profil

Księga Koheleta - opracowanie

drukuj
poleca 90% 103 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Geneza utworu
Księga Koheleta, obok Księgi Hioba, zaliczana jest do tekstów mądrościowych, inaczej dydaktycznych, Starego Testamentu. Analizy językowe wykazały, że powstała najprawdopodobniej pod koniec III lub na początku II wieku p.n.e. w kręgach związanych ze Świątynią Jerozolimską.

Znaczenie tytułu
Kohelet nie jest imieniem własnym, ale oznacza funkcję lub urząd mędrca przemawiającego podczas zebrań. Inna nazwa księgi to Księga Eklezjastesa. Jakub Wujek, a za nim wiele lat później Czesław Miłosz, użył polskiego wyrazu „kaznodzieja”. Początkowo jednak mylnie przypisywano autorstwo królowi Salomonowi. Zresztą tym imieniem posłużył się anonimowy autor. Było to zgodne z ówczesnym obyczajem, gdyż nadawało księdze znacznie większej powagi, a imię najmądrzejszego z królów było formą podparcia się autorytetem. To, co opowiada Kohelet, w dużej mierze może być zbieżne z przemyśleniami króla Salomona, a więc zgodnie z kryteriami współczesnej poetyki tekst ten zbliża się do liryki maski, czyli wcielania się podmiotu lirycznego w jakąś osobowość.

Problematyka


Marność
Już na początku pierwszego rozdziału Kohelet mówi: „Marność nad marnościami – wszystko marność”. Ten słynny cytat funkcjonuje również w kulturze w wersji łacińskiej: „vanitas vanitatum et omnia vanitas”. „Marność” to, jak podaje Słownik języka polskiego PWN: bezcelowość, nietrwałość lub znikomość czegoś. Marność odnosi się do rzeczy przemijających, pozbawionych wartości. Nie bez powodu „marność” to słowo kluczowe dla zrozumienia postawy życiowej i filozofii Koheleta. Marnością nazywa on wszystko, co dzieje się na ziemi. Życie człowieka powinno sprowadzać się do czynienia dobra oraz trwogi przed Bogiem i Jego Sądem Ostatecznym.

Czas i jego powtarzalność
Czas w rozumieniu Koheleta jest kołem i świadczą o tym np. słowa: „pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi” oraz „słońce wschodzi i zachodzi”. Wszystkie sprawy pod niebem są powtarzalne. Anna Kamieńska w Twarzach Księgi zwraca uwagę, że w przypadku tej księgi możemy mówić o nieuchwytności teraźniejszości, ponieważ wszystko na świecie jest takie samo. To, co było, jest w tej chwili i będzie w przyszłości, a to, co jest obecnie, już było. W świecie nie pojawia się więc nic nowego. Mówią o tym słowa: „To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie: więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem”. Przyroda również jest jak najbardziej przewidywalna. Świat rodzi się w pewnym cyklu, zgodnie z porządkiem wszystko umiera, ale też rodzi się znowu. Zagadnienie czasu najpełniej jest rozwijane w rozdziale trzecim. Już pierwsze słowa: „Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszelkie sprawy pod niebem”, wprowadzają nastrój spokoju, ale też ładu i porządku, stałości i pewności. Rozdział zbudowany jest z szeregu antonimicznych wyliczeń, które wskazywać mają na to, iż życie człowieka składa się z przeciwieństw, np. jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu. Jednocześnie wyliczenia te sugerują czytelnikowi, że człowiek wierzący powinien być wdzięczny Bogu za ową różnorodność. Czas życia człowieka jest więc wypełniony i bogaty. Tym samym Bóg pozwala człowiekowi nieustannie doświadczać, przeżywać.

Trud człowieka
Kohelet, już w pierwszym rozdziale, zadaje pytanie: „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?”. I odpowiada na to pytanie: „Widziałem wszelkie sprawy, jakie się dzieją pod słońcem. A oto wszystko to marność i pogoń za wiatrem”. Zresztą sam Kohelet w rozdziale drugim przedstawia się jako człowiek, który doświadczał radości i zażywał szczęścia. Wspomina o tym, że dokonał wielkich dzieł. Głównie wiązały się one z gromadzeniem dóbr materialnych. Kohelet zbudował dom, zasadził winnice, założył parki i ogrody, nasadził drzew owocowych, miał niewolników oraz wielkie stada bydła i owiec. Sporo czasu zajęło mu także gromadzenie srebra i złota. Po trudzie, który związany był ze zdobywaniem tego wszystkiego, Kohelet stwierdził, że dobra materialne nie dają człowiekowi szczęścia, nie ma z nich żadnego pożytku pod słońcem. Pożytku nie ma także z mądrości, ponieważ los głupca jest dokładnie taki sam, jak los mędrca. Obaj muszą stanąć przed obliczem Pana. Człowiek może dzięki Niemu osiągnąć jakieś szczęście, bo jeżeli jest miły Bogu, ten daje mu mądrość i wiedzę, i radość. Grzesznicy natomiast otrzymują trud i życie pełne kłopotów.

Bóg i człowiek
Relacja Boga z człowiekiem w Księdze Koheleta jest dokładnie taka sama, jak w innych księgach starotestamentowych. Człowiek, podobnie jak wszystko na świecie, jest marnością i stoi na ziemi. Bóg natomiast patrzy na człowieka z niebios, z góry. Jego potęga, moc i chwała są niezmierzone. Wszystko Mu podlega, bo jest Ojcem, który, kiedy trzeba, troszczy się o swe dzieci, ale potrafi również być srogi i surowy. W piątym rozdziale Kohelet przestrzega, by niezbyt pochopnie, a może nawet powściągliwie, zwracać się do Boga. Świadczą o tym słowa: „Nie bądź pochopny w słowach, a serce twe niechaj nie będzie skore, by wypowiedzieć słowo przed obliczem Boga, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi!”. Miejsce Boga i człowieka jest więc precyzyjnie określone. Kohelet przestrzega także, by zawsze być wobec Boga szczerym, uczciwym i dotrzymywać wszelkich obietnic. Bóg gniewa się, gdy człowiek kłamie albo nie dotrzymuje słowa. Wszystko, co człowiek dostaje i z czego może korzystać, jest wynikiem Bożej łaski, jest Bożym darem. Podobnie możemy rozpatrywać ludzkie życie, ponieważ dni człowieka są policzone, a Bóg ich człowiekowi niejako użycza. Bóg pozwala również na to, by człowiek korzystał z bogactw, skarbów i sławy, a ponieważ zawsze pragnie dla niego dobra, stara się, by mu niczego w życiu nie brakowało. Zachowanie człowieka może łączyć się z grzechem np. wtedy, kiedy pragnie więcej, niż Bóg mu daje, gdy zawłaszcza dobra, które mu się nie należą. Kohelet mówi, że wtedy dusza człowieka nie nasyca się dobrem, a życie staje się bardziej marne. W rozdziale siódmym autor zaleca człowiekowi zachowanie powagi, gdyż z nią właśnie łączy mądrość. Źródeł mądrości upatruje w smutku, żałobie, śmierci. Wielokrotnie Kohelet przypomina o upływającym czasie, krótkości życia i czekającym człowieka Sądzie Ostatecznym. Człowiek nie ma władzy nad śmiercią i nie może przewidzieć, jak zakończy się jego życie. Zdając sobie jednak sprawę, iż te dwie rzeczy nad nim ciążą, może żyć pobożnie i uczciwie. Takie życie to wyłącznie wypełnianie boskich rozkazów i nakazów oraz podziwianie dzieł Bożych. Najdobitniej mówi o tym Epilog:

„Ponadto, mój synu, przyjmij przestrogę:
Pisaniu wielu ksiąg nie ma końca,
a wiele nauki utrudza ciało.
Koniec mowy. Wszystkiego tego wysłuchawszy:
Boga się bój
i przykazań Jego przestrzegaj,
bo cały w tym człowiek!
Bóg bowiem każdą sprawę wezwie na sąd,
wszystko, choć ukryte: czy dobre było, czy złe”.

Mądrość
Mądrość w rozumieniu Koheleta jest marnością, jak wszystko inne na świecie. Jednak mądrości poświęca Kohelet sporo miejsca w swoich rozważaniach. Mędrcowi towarzyszy zawsze powaga. Mędrzec nie popada w gniew i cieszy się życiem, ponieważ mądrość czyni go silniejszym od innych ludzi. Jednocześnie Kohelet ostrzega, by mędrzec nie uważał się za zbyt mądrego, nie popadał w pychę i przesadę. Są to grzechy, które zostaną rozliczone podczas Sądu Ostatecznego. Mędrcy także podlegają Boskim prawom i nakazom, choć poznają znaczenie wszystkich rzeczy i stają się niejako Boskimi wybrańcami. Nie zmienia to jednak faktu, że ludzie bardziej cenią siłę, choć powinni doceniać mądrość. Wielokrotnie Kohelet podkreśla, że mądrość stoi znacznie wyżej w hierarchii świata niż głupota. Szczególnie widać to w rozdziale dziewiątym:

„Spokojne słowa mędrców więcej znaczą
niż krzyk panującego wśród głupców. (…)
Lepsza jest mądrość od narzędzi wojennych,
lecz jeden grzesznik popsuć może wiele dobrego.
Serce mędrca zwraca się ku prawej stronie,
a serce głupca ku lewej.
Nawet gdy głupiec idzie drogą, brakuje mu rozwagi
i mówi o każdym: «To głupiec»”.

