profil

Rodzic w żalu nie utulony. Opowiadanie z monologiem.

poleca 86% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Dziś po południu wyszedłem z domu aby zrobić zakupy. Tak jak na co dzień przechodzę między różnymi straganami, aby kupić potrzebne rzeczy. Niestety ogórki są tylko na jednym straganie i do tego bardzo drogie. Podirytowało mnie to, więc wracam do domu w niezbyt dobrym humorze.
Powoli otwieram drzwi, aby nie obudzić mojej cudownej, utalentowanej córeczki. Wchodzę do pokoju i widzę jak moja żona siedzi ze spuszczoną głową i trzyma na kolanach Urszulkę. Jestem przerażony, gdyż ciało dziewczynki przypomina mi z wyglądu Samarę z filmów „Krąg” i „Krąg 2”. Jest blade i zimne, a jej kończyny zwisają bezwładnie. Oczy są przekrwione, a źrenice mają kolor błękitny. Stoję wciąż przerażony i zdezorientowany, albowiem sporo myśli kłębi się w mojej głowie. Po chwili zrozumiałem powagę sprawy. Rzucam zakupy w kąt pokoju i podbiegam do ciała. Nagle zauważam, że jej prawa ręka się rusza. Czuję nadzieję, może jeszcze nie wszystko stracone. Ale jednak mylę się. Ruch ręki spowodowany jest przez wiatr.
Smutny i zawiedzony siadam na krześle, po czym mówię sam do siebie:
-Moja najukochańsza, najwspanialsza, najzdolniejsza, utalentowana, mała, młoda, piękna, grzeczna, ruchliwa, zaczepna, gadatliwa córeczka zmarła. Oh, jak przykro mi z tego powodu. Czuję żal, który ściska moje serce. Ona była mi tak bliska! Teraz pozostał po niej tylko pusty pokój, w którym nie słychać już wesołych pisków, ani odgłosów zabaw. Moje życie traci sens. Bez mojej córeczki już nic nie będzie takie jak wcześniej.
Następnie biorę kartkę, pióro i zaczynam pisać wiesz, w którym zawieram wszystkie moje myśli.

//Jeszcze nie ocenione przez nauczyciela, dodaję plik docx w załączniku//

Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta