profil

Początki chrześcijaństwa w Rzymie.

poleca 80% 829 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Około 6 roku p.n.e., za panowania cesarza Oktawiana Augusta, w Judei narodził się chłopiec, któremu dano imię Jezus. Jako dorosły człowiek nazwał siebie Synem Bożym i dawał do zrozumienia, że jest Bogiem. Około 30 roku życia skupił wokół siebie uczniów, z których wyróżnił dwunastu apostołów. Nazywali go oni Mesjaszem, co po grecku znaczy Chrystus. Chrześcijaństwo jako nowa religia rozwinęła się na terytorium Cesarstwa Rzymskiego w I wieku n.e. Sama nazwa „chrześcijanie” pojawiła się w 45 roku n.e. w Antiochii. Wiązała się z głoszoną przez uczniów Chrystusa nauką, którą on sam wypowiadał nauczając na terenie Palestyny. Początki chrześcijaństwa przedstawione zostały w księgach objawionych nazywanych Ewangeliami. Autorami Ewangelii byli uczniowie Jezusa: Jan, Marek, Łukasz i Mateusz. Inne źródła przedstawiające życie Chrystusa zostały uznane jako apokryfy, czyli pisma niepewnego pochodzenia i nie przyjęte do kanonu wiary. W początkach swojego nauczania Jezus kierował się do ludności żydowskiej, z czasem ogarnął również inne narodowości zamieszkujące Palestynę. Chrześcijaństwo narodziło się po śmierci Jezusa w obszarze wpływów judaistycznych, jednak szybko zdobyło większość obszarów całego państwa rzymskiego. Ci, którzy zaufali Jezusowi, uwierzyli również w jego boskie pochodzenie i po śmierci swojego Mistrza stali się głosicielami jego nauki. Początkowo nauka Jezusa Chrystusa była przyjmowana dwojako: jedni, w tym uczniowie Syna Bożego tworzyli coś na wzór gmin i wspólnot, aby się modlić i wspominać naukę Mistrza, inni z kolei najpierw sprzeciwiali się wobec nauczania Jezusa i postawie jego uczniów, a następnie rozpoczęli prześladowanie chrześcijan. Masowe prześladowania wyznawców nowej religii miały miejsce również w samym Rzymie, w III-IV wieku n.e. Kryzys religii tradycyjnych w Imperium Rzymskim, przyspieszył rozwój chrześcijaństwa. Nauczanie Jezusa, a następnie jego uczniów, apostołów trafiało na podatny grunt. Niezależnie od płci, wykształcenia i wieku, każdemu była potrzebna nauka o miłującym i miłosiernym Bogu, który daje nadzieję na zbawienie i życie wieczne. Pierwsze zbiórki i spotkania odbywały się w atmosferze tajemniczości i sprzeciwu wobec oficjalnych władz. Opiekę nad powstałymi gminami miały kolegia apostołów pod przewodnictwem świętego Piotra. Piotr był apostołem. Już po jego pierwszym wystąpieniu w Jerozolimie chrzest przyjęło około 3 tysięcy ludzi. Istnieje także legenda mówiąca, że gdy w Rzymie rozpoczęły się prześladowania chrześcijan (za czasów Nerona), Piotr postanowił uciec z miasta. Wówczas ukazał mu się Jezus. Piotr spytał go, dokąd idzie, czyli Quo vadis, Domine? Jezus miał mu odpowiedzieć „idę do miasta, aby mnie powtórnie ukrzyżowano". Wówczas Piotr zawrócił, a w miejscu tego wydarzenia postawiono kościół. To zdarzenie zawarł Henryk Sienkiewicz w powieści Quo vadis, którą oglądaliśmy. Tradycja głosi, że Piotr umarł w Rzymie na Wzgórzu Watykańskim. Zginął męczeńsko na krzyżu (na własną prośbę) głową w dół, ponieważ mówił, iż nie jest godzien umrzeć jak Chrystus. Później w tym miejscu postawiono kościół, w którym złożono jego ciało. Dziś w tym miejscu powstała Bazylika świętego Piotra. Pierwszą falę prześladowań chrześcijan wiąże się z pożarem Rzymu w 64 roku, o jego podpalenie cesarz Neron oskarżył chrześcijan. W wyniku prześladowań, które trwały do śmierci władcy w 68 roku wielu rzymskich chrześcijan poniosło okrutną śmierć, bo byli rzucani na arenach dzikim zwierzętom, albo paleni żywcem na krzyżach i tworzyli tak zwane pochodnie Nerona. Druga fala prześladowań wiąże się z imieniem cesarza Domicjana 81-96 rok. Chrześcijanie byli wtedy skazywani pod pretekstem „ateizmu", czyli nie składania ofiar bogom. Zarzucano im również rzekomą wrogość wobec ludzi, tajne stowarzyszanie się, orgie, uprawianie zbrodniczej magii i czczenie osła. Wrogie nastroje były rozpowszechnione wśród ludów pogańskich. Imperium i prześladowania spotykały się ze zrozumieniem i poparciem. Na Wschodzie, a zwłaszcza w Azji Mniejszej, gdzie popularny był boski kult cesarza, chrześcijaństwo oznaczało przestępstwo polityczne i tam prześladowania były szczególnie nasilone. Akcje władz ograniczył Trajan 98-117 rok, który nakazał karać chrześcijan, lecz tylko tych, którzy na procesie odmówili składania ofiar bogom. Trajan zabronił także uwzględnienia anonimowych donosów oraz śledzenia chrześcijan. Dlatego te prześladowania dotykały głównie biskupów oraz poszukujących męczeństwa członków sekty montanistów. Nie zawsze też skazywano chrześcijan na śmierć, ale czasem też na przymusowe roboty w kopalniach i kamieniołomach albo zesłanie. Prześladowania nie zmniejszały, a nawet zwiększały liczbę przyjmujących nową wiarę. Kolejny prześladowca chrześcijan, cesarz Maksymiusz Trak, występując jako mściciel zamordowanego w 235 roku Sewera Aleksandera (który chrześcijanom sprzyjał), w prześladowaniach skupił się głównie na pałacu cesarskim. Ucierpieli przede wszystkim członkowie dworu i wysocy urzędnicy. Cesarz Walerian 253-260 rok kontynuował politykę prześladowań za pomocą edyktów. Dążył do powrotu dawnych zwyczajów i religii rzymskich. Za największe zagrożenie w tych działaniach uznał chrześcijaństwo, toteż wystawił dwa edykty godzące bezpośrednio w tą grupę. Pierwszy, ogłoszony w 257 roku, zabraniał chrześcijanom zgromadzeń na cmentarzach, nakazywał też zamknięcie kościołów. Kolejny edykt z 258 roku nakazywał natychmiastowe karanie śmiercią każdego, kto nie złożył ofiary rzymskim bogom. Chrześcijanom z wyższych warstw konfiskowano majątek. Szczególnie krwawe prześladowania trwały w Afryce i Egipcie. Po śmierci Waleriana edykty zostały cofnięte przez jego syna Galienusa, który uważał, że konflikty religijne powinny walczyć ze sobą na polu idei a nie w rękoczynach. Kościół został uznany jako instytucja, a cesarz namawiał biskupów do dochodzenia swych praw po nie dawnych prześladowaniach. Chrześcijanie zaczęli znów uczestniczyć w życiu państwowym i urzędniczym. Nastąpił okres czterdziesto letniego rozejmu w walce pogańskiego państwa z chrześcijaństwem. Druga połowa III wieku była okresem burzliwej ekspansji chrześcijaństwa, zwłaszcza na wschodzie. Rozwijało się ono także w Italii (zwłaszcza w Rzymie) i Afryce. Ostatni akt prześladowań nastąpił za cesarza Dioklecjana 284-305 rok. Edyktem z 299 roku nakazano wszystkim żołnierzom i urzędnikom złożyć bóstwom ofiarę pod groźbą usunięcia ze stanowisk. Odmowa złożenia ofiary pociągać miała za sobą utratę przywilejów stanowych albo obrócenie w niewolnictwo. Wszystkich chrześcijan uznano za niezdolnych do spełnienia aktów prawnych. Edykt z 303 roku nakazał zniszczenie świątyń chrześcijańskich, konfiskatę i spalenie ksiąg świętych. Surowo zabraniał też gromadzenia się chrześcijan. Początkowo nie przewidywano karania śmiercią, ale od 304 roku, kiedy nakazano wszystkim chrześcijanom złożenie ofiar pogańskich wielu chrześcijan wystąpiło aktywnie przeciw władzy ponosząc męczeńską śmierć. Prześladowania przerwał częściowo edykt tolerancyjny cesarza Galeriusza z 311 roku, a w pełni tak zwany edykt mediolański z 313 roku, wydany przez współ cesarzy Konstantyna i Licyniusza. Konstantyn postanowił pójść dalej i uczynić chrześcijaństwo składnikiem ideologii państwowej: na sztandary wojska i monety wprowadził monogramy Chrystusa, biskupom przyznał uprawnienia urzędników państwowych, budował kościoły chrześcijańskie, a w 321 roku ogłosił niedziele urzędowym dniem odpoczynku. Zjednoczenie państwa z religią chrześcijańską przypieczętowała decyzja wyłączenia nieprawowiernych chrześcijan z edyktu tolerancyjnego. Odtąd protektorem wiary chrześcijańskiej był cesarz i władza państwowa.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 6 minut