profil

Czy bohaterowie romantyczni mogą by wzorem dzisiejszej, współczesnej młodzieży.

poleca 86% 101 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Moim zdaniem bohaterowie romantyczni nie mogą być wzorem dla współczesnej młodzieży.

Bohaterowie romantyczni byli zazwyczaj normalnymi „szarymi” ludźmi, którzy pod wpływem jednego wielkiego wydarzenia zmieniali cały swój pogląd i widzenie na świat. Zamiast sielankowego i beztroskiego życia z rodziną, wybierali pełną zgryzoty, trosk i trudnych decyzji drogę „bohatera narodu”, który na pierwszym miejscu stawia przede wszystkim ojczyznę. Dla właśnie takich postaci jak Walter Alf, walka o ojczyznę jest najważniejsze i dla niej porzuca zarówno nazwisko, jak i swoją piękną i młodą żonę Aldonę. Prowadzi podwójne życie i by ocalić Litwę przed Krzyżakami, zostaje Wielkim Mistrzem i w czasie wojny doprowadza nieomal do zagłady Krzyżaków, specjalnie nieudolnie nimi dowodząc i robiąc to ze świadomością niedalekiej śmierci. Taka bohaterska postawa jest niestety w dzisiejszych, często pozbawionych uczuć czasach, coraz większą rzadkością.

W obecnych latach ludzie nie mają czasu pomyśleć o dobru ogólnym, gdyż zamiast patriotyzmu coraz powszechniejszy staje się egoizm i walka o swoją, nie wspólną sprawę. Nie jest popularny wizerunek i postawa „bohatera wallenrodycznego”, która jak wydaje mi się w obecnych czasach oznacza porzucenie wygodnego życia i dobrego statusu społecznego i pomoc bliźnim, lub w wypadku krajów, w których toczy się wojna, walka o jej bezpieczeństwo i niepodległość. Ludziom się po prostu nie chce tego robić, choć są jak zawsze chlubne wyjątki jak np. Janina Ochojska czy Matka Teresa z Kalkuty.

Jeden z trzech typów bohatera romantycznego, bohater Wallenrodyczny właśnie, charakteryzuje się zdolnością do rezygnacji z własnego szczęścia, umiejętnością poświęcenia swojej godności, honoru i zdradzenia przyjaciół oraz śmierci za swoje przekonania. Ten typ bohatera nie ma raczej odzwierciedlenia w dzisiejszej generacji młodzieży, poza jedną rzeczą. Niewielkimi bohaterami, ale jednak bohaterami są młodzi ludzie, którzy wybierają za kierunek studiów nie coś, co da im w przyszłości pieniądze i sławę oraz uznanie ludzi, lecz kierunek, w którym będą mogli pomóc innym ludziom, na przykład pewne mniej opłacalne gałęzie medycyny oraz wszystkie kierunki związane z większą pomocą bliźnim. Osoby te rezygnują ze studiów, które dają prawie pewną szansę na pracę i dobry zarobek. Tak samo z młodzieżą, decydującą się zostać artystami- wiedzą iż szanse na godziwe zarobki są raczej marne, a mimo to postanawiają poświęcić się sztuce i pozostawić po sobie coś dla potomności. Są one też w pewnym stopniu Konradami Wallenrodami, ale oczywiście nie w takim stopniu jak Walter Alf.

Bohaterką nieco podobną do Wallenroda, jest też Grażyna. Któż z młodzieży naszych czasów zdobyłby się na takie poświęcenie jak ona, i oddałby życie za honor ukochanej osoby? Mało znalazłoby się takich osób, zwłaszcza właśnie wśród młodzieży.

Co innego przemiana wewnętrzna i zmiana poglądów na życie, jak to miało miejsce u Gustawa z „Dziadów”, który z lekkoducha, rozpaczającego za miłością, która go zdradziła i wyszła za innego, zmienia się w gorliwego patriotę Konrada („Gustavus obiit, hic natus est Conradus” -„Umarł Gustaw, narodził się Konrad”). Każdy z żyjących obecnie ludzi też może przeżyć coś takiego, iż „narodzi się ponownie”, jakieś silne przeżycie emocjonalne, utrata lub poznanie ważnej dla nas osoby mogą coś takiego sprawić. To dlatego czasem młody człowiek, który niegdyś pił, palił, unikał szkoły jak ognia i „korzystał z życia” zmienia się w grzecznego ucznia i zrywa z nałogami, zmieniając się pod każdym względem na lepsze- wpływ na taką gruntowną zmianę może mieć np. nowo poznany chłopak/dziewczyna, stawiający ultimatum, że albo nałogowiec zerwie ze swoimi uzależnieniami, albo nie będą się spotykać.

Myślę więc iż pod tym względem bohaterowie wallenrodyczni mogą być wzorem dla ówczesnej młodzieży, tak spragnionej idoli i ideałów, a także zmian w swoim życiu. Ile bowiem można czasu spędzać na piciu piwa albo totalnym marnotrawieniu czasu. Jak to mówili filozofowie Carpe Diem „Chwytaj Dzień”- mieli rację, ale trzeba ten dzień „chwytać” rozsądnie i z umiarem, inaczej pewnego dnia czar pryśnie i lekkoduch zostanie z niczym- właśnie jak Konrad z „Dziadów”.

Innym typem bohatera romantycznego jest bohater werteryczny, czyli wrażliwy, delikatny, chwiejny emocjonalnie, niezbyt dobrze radzący sobie z przeciwnościami losu, nie pozwalającymi na bycie z ukochaną osobą. Taka postać z reguły kocha sztukę, ma duszę artysty i pisze poezję; dużą część swojego zwykle niedługiego życia poświęca na zdobywanie wykształcenia i rozkoszowanie się sztuką. Werter, gdy jego ukochana Lotta odrzuca go, nie może tego znieść i po wielu próbach zmaganie się z losem nie wytrzymuje i popełnia samobójstwo.

Z jednej strony taka chwiejna emocjonalnie postać nie powinna być przykładem dla młodzieży, która sama dojrzewając i mając problemy z odnalezieniem się w świecie dorosłych, może zrezygnowana pójść za przykładem nieszczęsnego Wertera i może przez to dojść do tragedii.

Jednak do cierpiącego młodzieńca z dramatu Goethego jest w pewnym sensie podobny każdy młody człowiek z artystyczną duszą, który szuka swego celu i sensu bycia na ziemi, więc może znaleźć w Werterze swoje odbicie i próbować go naśladować i wtedy nieszczęście gotowe.
Werter uważał też, że uczuciowość jest najważniejszą cechą człowieka: „Ceni też książe mój rozum i talenty bardziej niż to serce, które jest przecie mą jedyną dumą, które jedynie jest źródłem wszystkiego, wszelkiej siły, wszelkiej szczęśliwości i wszelkiej niedoli. Ach, to, co ja wiem, każdy wiedzieć może. Moje serce mam tylko ja.” To stanowiło według Wertera podstawy duszy człowieka i jego egzystencji na Ziemi.

Mimo iż bohater „Cierpień Młodego Wertera” nade wszystko cenił sobie miłość i uczucia, nie wydaje mi się, iż ten typ bohatera mógłby stanowić ideał dla młodych ludzi naszych czasów- nic mu się nie udawało i w rezultacie skończyło się to dla niego śmiercią, w dodatku mało chlubną bo samobójczą, więc nie jest typem bohatera, którego możnaby wielbić za wielkie zasługi i starać się go naśladować.

Trzecim typem bohatera romantycznego, jest bohater bajroniczny, wzorowany na Giaurze, bohatera powieści poetyckiej pt. „Giaur”. Postać ta jest buntowniczo nastawiona do świata, uważa że wszystko co robi, robi dobrze i nie musi nic w sobie zmieniać. Stąpa twardo po ziemi i zawsze walczy o to, co w jego mniemaniu mu się należy- o miłość, wolność.

Ten rodzaj bohatera mógłby się stać idolem dla dojrzewających nastolatków, którzy prawie zawsze odbierają nakazy rodzicielskie jako zagrożenie ich wolności i buntują się. Jeśli im czegoś nie wolno na przykład palić papierosów albo wracać do domu po 23, odbierają to jako zamach na siebie i robią na przekór rodzicielom, co nie wychodzi ni dobre obu stronom. Lecz Giaur poza zwykłym buntem przeciw światu, który każdy nastolatek przeżywa, czuł się także lepszym od innych i posunął się nawet do zabójstwa. Nie jest to postać, którą rodzice chcieliby widzieć jako idola swoich dorastających dzieci, mimo to część młodzieży mogłaby być zafascynowana burzliwym życiem Giaura i spróbować go naśladować.

Moim zdaniem żaden z trzech najbardziej znanych bohaterów romantycznych nie ma szans stać się wzorem dla dzisiejszej młodzieży, zbyt zajętej sobą i własnymi problemami, by choć na chwilę spróbować stać się takich dobrodusznym Werterem czy próbującym się zmienić Konradem. Jednak jeżeli by się chwilę zastanowić, to w każdym z nas jest trochę takiego Konrada, Wertera i Giaura, czyli bojownika, artysty i buntownika. Dlatego moje zdanie nie jest jednoznaczne –gdyż postacie te nie mają szans znaleźć tylu miłośników co pan Skrzetuski z „Ogniem i Mieczem”, Kmicic z „Potopu” czy nawet Mały Książe z książki i o tym samym tytule.

Jednak po ponownym rozważeniu zadanego pytania, udzielam odpowiedzi, że: „nie, bohaterowie romantyczni nie mogą zostać idolami współczesnej młodzieży”.

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 7 minut

Teksty kultury