profil

Na przerwie - reportaż

drukuj
poleca 85% 214 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Świeci słońce, a temperatura wciąż rośnie. Nie ma to jak piękny, ciepły poniedziałek. Dzieci i młodzież po dwóch dniach wolnego, wracają do szkoły. Część uczniów kręci się pod szkołą, inni plotkują na korytarzy, a reszta z zeszytem powtarza ostatnie tematy. Koniec sielanki, czas zacząć naukę.
Minęły trzy lekcje. Zadzwonił dzwonek na długą przerwę i szczęśliwi uczniowie wybiegli z klas. Na korytarzu tworzą się kilku osobowe grupki. Wszyscy jedzą swoje drugie śniadanie, a pod szkolnym sklepikiem stoi już kilku metrowa kolejka. Jeszcze tylko trzy lekcje - mówi jedna z uczennic. Długa przerwa to dla każdego chwila odetchnienia, czas kiedy możemy pogadać z kumplami albo podpaść jakiemuś dyżurującemu nauczycielowi.
Do końca przerwy już niewiele. Wszyscy podchodzą pod swoje klasy, powtarzają ostatnie lekcje z zeszytu. Nagle po całej szkole roznosi się krzyk, a na końcu korytarzu zbierają się uczniowie. Wszyscy zaciekawieni wydarzeniem przepychają się pomiędzy sobą, zaraz dołączają do nich nauczyciele. Okazuje się, że dwoje szkolnych łobuzów zaczęło się bić. Jeden z nich popchnął drugiego i skończło się złamaniem nogi. Nauczyciele wzywają panią dyrektor i czym prędzej odwożą rannego do szpitala.
Niezadowolona z naszego zachowania pani dyrektor organizuje apel. Wszyscy zbieramy się na auli i zdenerwowani czekamy na nauczycieli. Po długim kazaniu, dowiadujemy się, że takie występki będą karane jeszcze bardziej surowo, a sprawcy bójki nie obejdą się bez wizyty w gabinecie dyrektora i to z rodzicami.
Zaskoczeni całym zdarzeniem wracamy na lekcje. Idziemy do swoich klas, nasłuchując po drodze, dlaczego chłopaki się pobili. Po co się tak zachowywać? - pytają nauczyciele. Nigdy czegoś takiego u nas w szkole jeszcze nie było. Nauczyciele są bardzo źli na chłopców, na pewno nie ujdzie im to na sucho. Pani dyrektor wezwała już rodziców, a sprawca wypadku jak na razie nie przyszedł do klasy.
Wszyscy w szkole powinniśmy się czuć bezpieczni, pewni, że nie ucierpimy przez jakąś bezmyślną osobę. Może nauczyciele nie pilnowali uczniów tak jak powinni? Każdy powinien przemyśleć to co się stało i jakoś temu zapobiegać.


Polecasz? Tak Nie
Polecane teksty:
(0) Brak komentarzy
Formy wypowiedzi