profil

Gospodarka II Rzeczypospolitej.

drukuj
poleca 85% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W czasie pierwszej wojny światowej upadła całkowicie (i tak nie do końca rozwinięta) gospodarka państwa polskiego. Ucierpiały przede wszystkim gospodarstwa chłopskie. Obok bezpośrednich skutków działań wojennych wsie polskie straciły na rekwizycjach i spustoszeniach poczynionych przez żołnierzy. W dużo mniejszym stopniu ucierpiały większe gospodarstwa i majątki ziemskie. Bogaci ziemianie dając wojskom stancję, wyżywienie i popas dla koni zapewniali sobie ochronę przed rabunkami wojennymi i tym samym chronili swe rodziny i majątki przed skutkami wojny. Na terenach zaborów austriackiego i pruskiego wprowadzono zasadę, ze produkty rolne są własnością państwa. Faktem jest, że zaborcy zezwolili na pozostawienie części produktów w gospodarstwie na użytek właściciela, ale działo się tak według bardzo niskich norm. System ten zwany systemem reglamentacyjnym był mniej dotkliwy dla chłopów mieszkających w zaborze austriackim. Część chłopów ukrywała przed kontrolą niektóre, trudno dostępne produkty i sprzedawała je po bardzo wysokich cenach. Była to wada tego systemu, ponieważ często zdarzało się obciążenie niektórych gospodarstw, gdy inne dysponowały nadwyżkami, które nielegalnie spieniężały. Zniszczenia wojenne spowodowały olbrzymi spadek produkcji rolnej. Obszary uprawy zbóż i ziemniaków w porównaniu ze stanem przedwojennym zmniejszyły się o pok. 50%. Zabory ucierpiały również w poziomie hodowli. Bardzo poważne skutki miało zniszczenie stad zarodowych w Królestwie Polskim i grabież bydła zarodowego. Wyjątkowo ucierpiały lasy. Drewno było niezbędne dla wojska. Na terenie Puszczy Białowieskiej powstał tartak w Hajnówce. Wycięto ok.2500ha lasów.
Przemysł mniej dotkliwie odczuł bezpośrednie działanie wojny. Większe straty spowodowała głupota ludzi. Już na początku wojny spadła bardzo produkcja przemysłowa. Powodem tego były utrudnienia w transporcie, brak surowców i niemożliwość zaciągania kredytów. W czasie ofensywy niemieckiej car rozpoczął ewakuacje przedsiębiorstw. Teoretycznie obejmowała ona tylko przemysł wojenny, ale praktycznie zakres jej rozszerzono nawet o urządzenia wytwórni wód mineralnych, introligatorni itp.. W lepszej sytuacji znajdował się przemysł węglowy Zagłębia Dąbrowskiego. Większość węgla wydobywano na potrzeby wojska i kolei. Najlepiej sytuowany był przemysł w zaborze pruskim. Nie dotknęły go zniszczenia. Wojna spowodowała wzrost zamówień i tym samym dała bodziec do wzrostu produkcji i zatrudnienia ludności. Wzrost produkcji w tym zaborze nie zrekompensował jednak zniszczeń i upadku przemysłu w pozostałych zaborach. Państwo ucierpiało również na rozwoju techniki. Kiedy w latach wojny rozwój techniki przemysłu w Królestwie Polskim uległ zahamowaniu, a zakłady przemysłowe były niszczone w państwach ościennych technika szła gwałtownie do przodu. Szybki postęp techniki był zauważalny przede wszystkim w przemyśle zbrojeniowym. Konsekwencje tego dały się odczuć dotkliwie po powstaniu niepodległego państwa polskiego.
Olbrzymie straty poniosła komunikacja i transport. Niemcy dewastowali linie i trakty kolejowe. Początkowo Rosjanie nie brali przykładu z armii niemieckiej, ale w miarę zwycięstw Niemców armia carska również przystąpiła do gruntownej dewastacji systemy komunikacyjnego Królestwa. Tabor kolejowy i wyposażenia warsztatów wywożono w głąb Rosji, a tory kolejowe, mosty i budynki palono lub wysadzano w powietrze. Na ziemiach wschodnich została zniszczona sieć kanałów żeglownych, a koryta rzek utraciły spławność. Doprowadziło to do dużych utrudnień i spowolnienia komunikacji w zaborach.
Spadek produkcji rolnej i przemysłowej spowodowały zamarcie handlu zagranicznego w zaborach. Skrępowany był również wewnętrzny obrót towarowy. Brakowało kapitałów. Za pomocą systemu reglamentacyjnego uzyskano jak największą ilość produktów dla okupantów. Za pośrednictwem systemu kartkowego wydawano ludności racje żywnościowe. Ceny na nielegalnym rynku szybko rosły np. cena ziemniaków wzrosła o 400%.
Skutki zamarcia handlu różniły się w zależności od zaboru. W zaborze pruskim tak jak w zaborze niemieckim wprowadzono system kartkowy. Natomiast w zaborze austriackim ludność żydowska uciekała przed zaborcą. A przecież to Żydzi stanowili większość stanu kupieckiego. Składy i sklepy pozostawione w panicznej ewakuacji były rabowane lub rekwirowane przez zaborcę. Wzrost cen był tu niższy niż w Królestwie Polskim, ale płace wzrosły niemal dwukrotnie.
W połowie 1918 roku istniało już niepodległe państwo polskie. W tym czasie kształtowało się terytorium Polski. Miało to olbrzymie znaczenie gospodarcze. Polka otrzymała możliwość normalnego rozwoju ekonomicznego. Terytorium kraju zamieszkiwało wiele mniejszości etnicznych ( 35%-Litwini, Białorusini, Ukraińcy) spowodowało to odmienność systemów ekonomicznych i struktur społecznych. Podobne różnice występowały również w innych dziedzinach. Ziemie każdego z zaborów miały różne systemy ustawodawstwa cywilnego, handlowego i skarbowego. Miały różny system monetarny i kredytowy. Nie stanowiły całości pod względem komunikacyjnym (komunikacja była utrudniona) i handlowym.
Zaraz po swym powstaniu państwo polskie było obciążone olbrzymimi wydatkami wojskowymi. Działo się tak, ponieważ musieliśmy się liczyć z niebezpieczeństwem ze strony niektórych sąsiadów m.in. Niemiec. Walki toczone z Rosją Radziecką i Ukraińcami w latach 1919-1920 opóźniały podnoszenie się produkcji rolnej. Działania wojenne ogarnęły obszary rolnicze i tak wyniszczone przez pierwszą wojnę światową. Marną produkcję rolna uzupełniano kredytowymi zakupami żywności za granicą. Z powodu braków żywnościowych państwo wprowadziło reglamentację obrotu artykułami spożywczymi. Podstawowe produkty ludność znów otrzymywała na kartki. Ceny artykułów spożywczych na nielegalnym rynku były kilkakrotnie wyższe od cen kartkowych. Na tym wiele dorobili się spekulanci, którzy wykorzystywali niedostateczne zaopatrzenie miast. Poprawa zaopatrzenia nastąpiła po zakończeniu wojny, gdy w 1921 roku zebrano pierwsze plony. Pozwoliło to na stopniowe wycofywanie zasady reglamentacji.
W przemyśle do podstawowych problemów należał brak węgla. W związku z trudnościami w zdobyciu węgla utworzono Państwowy Urząd Węglowy, którego zadaniem było rozdzielenie zasobów węgla w zależności od zapotrzebowania. Mimo to w końcu listopada 1920 roku na 352 zakłady przemysłowych było zamknięte z powodu braku węgla, a 650 znajdowało się pod groźbą unieruchomienia. Unieruchomienie części zakładów pracy spowodowało 38% bezrobocie. Trudności, które wymieniłam powyżej były spowodowane również problemami z transportem węgla. Wynikały one ze zniszczeń wojennych. Tymczasem potrzeby transportowe wciąż rosły. Sytuacja ta poprawiła się w 1921 roku, kiedy to odzyskano polskie mienie z Niemiec.
Pomimo tak dużych trudności, rząd powstały w 1919 roku starał się poprawić warunki bytowe tzw. klasy robotniczej. Wynikało to raczej z obaw przed buntami i ruchami rewolucyjnymi, niż z troski o los obywateli. Za cel swej polityki rządzący, (czyli klasa posiadająca) postawili sobie podwyżkę dochodów w porównaniu z rokiem 1918. Spełnianiem obietnic było uruchamianie nieczynnych fabryk (nowe miejsca pracy). Największe jednak znaczenie miała skuteczna walka z bezrobociem, która osiągnęła przełom w latach
1919-1920, poprzez mobilizację ok. 900 tyś, mężczyzn do armii.
Nie sposób nie wspomnieć o olbrzymim wsparciu, jakie nadchodziło dla naszego kraju z zagranicy. W latach 1919-1921 Polska otrzymała kredyty towarowe na kwotę ok. 265 milionów dolarów oraz wypuściła w Stanach Zjednoczonych pożyczkę emisyjną. 95% kredytów towarowych pochodziła z Anglii, Stanów Zjednoczonych, i Francji. Francja dostarczała nam również broni, amunicji oraz sprzętu wojskowego. Stany Zjednoczone zaopatrywały Polskę w żywność-na kredyt oraz w formie darów. Większość kredytów zużyto na wyżywienie wojska, uzbrojenie armii i na inwestycje państwowe. Niewielką cześć pochłonęła ochrona zdrowia oraz pomoc dla odradzającego się przemysłu. Spłaty tych właśnie kredytów poważnie obciążyły gospodarkę polską w latach późniejszych. Niestety kredyty te były wykorzystane przede wszystkim w toczącej się wojnie, więc nie przyczyniły się znacznie do zmiany sytuacji gospodarczej kraju. Niekorzystnie dla kraju okazały się również traktaty porozbiorowe. Nakazywały one Polsce spłatę części długów byłych zaborców oraz przejęcie zobowiązań zaborców wobec emerytów, natomiast nie uzyskaliśmy żadnego źródła na pokrycie tak licznych wydatków.
Jak widać z przykładów przytoczonych powyżej zadania stawiane przed Polską wymagały olbrzymiego nakładu finansowego. Istniały dwie drogi do zdobycia tych środków. Można było przejąć podstawowe dziedziny gospodarki i zaangażować obywateli do odbudowy i wzmocnienia gospodarki. Ten plan nie był niestety możliwy do zrealizowania, ponieważ państwem rządziła klasa posiadająca. Moim zdaniem inaczej było by gdyby w rządzie zasiadały masy ludowe. Rządzący jak łatwo się domyślić wybrali inne rozwiązanie. Liczyli oni na współprace z kapitałem prywatnym przy niewielkim wkładzie budżetu państwowego. Aby prywatne osoby zgodziły się zainwestować w odbudowę systemu gospodarczego należało wzbudzić ich zaufanie. O pozytywne nastroje wśród kapitalistów było trudno, ponieważ w kraju słychać było hasła rewolucyjne. Pod groźbą rewolucji dokonano niewielkich zmian polepszających położenie ludności pracującej.( Ograniczenie ustawowego dnia roboczego do 8 godzin, wprowadzenie ubezpieczeń społecznych i ustanowienie inspekcji pracy, która miała chronić pracowników przed wyzyskiem.) Zaufanie podważał również fakt wojny z Rosją Radziecką, która o włos nie skończyła się upadkiem kapitalistycznej Polski, niesnaski z Czechosłowacją i Litwą. Ponadto Niemcy rościli sobie prawa do ziem byłego zaboru pruskiego. W Niemczech głoszono teorię o tymczasowości państwa polskiego. W związku z tym nastąpił wypływ gotówki z kraju. Kapitaliści woleli lokować swe pieniądze za granicą. Nic w tym dziwnego. Po prostu bano się strat, które mogłyby grozić w momencie zajęcia choćby części ziem polskich.
Logiczne jest, więc stwierdzenie, że likwidowanie skutków wojny (mimo może i dobrych chęci rządu) nie postępowało w kraju szybko i sprawnie. Brak pieniędzy uniemożliwiał normalny tok odbudowy i produkcji. Ponadto bankierzy i przemysłowcy wysuwali w stronę rządzących wciąż nowe żądania. Chcieli, aby państwo zagwarantowało im pożyczki zagraniczne oraz kredyty w odpowiednich rozmiarach. Jednakże na pomoc przedsiębiorcom można było przeznaczyć tylko środki budżetu on był w stanie opłakanym.
Nadmierne wydatki, zniszczenia wojenne i zamarcie dużej części przemysłu przyczyniły się do powstania w państwie deficytu budżetowego. Słaby rozwój gospodarki i przemysłu, a w konsekwencji handlu spowodował brak wpływów do kasy państwa dochodów płynących z podatków. Ciągłe zapotrzebowanie na gotówkę pokryto dodrukiem pieniędzy-marki polskiej. W związku z tym ilość marek polskich w obiegu państwowym bardzo szybko wzrastała.
Lata Obieg pieniądza
1918 1024
1919 5316
1920 49361
1921 229538
1922 793437
1923 125371955












Niestety wzrostowi ilości gotówki nie towarzyszył wzrost ilości towarów na rynku. Więc ceny szybko rosły. Spadała również wartość marki polskiej wyrażana w walucie obcej. Dodruk marek polskich stał się dla kasy państwowej podstawowym źródłem dochodu. Ale przez ten proceder dotychczasowe podatki, traciły na znaczeniu (działo się tak poprzez spadek wartości pieniądza). Część zgromadzonych przez Ministerstwo Skarbu pieniędzy zasiliła banki państwowe. Kredyty były dawane drobnym przedsiębiorcom. W rzeczywistości były to jednak dotacje, (jeżeli wartość pieniądza wciąż malała, to spłacający oddawali mniej, niż pożyczyli).
Aby rozruszać polski rynek państwo uruchamiało niektóre zakłady, które jednak w późniejszym czasie przechodziły w ręce dawnych obywateli. Był to również jeden ze sposobów wsparcia prywatnego kapitału.
Inflacja przyniosła wiele strat. Tracili przede wszystkim ludzie. Pracownicy dostawali o wiele niższe pensje, ponieważ sposób ich naliczania był dla nich niekorzystny (nikogo nie interesował fakt, że wypłacane pensje mają niską nominalną wartość). Takie same straty ponosili wszyscy, którzy pracowali jako najemnicy. Traciły na wartości wszelkie oszczędności w markach polskich poczynione przez ludność wiejską.
Dewaloryzacja umożliwiła przedsiębiorcom wywóz towarów za granicę. Działo się tak, dlatego że ceny w Polsce w przeliczeniu na walutę stałą były niskie. Stworzyło to dla przedsiębiorców wywożących za granicę produkty, eksportową premię inflacyjną, a zarazem utrudniło przywóz do Polski zagranicznych towarów. Bariera celna i inflacja umożliwiły powolny wzrost produkcji i ożywienie rynku. Dalszy rozwój eksportu był niezbędny, ponieważ zubożała ludność polska nie stanowiła odpowiedniego rynku zbytu.
Polski przemysł ożywał bardzo nierównomiernie. Najsłabiej rozwijało się hutnictwo, nieco szybciej przemysł spożywczy. Najbardziej dochodowym interesem stało się górnictwo. Węgiel był parzcież materiałem niezbędnym do rozwoju polskiej gospodarki. Wniosek z tego, że pomimo wad inflacji przemysł rozwijał się wtedy dość intensywnie.


PRODUKTY 1913PRZED INFLACJĄ 1920 1921 1922 1923
WĘGIEL KAMIENNY 100 76,2 73,2 85,5 88,6
RUDA ŻELAZA 100 39,6 65,3 87,0 96,9
SURÓWKA ŻELAZA 100 38,9 42,1 45,4 19,2
STAL 100 60,0 52,7 61,4 69,9
Porównanie produkcji przemysłowej w 1913r. i latach inflacji (1920-1923)


