profil

Skutki i niebezpieczeństwa niesione przez alkohol.

drukuj
poleca 86% 102 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Szkodliwości wywołane przez alkohol.
Nazwa alkohol wywodzi się z języka arabskiego, w którym słowo „alkuhl” oznacza delikatny proszek. Alkohol etylowy, w postaci czystej jest cieczą przejrzystą i bezbarwną, lżejszą od wody. W wodzie rozpuszcza się bardzo łatwo, będąc równocześnie doskonałym rozpuszczalnikiem dla wielu związków chemicznych. Posiada charakterystyczny zapach i piekący smak. Stosowany jest w przemyśle jako rozpuszczalnik i materiał pędny. Poza tym używa się go w chemii, lecznictwie, a także ze względu na różnorodne właściwości fizyczne i chemiczne w gospodarstwie domowym. Najczęściej jednak alkohol etylowy spotykany jest w postaci spirytusu, czyli 90% roztworu wodnego oraz różnych napojów alkoholowych.
Produkcja alkoholów dla celów konsumpcyjnych oparta jest na fermentacji węglowodanów, czyli cukrów prostych i złożonych. Do produktów zawierających węglowodany dodaje się drożdże, a następnie otrzymaną masę destyluje i rektyfikuje. Procesy fermentacji i destylacji powodują, że końcowy produkt zawiera znaczne ilości zanieczyszczeń tzw. fuzli. Tworzą się one podczas każdej produkcji spirytusu, także fabrycznej i zwiększają znacznie trujące działanie alkoholu etylowego. Stanowią mieszaninę około 40 różnych związków organicznych, nadają one alkoholowi etylowemu bardzo nieprzyjemny smak i duszący zapach. W fuzlach znajdują się także zanieczyszczenia z aparatury np. związki ołowiu miedzi.
W wyrobach Polskiego Monopolu Spirytusowego zawartość fuzli nie może przekraczać 0,3% natomiast bimber i inne napoje alkoholowe domowego wyrobu zawierają ponad 1,5%. Nawet uzyskanie przez produkującego amatora wysokich walorów smakowych nie obniża toksyczności bimbru. Fuzle wywołują szereg ujemnych dla zdrowia zjawisk:
· Silne bóle głowy
· Przyspieszone bicie serca
· Zaburzenia przewodu pokarmowego
Szczególnie wysoka zawartość fuzli może wywołać śmiertelne zatrucie. Spośród używanych u nas napojów alkoholowych najmniej alkoholu etylowego zawiera piwo – średnio około 4,5%, a następnie wino około 15%. Likiery mają przeważnie około 30%, wódki gatunkowe do 49%, wódki czyste 45%. Produkowane są także wódki o zawartości alkoholu powyżej 45%. Alkohol metylowy (metanol), jest niezwykle silnie trującym związkiem chemicznym, który swym smakiem i wyglądem przypomina alkohol etylowy. Uzyskuje się go syntetycznie lub w wyniku suchej destylacji drewna. Dlatego też określa się go mianem alkoholu drzewnego. Stosowany jest głównie jako rozpuszczalnik w przemyśle, zwłaszcza chemicznym. Na pojemnikach, w których jest przewożony lub składowany widnieją napisy ostrzegawcze, informujące o jego niebezpiecznych dla zdrowia właściwościach oraz symbol trucizny – trupia czaszka. Napisy te są niestety bardzo często lekceważone. Uważa się, iż są stosowane na wyrost, bez uzasadnienia, jedynie po to by przestraszyć. Odpowiadają jednak rzeczywistości i ich zlekceważenie prowadzi do skutków często nieodwracalnych. Z tego powodu nie należy kupować alkoholu niedomowego pochodzenia. Jako alkohol konsumpcyjny bywa sprzedawany alkohol metylowy, niczym na pozór nie różniący się od etylowego, a jego jednorazowe spożycie może doprowadzić do tragicznych następstw. Metanolu nie można w żaden sposób zneutralizować w organizmie. W czasie jego spalania powstają w ustroju silnie trujące i nie ulegające dalszemu rozpadowi związki – aldehyd mrówkowy. Zarówno sam alkohol jak i produkty jego utleniania wydalane są przez nerki bardzo powoli, dlatego też łatwo dochodzi do nagromadzenia się w organizmie metanolu oraz produktów jest spalania. Objawy zatrucia pojawiają się po kilku, lub kilkunastu godzinach a czasem dopiero w kilka dni po spożyciu alkoholu metylowego. Zależy od dawki i indywidualnej wrażliwości człowieka. Objawami zatrucia są zawroty i bóle głowy, silne osłabienie, bóle brzucha, wymioty i zaburzenia widzenia, śpiączka. Na skutek porażenia ośrodka oddechowego może nastąpić śmierć. Może dojść do całkowitej utraty wzroku, spowodowanej porażeniem nerwu wzrokowego i do znacznego pogorszenia słuchu na skutek uszkodzenia nerwu słuchowego.
Denaturat produkowany jest do celów technicznych na ogół ze spirytusu porektyfikacyjnego. Zawiera on 1% aldehydu octowego, związku silnie trującego. Spirytusu porektyfikacyjnego nie oczyszcza się, dodaje się natomiast do niego barwnik oraz szkodliwe dla zdrowia związki skażające. Substancji tych w żaden sposób nie można później oddzielić od alkoholu. Denaturat uzyskuje się też czasem ze spirytusu posiarczynowego. Zawiera on wówczas oprócz wspomnianych związków do 4% metanolu (spirytusu drzewnego). Jednorazowe wypicie denaturatu nie musi spowodować śmierci. Toksyczne związki odkładają się w organizmie, nie są z niego wydalane. Parokrotne wypicie denaturatu doprowadza do gromadzenia się trucizn, co w konsekwencji grozi ciężkimi, trwałymi uszkodzeniami narządów wewnętrznych a często również śmiercią.

PIJAŃSTWO A ZESPÓŁ UZALEŻNIENIA OD ALKOHOLU
Błędnie sądzi się, że pijaństwo i alkoholizm to jedno i to samo. W rzeczywistości określenia te odpowiadają zupełnie innym zjawiskom. Pijaństwo jest to szkodliwy społecznie nawyk czy obyczaj. Natomiast alkoholizm należy rozpatrywać w kategoriach choroby, jako jeden z przejawów ograniczonej sprawności związanej z piciem alkoholu. Trzeba również wiedzieć, że obecnie zgodnie z sugestiami Światowej Organizacji Zdrowia uważane dotychczas terminy „alkoholizm” choroba alkoholowa, czy nałóg alkoholowy, zastąpione zostały określeniem „zespół uzależnienia od alkoholu”. Rozwija się on stopniowo, często w ciągu kilku lat, prowadząc do wytworzenia się psychicznej i fizycznej zależności. Podstawowym objawem uzależnienia jest upośledzenie kontroli nad piciem. Narastają trudności w kontrolowaniu ilości wypijanego alkoholu, pojawiają się trudności w przerwaniu picia a z czasem w powstrzymaniu się od rozpoczęcia picia. Człowiek przestaje panować zarówno nad częstotliwością spożywania alkoholu jak i nad sytuacjami, w których pije. Inna charakterystyczną cechą uzależnienia jest występowanie bardzo przykrych objawów nazywanych abstynencyjnymi (objawami „z odstawienia”). Pojawiają się one wówczas, kiedy spada poziom alkoholu we krwi. Są to m.in. silne drżenia mięśniowe, nadmierna potliwość, wymioty, nudności, biegunki. Jednocześnie występuje rozdrażnienie, niepokój, lęk, zaburzenia snu, a nawet mogą wystąpić objawy choroby psychicznej. Kolejnym objawem uzależnienia może być zmiana tolerancji na alkohol. U większości osób pojawia się najpierw wzrost tolerancji jako jeden z wczesnych objawów wchodzenia w uzależnienie. Cechą charakterystyczną tego zjawiska jest możliwość wypicia wielokrotnie większej niż kiedyś dawki alkoholu, bez objawów upicia się (tzw. mocna głowa). Później w miarę rozwoju uzależnienia tolerancja spada. Do upicia się może wystarczyć nawet kufel piwa. Odróżnienie człowieka uzależnionego od innych pijących będzie łatwiejsze, jeżeli zwrócimy uwagę na motywy picia. Pijak pije, bo chce, ale w dowolnej chwili może przerwać i odstawić kieliszek, alkoholik często nie chce pić, ale jeśli zacznie – pije w sposób przymusowy. Nie jednokrotnie spotykamy się ludzi uzależnionych od alkoholu, którzy nienawidzą picia, nienawidzą nawet smaku wódki, skutków picia, ale piją nadal. Jedni po prostu lubią stan alkoholowego odurzenia „rauszu” inni natomiast nie mogą sobie poradzi z głodem alkoholowym. Picie przeciąga się na dni czy tygodnie, dlatego, że z chwilą ograniczenia lub przerwania picia pojawiają się przykre objawy abstynencyjne, które ustępują po kolejnej porcji alkoholu. Należałoby się zastanowić nad tym, dlaczego tylko u niektórych spośród pijących poprzez pijaństwo zespół uzależnienia od alkoholu. Przyjmuje się u podłoża uzależnienia leżą czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczne. Czynnik biologiczny to biochemiczna podatność organizmu na, innymi słowy jego właściwość polegająca na takim cyklu przemian, w którym alkohol łatwo „znajduje sobie miejsce” wyzwalając u pijącego pozytywne odczucia. Bardzo ważny wpływ na środowisko rodzinne i najbliższe – poza rodziną – otoczenie oraz ogólne warunki, w jakich człowiek żyje. Znacznie mniejszą szansę na uzależnienie się mają na przykład osoby z tych środowisk i kręgów kulturowych, gdzie picie alkoholu nie jest społecznie akceptowane. Z psychologicznego punktu widzenia z pewnością bardziej podatne na uzależnienie od alkoholu będą miały osoby te, które częściej niż inne popadają w konflikt z otoczeniem, nie potrafią rozwiązać swoich problemów emocjonalnych, często przeżywają stany napięć psychicznych. Niebezpieczeństwo pojawia się w momencie, kiedy zauważą one, że alkohol przynosi chwilową ulgę, ułatwia zaśnięcie, stanowi podnietę do lepszego działania itp. Wprawdzie powoduje on przeżycia nieprzyjemne takie jak bóle głowy czy nudności pojawiające się nazajutrz, ale dolegliwości te tylko niektórych powstrzymują od ponownego picia albo przynajmniej skłaniają do umiaru. Na wiele osób hamulce działają niedostatecznie, bo dążenie do przyjemności jest u nich silniejsze niż dążenie do unikania przykrości i konfliktów. I tu zaczyna się stopniowe i nieświadome wchodzenie na drogę uzależnienia. Na czym polega, zatem różnica między pijaństwem a alkoholizmem? Ujmuje ją bardzo dobrze powiedzenie „pijak mógłby przestać pić, gdyby chciał; alkoholik chciałby przestać pić, gdyby mógł” pijaństwo polega na przekraczaniu ilości lub na nadmiernej częstotliwości picia alkoholu i jest zjawiskiem obyczajowym. Natomiast alkoholizm, czyli uzależnienie od alkoholu jest zjawiskiem chorobowym. Im wcześniej pacjent podejmie próbę uwolnienia się od alkoholu, tym większa nadzieja na uzyskanie sukcesu. W naszym społeczeństwie panuje fałszywe przekonanie, że alkoholikiem jest dopiero ten, kto zdecydował się na podjęcie leczenia. Nie wszyscy wiedzą, że placówki lecznicze zapewniają pacjentom zgłaszającym się całkowitą dyskrecję. Natomiast dla tych, którzy mimo zapewnień obawiają się „zdemaskowania” istnieje możliwość uczestniczenia w rozwijającym się dynamicznie ruchu AA (Anonimowych Alkoholików). Uczestnictwo w tym jest całkowicie anonimowe, a więc daje większe poczucie bezpieczeństwa.



UPICIE
Droga do uzależnienia od alkoholu prowadzi bardzo często przez charakterystyczne dla pijaństwa upijanie się. Najczęściej spotykaną formą upicia jest upicie zwykłe. Każdy stan upicia stanowi reakcje organizmu na spożytą dawkę alkoholu. Już po wypiciu 50 – 100g wina lub 2 piwa obserwuje się zaburzenie procesów intelektualnych, a stężenie alkoholu we krwi może osiągnąć próg nietrzeźwości tj. przekroczyć 0,5‰. Przy stężeniu alkoholu 0,5 – 1,0‰ występują objawy lekkiego zatrucia. Pojawia się pobudzenie psychiczne i ruchowe. Pijący czuje się pewniej, łatwiej nawiązuje kontakt z otoczeniem, opanowuje go poczucie beztroski. Kolejne porcje alkoholu zwiększają jego poziom we krwi do 2 – 2,5‰ dają wyraźne objawy upicia. Wyzwalają się pobudzenia ruchowe, maleje koordynacja ruchów. Treść wypowiedzi ubożeje, wymyka się spod kontroli. Pijący staje się kłótliwy. Jego reakcje są niewspółmierne do bodźców, ujawniają się działania popędowe. Spotyka się często stany pobudzenia seksualnego, prowadzące do popełnienia przestępstw. Mogą również wystąpić zachowania agresywne wobec otoczenia, a niejednokrotnie wobec siebie samego. Stężenie alkoholu dochodzące do 3,5 – 4‰ daje objawy głębokiego upicia. Wypowiedzi zamieniają się w niezrozumiały bełkot. Ruchy stają się coraz bardziej niezdarne, powolne. Człowiek na trudności z utrzymaniem równowagi, chętnie przybiera pozycję siedzącą lub leżącą, niejednokrotnie pada bezwładnie. Stężenie alkoholu powyżej 4‰ powoduje na ogół głębokie zahamowanie czynności układu nerwowego. Zaburzenie świadomości manifestuje się wystąpieniem śpiączki. Jeśli głębokie zahamowanie czynności centralnego układu nerwowego obejmuje także ośrodek oddechowy, następuje śmierć na skutek zahamowania oddechu. Czasem spotykamy sytuację, kiedy organizm na niewielką dawkę alkoholu reaguje upiciem patologicznym – chorobą psychiczną występującą w postaci podobnej do padaczki lub w postaci urojeniowej. Objawy utrzymują się do kilkunastu godzin. Człowiek nie robi na otoczeniu wrażenia nietrzeźwego. Jednak całe jego zachowanie jest wynikiem doznań chorobowych, takich jak lęk, omamy (halucynacje), czy urojenia. Zachowanie nosi cechę wściekłości lub agresywności, a jego skutkiem są czyny karalne. Podobnie upicia powikłane – charakteryzują się nieproporcjonalnymi do wypitej ilości alkoholu zmianami zachowania i pobudzeniem ruchowym. Nie dochodzi jednak do tak głębokiego zerwania kontaktu z rzeczywistością jak w przypadku upicia patologicznego. Złożoną postać upicia zwykłego cechuje przebieg dwóch faz. Może ona wystąpić wówczas, gdy w trakcie zwykłego upicia zadziała na pijącego silny w postaci np. urazu psychicznego mechanicznego. Upicie pogłębia się gwałtownie. Pojawia się znaczne pobudzenie ruchowe i agresja. Inną patologiczną reakcją na alkohol może być stan silnego depresyjnego pobudzenia z niespodziewanymi i często udanymi zamachami samobójczymi.
ZESPÓŁ UZALEŻNIENIA OD ALKOHOLU
Zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia uzależnienie jest to stan psychiczny zwykle także fizyczny, wynikający ze współdziałania żywego organizmu i środka. Stan ten charakteryzuje się zmianami w zachowaniu i innymi następstwami w tym zawsze trudną do odparcia chęcią (przymusem) ciągłego lub okresowego używania tego środka po to, aby doświadczyć psychicznych efektów jego działania lub, aby uniknąć przykrych objawów, wynikających z jego braku. Zależność psychiczna polega na potrzebie częstego lub stałego przyjmowania danego środka po to, aby powtórzyć poprzednie przeżycia związane z jego przyjęciem. Zależność fizyczna jest stanem fizycznej adaptacji (przystosowania się) organizmu do danego środka, a przerwanie lub ograniczenie przyjmowania pociąga za sobą wystąpienie zaburzeń czynności ustroju. Zmiana tolerancji polega na tym, że spożyta dawka środka daje efekt słabszy lub odwrotnie, silniejszy od tego, jaki wywołała poprzednia. Na kryteria diagnostyki zespołu uzależnienia od alkoholu składają się:
· Zmiany w zachowaniu
· Zmiany subiektywne
· Zmiany psychologiczne
Picie alkoholu wiążę się na ogół z życiem towarzyskim, podczas którego wypowiedzi czy zachowania nie mają tak dużego znaczenia, jak w pracy zawodowej. Alkohol wypijany jest chciwie, na zapas, byle więcej. Wypija się dodatkowo kolejki tak, żeby nikt nie zauważył. Okres, w którym pojawiają się objawy ostrzegawcze bywa różny. U kobiet czy u ludzi uzależnienie może pojawić się po kilku miesiącach intensywnego picia, u dorosłych mężczyzn trwa nawet kilka lat. Naturalną reakcją organizmu na przyjęcie toksycznej dawki alkoholu są często wymioty. Organizm broni się, usuwając w ten sposób truciznę. Wymioty są również wskaźnikiem granicy zatrucia. W miarę przyzwyczajenia się do alkoholu mechanizmy obronne ulegają przekształceniu. Odruch wymiotny zanika – to właśnie jest łatwym do stwierdzenia sygnałem, świadczącym o rozpoczynającym się uzależnieniu.



ZMIANA TOLERANCYJNA ALKOHOLU
Tolerancja w języku biologów i lekarzy – to zdolność żywego organizmu do znoszenia bez szkody dla niego (do pewnej granicy, oczywiście) bodźców chemicznych, fizycznych i biologicznych. Tolerancja na alkohol jest bardzo różna u poszczególnych osób. Może zmieniać się u tej samej osoby zależnie od warunków wewnętrznych i zewnętrznych. Każdy z pijących miał okazję stwierdzić, jaka jest jego tolerancja na alkohol. Dla jednych była to „setka” wódki dla innych czarka wina, a dla niektórych wystarczyło kilka piw, żeby przekroczyć ową granicę. Organizm zaczynał się wówczas bronić, reagując np. wymiotami. W ten sposób dawał do zrozumienia, że następnych porcji alkoholu nie chce przyjmować, bo jest już zatruty. Wzrost tolerancji może nastąpić również w sposób niezauważalny. Dzieje się to wówczas, gdy osoba nie przyzwyczajona do wódki, wina, koniaku, wypija jednorazowo znaczną ich ilość. Mozę to wywołać na tyle silną reakcję przystosowawczą organizmu, że będzie on przyjmować duże dawki alkoholu nie demonstrując objawów zatrucia. Na ogół jednak wzrost tolerancji charakterystyczny dla początków uzależnienia następuje stopniowo. Stopniowo wrasta zdolność przystosowania się do stanu zatrucia (intoksykacji). Przypuszcza się, że alkohol, który dostał się do organizmu zostanie szybciej rozłożony robiąc miejsce dla następnych porcji. Osoba tak reagująca może dużo wypić i nie będzie pijana.
O wzroście tolerancji na alkohol mówi się wówczas, gdy poprzednio używana dawka daje obecnie słabszy efekt. Wysoka tolerancja na alkohol utrzymuje się przez długi okres, czasem przez wiele lat. Zależy to od predyspozycji psychofizycznych oraz od intensywności i modelu picia. Jeżeli osoba uzależniona przez dłuższy czas (w okresie podwyższonej tolerancji), powstrzymała się od picia to powracając do alkoholu osiągnie znacznie szybciej niż poprzednio wysoki stopień tolerancji. W miarę dalszego intensywnego picia, a więc również w miarę rozwoju uzależnienia, tolerancja obniża się. Niejednokrotnie spada poniżej wyjściowego poziomu tolerancji fizjologicznej. Osoby zaawansowane w uzależnieniu mogą mieć bardzo niską tolerancję na alkohol. Są pijane już po wypiciu np. kufla piwa. Zanim jednak do tego dojdzie obniża się najpierw tzw. tolerancja jednorazowa. Osoba uzależniona upija się dawką mniejszą niż poprzednio. Nawet, jeżeli dobowa ilość spożytego alkoholu nie zmienia się. Systematyczne przyjmowanie nawet niezbyt wysokich dawek alkoholu robi swój, powodując obniżenie się tolerancji. Niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, że „ciąg” picia kończy się spontanicznie:
· Organizm przestaje tolerować alkohol
· Organizm zaczyna się bronić
Człowiek taki odczuwa fizyczną niemożność wypicia nawet szklaneczki piwa. Różne są, więc reakcje organizmu na alkohol. Różna jest na niego tolerancja.
UPOŚLEDZENIE KONTROLI NAD PICIEM
Jest to niemożność podjęcia jednego zdecydowanego i konsekwentnie realizowanego postanowienia w sprawie picia napojów alkoholowych. Zdaniem wielu badaczy problem upośledzenia nad piciem jest podstawowym i najważniejszym objawem uzależnienia. Nie pojawia się ono nagle. Osoby pijące w sposób umiarkowany potrafią w pełni kontrolować ilość, częstotliwość i okoliczności spożywania alkoholu. Osoba, która dotychczas piła w sposób umiarkowany szuka okazji do picia, coraz częściej jest ich inicjatorem. Przyszły alkoholik i najbliższe mu osoby zauważają, że coraz trudniej jest mu opuścić libację, jeśli jest jeszcze coś w butelce. Człowiek nie zdaje sobie sprawy z narastającego problemu, zaczyna świadomie wybierać spotkania towarzyskie, na których będzie więcej alkoholu. Kolejnym etapem rozwijającego się upośledzenia kontroli nad piciem jest np. moment pierwszego wypicia alkoholu w pracy bez okazji, za namową kolegów. Podobnie, choć w sposób trudniejszy do zauważenia, upośledzenie kontroli narasta u osób pijących samotnie. Ten typ picia występuje w uzależnieniu kobiet. W świadomości osoby zbliżającej się coraz szybciej do uzależnienia pojawia się jednak myśl, że coś jest nie w porządku. Usiłuje ona nie dopuścić do wystąpienia kolejnych stanów głębokiego upicia, ogranicza częstotliwość spożywania alkoholu. Próbuje narzucić sobie okresy abstynencji, ustala warunki, w jakich może sięgnąć po kieliszek. Osoba ta wstydzi się własnej słabości i braku „silnej woli”. Powoduje to, że po okresach abstynencjach podejmowane są próby kontrolowanego picia. Szybko jednak okazuje się, że po pierwszych kieliszkach występuje specyficzny głód alkoholowy. Pociąga on za sobą potrzebę dalszego picia i nie zezwala na jego przerwanie. Picie przeciąga się na wiele dni, tygodni, a nawet miesięcy, aż do wyczerpania fizycznego i psychicznego. U osób wchodzących w uzależnienie narastają trudności w przerwaniu picia, a z czasem również w powstrzymywaniu się od jego rozpoczęcia.




ALKOHOLOWY ZESPÓŁ ABSTYNENCYJNY
Każde nadużycie alkoholu pozostawia ślad w organizmie ludzkim. Człowiek, który nie jest uzależniony od alkoholu, następnego dnia po dużym pijaństwie czuje się ciężko chory. Bóle głowy, ogólne rozbicie, rozdrażnienie, kłopoty w koncentracji uwagi, niezdolność do większego wysiłku fizycznego i umysłowego, czasami nudności, wymioty, biegunki – to najczęstsze objawy, który występują po przepiciu. Popularnie stan taki nazywa się „kacem” – medycznie są to objawy zatrucia. U osób uzależnionych do objawów zatrucia dołączają się objawy tzw. zespołu abstynencyjnego, który wykształca się na ogół po kilku latach intensywnego picia. Powstaje on tym wcześniej im trunki były mocniejsze i im większe ilości ich spożywano. Wszelkie uszkodzenia mózgu, będące wynikiem urazów, zapaleń, czy zatruć przyspieszają wystąpienie zespołu abstynencyjnego. Rozwój zespołu abstynencyjnego charakteryzuje się swoistą dynamiką. W pierwszym stadium, tzw. wczesnym, utrzymującym się często kilka lat, dominują objawy ze strony układu wegetatywnego, tj. tej części układu nerwowego, która kieruje czynnościami organizmu niezależnymi od woli. Są to:
· Bóle i zawroty głowy
· Osłabienie
· Bóle mięśniowe
· Pragnienie
· Nieprzyjemny smak w ustach
· Nudności i wymioty poranne
· Jadłowstręt
· Biegunki
· Bóle i kołatanie serca
· Napadowe poty
· Ziębnięcie
· Drżenie mięśniowe
Drugie stadium, późne obejmuje oprócz wyżej podanych objawy zmian w sferze psychicznej z charakterystycznymi zaburzeniami nastroju i snu. Najbardziej typowy jest nastrój lękowo depresyjny (depresja alkoholowa), często z gniewem i drażliwością. W tym stadium mogą pojawić się epizody z pogranicza psychoz lub w pełnym obrazie klinicznym psychozy alkoholowe. Sen jest płytki, przerywany, lub go brak, pojawiają się znudzenia, czyli zafałszowane spostrzeżenia. W cięższych stanach występują omamy halucynacyjne, słuchowe „głosy”, lub wzrokowe – „przywidzenia”. Najczęściej w godzinach wieczornych i nocnych, kiedy bodźców zewnętrznych jest stosunkowo mało. W takim stanie często rozwija się majaczenie alkoholowe. W tym okresie mogą również występować drgawkowe napady abstynencyjne, trudne do rozróżnienia od padaczki. Usunięcie objawów abstynencyjnych jest możliwe przez zastosowanie odpowiednich leków.
CIĄGI PICIA
Upośledzona kontrola nad piciem powoduje, że nawet minimalna dawka alkoholu wyzwala jego „głód”, przymus dalszego, trudnego do opanowania picia, aż do stanu głębokiego zatrucia. Ponadto u człowiek uzależnionego fizycznie od alkoholu z chwilą, kiedy mijają objawy działania alkoholu, pojawiają się bardzo dokuczliwe objawy zespołu abstynencyjnego. Organizm, którego wszystkie przemiany biologiczne zostały podporządkowane alkoholowi, domaga się go gwałtownie. Jest to przyczyną klinowania zaczynającego każdy następny dzień „ciągu” picia. Dostarczony organizmowi alkohol powoduje przywrócenie energii, umożliwia koncentrowanie uwagi i myślenie. W czasie „ciągu” alkoholowego człowiek uzależniony przyjmuje zazwyczaj znacznie mniejszą ilość pokarmu niż normalnie, dość nagminne jest to, że w ogóle przestaje jeść. Alkohol staje się wówczas jedynym pokarmem i jedynym źródłem energii. Spożywanie, zatem samego alkoholu pozbawia organizm całego szeregu niezbędnych dla życia produktów (węglowodanów, tłuszczy i białek), a także witamin, pewnych mikroelementów i pierwiastków śladowych. Prowadzi to do powstania tzw. chorób niedoboru, bardzo poważnych i niebezpiecznych następstw uzależnienia od alkoholu. Przerwanie „ciągu” picia dokonuje się samoistnie – w sytuacji, gdy organizm alkoholika nie jest w stanie więcej metabolizować (rozkładać alkoholu), albo przy udziale samego zainteresowanego, gdy stopniowo obniża on sobie dawki dzienne. Osiąga w ten sposób dwojaki cel:
· Unika nasilonych objawów abstynencyjnych
· Obniża dawkę alkoholu do zera (przerywa „ciąg”)
Najbardziej pożądanym sposobem przerwania „ciągu” picia, pozwalającym na niedopuszczenie do rozwinięcia się nasilonego zespołu abstynencyjnego i uniknięcie powikłań jest skorzystanie z pomocy specjalistycznej (poradnia odwykowa, szpital).
ZABURZENIA PSYCHICZNE W PRZEBIEGU UZALEŻNIENIA OD ALKOHOLU
W przebiegu uzależnienia od alkoholu następują nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym. Mózg alkoholik, stale narażony na drażniące i uszkadzające działanie alkoholu, oraz produktów jego przemiany (głównie aldehydu octowego), nie może pozostać w stanie nienaruszonym. Wyrazem tych zamian są zaburzenia psychiczne, towarzyszące każdemu przypadkowi uzależnienia. Najczęściej spotykanymi zaburzeniami, które zgłaszają osoby uzależnione od alkoholu są zaburzenia pamięci. Równolegle z nimi stwierdza się u wielu osób zaburzenia zainteresowań, spadek precyzji myślenia, szybkie męczenie się pracą umysłową, znacznie gorszą koncentracją uwagi. Obserwujemy również zmiany charakterologiczne manifestujące się m.in. tak obniżeniem tzw. uczuciowości wyższej – dla zdobycia wódki gotów jest zaniedbać rodzinę, popełnić nadużycie, czy dopuścić się przestępstwa. Sprawia on często wrażenie, że obce mu są takie uczucia jak np.: wstyd, przestaje się liczyć z opinią publiczną, traci poczucie odpowiedzialności, staje się nieuczciwy i nieobowiązkowy. Niewinne początkowo zaburzenia pamięci, mogą przekształcić się w otępienie alkoholowe bądź w tzw. psychozę Korsakowa. Psychoza Korsakowa jest chorobą rzadką, występuje na ogół po 50 roku życia u osób, które latami nadużywały alkoholu. Jest wyrazem bezpośredniego, toksycznego działania alkoholu na tkankę nerwową (mózg), oraz co wg niektórych odgrywa istotną rolę – skutkiem niedoborów pokarmowych i witaminowych (zwłaszcza witaminy grupy B), wynikających z wieloletniego, niedostatecznego i nieodpowiedniego żywienia. Choroba rozwija się powoli, lub stanowi efekt majaczenia drżennego. Zasadniczym objawem tej choroby są nasilające się zaburzenia zapamiętywania. W chorobie w pełni rozwiniętej pacjent nie jest w stanie zapamiętać niczego, co się wokół niego dzieje – jest zdezorientowany w czasie i otoczeniu. Ma w pamięci lukę, która systematycznie powiększa się. Wprawia go to z coraz większe zakłopotanie. Chory stara się wypełnić lukę mniej lub bardziej prawdopodobnymi zmyśleniami tzw. konfabulacjami. Do wymienionych powyżej objawów dołączają się bóle i mrowienia w kończynach (zaburzenie czucia), osłabienie siły mięśniowej, a nawet porażenia. Jest to wyrazem zapalania, lub zwyrodnienia nerwów obwodowych. Choroba na charakter przewlekły. Postępujące zaburzenia pamięci przekształcają cię stopniowo w całkowite otępienie. W niektórych przypadkach przy ogólnych wyniszczeniu, nie gojących się odleżynach, następuje śmierć. Otępienie alkoholowe charakteryzuje się postępującą niewydolnością intelektualną. Chory przestaje rozumieć, co się wokół niego dzieje, nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem, zaspokajać podstawowych potrzeb. Wymaga pomocy przy załatwianiu najprostszych spraw, a także w przygotowaniu posiłków i wykonaniu toalety osobistej. Towarzyszą temu znaczne zaburzenia pamięci. Dołączyć się mogą objawy neurologiczne, oraz objawy ogólnej niewydolności fizycznej. Jest to spowodowane postępującym zanikiem mózgu, a ściślej kory mózgowej płata czołowego. Może ona stanowić kontynuację psychozy Korsakowa. W przebiegu uzależnienia od alkoholu, przy sprawnym często intelekcie spotykamy u niektórych osób chorobę psychiczną zwaną paranoją alkoholową. Paranoja alkoholowa – zwana jest także obłędem opilczym, alkoholowym obłędem zazdrości, lub alkoholowym zespołem Otella. Psychoza ta ma przebieg przewlekły, wymaga intensywnego leczenia. Jednak, co do wyleczenia nigdy nie można mieć pewności, gdyż pacjenci sprawnie ukrywają jej objaw. O chorobie psychicznej możemy jednak mówić dopiero wówczas, gdy pojawi się głębokie, nie podające się perswazji, niezmienne, mimo oczywistych dowodów nieprawdy, przekonanie o zdradzie żony. Alkoholik, który ma tego typu zaburzenia potrafi zachowywać się normalnie wobec innych osób, prawidłowo funkcjonować w innych grupach społecznych, być wzorowym pracownikiem. Agresywny jest jedynie wobec własnej żony, lub jej wyimaginowanych kochanków, co w efekcie może doprowadzić do tragedii. Majaczenie alkoholowe nazywane także majaczeniem drżennym, lub „białą gorączką”, jest najczęściej spotykany u osoby uzależnionej po zaprzestaniu wielodniowego i intensywnego picia.
ALKOHOLIZM JEST CHOROBĄ
Każdego dnia 3mln naszych rodaków pije alkohol. Z tej liczby milion doprowadza się codziennie do stanu nietrzeźwości. Za tą niepokojącą statystyką kryją się dziesiątki tysięcy ludzkich tragedii. Alkoholizm jest chorobą wyniszczającą nie tylko pijących, ale i ich rodziny. Jak każda inna, ma swój początek i poszczególne fazy. Wyróżniamy cztery fazy: od picia dla towarzystwa (I faza), do uzależnienia (IV faza). Alkoholicy nie mający alkoholu sięgają po denaturat, wodę kolońską, płyn borygo. Piją nadal, bo nie widzą innego wyjścia z sytuacji. Prowadząc z czasem do zupełnego wyniszczenia a wreszcie śmierci.


Polecasz? Tak Nie
Komentarze (8) Brak komentarzy
19.2.2012 (20:33)

Bardzo dobra praca, ale tak naprawdę tylko dla tych, którzy problemu alkoholowego nie mają, przynajmniej u samego siebie. Ten kto pije zupełnie ją zignoruje. To straszne, ze żyjemy w państwie alkoholików i ludzi, którzy są o krok od bycia alkoholikami. Nikt nie przejmuje się ich ofiarami, nikt nie jest w stanie im pomóc. Bo uważam, ze to ofiarom alkoholików powinno sie pomagac a nie alkoholikom. Ci drudzy powinni byc utylizowani. Za kilkanaście lat nie będzie to 3 mln a może 15.....będzimy niczym, nawet ci, którzy chcą byc czymś..........

30.3.2008 (11:50)

Fantastyczna praca znalazłam w niej odpowiedzi na wszystkie pytania,których szukałam!!!POLECAM...i pozdrawiam

27.7.2006 (12:19)

Zajebista praca taka mi właśnie potrzebna :] Dzięki