Nie pamiętasz hasła?Hasło? Kliknij tutaj
Czwartek, 17 sierpnia 1891 r. Dzisiaj siedziałem i rozmyślałem nad sprawą. Aż nagle pod moim oknem odezwała się katarynka! Coś nieprawdopodobnego!! Rozumiem to, gdyby katarynka był włoska z przyjemnymi tonami fletowymi, grająca ładne kawałki!...
W mojej ocenie pan Tomasz bohater noweli Bolesława Prusa ''Katarynka'' był osobą dobrą, uprzejmą i bezinteresowną. Pomagał wszystkim jak tylko mógł. Jego słabością były katarynki , gdyż nią znosił ich
Odwołaj się do haseł pozytywistów polskich.Zanim zacznę porównywac narratora z "Kamizelki"do Pana Tomasza z " Katarynki " pokrótce przedstawię fabuły obu wspomnianych przeze mnie
momentu mężczyzna zezwolił na ich wpuszczanie, aby móc dawać dziecku szczęście. Mecenas był szanowanym człowiekiem, choć byli i tacy, którzy uważali go za dziwaka. Mimo przywyknięcia pana Tomasza do
życzliwość do ludzi. Zawsze był bardzo rozmowny. Z ludźmi rozmawiał na różne tematy. Nie znosił katarynek. Zmieniło to się jednak, gdy do kamienicy pana Tomasz przybyła niewidoma dziewczynka. Pan
jarmarcznej muzyki. Pewnego dnia ktoś złośliwy wysłał mecenasowi dwóch kataryniarzy pod okno. Pana Tomasza to tak zdenerwowało, że rozstrzygnął to sąd honorowy. Zdesperowany adwokat zapłacił stróżowi, żeby