Taki rozwój przemysłu nie oznaczał „wyjścia na prostą”, ale dobrze rokował na przyszłość. Należy zauważyć, że w tym okresie powstawały również w Polsce nowe specjalizacje przemysłowe: fabryki zbrojeniowa, fabryki elektrotechniczne, fabryki sprzętu kolejowego itp. Dzięki temu nastąpiła odbudowa kolejowych szlaków komunikacyjnych, co niewątpliwie ułatwiło komunikację pomiędzy ziemiami dawnych zaborów. Droga, którą obrał rząd prowadziła do wzrostu produkcji, ale głównie kosztem masy pracującej. Zabezpieczała ona kapitał prywatny i umożliwiała otrzymanie zysków najprostszymi metodami. Taki program gospodarczy stał się czynnikiem zaostrzającym walki klasowe w Polsce. Wywołało to falę strajków. W 1921 roku wybuchło ok. 720 strajków, w których uczestniczyło ok. 479 tys. Ludzi. W latach kolejnych liczby te odpowiednio rosły. Strajki stawały się coraz bardziej uporczywe i potężne. Były również wyrazem ruchu rewolucyjnego.
Trudno mi ocenić wpływ inflacji na rozwój gospodarczy i przemysłowy kraju. Z jednej strony spadek wartości pieniądza sprzyjał obniżaniu kosztów produkcji, a to powodowało zainteresowanie przedsiębiorców prywatnych inwestycjami na terenie kraju. Z drugiej strony należy przyznać, ze spadała wartość zarobków, co powodowało obniżenie warunków bytowych, tej grupy społecznej, która niejako pracowała na rzecz posiadających. Obniżył się też rynek zbytu, co kapitaliści rekompensowali sobie wzmożonym eksportem, (który był opłacalny dzięki eksportowej premii inflacyjnej). Istniało jednak wciąż zagrożenie, że utracone zostaną rynki zagraniczne. Inflacja kryła, więc w sobie olbrzymie zagrożenie i miała charakter przejściowy.
Nadal pozostawał jednak nierozwiązany problem głodu ziemi wśród chłopów. W kilku powiatach chłopi zajęli folwarki. Mnożyły się napady na dwory i grabieże. Chłopi zaorywali grunty folwarczne. W takiej sytuacji 10 lipca 1919 roku została podjęta uchwała, która zapowiadała parcelację ziem państwowych i oraz wykup nadwyżek majątków ponad 180 ha. Jak wiadomo uchwała jest tylko wyrażeniem stosunku rządu do danej sprawy. Reformę rolną odłożona na później. W obliczu wielu buntów sejm uchwalił 15 lipca 1920 roku ustawę wykonawczą w sprawie reformy rolnej. Na cele parcelacji miała iść ziemia państwowa oraz ta wykupywana przez państwo od obszarników. Ustawa zapowiadała również parcelację majątków kościelnych. Na zakup ziemi przewidywano kredyt wysokości 75% wartości działek. W pierwszej kolejności ziemia miała przejść w ręce bezrobotnych i małorolnych. Jednak pierwszeństwo inwalidzi wojenni. Im obiecywano ziemię za darmo. Na jesieni zapadły pierwsze decyzje o przymusowym wykupie ziem, było to krok w celu realizacji ustawy. Jednak ustawa o reformie rolnej pokazała się sprzeczna z 99 artykułem powstałej konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która gwarantowała nienaruszalność własności prywatnej, a państwu przyznawała jedyni możliwość wykupu ziem, ale z pełnym odszkodowaniem. Zrealizowano jednak obietnicę o osadnictwie wojskowym. Na ziemiach białoruskich i ukraińskich tworzono osady dla byłych wojennych. Jednak był to tylko kamuflaż, tak naprawdę chciano tam stworzyć bazy do tłumienia ruchów narodowowyzwoleńczych miejscowej ludności. Byli żołnierze pozbawieni pomocy w uprawianiu roli popadli w nędzę. Osadnictwo wojskowe zaczęło zastępować osadnictwo cywilne.
Chłopom proponowano pracę na obczyźnie by zapobiec przeludnieniom wsi. Jednak tę „sezonową” emigrację uniemożliwiał bark ugody z Niemcami. Trwała, więc emigracja nielegalna. Oprócz Niemiec polscy robotnicy wyjeżdżali też do Francji, obu Ameryk i Stanów Zjednoczonych.
Niezależnie od kryzysów rządowych wieś starała się odbudować swą gospodarkę.. W latach 1918-1923 zlikwidowano ziemie leżące odłogiem. W 1923 roku dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym i klimatycznym zwiększono wydajność hektara. Rozwijała się również hodowla. W okresie odradzania się polskiej wsi bardzo pomogła inflacja. Zmniejszyła ona rzeczywistą wartość długów ciążących na gospodarstwach. Niestety niekorzystne były ceny produktów rolnych, rolnicy musieli sprzedawać więcej płodów rolnych, aby móc zakupić niezbędne produkty przemysłowe.
Liczne plusy i minusy sytuacji ekonomicznej w kraju uniemożliwiły stabilizacje gospodarki polskiej. W 1923 roku Władysław Sikorski podjął próbę uporządkowania tej sytuacji. Minister skarbu Władysław Grabski ułożył plan zrównoważenia budżetu w ciągu 3 lat. Wysiłki, które podjął spowodowały chwilowe wyhamowanie inflacji. Niestety nie przeprowadził swego konceptu do końca. Gdy władze objął Wincenty Witos program Grabskiego mający na celu uzdrowienie gospodarcze kraju napotkał na trudności. Nowy rząd nie był skłonny przychylić się do planów waloryzacji podatków (obliczanie według stałego miernika), czy do wprowadzenia podatku majątkowego. W związku z niemożliwością wywiązania się ze swych obietnic Grabski ustąpił ze swego stanowiska. Później jednak stopniowo uchwalano proponowane przez byłego ministra wnioski. Dowiodło to tego, że polityka miała jednak olbrzymi wpływ na to, co w kraju się działo. Tymczasem w kraju nadal rosły straty budżetowe. Wydatki z budżetu państwa pokrywane były przez dodruk pieniędzy, ale stawało się to coraz mniej opłacalne. Coraz mniejsza wartość marki polskiej dawała skarbowi państwa coraz mniejszy dochód rzeczywisty. Ceny nadal wzrastały. Jesienią ich wzrost okazał się tak duży, że wyprzedził tempo wzrostu kursu dolara, który był najpewniejszą walutą. Spowodowało to zamarcie rynku eksportowego-zniesiono premię inflacyjną. Zanikały kredyty, a przedsiębiorstwa rozliczały się w obcych walutach. Nastąpił kryzys gospodarczy. Rząd poszukiwał pomocy poza granicami kraju. Do pożyczki od Anglii jednak nie doszło, ponieważ delegacja pod kierownictwem Hiltona Younga nie zaopiniowała pozytywnie politycznej sytuacji w naszym kraju. Uzyskanie pożyczki od innych państw było niestety niemożliwe. Gdy do Witosa przybyła delegacja ludu uskarżająca się na ciężkie warunki życia odpowiedział ”Jutro będzie gorsze niż dzisiaj”. W Polsce wyczuwano wyraźnie nastroje rewolucyjne, szerzyły się strajki. Rząd, który doprowadził do aktualnej sytuacji podał się do dymisji. Rząd musiał się także zająć reformami rolnymi. Zawarto pakt z PSL Piast. Na jego podstawie ugrupowanie zrezygnowało z części swych postulatów w sprawie rolnictwa. Zgodnie z porozumieniem, co roku miało być parcelowane 200 tyś. Hektarów ziemi, wliczając w to parcelację dóbr ziemskich, majątków instytucji publicznych. Niestety nie było już mowy o pierwszeństwie bezrobotnych w wykupie ziemi. Między innymi to przyczyniło się do upadku rządu Witosa.
Sytuacja polityczna na świecie spowodowała chwilowe ustabilizowanie się gospodarki w Europie, w tym także w Polsce. 18 grudnia 1923 roku prezydent Polski Stanisław Wojciechowski Powierzył utworzenie nowego rządu Grabskiemu. Grabski zdawał sobie sprawę, ze w obecnej sytuacji kraju reformy powinny być przeprowadzone w błyskawicznym tempie i bardzo sprawnie. Aby po raz kolejny nie odbiło się to na masach pracujących postanowił obciążyć klasy posiadające. Wprowadził już wcześniej przez siebie planowany podatek majątkowy. Rząd chciał zaoszczędzić również na bieżących wydatkach. Uproszczono administracje w kraju (redukcja liczby pracowników) i liczono na to, ze kolej przyniesie olbrzymie zyski. Dla ratowania władzy będącej w rękach klasy posiadającej sięgnięto po jej pieniądze. Obawa przed utratą władzy spowodowało pozytywne zaopiniowane wniosków Grabskiego przez rząd. Rządzący byli gotowi poświęcić się dla kraju.
Posiadane przez nasz kraj rezerwy budżetowe w obcej walucie przeznaczono na ratowanie sytuacji giełdowej. Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa zaczęła sprzedawać na giełdzie warszawskiej dolary i funty, aby zapobiec zmniejszeniu kursu marki polskiej. Wywołało to pozytywne nastroje w społeczeństwie. Na początku 1924 roku kurs dolara ustabilizował się. Posiadacze obcych walut zaczęli wyprzedawać je bankom. Rozpoczęto przygotowania do wprowadzenia jednolitej waluty-złotego i do zastąpienia PKKP Bankiem polskim. O dziwo stabilizacja naszej waluty udała się bez pomocy z zagranicy. Rozmowy prowadzone z Anglią dowiodły, że Anglia chce uzależnić od siebie polską gospodarkę. Grabski nie odpowiedział na propozycję Anglii, która proponowała utworzenie gabinetu doradców angielskich w Polsce. Nasza polityka zawróciła w stronę Francji. Grabski liczył, ze w tren sposób obroni Polski rynek przed antypolską polityką Anglii. Mimo samodzielnego podnoszenia się gospodarki rząd nie rezygnował z pomocy z zagranicy i starał się zerwać ze stereotypem Polski jako „rynku martwego”.
Sukcesy Grabskiego spowodowały pozytywne nastawienie obywateli do rządu. Pracownicy byli nawet zdolni do pewnych poświęceń w celu pomocy dla kraju. W tej sytuacji tzw. wielki kapitał zmienił swe nastawienie do programu rządu. Na Górnym Śląsku rozpoczęto obniżanie płac i zwalnianie ludzi. Żądano zwiększenia obowiązkowych godzin pracy i zmniejszenia liczby świąt. Lewiatan-organizacja zrzeszająca wielki kapitał polski utworzyła swój samodzielny program. Zmierzał on do przerzucenia ciężaru naprawy sytuacji ekonomicznej na klasę pracującą i rząd. Ten konflikt narastał nieoficjalnie. Do wybuchu doszło przy tworzeniu banku Polskiego. Bank był spółką akcyjną, ale burżuazja i obszarnicy wstrzymali się od wykupu akcji. Gdy pod wpływem nacisku rządu wykupiono niechętni akcje, posiadający je chcieli mieć jak największy wpływ na jego działalność. Pomimo sprzeciwu Grabskiego jako władze banku występowali również kandydaci Lewiatan. Bank Polski otwarto w kwietniu 1924 roku. Miał on wyłączność na emisję polskich banknotów. Statut banku przewidywał, że oszczędności zostaną zastąpione złotem oraz pewnymi walutami zagranicznymi. Do obiegu wprowadzono nowe polskie banknoty i monety-złote i grosze. Marki polskie podlegały wymianie na zasadzie, ze 1zł = 1,8 mln marek. Stabilizacja waluty w Polsce była przeprowadzona samodzielnie, co stanowiło wyjątek w Europie środkowej. Utworzenia banku i wprowadzenie waluty było zakończeniem pewnego etapu reform skarbowych. Aby zrealizować całkowicie plan pozostało jeszcze całkowite ustabilizowanie wydatków i płac z budżetu państwowego.
Grupa kapitału uzyskała zwiększenie liczby godzin dnia pracy. Jednocześnie zmalały płace robotników. Rozpoczął się powolny wzrost cen. Było to skutkiem planu wielkiego kapitału, mającego na celu zwiększenie wyzysku robotników. Kolejna ofensywą grupy kapitałowej była racjonalizacja produkcji. Zwiększono intensywność pracy nie zwiększając przy tym zarobków. Częste było łamanie praw pracowników zwłaszcza w małych zakładach. W dużych było to utrudnione, ponieważ było je łatwo poddać kontroli Inspekcji Pracy. Warstwą, która równie dotkliwie odczula reformy skarbowe byli drobni kupcy i rzemieślnicy. Drobne warsztaty i firmy handlowe ulegały likwidacji. Ofensywa grupy kapitałowej utrudniała znacznie pracę rządu. Dlatego też została wprowadzona ustawa o zabezpieczeniu na wypadek bezrobocia. Tym, którzy utracili prace miały być wypłacane odszkodowania przez 13 tygodni od chwili zwolnienia. W połowie 1924 roku zaczęły spadać dochody skarbu z podatków bezpośrednich płaconych przez klasy posiadające. Niedostateczne wpływy w niektórych miesiącach spowodowały, że rząd w celu pokrycia wydatków musiał korzystać z kredytu w banku Polskim oraz emisji bilonu. Niespodziewanie nastąpił jednak pewien wzrost produkcji. Zawdzięczać to należało korzystnej sprzedaży plonów i zwiększeniu zbytu artykułów przemysłowych. Mimo kłopotów z grupa kapitałową rok reform zakończył się w miarę pomyślenie. Uzyskaliśmy pożyczki zagraniczne( Szwecja, Stany Zjednoczone), a dochody skarbu wzrosły. Mimo pożyczek i tak zanotowano 23% deficyt skarbowy, a oprocentowanie kredytów wynosiło aż 16%. W sumie dzięki zrealizowanym reformom sytuacja gospodarki poprawiła się, ale daleko jej było do stabilności.
Grabski zamierzał odłożyć sprawę rolną aż do momentu stabilności ekonomicznej kraju. Była to kwestia sporna, która mogła łatwo doprowadzić do rozłamu w rządzie. Jednakże ustawa rolna została uchwalona 28 grudnia 1925 roku, po dymisji Grabskiego. Podstawą reformy miała być dobrowolna parcelacja. Ceny ziemi miały być oparte na cenach rynkowych. Parcelacji nie podlegały sady, stawy rybne, pewne obszary leśne i majątki kościelne. Pierwszeństwo nabytku ziemi zarezerwowano dla chłopów małorolnych, ale było to fikcją, ponieważ ceny ziem były bardzo wysokie. Małorolni i bezrolni musieli często zaciągać pożyczki u lichwiarzy na zakup ziemi.
W roku 1925 oprócz wprowadzenia reform rolnych nastąpiło znaczne pogorszenie się sytuacji rynku w kraju. Ważnym czynnikiem pogłębiającym problemy w kraju stała się polityka Niemiec. W początkach 1925 roku upływały terminy zobowiązujące Niemcy do przyjmowania bez cła produktów przemysłu m.in. węglowego. Przy takim obrocie sprawy konieczne było uregulowanie stosunków handlowych z Niemcami. Podpisano prozaiczne porozumienie, a w czerwcu Niemcu zakazały importu węgla z Polski aż do podpisania traktatu handlowego. W odpowiedzi Polska zakazała importu wyrobów z Niemiec. Rozpoczęto w ten sposób wojnę gospodarczą trwającą do 1934 roku. Dotknęła ona znacznie gospodarkę polską, bez szwanku dla gospodarki niemieckiej. Spadek eksportu do Niemiec spowodował latem 1925 roku pogorszenie polskiego bilansu handlowego. Spadł również kurs złotego, ponieważ na złotego pojawiającego się na giełdzie nie było chętnych. W tym czasie odpływ waluty z Banku był tak duży, że załamał kurs złotego. W obawie przed nadchodzącym kryzysem bank Polski podjął próbę uzyskania pożyczek zagranicznych. Uzyskaliśmy tylko niewielkie kredyty interwencyjne, które umożliwiły chwilowe powstrzymanie spadku złotego. Prywatne osoby zaczęły wycofywać z Banku swe oszczędności. Groziło to Bankowi niewypłacalnością wielu instytucją kredytowym. Podatnicy widząc, co się dzieje liczyli na spadek wartości pieniądza, a więc paradoksalnie zysk z płacenia podatków. Kryzys był skutkiem przede wszystkim silnego nacisku na polkę z zagranicy. Rząd starał się ratować sytuacje zmniejszając podatek majątkowy i zaciągając pożyczki. Jednak te kroki okazały się niewystarczające. 11 listopada 1925 roku Bank Polski zrezygnował z dalszej interwencji. Spowodowało to również upadek rządu.
Głową nowego rządu był Aleksander Skrzyński. Rząd ten powstał w bardzo trudnych warunkach gospodarczych-produkcja przemysłowa w Polsce spadała. Zadaniem nowego gabinetu stała się walka z kryzysem i zrównoważenie budżetu. Dla ratowania złotego wykorzystano otrzymane wcześniej kredyty interwencyjne. Istotne znaczenie dal poprawy sytuacji gospodarczej maiła oprawa handlu zagranicznego. Inflacja spowodowała odnowienie się Eksportowej premii inflacyjnej. Już w lutym 1926 roku produkcja przemysłowa w niektórych dziedzinach zaczęła wzrastać. Równolegle towarzyszył temu spadek bezrobocia. Niestety nadal utrzymywał się niedobór dochodów. Minister skarbu Jerzy Zdziechowski przedstawił plan, który miał obciążyć masy pracujące. Zawierał on podwyżkę podatków, minimalizowanie płac i oszczędności na rentach inwalidzkich i emeryturach. Plan ten spowodował rozpad koalicji rządzącej, ponieważ przedstawiciele PPS nie zgodzili się na niego.
11 maja 1926 roku pod przewodnictwem Witosa powstał kolejny rząd. Ministrem skarbu nadal był Zdziechowski, który nadal realizował swój program. Z tego powodu w całym kraju rozpoczęły się demonstracje. Tego samego dnia na Warszawę ruszyły oddziały Piłsudskiego, który chciał uzdrowić sytuację w Polsce. Po paru dniach walk rząd ustąpił. Na jego miejsce powstał nowy pod kierownictwem prof. Kazimierza Bartla, a sejm nowym prezydentem wybrał Ignacego Mościckiego. Wkrótce po zamachu stanu nastąpiło porozumienie pomiędzy nowym rządem a Lewiatanami. Teraz rząd składał deklaracje mające na celu pomoc państwa dla przemysłu prywatnego. Przemysł prywatny otrzymał duże zamówienia z państwa, co wpłynęło na poprawę jego położenia. W Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej nadal realizowano projekty mające na celu poprawę położenia robotników. Powstał projekt ustawy o ubezpieczeniach społecznych. Gdy w kwietniu 1929 roku ministerstwo objął Aleksander Prystor odrzucono przygotowane wcześniej projekty i wprowadzono nowe. Mniej korzystne dla robotników.
Dla sytuacji gospodarczej bardzo ważna była zmiana stosunków wielkiego kapitału międzynarodowego do Polski, wywołana zmianą polityki w kraju po zamachu majowym. Rząd prowadził politykę zachęcającą zagraniczne firmy do inwestycji na terenie Polski. W 1927 roku Polska otrzymała dużą pożyczkę ze Stanów Zjednoczonych. Musieliśmy jednak przyjąć na 3 lata doradcę amerykańskiego Ch. S. Deweya, który objął też stanowisko w Radzie Banku Polskiego. Napływ kapitałów zagranicznych miał olbrzymie znaczenie dla poprawy sytuacji w Polsce. Tanie kredyty zagraniczne umożliwiły rozwój małym przedsiębiorstwom.
W Polsce nie istniały żadne przepisy prawne regulujące działanie karteli. Np. Syndykat Polskich Hut Żelaznych opanował całość produkcji hutniczej w Polsce. Skutkiem takiego stanowiska rządu było ograniczenie produkcji i podwyższanie cen. Popieranie takiej działalności przez rząd było skutkiem liczenia na zwiększenie eksportu krajowego i na przyciągnięcie do kraju kapitałów zagranicznych.
Pomyślna koniunktura, dopływ obcego kapitału i ułatwienia kredytowe wpłynęły na szybki wzrost produkcji. Dzięki tomu wzrastało również zatrudnienie. Mimo spadku bezrobocia nie został rozwiązany problem braku miejsc pracy dla ludności wiejskiej. Nadal utrzymywała się emigracja sezonowa.
Poprawę położenia ludności spowodowały liczne inwestycje. Wzrastał szybko import maszyn, które zamieniały maszyny stare. W miastach panował ożywiony ruch budowlany. Działalność inwestycyjna jak nietrudno się domyślić popierało państwo. Dzięki temu w 1927 roku ukazało się rozporządzenie zwalniające od podatków i opłat przedsiębiorstwa tworzone i rozbudowane na terenie portu w Gdyni. Budowa tego portu rozpoczęta w 1922 roku bardzo szybko postąpiła na przód.
Inwestycji dokonywano także ze środków państwowych np. w Tarnowie powstała fabryka nawozów azotowych. Inwestycje wpływały korzystnie na rozwój przemysłu krajowego. Wzrosło zapotrzebowanie na m. in. Produkty budowlane. Wzrosły dochody klasy prującej, a to wzmogło zapotrzebowanie na środki spożywcze.
Dzięki pomyślnej koniunkturze w przemyśle oprócz dochodów z gospodarki rolnej wzrastały także wpływy z przychodu pozagospodarczego. Do zajęć chłopów należała przede wszystkim pomoc przy wyrębie lasów, przewóz drewna i materiałów budowlanych. Na zakup artykułów przemysłowych chłopi przeznaczali tylko część swych przychodów. Głównym jego celem było zwiększenie obszaru gospodarstwa. Lata pomyślnej sytuacji dawały rządowi możliwość przebudowy ustroju rolnego. Podstawa polityki rolnej miały stać się folwarki. Gospodarstwa składające się z wielu porozrzucanych po całym terenie drobnych skrawków ziemi miały być skomasowane. Poprawa położenia wsi po zamachu majowym obudziła wśród chłopów nadzieje na poprawę bytu.
Mimo wydaje się idealnych warunków dla poprawy sytuacji w państwie bilans handlu zagranicznego wykazywał niedobór. Bank Polski odnotował natomiast pewien ubytek rezerw walutowych. W zimie niestety spadła produkcja a co za tym idzie wzrosło bezrobocie. Niektóre przedsiębiorstwa włókiennicze zostały unieruchomione z powodu braku zamówień. Jedynie górnictwo (jak zwykle), było w dobrej kondycji.
Pod koniec roku 1929 wybuchł kryzys gospodarczy. Był to kryzys światowy. Wystąpił on w formie spadku cen hurtowych, zmniejszeniu emisji kapitałów, obniżki kursów akcji i spadku cen artykułów rolnych. Recesja gospodarcza dotknęła w Polsce przede wszystkim przemysł włókienniczy i skórzany. Problemy miał również przemysł hutniczy i metalowy. Rolnictwo polskie najbardziej ubódł spadek cen artykułów rolnych. Zmniejszyło to dochody ludności chłopskiej.
Zmniejszono produkcje przemysłowa a to wiązało się ze wzrostem bezrobocia i zmniejszeniu dochodów ludności. Wystąpił tutaj paradoks. Pomimo kryzysu wyprodukowano za dużo towarów w porównaniu z możliwościami nabywczymi ludności, a warunki nabywcze były minimalne, ponieważ ludzie cierpieli nędzę.
Kryzys przemysłowy i rolny nie mógł pozostać bez wpływu na sytuację skarbu państwa. Zmniejszenie się dochodów pociągnęło za sobą konieczność obniżki wydatków państwa. Przyniosło to odwrotne efekty od zamierzonych np. obniżanie wydatków na oświatę spowodowało większy odsetek dzieci nie uczęszczających do szkół. Szczególnie ujemnie na gospodarkę kraju wpłynęła polityka deflacyjna. Spowodowała ona zmniejszenie obiegu pieniądza i trudności z udzielaniem kredytów przedsiębiorstwom.
Nie da się uniknąć wrażenia, że do długotrwałego kryzysu w Polsce przyczynił się w znacznej mierze rząd. Jego początkowy brak reakcji następnie popieranie interesów wielkiego przemysłu wpływało na przedłużenie kryzysu a może i nawet na jego zaostrzenie.
Poprawę gospodarki zaobserwowano dopiero w 1936 roku. Dzięki zwyżce cen zboża na rynku światowym polepszyła się sytuacja rolnictwa. Zwyżka cen wynikała z nieurodzaju w Stanach Zjednoczonych. Poprawa sytuacji rolnictwa zwiększyła zapotrzebowanie na artykuły przemysłowe, co wpłynęło na poprawę działalności przemysłu. Wzrosła ilość inwestycji, co dodatkowo wzmocniło polską gospodarkę. Wzrost produkcji przemysłowej i rolnej wpłynął na ożywienie handlu wewnętrznego, a to spowodowało wzrost handlu zagranicą. Mimo top rok ten był rokiem największych strajków. Strajkowali przemysłowcy i chłopi. Ci ostatni na wielotysięcznych zgromadzeniach pod Racławicami i w Nowosielcach. W związku z tym zawiązał się Obóz Zjednoczenia Narodowego, powstał on dzięki namowom marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Program OZN był jednak bardzo ogólnikowy. Mówiono o poprawie bytu włościan i robotników, konieczności likwidacji bezrobocia. Dlatego tez przed rządem stanął obowiązek opracowania skutecznego, atrakcyjnego i konkretnego planu gospodarczego.
Pierwsza próba była podjęta przez rząd Felicjana Sławoja-Składowskiego, w którym polityką gospodarczą kierował Eugeniusz Kwiatkowski. Jego program nazwany był czteroletnim planem inwestycyjnym. Projektowano dokonanie w tym czasie inwestycji na sumę ok. 1800 mln. złotych. W związku z korzystną sytuacja gospodarcza plan inwestycyjna działał znacznie szybciej. Plan został wykonany o rok wcześniej, ale przy dużym nakładzie materialny, Jego sukces nie poprawił w sposób znaczący sytuacji gospodarczej. W wyniku opinii społeczeństwa dotychczasową metodę uznano za błędną. Rząd sformułował nowy program, a za kryteria ważności przyjęto:

1) Wpływ na szybkie wzmocnienie zdolności obronnej państwa i postawienie jej na całkowicie nowoczesnym poziomie technicznym, produkcyjnym i komunikacyjnym.

2) Stworzenie warunków do uprzemysłowienia kraju

3) Zaktywizowanie wielkich, dotychczas biernych okręgów przemysłowych

4) Obniżenie podstawowych kosztów własnych produkcji

Państwo polskie nie dysponowało jednak odpowiednio dużymi środkami finansowymi, które były niezbędne do realizacji tego planu. Dlatego rząd zdecydował się na skoncentrowanie wysiłku tylko w jednym rejonie. W lutym 1937 roku rozpoczęto budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego. COP obejmował wschodnią część województwa kieleckiego, południową lubelskiego, wschodnią krakowskiego i zachodnią lwowskiego. Podzielono go na trzy rejony: I-surowcowy, II-aprowizacyjny, III- przemysłu przetwórczego. Podjęto tam budowę wielu obiektów np. elektrowni. Rozbudowano linie wysokiego napięcia, rozbudowano system gazociągów. Jednak powstający tam przemysł nie był w stanie znacznie zmniejszyć bezrobocia.
Rząd zwrócił całą swą energię na budowę COP i zapomniał o innych problemach gospodarczo-społecznych..W związku z niezadowoleniem społeczeństwa powstał nowy plan tym razem piętnastoletni. Jego realizacja miała trwać aż do 1954 roku. W związku z trudnościami finansowymi rząd starała się pobudzić do inwestycji na terenie COP. W tym celu zastosowano politykę bardzo korzystnych kredytów. Rząd zamierzał również wprowadzić reformy rolne, ale jak napisałam tylko zamierzał.
Niewątpliwie trudno jest ocenić gospodarkę dwudziestolecia międzywojennego. Moim zdaniem ujednolicono wiele gałęzi gospodarki. Wydaje mi się, ze niektóre dziedziny przemysłu np. górnictwo miały dobre warunki do dalszego rozwoju. Ujednolicono także system administracji krajowej, a co za tym idzie poprawiono ustawodawstwo w kraju. Na plus należy zapisać na pewno odnowienie komunikacji pomiędzy ziemiami byłych zaborów, bez wątpienia przyczyniło się to do poprawy sytuacji ekonomicznej kraju.
Niestety należy również stwierdzić, że rozwój gospodarczy kraju nie odbywał się równomiernie, co zaowocowało olbrzymia szkodą dla niego. Odnoszę wrażenie, ze na politykę Polskiego rządu miała olbrzymi wpływ zagranica i niewątpliwie koniunktura. Posunę się nawet do stwierdzenia, że nasza gospodarka poruszała się ruchem wahadłowym. („Raz na wozie raz pod wozem”). Nie potrafię dokładnie powiedzieć czy potencjał gospodarczy kraju wzrósł czy zmalał. Polska na pewno była ciekawym zjawiskiem w Europie. Liczne reform, raz dobrobyt, a raz nędza i nierzadko samodzielne radzenie sobie z kryzysami musiał świadczyć o olbrzymim zapale Polaków, ale też o ich małej ugodowości. Rozmieszczenie terytorialne przemysłu poza budową COP nie wykazało istotnych zmian. W okresie międzywojennym uległa zmianie struktura agrarna Polski. Zmiany te wynikały z wielu stopniowo wprowadzanych reform. To niestety pogorszyło warunki bytowe chłopów
Niewątpliwie jako duży plus należy potraktować budowę portu w Gdyni. Przekształcona w olbrzymi port wioska rybacka stała się traktem handlowym i bodźcem do powstania floty wojennej.
Nastąpiła też rozbudowa Warszawy. Ulokowano tam wszystkie ważniejsze instytucje centralne, ministerstwa itp.
Mimo wielu moim zdaniem pozytywnych działań w Polsce w okresie 1918-1939 myślę, że ten okres był zdecydowanie okresem ujemnym dla polskiej gospodarki.






BIBLIOGRAFIA:
„Gospodarka Drugiej Rzeczypospolitej” -Zbigniew Landau
„Historia gospodarcza Polski XIX i XX wieku” – Zbigniew Landau, I. Kostrowicka,
J. Tomaszewski
„Encyklopedia szkolna-Historia”
„Najnowsze dzieje Polski 1914-1983” – Antoni Czubiński
„Zarys historyczny Polski” – Tomasz Manteuffel, Franciszek Ryszka,
Emanuel Rostworowski pod redakcją Janusza Tazbira
„Encyklopedyczny słownik historii Polski” – pod redakcją Jeremy Maciszewskiego
Internet


















Polecasz? Tak Nie
Komentarze (5) Brak komentarzy
27.7.2006 (14:26)

jak okres może być ujemny ? Wysłowić się nie potrafisz? Za taki styl języka na maturze z polskiego dostaniesz 0, góra 1pkt. !

2+/3=

27.7.2006 (14:21)

Praca wporządku. Nie wiem tylko dlaczego niektórzy twierdzą że jest za długa ;/ Nie no z takim gadaniem to studia lepiej omijać z daleka.

27.7.2006 (14:18)

hmmm... ok dlugie odrobine, ale w porzo