Filozofia, śmierć i pesymizm
Śmierć jest jedynym pewnym wydarzeniem w życiu człowieka. Kohelet twierdzi wręcz, że życie można pojmować jako drogę do śmierci. Śmiertelność jest zresztą tą cechą, która odróżnia Boga od człowieka. Śmierci samej w sobie nie należy się bać. Należy czuć jednak strach przed Sądem Ostatecznym, gdyż Pan jest srogi, surowy i sprawiedliwy. Filozofia Koheleta opiera się więc na pojmowaniu życia jako nieustannej wędrówki ku śmierci, ponieważ człowiek nie może oprzeć się upływowi czasu czy woli Boga. Błędnie jednak nazywa się czasem Koheleta pesymistą. Z samego stwierdzenia, że życie człowieka kończy się śmiercią, nie wypływa pesymizm czy nihilizm. Momentami nawet wydaje się, że Kohelet jest umiarkowanym optymistą. Jeżeli bowiem człowiek przestrzega boskich praw i zasad, Bóg czyni jego życie szczęśliwym. W rozdziale dziewiątym zachęca do korzystania z życia, czerpania radości z tego, co człowiekowi daje Bóg; „Nuże więc! W weselu chleb swój spożywaj i w radości pij swoje wino! Bo już ma upodobanie Bóg w twoich czynach. Każdego czasu niech szaty twe będą białe, olejku też niechaj na głowę twoją nie zabraknie! Używaj życia z niewiastą, którąś ukochał, po wszystkie dni marnego twego życia, których ci [Bóg] użyczył pod słońcem”. Słowa te, w zasadzie, niezwykle podobne są do poglądów starożytnych filozofów – stoików i epikurejczyków. Zachowanie spokoju, przy jednoczesnym umiarkowanym czerpaniu radości ze spraw codziennych, łączy te światopoglądy. Naturalnie nie oznacza to, że Kohelet znał poglądy starożytnych Greków. Świadczy to jedynie o tym, że w różnych szerokościach geograficznych pojawiają się podobne myśli, poglądy, zdania.

Gatunek literacki
Księgę Koheleta można nazwać traktatem filozoficznym. Ma on dość rozbudowaną formę. Przypomina obszerną rozprawę o charakterze filozoficznym. Nie można jednak nie zauważyć, że w dwunastu rozdziałach księgi panuje pewien chaos. Kohelet kilkakrotnie powraca do tych samych wątków i motywów, powtarza te same myśli, nie porządkując ich i nie dokonując gradacji. Czasami czytelnik ma wrażenie, że pojawiające się myśli są po prostu przypadkowe. Z pewnością utrudnia to podążanie za myślą autora. Nie można jednak nie docenić tego, że traktat ten stanowi sumę filozoficznych przemyśleń czasów, w których żył Kohelet.
Warto również zwrócić uwagę na poetycki charakter rozprawy Koheleta, który najprawdopodobniej był nie tylko mędrcem, ale też człowiekiem wykształconym i być może poetą. Do najciekawszych należą:
paralelizmy składniowe:
„Biada ci, kraju, którego królem jest prostak
i gdzie książęta już z rana ucztują!
Szczęśliwyś, kraju, którego król ze szlachetnie urodzonych pochodzi,
i gdzie książęta w czasie właściwym ucztują,
na sposób męski, bez uprawiania pijaństwa”.

anafory:
„zanim zaćmi się słońce i światło,
i księżyc, i gwiazdy,
i chmury powrócą po deszczu;
w czasie, gdy trząść się będą stróże domu,
i uginać się będą silni mężowie,
i będą ustawały [kobiety] mielące, bo ich ubędzie,
i zaćmią się patrzące w oknach”

pytania retoryczne:
„Bo czegoż jeszcze dokonać może człowiek,
który nastąpi po królu,
nad to, czego on już dokonał?”

„(…) czyż nie umiera mędrzec tak samo jak i głupiec?”.

Kontynuacje i nawiązania


Literatura:
Daniel Naborowski Marność, Krótkość żywota
William Szekspir Hamlet
Stanisław Barańczak Chirurgiczna precyzja

Malarstwo:
Pieter Claesz Vanitas – martwa natura (1625)
Pieter Claesz Martwa natura wanitatywna (1630)
Adriaen van Utrecht Martwa natura wanitatywna z bukietem i czaszką (ok. 1642)
Georges de La Tour Maria Magdalena pokutująca (ok. 1640)
Philippe de Champaigne Vanitas (ok. 1671)

Data dodania: 2019-09-09


Polecasz? Tak Nie
Księga Koheleta