profil

Charakterystyka Kazimierza Daszewskiego

Ostatnia aktualizacja: 2024-09-09
poleca 85% 4147 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Kazimierz Daszewski – jedna z głównych postaci książki Arkadego Fiedlera „Dywizjon 303”. Był podporucznikiem w tym słynnym polskim dywizjonie myśliwskim walczącym w Bitwie o Anglię. Ludzie uważali go za osobę tajemniczą, skrytą i nieśmiałą. Jednak byli w błędzie. „Długi Joe”, bo tak nazywali go koledzy, udowodnił swoją odwagę i siłę w wielu sytuacjach, m.in. w pewnym incydencie, kiedy uderzył w szczękę marynarza, który próbował odbić mu dziewczynę.

Joe zyskał uznanie swoich towarzyszy, wykazując się nie tylko siłą, ale także rozsądkiem. Podczas jednej z akcji został trafiony przez Messerschmitta. W kabinie jego samolotu rozległ się huk, a odłamki wyrwały mu kawały mięsa z uda, biodra i ramienia, powodując paraliż prawej strony ciała. Dodatkowo glikol wylał się na jego twarz, poparzył ją, a kabina wypełniła się dymem. Mimo ogromnego bólu Daszewski wyskoczył z samolotu. Wykazał się rozsądkiem, nie otwierając od razu spadochronu, wiedząc, że jeśli to zrobi, zostanie zestrzelony przez wroga. Leciał do góry twarzą, plecami do dołu, nie wiedząc, jak blisko znajduje się ziemi.

W końcu zdecydował się otworzyć spadochron, ale nie mógł dosięgnąć rękojeści z powodu paraliżu prawej strony ciała. Udało mu się to dopiero lewą ręką. Wiatr zniósł go nad brzeg rzeki, gdzie pomocy udzielili mu okoliczni mieszkańcy i ambulans. Po trzech i pół miesiącach rekonwalescencji w szpitalu Daszewski wrócił do Dywizjonu 303.

Moim zdaniem Kazimierz Daszewski jest wzorem do naśladowania, ponieważ w sytuacji, która wielu ludzi doprowadziłaby do załamania z bólu i strachu, on wykazał się odwagą, sprytem, rozsądkiem, a przede wszystkim niesamowitą siłą ducha.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie

Czas czytania: 1 minuta