profil

Humanizm i internacjonalizm poezji C. K. Norwida.

drukuj
poleca 85% 133 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

INTERNACJONALIZM - postawa społeczno-polityczna, wyrażająca się w dą-żeniu do równouprawnienia, przyjaźni i współpracy wszystkich narodów.

Norwid był zdecydowanym przeciwnikiem romantycznego egzaltowania się oj-czyzną i absolutyzowania problematyki narodowej. Bliski był Norwidowi uni-wersalizm odwołujący się do człowieka i ludzkości. Podmiotem historii stawał się człowiek, dosłownie każdy reprezentant rodzaju ludzkiego, nie miały tu zna-czenia związki narodowe. W pewnym sensie programowy wiersz "Moja ojczy-zna" przyznawał zdecydowany priorytet ojczyźnie uniwersalnej, człowieczej, przed partykularną polską - "Naród mnie żaden nie zbawił ni stworzył / Wiecz-ność pamiętam przed wiekami / Klucz Dawidowy usta mi otworzył, / Rzym na-zwał; człekiem.". Wiersz ten jest dowodem na śmiałość i patos humanistycznego stanowiska Norwida. Marzyła mu się także humanistyczno-chrześcijańska jed-ność Europy pod egidą Kościoła. Widział w nim odtrutkę na "panteony naro-dów" ogarniętych manią pierwszeństwa.

Idee humanizmu i internacjonalizmu zawierają wiersze Norwida poświęcone pamięci wielkich ludzi: "Bema pamięci żałobny rapsod" i "Do obywatela

Johna Brown". Generał Józef Bem, bohater powstania listopadowego, wódz wojsk węgierskich w walce o wolność w 1848 i 1849 roku, człowiek, który pod koniec swego życia przyjął wiarę mahometańską - fascynował Norwida jako postać rycerza-bohatera na miarę Hannibala, wodza Kartagińczyków w wojnie z Rzymianami. Jednocześnie jest on nieustraszonym przewodnikiem przyszłości, świadomym przełomowości swoich czasów, wskazującym narodom drogę do zwycięstwa "nad czeluściami czarnymi" niewoli, gdy za jego przykładem pleśń z oczu zgarną", będzie to zwycięstwo nie oręża, ale ducha, który zniszczy przemoc i ucisk. Gen. Bem prowadził walkę "za wolność naszą i waszą" i tym internacjonalistycznym postępowaniem zjednał sobie uwagę poety.

Geneza wiersza "Do obywatela Johna Brown" łączy się z dramatycznymi losami farmera amerykańskiego Johna Browna, bojownika o wolność Murzynów. Zo-stał on aresztowany i skazany na śmierć przez powieszenie. Zanim wykonano wyrok, opinia publiczna w Europie wystąpiła z protestem. Z gorącym apelem do Stanów Zjednoczonych zwrócil się Wiktor Hugo, natomiast Norwid napisał dwa wiersze, z których jeden ma charakter listu poetyckiego. Akcent ironii przybiera w "Do obywatela..." odcień bolesny. John Brown ginie w ojczyźnie Waszyngto-na, na ziemi o wyzwolenie której walczył kiedyś Kościuszko. Norwid występo-wał w obronie Murzynów jako humanista. Nie chciał nikomu przewodzić. Nie był wieszczem narodowym w obawie, że narazi życie ludzi, którzy się na ten naród składają. Jego największym pragnieniem było chronić osobę ludzką. Norwid nie śmiałby namawiać nikogo w swej poezji do powstań narodowych. Cenniejsza była dla niego wolność jednostki. Dlatego opiewał walkę rycerską, walkę wprost, jawną i odważną. Nigdy nie mógłby napisać "Konrada Wallenro-da", bo nie znosił podstępu, nie chwalił zemsty. Bohatera widzi Norwid w gene-rale Bemie, człowieku, który walczył w imię szeroko rozumianej wolności, wolności każdego człowieka.

Norwid był przeciwnikiem patriotycznego fanatyzmu i patriotycznych frazesów.
Fanatyzm ten uważał za odejście od człowieczeństwa. Nie mógł się pogodzić z tym, że zawsze mówimy "My Polacy", a nigdy "My ludzie".

KULA


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury