyznań monoteistycznych już od czasów protektoratu rzymskiego nad dzielnicami żydowskimi. Nasilenie się represji ze strony cesarstwa nastąpiło w pierwszym wieku naszej ery, kiedy to liczna grupa wyznaniowa pod przewodnictwem niejakiego Jezusa z Nazaretu uznawanego w tamtym środowisku za proroka zapoczątkowała powszechnie tłumioną religię chrześcijańską. Kiedy Oktawian August pod koniec 40 roku p. n. e. oddał władzę nad Judeą w ręce Heroda I Wielkiego, nie spodziewał się zapewne, jak wielki wpływ będzie miał lud semitów na jego ziemie. Wracając jednak do dziejów samego Chrystusa, który wraz z Janem Chrzcicielem zamordowanym później przez Heroda II Antypasa rozpowszechnił wiarę w Boga w trzech osobach, na szczególną uwagę zasługuje wątek Piłata z Pontu, który wbrew pozorom chciał proroka ocalić. Widząc niebezpieczne zamieszanie spowodowane osobą Jezusa, usiłował uciszyć podburzony lud trzykrotnie. Ośmieszył cieślę ogłaszając go z kpiną żydowskim królem licząc na to, że rozbawiwszy go w oczach tłumu, umniejszy jego znaczenie, a przede wszystkim strach jaki budziła jego osoba w tych, którzy domagali się wyroku śmierci. Następnie ubiczował chcąc wzbudzić litość. Ostatnią deską ratunku dla proroka, było zamienienie go na Barabasza. Rozwścieczony tłum nie dawał jednak za wygraną – Chrystusa ukrzyżowano. Wieść o tym, który umarł za grzechy swego narodu rozproszyła się poniekąd dzięki jego uczniom na znaczne obszary Rzymu. W książce Henryka Sienkiewicza pod tytułem Quo Vadis mamy idealnie zarysowaną sytuację ówczesnych chrześcijan. Grupa ta, była uważana za niebezpieczną dla Rzymu, ponieważ jak utrzymuje zarówno wspomniana powieść, jak i sama Biblia, chrześcijanie nie chcieli oddawać należnej czci bogom rzymskim co mogło sprowadzić ich gniew na państwo. Kluczowym problemem było szerzenie nienawiści do wyznawców Chrystusa wśród ludu, który ślepo wierząc w ich rzekome zbrodnie, chciał napawać się cierpieniem monoteistów praktykujących odtąd swoją religię w ukryciu. Punktem kulminacyjnym, który doprowadził do okrutnego pogromu Chrześcijan jest pożar Rzymu. Wina za jego spowodowanie spadła właśnie na nich, co bezpośrednio przyczyniło się do nasilonych prześladowań i masowych egzekucji. Palenie na stosach, ukrzyżowania, czy też popularne podczas igrzysk rzucanie wyznawców Chrystusa na pożarcie dzikim zwierzętom są nie tylko częścią fabuły Quo Vadis, ale także częścią historii.

Podoba się? Tak Nie
Polecane teksty:

Czas czytania: 2 minuty