profil

Wyprawa, wędrówka, tułaczka... - podróż niejedno ma imię.

poleca 80% 720 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Świat jest tak duży, że nie sposób wiecznie przebywać w jednym miejscu. Otoczenie zmieniamy z różnych powodów i na różne okresy czasu. Nieraz niekoniecznie dobrowolnie, nieraz przez zwykły kaprys, który może być skutkiem filozofowania czy znużenia, ale tylko nielicznie na owy mogą sobie pozwolić. Bądź co bądź, wszyscy podróżujemy, bliżej lub dalej, rzadziej lub częściej, lecz, jak już wcześniej wspomniałam, określenie ‘podróż’ nie jest jednoznaczne. Wyprawa, wędrówka, tułaczka… – podróż niejedno ma imię.

Idealnym przykładem przymusowej podróży jest emigracja Polaków po klęsce powstania styczniowego w roku 1863. Spragnieni wolności obywatele, stawiający opór wrogowi, zostali skazani na bezpowrotny wyjazd z ukochanej ojczyzny. Podobnie jak Józek Skawiński – bohater „Latarnika” Henryka Sienkiewicza – musieli przez resztę życia tułać się po świecie by odnaleźć chociaż namiastkę imitacji ‘domu’, jakim była dla nich rodzinna ziemia. Taka podróż nie miała nic wspólnego z dzisiejszymi wakacyjnymi wyjazdami, mającymi na celu zwiedzenie obcych miejsc, albo poznanie dotąd niezgłębionych kultur przez teraźniejszych odkrywców amatorów, wielbiących Krzysztofa Kolumba, co i tak nie zmienia faktu, że była to podróż.
Natomiast Mały Książę Exuperego postanowił opuścić planetę B612, aby odnaleźć sens swego istnienia oraz miłości do Róży. Pragnął poprzez międzyplanetarną wędrówkę zrozumieć dorosłych, życie, pomedytować nad otaczającą go rzeczywistością. Odbył zupełnie inną podróż niż emigranci obarczeni niepowodzeniem powstania, albo Ferdynand Magellan – portugalski żeglarz, który postanowił opłynąć całą kulę ziemską, a nadal można określić ją tym niejednoznacznym słowem.
Warto również wspomnieć o pasterzu Santiago, wykreowanym przez brazylijskiego pisarza Paulo Coelho na potrzeby książki „Alchemik”. Santiago dla marzeń poświęcił cały swój dobytek, dotychczasową egzystencję bez żadnych problemów oraz opętańcze uczucie do córki jedno z jego klientów. Przemierzył długa drogę zanim osiągnął to, czego pragnął. Wielokrotnie lądował na bruku, ale się nie poddawał. Dlatego ostatecznie zdobył szczęście, a przygody, jakie napotkał, wzbogaciły jego biografie o mnóstwo wspomnień, zarówno miłych jak też przykrych, zabawnych anegdot czy przestróg dla młodszych pokoleń.

Podsumowując podróż niejedno ma imię. Określić nią można niemal każde przemieszczenie się każdego człowieka. Emigracja, wycieczka, tułaczka, albo wyprawa odkrywcza – to podróż. Nie zdajemy sobie nawet sprawy ile jest jej rodzajów. Zatem lepiej się dobrze zastanowić nad tą kwestią zanim zbytnio ograniczymy używania ów słowa, aby się publicznie nie ośmieszyć, ani nie wpaść w językowe tarapaty podczas pisania wypracowania egzaminacyjnego.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
8.4.2010 (16:29)

ta praca jest chaotyczna, w jednym argumencie są podane przykłady z historii i z literatury

14.9.2009 (09:52)

Hmn... nio bardzo fajnie napisane .. ;p

tylko ni wiem czy moge top przepisac ... ;p

Formy wypowiedzi