profil

Głód w Afryce

Ostatnia aktualizacja: 2024-09-26
poleca 85% 3557 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Większość problemów niedożywienia na drugim co do wielkości kontynencie na świecie dotyczy przede wszystkim Afryki Subsaharyjskiej. Region ten, z wyjątkiem Republiki Południowej Afryki, stanowi najsłabiej rozwinięty gospodarczo obszar na Ziemi. Świadczą o tym:

- Niska wartość produktu krajowego brutto (PKB), będącego sumą wartości wszystkich wytworzonych produktów i świadczonych usług w danym kraju w ciągu roku.
- Bardzo niski poziom życia mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej, wyrażany wskaźnikiem rozwoju społecznego – HDI (Human Development Index).

Od dawna sprawy wyżywienia ludzi budziły troskę, szczególnie wtedy, gdy miliony umierały i nadal umierają z głodu. Szybki wzrost zaludnienia Ziemi – spowodowany głównie wysokim przyrostem naturalnym w krajach rozwijających się – sprawia, że wyżywienie ludności staje się jednym z najważniejszych problemów współczesności. Istnieją poważne dysproporcje w poziomie odżywiania się społeczeństw różnych krajów, a także poszczególnych warstw społecznych w obrębie tego samego kraju. Jest to następstwo nierównomiernego rozmieszczenia produkcji żywności i zróżnicowania standardu życia.

Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), około 690 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu i niedożywienia (dane z 2020 roku). W strukturze wyżywienia ludności Ziemi zasadniczą rolę odgrywają produkty roślinne (głównie zboża i rośliny okopowe). Ich rola jest wyraźnie większa w krajach rozwijających się – w niektórych dostarczają one nawet 90% całkowitej wartości kalorycznej dziennej diety mieszkańców. Struktura spożycia wykazuje bardzo silny związek z poziomem dochodu narodowego w poszczególnych regionach świata, krajach i grupach społecznych. Mieszkańcy państw uboższych z reguły przeznaczają większość dochodów na żywność, kupując przede wszystkim tańsze produkty o dużej wartości energetycznej.

Nadzieję na poprawę sytuacji żywnościowej świata wiąże się z tzw. zieloną rewolucją, polegającą na stosowaniu wysokoplennych odmian pszenicy i ryżu. Wyhodowanie przez hybrydyzację rekordowo wydajnej pszenicy o krótkim źdźble przez Normana Borlauga (za co otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 1970 r.) i jej rozpowszechnienie – przede wszystkim w Meksyku, Indiach i Pakistanie – oraz upowszechnienie wysokoplennego ryżu na Filipinach przyczyniły się do wyraźnego zmniejszenia niedoboru zbóż w tych krajach.

Ryż stanowi podstawowe wyżywienie dla więcej niż połowy ludności świata. Jednak w ostatnich latach wzrost produkcji ryżu nie nadąża za wzrostem demograficznym w niektórych regionach. Według prognoz FAO, do roku 2030 światowe zapotrzebowanie na ryż wzrośnie o 28% w porównaniu z poziomem z 2014 roku. Dobra organizacja upraw ryżu może być bardzo pomocna przy zwalczaniu głodu na świecie. Los setek milionów gospodarstw domowych w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej zależy od tych upraw, które stanowią ich podstawowe źródło pracy i życia.

Afryka pozostaje kontynentem, gdzie problem głodu ma najtragiczniejszy wymiar. Według raportu FAO z 2021 roku, liczba osób niedożywionych w Afryce wzrosła do ponad 282 milionów. Na aktualną sytuację w regionie wpływa szereg niesprzyjających czynników: skrajna bieda, katastrofy ekologiczne, niedorozwój rolnictwa, konflikty zbrojne, epidemie chorób zakaźnych (w tym HIV/AIDS), a ostatnio również skutki zmian klimatu i pandemia COVID-19. Afryka przez cały XX wiek bezskutecznie zmagała się z ubóstwem – niestety walkę tę ciągle przegrywa. W 2020 roku w Mozambiku około 60% populacji żyło poniżej granicy ubóstwa. W Zambii i Malawi sytuacja jest podobna, z wysokim odsetkiem ludności żyjącej w skrajnym ubóstwie.

Wielkim problemem jest niewydolność i zapóźnienie rolnictwa. Produkcja rolna w Afryce powinna wzrosnąć nawet trzykrotnie, aby w 2050 roku wszyscy jej mieszkańcy mogli się wyżywić. Tymczasem w całej Afryce brakuje ziemi, która nadawałaby się do produkcji rolnej. Tylko około 14% gruntów jest uważane za urodzajne i nadające się do uprawy. Wyjątkiem na skalę kontynentu są kraje takie jak Sierra Leone czy Rwanda, gdzie od 30 do 50% ogólnego areału nadaje się do uprawy. Brak ziemi powoduje jej nadmierną eksploatację, co zwiększa tempo erozji. Niezadowalający jest poziom technologizacji produkcji rolnej, która w dużej mierze opiera się na pracy rąk ludzkich. W efekcie produkcja rolna rośnie bardzo wolno – od lat 60. wzrosła w Afryce około dwukrotnie, podczas gdy w Ameryce Łacińskiej blisko 3,5-krotnie. Brak dostępu do wody pitnej, systemów irygacyjnych i racjonalnej polityki rolnej dodatkowo komplikuje sytuację.

Wdrażanie programów, które mogłyby zmienić sytuację, wymaga olbrzymich nakładów finansowych społeczności międzynarodowej. Aby przyniosły oczekiwane efekty, powinny być podtrzymywane przez afrykańskie państwa, które często są zbyt słabe i nieudolne, by temu zadaniu podołać. Głód nie zbierałby tak tragicznych plonów, gdyby nie katastrofalny stan zdrowia mieszkańców kontynentu. Wycieńczeni chorobami ludzie łatwo ulegają głodowi, co zwiększa śmiertelność wywołaną niedożywieniem.

Każdego dnia około 811 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu (dane FAO z 2021 roku), z czego znaczną część stanowią dzieci. Ponad 149 milionów dzieci poniżej piątego roku życia jest chronicznie niedożywionych (dane UNICEF z 2020 roku). Co 10 sekund umiera z powodu głodu dziecko poniżej piątego roku życia.

Kraje rozwijające się borykają się z konsekwencjami nierówności globalnych. Panujący powszechnie konsumpcyjny model życia w krajach rozwiniętych zamyka nam oczy na sprawy najważniejsze. Statystyki biją na alarm – przyszedł czas na zmianę w sposobie zarządzania zasobami światowymi. Czas podjąć działania, aby głodujący ludzie nie byli dla nas zjawiskiem zupełnie normalnym. Przyszedł czas na refleksję i aktywne działanie.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie
(0) Brak komentarzy

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 5 minut