profil

Demografia ameryki łacińskiej

poleca 85% 502 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Przyczyny szybkich zmian w liczbie ludności Ameryki Łacińskiej. Przebieg „eksplozji demograficznej”, fazy przejścia demograficznego państw Ameryki Łacińskiej.

EKSPLOZJA DEMOGRAFICZNA
Ameryka Łacińska w chwili odkrycia zamieszkana była przez ok. 27 mln Indian. Szybki wzrost zaludnienia spowodowała dopiero duża imigracja ludności europejskiej w XIX w., kierowana była głównie do Ameryki Południowej – Brazylia, Argentyna, Chile, Urugwaj. W 1900 roku liczba ludności osiągnęła 145 mln. Liczba ludności świata w XX wieku wzrosła czterokrotnie, natomiast w Ameryce Południowej ponad siedmiokrotnie. Wysoki przyrost naturalny i napływ ludności z innych kontynentów przyczynił się do szybkiego wzrostu zaludnienia Ameryki Południowej. Ameryka Południowa szybciej niż inne terytoria rozwijające się weszła w fazę eksplozji demograficznej.

FAZY PRZEJŚCIA DEMOGRAFICZNEGO
Tempo przyrostu ludności obniżane do końca XIX w. przez wielką umieralność, w wieku XX zaczęło gwałtownie wzrastać. Przyczyny to: upowszechnienie się zasad higieny i zahamowanie postępowania groźnych chorób, jakimi były żółta febra i zimnica. Od 1940 roku liczba ludności Ameryki Łacińskiej uległa potrojeniu, odnotowano wysoki wskaźnik urodzeń. Przyczyną było przede wszystkim upowszechnienie dostępu do opieki medycznej. Wynikiem utrzymywania się wysokiej rodności przy jednocześnie znacznym spadku umieralności (druga faza rozwoju demograficznego) był wysoki przyrost naturalny notowany w latach czterdziestych i pięćdziesiątych tego wieku, wynosił on około 30 ‰, a w niektórych krajach np. Brazylia, Boliwia do 50 ‰. Wskaźnik umieralności w niektórych krajach (Argentyna, Chile, Urugwaj) spadł nawet o 50 %.
Jednak pod koniec lat sześćdziesiątych nastąpił szybki spadek rodności w najludniejszych krajach kontynentu, czyli w Brazylii i Kolumbii, a później ogarnął także Boliwię i Ekwador. Przyczynami tego spadku był przede wszystkim rozwój urbanizacji, wzrost poziomu wykształcenia i coraz bardziej powszechne metody planowaniem rodziny. Liczna emigracja europejska przyczyniła się do dosyć wczesnego uzyskania przez kraje Ameryki Łacińskiej niepodległości, co umożliwiło prowadzenie bardziej niezależnej polityki gospodarczej. Początkowo wolny wzrost gospodarczy uległ przyspieszeniu po II wojnie światowej a w latach 1960 i 1970 osiągnął najwyższe tempo. W latach 1950-1975 produkcja przemysłowa regionu wzrosła pięciokrotnie, co miało duży wpływ na wzrost liczby ludności na tym obszarze. Poprawę warunków życia ludności spowodowana była wprowadzeniem i upowszechnieniem szczepień ochronnych oraz osiągnięciami „zielonej rewolucji”, która spowodowała przewrót w rolnictwie Ameryki Łacińskiej. Rozbudowywano systemy melioracyjne i nawadniające, zwiększono zużycie nawozów sztucznych oraz upowszechnianie nowych odmian zbóż. W ten sposób wzrosła produkcja żywności co pociągnęło za sobą poprawę w jakości i ilości wyżywienia. To z kolei miało znaczny wpływ na spadek wskaźnika zgonów, przy utrzymującym się wysokim wskaźniku urodzeń. Ameryka Łacińska weszła więc w trzecią fazę rozwoju demograficznego. Przeciętna długość życia osiąga 55-65 lat (Brazylia, Kolumbia, Meksyk). Wskaźniki urodzeń stopniowo maleją, choć w krajach Ameryki Łacińskiej nadal wahają się w granicach 40-50 ‰, Boliwia 46,6‰. Dla porównania - współczynniki urodzeń w Europie wynoszą średnio 11-14‰. Począwszy od lat 60. saldo migracji międzykontynentalnych dla Ameryki Łacińskiej jest ujemne (w roku 1995 wynosiło ono –392 tys.). Znaczny spadek przyrostu naturalnego oraz ograniczenie napływu ludności z Europy i Azji spowodowało zahamowanie wzrostu liczby ludności Ameryki Łacińskiej w ostatnich dziesięcioleciach. W poszczególnych krajach jego tempo jest zróżnicowane. W latach 1980-1992 średnioroczny przyrost zaludnienia wahał się od 0,3% (Gujana) do 5,8% (Gujana Francuska). Na ogół w krajach o wyższym dochodzie na 1 mieszkańca, takich jak Argentyna czy Urugwaj, przyrost naturalny jest niższy niż w krajach mniej rozwiniętych np. Boliwia, Paragwaj, Peru.

AMERYKA ŁACIŃSKA DZISIAJ
W latach 1950-1998 liczba ludności świata wzrosła o ponad 100% od 2,5 do 5,2 mld. W tych latach przyrost liczby mieszkańców w krajach Ameryki Południowej wyniósł 186%. W niektórych krajach tego kontynentu w tym okresie był jeszcze wyższy Brazylia. Amerykę Łacińską zamieszkuje ponad 330 mln mieszkańców, co stanowi zaledwie 5,6% ludności świata. Populacja Ameryki Łacińskiej podwoiła się między rokiem 1960 a 1990. Średni przyrost naturalny wynosi 24‰ rocznie (w okresie od 1965 do 1990 roku). Wskaźnik urodzeń wynosi 24‰, podczas gdy wskaźnik umieralności 7‰. Na wielu obszarach wskaźnik umieralności spada od dłuższego czasu, podczas gdy wskaźnik urodzeń wykazał ostatnio tendencję spadkową. Spadek liczby urodzeń nie obniży jednak przyrostu naturalnego w XX wieku, ponieważ duża część populacji osiągnie wiek reprodukcyjny. Odsetek ludności w wieku lat 15 wynosił w 1995 roku 32,5% przy średniej wieku całej populacji wynoszącej 22,9 lat. Społeczeństwo Ameryki Łacińskiej jest więc społeczeństwem młodym. Jest to kontynent, w którym przyrost naturalny jest bardzo duży, a jednocześnie jest to jeden z najsłabiej zaludnionych kontynentów na świecie - na powierzchni stanowiącej 13,1% ogółu zasiedlonych obszarów mieszka zaledwie 5,6% ludności świata (średnia gęstość zaludnienia 18 mieszk. na km2).

