profil

List J.Kochanowskiego

poleca 85% 102 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Czarnolas, 15.IV.1579 r.
Droga Siostro!

Piszę, gdyż serce moje w rozpaczy tonie. Wczoraj mnie z moją najukochańszą dzieciną Orszulką, tą, która poetyckie serce oraz duszę miała, śmierć rozdzieliła. Cały dzień wczorajszy czuwałem przy jej słabnącym i maleńkim ciele. Patrzyłem bezradny jak dziecię me z wolna umiera, jak kończy swój krótki żywot. Czułem jakby jakiś sztylet, ostry niezwykle, całego mnie ciął, czułem potężny, niemal namacalny ból. Miałem ochotę niczym bestia wyć, jednak głos ugrzązł mi gardle. Otworzyłem usta, lecz nie byłem w stanie wydobyć żadnego słowa. Wyłem wtedy w duszy, w środku. Wyję do tej pory. A po co mi one, bez słowika mojego? Piosenki które układała, nuciła radośnie całymi dniami. Teraz głucha cisza dookoła mnie się rozlega. Doprowadza mnie ona do obłędu. Oczami wyobraźni widzę dziecinę swą najcudowniejszą w sukieneczce pląsającą beztrosko po domu naszym. Jakiż to nieopisany ból! Jakaż to żałość wiedzieć, że wszystko minęło i nigdy nie powróci! Ponadto ja, niczym jakiś głupiec, wciąż darmo swej uciechy upatruję. Ma żona, Dorota, szlocha nieustannie. Zadajemy sobie setki pytań, odpowiedzi pozbawionych. Nie potrafimy, nie chcemy myśleć o niczym innym. Przeżywam piekło na ziemi, miotany rozpaczą. Nie jestem w stanie pocieszyć Doroty. W naszym dworze pogrążonym w żałobie, każdy cierpi samotnie.

Na kartę skropioną rzęsiście łzami mymi, żal swój przelewam w postaci trenów, na wieczną pamiątkę. Piszę to dla niej. Dla mej Orszuli. Gdy przyjdzie mi dołączyć do niej, pogłaskać po anielskich włosach, z sukieneczki śnieżnobiałej paprochy nieistniejące strzepywać, podaruję jej je. Albo nie! Zostawię je tu, pośród żywych, by z pokolenia na pokolenie przechodziłyby nikt nie potrafił zapomnieć o mej córce. Na wieczną pamiątkę!

Najgorsze dopiero nadejdzie. Czuję to dobrze. Elżbieto proszę Cię, powiadom siostry nasze i przybądźcie do Czarnolasu, by ukoić choćby na chwilę me cierpienia! Kto wie, co czeka mnie dnia jutrzejszego? Niemalże błagam was, przybądźcie najprędzej. Uciechę całemu dworu Czarnoleskiemu zrobicie, który stał się obrazem nędzy i rozpaczy.


Jan Kochanowski

Załączniki:
Podoba się? Tak Nie

Czas czytania: 2 minuty