profil

Koncepcja ludzkiego losu w "Chłopach" Reymonta.

drukuj
poleca 85% 427 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Rozwiń temat wychodząc od analizy wesela Boryny (rozmowa chłopów przy stole) oraz wykorzystując znajomość I tomu powieści

Od najdawniejszych czasów los człowieka był poddawany częstym rozważaniom. Zadawano sobie pytania czy przeznaczenie można w jakiś sposób zmienić, czy życiem ludzkim kierują jakieś wyższe, nieznane siły. Odzwierciedlenie tych przemyśleń możemy odnaleźć już w starożytności. Zostały one spisane w postaci mitów lub dzieł filozoficznych, ale traktują temat ludzkiego losu w ten sam sposób. Mówią o tak zwanym fatum, czyli siłach nadprzyrodzonych, które kierują naszym życiem i każą nam je dopełnić, choćby miało to doprowadzić do katastrofy. Nie mamy na to najmniejszego wpływu i jedynym wyjściem jest poddanie się, przyjęcie fatum takim jakie jest.
W historii literatury polskiej było wielu buntowników: Konrad Wallenrod A. Mickiewicza, Kordian J. Słowackiego, którzy próbowali sprzeciwić się siłą determinującym ich życie, w tym przypadku samemu Bogu. Jednak za każdym razem okazywało się, że istota ludzka jest jednostką zbyt słaba by móc zwyciężyć z samym demiurgiem. Wracano do pierwotnych założeń, stawiających na piedestale głęboką wiarę w Pana i jego czyny, które zawsze miały mieć swój głęboki, ukryty cel, nie zawsze pojęty dla zwykłego człowieka.
Wyrazem powrotu do takich założeń, życia według ideałów biblijnych jest młodopolska powieść Reymonta „Chłopi”. Możemy się w niej przekonać, że na los człowieka ma wpływ szereg niezależnych od niego czynników i jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest właśnie głęboka wiara w miłosiernego Stwórcę.
W mojej pracy spróbuję wykazać co wpływa na fatalizm życia bohaterów i jakie jego koncepcje przedstawia autor w nawiązaniu do fragmentu wesela Boryny oraz całej powieści.
Jak już wyżej wspomniałam akcja przytoczonej części tekstu rozgrywa się podczas wesela Boryny i Jagny. Prawie cała wioska świętuje zaślubiny najmożniejszego gospodarza w okolicy. Jest już późna jesień, wieczór, chłopi upojeni są alkoholem i rozpoczynają rozmowę na tematy, których zwykle nie poruszają. Ma ona charakter zwierzeń, każdy z nich mówi o swoich problemach, troskach życia codziennego. Jednak, co jest ciekawe podczas dialogu nie dowiadujemy się dokładnie, który z nich się w danym momencie wypowiada. Trzecioosobowy narrator nie wyszczególnia nikogo, nie możemy wywnioskować jak uczestnicy tej sceny mają na imię. Jedyne co o nich wiemy to fakt, że należą do gromady chłopskiej i tworzą jej integralną całość.
Zabieg ten miał na celu ukazać ogół ich światopoglądów na świat oraz przedstawić jako swoistą jedność. Zobrazować istniejącą pomiędzy nimi nierozerwalną więź i wpływ na siebie nawzajem, czyli interakcję. Nie mogliby oni bowiem istnieć poza gromadą, jak powiedział Arystoteles „człowiek jest istotą społeczną”. Do jego natury należy potrzeba zrzeszania się, przynależenia do grupy, której czuje się częścią i może w decydujących momentach na nią polegać. Czy podczas takich zdarzeń jak wesele w przytoczonym fragmencie, gdzie chłopi mogą się wyżalić i otrzymać wyrazy współczucia, czy też ważniejszych momentach, takich jak walka o wspólną sprawę, którą był niewątpliwie bój o odzyskanie boru. Właśnie wtedy okazało się, że pomimo wszystkich istniejących pomiędzy nimi konfliktów potrafią się solidaryzować i z typowym dla siebie zapałem, energią życiową razem działać. Byli świadomi, że jako jedność mają moc sprawczą, a ich współistnienie jest częścią losu i dzięki temu mogą przetrwać.
Wspomniałam już, że w kryzysowych momentach, albo podczas najistotniejszych wydarzeń, takich jak: ślub, chrzciny, czy pogrzeb chłopi potrafili razem się bawić, śmiać czy też płakać, byli jednością. Można powiedzieć, że uroczystości były dniem zapomnienia, momentem, gdy realizowała się jedna z woli Bożych, aby wszyscy ludzie byli braćmi. Na co dzień okazywało się to jednak niewykonalne, gdyż jednym z elementów egzystencji chłopa była ciągła walka o przeżycie, dbanie, aby rodzina miała podstawowe środki do życia.
W swojej rozmowie chłopi wspominają, że bieda jest coraz częstszym zjawiskiem i w jej wyniku uaktywniają się złe cechy ludzkiego charakteru, grzeszna natura, która jest jego predestynacją, czymś nieuniknionym. Jak powiedziała Ludwika Godlewska „Bieda jest jak rdza i zjada wszelkie dobro”. Każdy pragnąc jej uniknąć, posuwa się do najgorszych czynów. Kierując się tylko i wyłącznie dobrem własnym staje się bezwzględnym egoistom. Myślę, że trafny będzie tu także cytat z tekstu: „Na braci Pan Jezus stworzył ludzi, a wilkami są la siebie!”. Świadczy on o tym, że między chłopami istniała ciągła rywalizacja, bezwzględna konkurencja, podczas której zasady moralne schodziły na drugi plan. Ponadto nie ważne było jakie więzi społeczne ich łączyły, czy byli sąsiadami, czy nawet rodziną zawsze najważniejsza okazywała się chęć posiadania więcej niż inni mają.
Przykładem może być żebraczka Agata, która pojawia się już na pierwszych kartach powieści. Rodzina z radością pozbywa jej się na zimę, a gdy powraca na wiosnę z uzbieranym groszem znowu z chęcią przyjmuje, tylko po to by zabrać wszystko co zaoszczędziła. Biedna kobiecina godzi się ze swoim trudnym losem i czyni tak, jak mówi jeden z członków gromady we fragmencie tekstu, czyli cierpi i trwa w wierze do Pana. Godnie znosi ciążące nad nią fatum. Niczym biblijny, bogobojny Hiob, który pomimo spotykających go licznych nieszczęść nigdy nie złorzeczył na Pana. Trwał w wierze i zawsze ufał w Jego miłosierdzie widząc we wszystkim jakiś ukryty cel, niepojęty dla niego, zwykłego człowieka.
Agata przyjęła swój los taki jaki ją spotkał, gdyż także dobrze zdawała sobie sprawę z niemożności przejrzenia wyroków Boskich. Cierpiała, ale znosiła swoją dolę z jak największą pokorą, stoicyzmem.
Podsumowując, moim zdaniem można zaryzykować stwierdzenie, że Agata stała się symbolem ludzkiej egzystencji, która jest nieustannym trudem i ciągłą próbą wierności przykazaniom Bożym.
Ostatnimi znaczącymi czynnikami determinującymi życie chłopów, które pojawiają się w powieści jest natura oraz obyczaje i cykl sakralno-obrzędowy. Ich wpływ na mieszkańców wsi możemy zauważyć w każdym z tomów. Łączą one każdy z nich tworząc zamknięty, powtarzalny obieg, któremu poddaje się każdy z Lipiec.
Zaczynając od omawiania istotności natury w epopei należy zwrócić uwagę już na sam jej podział. W tytule każdego z tomów zawarta jest nazwa pory roku. Fakt ten świadczy o podporządkowaniu człowieka przyrodzie, zależności jego trybu życia od kolejno jesieni, zimy, wiosny, lata. Podczas każdej z nich chłopi musieli wykonywać inne czynności na roli. Ściśle określony czas siania, zbierania plonów uwarunkowywał ich sposób bycia i ukazywał głęboki związek człowieka z przyrodą. Był wpisany w tak zwany mit agrarny, który mówił o naturalizmie. Szczególnym momentem dający wyraz tego odwiecznego związku jest śmierć Boryny, który umiera na polu. Ma on wymiar symboliczny i oznacza zjednoczenie się jego z najwyższą wartością dla chłopa, jedyną żywicielką-ziemią. Odsłania także istotną prawdę o losie ludzkim- podlega on naturze, nieuniknionemu przemijaniu.
Jak już nadmieniłam czynnikiem wpływającym na życie są również obyczaje i cykl
sakralno-obrzędowy. Składają się na nie przede wszystkim wielkie święta religijne, odpusty, chrzciny, śluby, zwyczaje ludowe, wspólna praca, wróżby, zabobony i wiele innych. Wyznaczają one rytm życia każdego członka społeczności lipieckiej. Towarzyszą mu od urodzin, aż do śmierci. Decydują o losie każdej jednostki, która należy do gromady i musi przestrzegać jej zwyczajów. Kto spróbuje się nie dostosować i wystąpi przeciw tym obyczajom, obrzędom czy prawom, wystąpi tym samy przeciwko gromadzie i zostanie z niej usunięty, jak w przypadku Jagny.
Reasumując Reymont w powieści „ Chłopi” przedstawia los człowieka zdeterminowanego przez religię, naturę, nieuchronny cykl życia i śmierci. Obrazuje trudy egzystencji ludzkiego życia i sugeruje, że jedynym rozwiązaniem jest głęboka wiara w Boga, przestrzeganie przykazań oraz jedność społeczeństwa, które wspólnymi siłami może wiele zdziałać, a w najcięższych momentach pomagać sobie nawzajem.


Polecasz? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury