profil

Nie łatwo być innym. Udowodnij to twierdzenie na podstawie lektury – Inna - Ireny Jurgielewiczowej

poleca 85% 118 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Każdy z nas lubi się czymś wyróżniać, chcemy być oryginalnie ubrani, mieć ciekawe zainteresowania, robić coś, czym można zaimponować. Bycie przeciętnym przecież wcale nie jest fajne, ale z drugiej strony nikt nie chce być źle postrzegany. Chcemy mieć normalny dom, kochającą się rodzinę, dobrą opinię w szkole. Bo kto by chciał być czarną owcą? Niestety, to kim jesteśmy i jak jesteśmy odbierani przez otoczenie, nie zależy czasem tylko od nas.
Przekonała się o tym Danka, bohaterka powieści Ireny Jurgielewiczowej. Dzieł nosi tytuł – Inna? I to właśnie Danka jest tą inną, obcą osobą, która nie pasuje do grona rówieśników. Jej życie było bardzo skomplikowane. Kiedy była mała, jej rodzice zginęli w wypadku i dziewczynka trafiła do domu dziecka. Nie miała nikogo bliskiego, święta spędzała u zaprzyjaźnionej pani Domańskiej. Danka czuła się bardzo osamotniona, nieufna wobec ludzi, nie chciała się przyznać do tego, co naprawdę czuje. Wolała być opryskliwa i małomówna niż miła i szczera. Zachowywała się tak dlatego, ponieważ bała się, aby ktoś jej nie zranił, nie zawiódł jej zaufania. Czuła się gorsza od innych dzieci – zazdrościła swoim rówieśnikom normalnych, troskliwych rodzin. Pewnej zimy Danka trafiła do domu państwa Pietrzyków. Pani Domańska rozchorowała się nie mogła dziewczynki zaprosić na święta Bożego Narodzenia. Poprosiła więc zaprzyjaźnioną panią Pietrzykowską, aby ona wraz z mężem i synem Marianem gościła Dankę u siebie. Dziewczyna obawiała się tej wizyty – nie wiedziała, jak zostaje przyjęta przez zupełnie nieznaną rodzinę. Chciała wypaść jak najlepiej, zdobyć przyjaciół, ale czasem zachowywała się niegrzecznie i odpychająco. Bardzo żałowała tego, że martwi panią Pietrzykowską i Mariana, ale, niestety, trudno jej było szczerze przyznać się do tego, co naprawdę czuje. Udawała więc, że zupełnie nie zależy jej na tym, jakie wrażenie wywrze na swoich gospodarzach. Zachowywała się tak dlatego, bo czuła się inna, gorsza od Mariana i Julka. Najtrudniejszy moment była chwila, gdy Danka uświadomiła sobie, że nie ma przygotowanych prezentów dla chłopców. Nie pomyślała o tym, że nikt nie oczekiwał od niej żadnych prezentów – chłopcy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że wychowanka domu dziecka nie ma pieniędzy. Przerażona i zawstydzona Danka podjęła fatalną decyzję i ukradła upominki ze sklepu. Popełniła przestępstwo po to, aby nie czuć się gorszą od innych. Chciała w ten sposób zdobyć sympatię u chłopców. Nie pomyślała, że ważniejsze od prezentów jest miłe i szczere zachowanie. Pojawienie się w domu państwa Pietrzyków Zenka – świadka sklepowej kradzieży – to dla Danki szok. Była przekonana, że chłopiec zdradzi ją. Nie wiedziała, że Zenek ma za sobą równie trudne doświadczenia życiowe. Przerażona uciekła z domu i dopiero upór i dobra wola wszystkich trzech chłopców sprawiły, że dziewczyna przekonała się, iż jest kimś ważnym, na pewno nie gorszym od innych. Te święta były dla Danki bardzo ważne – zdobyła prawdziwych przyjaciół i przekonała się, że brak rodziców i normalnego domu wcale nie oznacza, że jest kimś gorszym, mniej wartościowym.
Wśród nas jest z pewnością wiele takich osób jak Danka – niektóre czują się gorsze z powodu braku pieniędzy, a jeszcze inne dlatego, że w ich domu nie ma spokoju i prawdziwej miłości. Wspaniale byłoby, gdyby wszystkie dzieci były szczęśliwe i nie miały żadnych zmartwień. Niestety, tak nie jest. Najważniejsze więc jest to, aby nie dać nikomu odczuć, że jest groszy, inny, niepasujący do grupy. Każdy z nas zasługuje na prawdziwa przyjaźń i dobre traktownie.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty