Mały Książę to tytułowy bohater książki Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Pochodzi z asteroidy B-612, niewielkiej planety, którą troskliwie się opiekował. Na swojej planecie spędzał czas, dbając o trzy wulkany – dwa czynne i jeden wygasły – oraz wyrywając kiełkujące baobaby, które mogłyby zniszczyć jego dom. Najważniejsza dla niego była jednak Róża – piękny, lecz kapryśny kwiat, który pewnego dnia zakwitł na jego planecie.
Mały Książę to chłopiec o kręconych, złocistych włosach i jasnych oczach pełnych ciekawości. Jego twarz emanowała niewinnością i ufnością typową dla dziecka. Ubrany był w prosty, jasnozielony strój z czerwonym szalikiem lub peleryną, co dodawało mu charakterystycznego uroku. Jego wygląd odzwierciedlał prostotę i szczerość jego duszy.
Chłopiec był otwarty i pełen ciekawości świata. Na Ziemi wiele się nauczył, zadając pilotowi niezliczoną ilość pytań. Był pracowity i systematyczny – codziennie dbał o swoją planetę, wykonując obowiązki z poczuciem odpowiedzialności. Czuł głęboką potrzebę przyjaźni i zrozumienia. Był wrażliwy i empatyczny, wierny swoim przyjaciołom, troszczył się o ich potrzeby i zawsze szanował poglądy rozmówców. Uważał, że kłamstwo jest złe i otwarcie je potępiał.
Czasami objawiała się jego naiwność i brak zrozumienia dla skomplikowanego świata dorosłych. Nie zawsze pojmował ich postępowanie, co prowadziło do zadawania wielu dociekliwych pytań. Potrafił jednak kochać głęboko i "patrzeć sercem", co pozwoliło mu zrozumieć, jak ważna jest dla niego Róża. Dzięki spotkaniu z Lisem nauczył się, że prawdziwa przyjaźń wymaga czasu i zaangażowania, a to, co najważniejsze, jest niewidoczne dla oczu.
Mały Książę był inteligentny i spostrzegawczy, a także bardzo mądry i błyskotliwy. Jego refleksje na temat życia, miłości i relacji międzyludzkich są pełne głębokiego sensu i uniwersalnych prawd. Potrafił dostrzec absurdy w zachowaniach dorosłych, takich jak pogoń za władzą, bogactwem czy ciągłym pośpiechem.
Według mnie postawa Małego Księcia jest godna naśladowania. Zaimponowało mi, że zrozumiał, jak bardzo ważne w życiu są przyjaźń, miłość i odpowiedzialność za tych, których "oswoiliśmy". Cenię jego bujną wyobraźnię i zdolność dostrzegania piękna w prostych rzeczach, jak w baranku w pudełku czy słoniu połkniętym przez węża boa. Doceniam także jego odwagę w powrocie do Róży, mimo trudności i niepewności. Chłopiec miał wiele dobrych cech, za które bardzo go cenię i podziwiam.