SKUTKI EKONOMICZNO-SPOŁECZNE
Skutkiem wzrostu liczby ludności są migracje zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne. Na całym świecie obserwuje się osiedlanie się ludności w rejonach nadmorskich. Występują tu rozległe niziny akumulacyjne, z dobrymi glebami i sprzyjającym rolnictwu wilgotnym klimatem. Na tych obszarach łatwo prowadzić szlaki komunikacyjne oraz poprzez porty morskie obsługiwać kontakty gospodarcze różnego zaplecza z innymi krajami. W Ameryce Południowej ludność zasiedliła głównie obszary strefy podzwrotnikowej i umiarkowanej: Nizinę La Platy, stany Minas, Gerais i Sao Paulo w Brazylii, rejon Morza Karaibskiego.
Przeludnienie wsi, gdzie przyrost jest stosunkowo wysoki, powoduje wzrost bezrobocia na tych terenach, pogorszenie warunków życia, co jest skutkiem migracji ludności do miast. Gwałtowny napływ ludności wiejskiej do miast powoduje także i tu wzrost bezrobocia, szczególnie wśród ludzi młodych, wkraczających w wiek produkcyjny. Jeszcze w latach pięćdziesiątych większość mieszkańców Ameryki Łacińskiej żyła na wsi. Obecnie ponad 75% mieszka w mniejszych, bądź większych miastach, a w Argentynie, Urugwaju i Wenezueli odsetek ludności miejskiej sięga 90%. Mieszkańcy wsi stanowią większość jedynie m.in. w Gwatemali i Salwadorze.
Region Saldo migracji w tys. osób
Afryka -63
Azja -1366
Europa +739
Ameryka Łacińska -392
Ameryka Północna +971
Australia i Nowa Zelandia +122
Szybkiemu rozwojowi miast nie towarzyszy wzrost liczby miejsc pracy w przemyśle. Struktura zatrudnienia przekształca się w przemysłową i usługową. Dotkliwie odczuwalny jest też niedostatek mieszkań. Wielu mieszkańców miast musi wykonywać słabo płatne prace jak czyszczenie butów, mycie samochodów, czy zbieranie surowców wtórnych. Nawet ci, którym udało się znaleźć stałą pracę, są opłacani znacznie gorzej niż ludzie pracujący na podobnych stanowiskach np. w Stanach Zjednoczonych. Robotnicy pracują dłużej, a są gorzej opłacani. Narastają nastroje niezadowolenia społecznego, co może prowadzić do buntów i zamieszek oraz pogłębiania się konfliktów społecznych.
Nieograniczony napływ ludności prowadzi do powstawania wielkich miast (tzw. molochów) np. Sao Paulo (20 mln mieszkańców), Buenos Aires (13 mln), Rio de Janeiro (10 mln), Lima (8 mln), Bogota (7 mln). W takich metropoliach uwidaczniają się w sposób szczególnie wyraźny wszelkie problemy społeczne i ekonomiczne. Przede wszystkim dochodzi do podziału na dużą klasę biednych i nielicznych bogaczy. Na obrzeżach powstają slumsy, dzielnice biedy, np. favelas w Brazyli zamieszkuje aż 25 mln mieszkńców. Te są siedliskiem wielu patologii społecznych. Na porządku dziennym są tu kradzieże (samochodów - głównie w Wenezueli), prostytucja (Brazylia), kwitnie przemysł narkotykowy. Jego niekwestionowanym liderem jest Kolumbia - dochody ze sprzedaży samej kokainy to 5 mld $. Kolumbia zajmuje 3 miejsce na świecie w produkcji marihuany.
Po wystąpieniu „eksplozji demograficznej” na terenach Ameryki Łacińskiej liczba ludności powiększyła się parokrotnie. W 1993 r aż 69% ogółu mieszkańców Ameryki Łacińskiej przypadało na 4 kraje: Brazylię, Meksyk, Kolumbię i Argentynę. Dosyć oczywistym tego skutkiem, była potrzeba zaspokojenia wymagań coraz większej liczby ludzi. Coraz większa ilość ludzi oznacza przede wszystkim wykorzystywanie coraz większej ilości zasobów naturalnych, aby możliwy był rozwój przemysłu. To grozi ich przedwczesnym wyczerpaniem się i prowadzi bezpośrednio do degradacji środowiska naturalnego. Doskonałym tego przykładem są ogromne zniszczenia lasów w Amazonii, przede wszystkim na terenie Brazylii.
Konsekwencjami długotrwałej eksplozji demograficznej jest zmiana struktury społeczeństwa. Występuje tu bardzo liczna grupa ludzi w wieku przed- i produkcyjnym, małe są różnice ilościowe między nimi. Oznacza to, że liczba ludności dalej będzie rosnąć, gdy młodzi ludzie osiągną dojrzałość i zechcą założyć rodziny. Gospodarka nie zapewni jednak w tak krótkim czasie wystarczającej liczby miejsc pracy. A więc na pewno w zrośnie bezrobocie.
Przy tak wielkim napływie ludności do miast niemożliwym staje się zaspokojenie elementarnych potrzeb w zakresie oświaty, i służby zdrowia. Prowadzi to do analfabetyzmu, niedoboru wykwalifikowanych specjalistów i szerzenia się groźnych chorób. Jakość życia obniża się. Wzrasta liczba populacji marginalnej tj. żyjącej poniżej minimum egzystencji, bez dostępu do udogodnień współczesnej cywilizacji. Poziom oświaty, warunki mieszkaniowe i sanitarne zastraszające są przede wszystkim w Boliwii. Tu szczególni wysoka jest umieralność dzieci – aż 111‰, a 8 % niemowląt nie przeżywa roku. Plaga analfabetyzmu wisi nad Brazylią, gdzie 7 mln dzieci nie uczęszcza do szkół.
Politycy zmuszeni byli do stworzenia specjalnej polityki kształtującej procesy ludnościowe. Miała ona za zadanie kształtowanie poziomu płodności i umieralności, także ruchów migracyjnych. Dotyczyła zarówno działań związanych ze świadomym planowaniem wielkości rodziny, jak i programów zmierzających do obniżenia poziomu umieralności (zwłaszcza programów ochrony zdrowia i żywienia). Można wyodrębnić dwa przeciwstawne kierunki działania: politykę pronatalistyczną – zmierzającą do zachowania lub podniesienia istniejącego poziomu dzietności oraz politykę antynatalistyczną – zmierzającą do ograniczenia dzietności.
Za pozytywne skutki rozwoju liczby ludności uznać należy powiększenie się potencjału siły roboczej, odmłodzenie struktury społecznej oraz zagospodarowanie bezludnych połaci kraju. W Boliwii migracje na słabo zaludnione tereny Niziny Boliwijskiej popierane są przez władze i wspomagane finansowo przez ONZ. To pozwala demograficznie odciążyć przeludnione obszary gór. Dobrym przykładem jest tu także próba wyrównania poziomu rozwoju Brazylii, poprzez przeniesienie jej stolicy na tereny słabiej zaludnione i zagospodarowane.




















PODSTAWOWE POJĘCIA DEMOGRAFICZNE

eksplozja demograficzna
Cechą rozwoju zaludnienia na świecie jest wzrost, o czym świadczy gwałtowne skracanie się czasu, w którym liczba ludności zwiększa się o kolejny miliard. W ciągu całej ludzkiej cywilizacji nastąpiły trzy takie gwałtowne przyrosty ludności. Pierwsze przyspieszenie wystąpiło ok. 10 tys. lat temu, kiedy miała miejsce tzw. neolityczna rewolucja rolnicza (rozpoczęcie uprawy roli, co wiązało się z uzyskiwaniem nadwyżek żywności, budowaniu trwałych siedzib). Drugie przyspieszenie przyrostu rozpoczęło się w połowie XVIII w., a więc wraz z początkiem rewolucji przemysłowej (wzrost produkcji żywności, poprawa warunków bytowych). Ostatni, gwałtowny wzrost liczby ludności w połowie XX w., wywołany dalszą poprawą warunków życia, postępem medycyny, poziomem higieny, nazywany jest właśnie eksplozją demograficzną, a nawet bombą demograficzną.

przyrost naturalny
Różnica współczynnika urodzeń (liczbą urodzeń na 1000 mieszkańców) i współczynnika (liczbą zgonów na 1000 mieszkańców) zgonów nosi nazwę przyrostu naturalnego. Wielkość przyrostu naturalnego kształtuje się odmiennie w społeczeństwach o różnym poziomie rozwoju gospodarczego, systemie politycznym i cechach kulturowych.

fazy rozwoju demograficznego
1. Bardzo wysoki poziom urodzeń i zgonów. Przyrost naturalny niewielki. Przeciętna długość życia nie przekracza 45 lat. Współczynnik urodzeń większy niż 35‰, współczynnik zgonów ok. 30‰
2. Liczba urodzeń pozostaje nadal duża, a ilość zgonów zmniejsza się powoli – wzrasta przyrost naturalny. Przeciętna długość życia wydłuża się do 60 lat. Współczynnik urodzeń większy niż 35‰, a zgonów między 12-20‰. Osiągnięcia medycyny, poprawa higieny, lepsze wyżywienie, międzynarodowa pomoc humanitarna. Utrzymywanie się wysokiej stopy urodzeń wynika z powolnych zmian obyczajów oraz z dużej liczby kobiet w wieku rozrodczym będącej dziedzictwem fazy pierwszej.
3. Zdecydowanie zmniejsza się liczba urodzeń, natomiast liczba zgonów zmniejsza się powoli – poziom przyrostu naturalnego obniża się. Następuje wyraźny spadek urodzeń i zgonów. Ilość urodzeń waha się pomiędzy 25-30‰, a zgonów spada poniżej 12‰. Kraje, które zaczynają rozwijać się gospodarczo, przekształcają się z krajów rolniczych w miejsko-przemysłowe.
4. Nadal tempo spadku urodzeń jest większe niż tempo spadku zgonów, co powoduje zmniejszenie się przyrostu naturalnego. Wśród niektórych społeczeństw poziom urodzeń zbliża się do poziomu umieralności, a nawet liczba urodzeń może być mniejsza od liczby zgonów. Przyrost naturalny jest wtedy ujemny, następuje zmniejszenie liczby ludności czyli tzw. regres demograficzny. Urodzenia poniżej 25‰, a zgony poniżej 15‰.

społeczeństwo stare i społeczeństwo młode
Społeczeństwo o dużym procentowym udziale dzieci i młodzieży w strukturze wieku nazywamy społeczeństwem młodym (kraje rozwijające się).
Społeczeństwo z dużym i rosnącym udziałem ludzi w wieku starszym nazywamy społeczeństwem starzejącym się.

migracje
Ogólne ruchy migracyjne dzieli się na wewnętrzne – odbywające się w granicach danego kraju lub regionu i zewnętrzne – pomiędzy różnymi krajami. Do najważniejszych rodzajów migracji wewnętrznych należą migracje ze wsi do miast.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 11 minut