profil

Dokonaj analizy przeżyć wewnętrznych wybranego bohatera "Lalki". (S. Wokulski)

poleca 85% 463 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Stanisław Wokulski był bogatym kupcem, który wszystko co posiadał zdobył dzięki własnej ciężkiej i uczciwej pracy. Najbliżej chyba Wokulskiemu do wzorca rycerza minionych wieków, który całe swe życie, każdą potyczkę z przeciwnościami losu rzucał jako dar do nóg ukochanej.

Przez całe swoje życie Wokulski musiał mieć pasję, której bezgranicznie się oddawał. Najpierw była to nauka. Często ucząc się w nocy zdołał dostać się do swojej wymarzonej szkoły. Później oddał się walce narodowo - wyzwoleńczej, za którą został skazany na zsyłkę w głąb Rosji.

Po powrocie z Rosji Wokulski ożenił się z panią Minclową. Jednak przez cały czas czuł, że jest to typowe małżeństwo z rozsądku. Nigdy nie darzył jej prawdziwym uczuciem. Przez cały czas był zamknięty w sobie, a praca w sklepie były dla niego ucieczką od rzeczywistości. Po śmierci pierwszej żony dręczyły go wyrzuty sumienia, wszyscy dookoła zarzucali mu małżeństwo dla pieniędzy.

Za namową Rzeckiego Wokulski poszedł do teatru, gdzie spotkał, jak mu się wydawało, kobietę swojego życia. Była Joanna Łęcka, tajemnica sukcesu, a jednocześnie upadku pana Stanisława. Gorące uczucie jakim ją obdarzył, zmobilizowało go do heroicznych wysiłków, by wspinać się konsekwentnie po szczeblach społeczne drabiny.

Pragnienie zwrócenia na siebie uwagi Łęckiej zmusiło go do pogoni za pieniądzem. Nie zdołało to jednak zabić w nim jego wrodzonej wrażliwości i szlachetności charakteru. Zgromadzone pieniądze pozwalały mu być człowiekiem niezależnym, chętnie w miarę dużych możliwości służącym pomocą arystokracji i najuboższym. Dla niego najważniejszy był człowiek, któremu można okazać serce, zyskując jego przyjaźń i pamięć.

Siła miłości pozwalała mu znosić upokorzenia i pogardę ze strony panny Łęckiej, ze zranionym sercem ciągle trwał w przekonaniu o idealnym jej wizerunku. Wyrozumiałoś ta osiągnęła z czasem rozmiary absurdu, z czego zdawał sobie sprawę i sam Wokulski. Nie potrafił się on jednak wyzwolić z fascynacji kobietą, która potrafiła go zarówno wynieść pod niebiosa co wtrącić w otchłań rozpaczy.

W stosunku do Izabeli, Wokulski nie potrafi w wyważony sposób odczytać rozgrywających się wokół niego wypadków. Nie zauważa, że stał się obiektem manipulacji uczuciowych i finansowych. Zwodzony obietnicami i półsłówkami gotowy był na wszystko, byle tylko czuć się kochanym, wybranym, jedynym w oczach Izabeli. Jeśli prawda brała górę nad iluzją szczęścia nie dopuszczał jej do głosu, lekceważył jej ostrzeżenia.

Gdy w końcu okazała się silniejsza od wyobraźni, Wokulski zobaczył się na nowo. Nie był już kochankiem w drodze do szczęścia wybranki, lecz człowiekiem osuwającym się po równi pochyłej, który w dodatku stracił wolę walki o własne ocalenie. Nie cieszył go już zgromadzony majątek, przestały mieć znaczenie plany na przyszłość, bo jutro bez niej - bez Izabeli - po prostu nie istniało. Wtedy właśnie w Wokulskim załamało się wszystko, rozliczył się z przeszłością, zamknął wszystkie prowadzone sprawy i zniknął.

Miłość, której oddał całego siebie, okazała się być destrukcyjną, niszczącą bohatera od środka, rozbijającą jego wyobrażenie o szczęściu, najbrutalniej obdzierającą z marzeń. Znalazła w Wokulskim punkt najsłabszy, odebrała mu siły witalne, spychając ze sceny życia.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 3 minuty