profil

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje

poleca 84% 1122 głosów

Aleksander Fredro

Myślę, że każdy człowiek woli żyć w zgodzie z rodziną, przyjaciółmi czy sąsiadami. Bardzo trafnie przedstawia ten problem polskie przysłowie, że "zgoda buduje niezgoda rujnuje". Ukazuje ono wartość zgody i przyjaźni wobec zła i kłótni.

Z pewnością mogę potwierdzić istnienie tej tezy w literaturze, filmie czy rzeczywistości. Przykładem może być znakomita komedia Aleksandra Fredry pt. "Zemsta". Doskonale opisany jest w książce spór pomiędzy dwoma sąsiadami - Rejentem Milczkiem i Cześnikiem Maciejem Raptusiewiczem. Przyczyną jest banalna kłótnia o mur dzielący ich, która przeobraża się w małą wojnę domową. Akcja toczy się w bardzo wesoły i śmieszny sposób, idealnie podkreśla kontrast charakterów sąsiadów, którzy za wszelką cenę chcą postawić na swoim. Punktem kulminacyjnym komedii jest ślub potomków obu rodów, który sprawia, że dwaj nienawidzący się mężczyźni podali sobie rękę na zgodę.

Nie mam wątpliwości, że kolejnym potwierdzeniem tej tezy jest polska komedia "Sami swoi". Problemem większości Polaków jest typowe zachowanie - "sąsiad sąsiadowi wilkiem", które po części wywołane jest zwykłą zazdrością. W rewelacyjny sposób zostało to ujęte w tym filmie. Niektórzy ludzie chorobliwie zazdroszczą dóbr materialnych czy jakichkolwiek osiągnięć osobie mieszkającej obok, "przez płot". Aczkolwiek są jeszcze ludzie uprzejmi i serdeczni, którzy mają dobre i pozytywne stosunki ze swoimi sąsiadami.

Następnym przykładem jest książka, a zarazem lektura pt. "Romeo i Julia". Ta tragedia przeprowadza po mistrzowsku studium nienawiści i miłości. Szekspir przypomina, że nienawiść jest niszcząca - nie da się z nią wygrać, ale można ją przezwyciężyć przebaczając i jednając się z przeciwnikiem. Nienawiść, dzieląca skłócone rodziny jest przyczyną wszelkiego zła. Zadawnione urazy rodowe stanowią dla Romea i Julii przeszkodę nie do pokonania. Zakochani zmuszeni są działać potajemnie, co sprowadza się do tragicznego finału, jakim jest śmierć kochanków.

W rzeczywistości również istnieją dowody na potwierdzenie mojej tezy. Myślę, że najlepszym tego przykładem są konflikty w Afganistanie czy Iraku. Zastanawiam się, czy jest to wojna o pokój, czy o pieniądze? Czy pomogły nam w czymś? Czy przyniosły one coś dobrego dla ludzkości? Jedynie tysiące ofiar, dorosłych, lecz i dzieci, oraz wielki ból, rozpacz i stratę ukochanych.

Moje rozważania byłyby niepełne, gdybym nie przytoczyła jeszcze jednego argumentu. Świat polityki. Politycy powinni troszczyć się o dobro naszego kraju i lepsze jutro, a tymczasem toczą ze sobą spory, które w niczym nam nie pomagają. Jeżeli ich współpraca wyglądałaby inaczej, to całe społeczeństwo byłoby zadowolone i dumne z rządów naszych polityków.

Mam nadzieję, że wszystkie przytoczone wyżej argumenty potwierdzają tezę, że "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje". Zatem pamiętajmy, każdy problem można rozwiązać w sposób zgodny i bezkonfliktowy.

Podoba się? Tak Nie
Komentarze (1) Brak komentarzy
5.5.2009 (15:23)

btw. dostałam za to 4

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 2 minuty