profil

Jezioro Aralskie

poleca 88% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Historia tragedii Morza Aralskiego sięga początku lat sześćdziesiątych. Wtedy to właśnie władze radzieckie postanowiły zwiększyć produkcję bawełny na pustynnych terenach Azji Środkowej. Ogromnym wysiłkiem zbudowano sieć kanałów irygacyjnych do których skierowano wodę z rzek Syr Daria i Amu Daria, które stanowiły główne źródło zasilające Aral.

Morze Aralskie to słone jezioro na terenie Kazachstanu i Uzbekistanu, na Nizinie Turańskiej. Jego powierzchnia wynosi obecnie 30 tys. km2 (i zmniejsza się), długość 428 km, szerokość 235 km, głębokość od 16 do 68 metrów. Zasolenie jeziora waha się w granicach od 10%o do 14%.

W ciągu 30 lat zwiększyło się ponad 2-krotnie stężenie soli w wodzie, zabijając ryby. Zależnie od siły wiatru, słony pył jest przenoszony na odległość 500 km, zagrażając leżącym wśród pustyni oazom. Nawiewana znad wyschniętego morza sól zawiera silnie trujące związki chemiczne spływające z pól bawełny, gdzie w pogoni za wydajnością bez umiaru stosowano nawozy sztuczne i herbicydy. Sól jest przyczyną alarmującej zapadalności na anemię, raka i choroby układu oddechowego.
W południowej delcie w Nukus (Uzbekistan) nastąpił wzrost liczby narodzin "gigantycznych dzieci", ważących w chwili narodzin ponad 4,5 kilograma. W niektórych regionach, po przebadaniu mleka matek, okazało się ono toksyczne. W dodatku nastąpiły duże zmiany klimatyczne, temperatury latem i zimą stały się bardziej ekstremalne. Na terenach dotkniętych katastrofą mieszka ok. 3,3 mln ludzi.

Od początku lat 60. desykacja (wysuszanie) Morza Aralskiego postępowała tak dramatycznie, że to czwarte co do wielkości jezioro na świecie spadło na ósmą pozycję. Jednym z najsilniej irygowanych (nawadnianych) terenów jest delta Amu Darii (na południu Morza Aralskiego).
Irygowany teren rozciąga się w przybliżeniu na 28 000 km2. Jest on w większości zagospodarowany na uprawę bawełny i ryżu. zapotrzebowanie na wodę na użytek rolnictwa oczywiście wzrastał z upływem czasu i dopływ wody z dwóch wspomnianych rzek spadł z początkowych 60 km3 do 1/7 tej wartości, i to tylko w okresie dużych opadów, które przecież zdarzają się tu bardzo rzadko. Od czasu decyzji o znacznym zwiększeniu irygacji okolicznych terenów, powierzchnia jeziora zmniejszyła się z 69 do 30 tys. km2. I dalej się kurczy. Z obliczeń naukowców poczynionych na podstawie zdjęć satelitarnych wynika, że do 2000 roku Morze Aralskie będzie mniejsze o 2/3 swojej pierwotnej powierzchni.

W Związku Radzieckim problem Morza Aralskiego nigdy oficjalnie nie zaistniał. Informacje przesyłane do władz centralnych były lekceważone. Jedynym zauważalnym dla nich kłopotem wiążącym się z wysychaniem Aralu była konieczność likwidacji coraz to następnych, licznych w tym rejonie, partyjnych ośrodków wypoczynkowych, bo brzeg morza coraz bardziej się oddalał. Dziś już wszystkim wiadomo, że wysychanie Aralu jest jedną z największych katastrof ekologicznych w tamtym regionie. Są nawet tacy, którzy porównują jej rozmiary do katastrofy czernobylskiej.

Ludzi mieszkających w okolicach Morza Aralskiego dotknął nie tylko problem skażenia środowiska. Drugim, ale nie mniej dramatycznym, problemem jest znikanie miejsc pracy. Porty będące jeszcze ćwierć wieku temu ośrodkami przemysłu rybackiego przeistoczyły się w miasta-widma. Od niektórych z nich morze oddaliło się o ponad 100 kilometrów. Do zakładu w Mujnak, produkującego konserwy rybne, surowiec dowozi się znad oceanu przez port w Murmańsku.

Wzdłuż byłej linii brzegowej zaczęła się akumulować sól w wyniku procesu ewaporacji (parowania). Silne północno-wschodnie wiatry przenoszą sól na nawodnione pola na południu. W dodatku północna część delty Amu Darii była kiedyś ważnym ekosystemem, z dużą różnorodnością flory i fauny. Wzrost zasolenia i kurczenie się obszaru wód doprowadziło do poważnej degradacji tych terenów. W dodatku wydajność pól uprawnych znacznie spadła w wyniku wtórnego zasolenia będącego rezultatem zasolenia wód gruntowych i gleby.

Nowe rządy Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu uznają, że nie stworzyli hydrokryzysu w tym regionie, a zatem nie wstydzą się szukać pomocy w rozwiązaniu tego problemu. Liczą na pomoc Zachodu, ze względu na możliwości technologiczne i źródła finansowe. Jedyna nadzieja dla Morza Aralskiego to fakt, że Bank Światowy obiecał do 2000 roku przeznaczyć 380 mln.$ na likwidację skutków desykacji tego akwenu. Bez interwencji ekologów, Morze Aralskie zniknie do 2020 roku.

Podoba się? Tak Nie
Sprawdzone hasła:

Czas czytania: 3 minuty